matra29
28.04.06, 14:45
mam pytanie , moje dziecko w ciągu ostanieg czasu powarza mi że jest mu źle i
chciałby się NIE URODZIĆ, i nie chce żyć, wmurowało mnie, myślałam na
początku że to wynik tego że odmówiłam mu jakiejś jego prośby że cos chce a
ja mówie że nie i marudząc mówi ze ma dość mnie że mu czegoś tam zabroniłam,
ale to nie to.....
Wczoraj historia się potórzyła , leżymy sobie miło a on mi mówi że nie chce
mu sie żyć, że jest mu źle, mówie kubusiu dlaczego tak się czujesz co się
dzieje, a on że nie potrafi mi wytłumaczyć mówi żebym zamkneła oczy
pomyślała że jestem nim to może poczuje to co on, że w środku jego serca jest
mu zle, po co on się urodził , że chciałby zeby go nie było.
Jestem przerażona, czy to jest normalne????
KUba ma 6,5 roku jest jedynakiem, staramy sie z mężem żeby był zadowolony, i
szczęsliwy z życia , spełniamy często jego marzenia ma właściwie prawie
wszystko , nie wiem z czego to wynika i dlaczego mówi takie straszne rzeczy
niechęć życia u takiego małego dziecka które nie ma większych zmartwien
oprócz tego ze czasami nie dostanie czipsów itp
O CO TU CHODZI //