sikorkaptak 17.05.06, 19:22 jesteśmy w domu w czwartek była operacja i juz nas wypuscili wszystko dobrze u was też tak będzie)lekarze mówią że to prosta wada.pozdrawiam martynka jeszcze powolutku chodzi czasami trzeba ja ubezpieczac ale jest wesola a my razem z nią Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiajulk Re: jesteśmy już w domu po operacji asdII :))))) 17.05.06, 21:48 My również cieszymy się razem z Wami Rzeczywiście wszystko przebiegło wręcz ekspresowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak682 Re: jesteśmy już w domu po operacji asdII :))))) 17.05.06, 22:40 Sikorkoptak dajesz mi dużo otuchy tymi słowami bo to niestety wszystko przedemną .Wielkie dzięki! W czerwcu operacja. Gosia mama Anusi(ASD II) Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: jesteśmy już w domu po operacji asdII :))))) 17.05.06, 22:49 No widzisz, mówilam Ściskam Cię serdecznie, a Malutką ostrożnie Bardzo, bardzo się ciesze!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
majka96161 Re: jesteśmy już w domu po operacji asdII :))))) 18.05.06, 08:21 strasznie się cieszę że jesteś już po wszystkim, jest to dla mnie ogromne pocieszenie, ponieważ ja jade w poniedziałek na taka samą operacje. Napisz mi jeśli znajdziesz chwilkę czy dziecko odczuwa jakiś ból po wybudzeniu, czy płacze, czy rana na klatce piersiowej jest duża i jak o nią dbać. Całuje Was serdecznie. Życzę szybkiego powrotu do pełni sił. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorkaptak Re:do majka 18.05.06, 09:46 w czdz na szczęscie tylko 1dobe dziecko przebywa na intens.terapii gdzie nie można wchodzić na drugi dzien przewożą ją na tzw.separatki po dwie osoby na sali gdzie możesz byc dzień i noc z dzieckiem .w czwartek była o 8operacja tzn o 8 dali jej do pupci wlewkę tzw.głupiego jasia i minute po nim była usmiechnieta i rozanielona za chwile pojechała z siostrą i znami na operacje.o 12lekarze przyszli i opowiedzieli jak przeszła operacja potem pojechaliśmy ją zobaczyć była zaintubowana i miała 4godz spać jak byliśmy o 21 na intens.terapii to juz sama oddychała i pojękiwała wołająć mamam to było najg.bo nie można było wejśc bo gdyby sie weszło byłoby jeszcze gorzej ale lekarka nas uspokoiła bo pow.że mala nie odczuwa bólu i co jakis czas ma podawane leki uspokajające na szczęście na drugi dzień o 12 byłam juz z nia potem kolejno wyjmowali jej cewnik , dreny,elektrody podłączone do serca itd.teraz już bryka i łobuzuje jak masz jakies pytania to pisz na wszystkie chętnie odpowiem i sie nie martw lekarze mówią że na zachodzie wychodzi sie do domu po takiej operacji na 4dobę.martynce nie dali żadnej łaty w miejscu ubytku tylko zszyli bo ubytek mial podłuzny kształt.rana jest dość długa ale cieniutka na razie nic koło niej nie wolno robić w poniedzialek na kontrol.bedzie wszystko dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
aaparzoch1 Re: jesteśmy już w domu po operacji asdII :))))) 18.05.06, 09:46 Aneto Sikorko. Ciesze się razem z Wami. Zmiana tonu wypowiedzi Twoich postów, z panicznego lęku o zdrowie córeczki po szczęście, osobiście dopdaje mi sił. Że wszystko musi byc OK, nawet jeśli potrzebna jest ingerencja kardiochirurgiczna. Martynce życzę zdrówka i szybkiego powrotu do pełni sił. Ola, mama Radka Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: jesteśmy już w domu po operacji asdII :))))) 18.05.06, 11:28 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś