Dodaj do ulubionych

drugi etap

21.05.06, 18:02
witam, już niedługo jedziemy na II etap, nie wiem jak to wszystko ogarnę,
ciągle mam w głowie jak to będzie, jak się do tego przygotować tzn. co zabrać
dla Natalki, a co jest zbędne, mam nadzieję że teraz wrócimy szybciej do domu.
proszę napiszcie jak to wszystko wygląda, jak długo to trwa. my mamy być
przyjęci na oddział 5 czerwca, czy długo się czeka na operację?
z góry dziękuję
Monika mama Natalki (hlhs)
Obserwuj wątek
    • kamisa Re: drugi etap 21.05.06, 20:48
      oczekiwanie na kardiologii w prokocimiu trwa w zależności od liczby dzieci na
      intensywnej terapii kardiochirurgicnej, tam jest okrwślona ilośc łóżek, i stanu
      innych pacjentów, zazwycaj na dzień przed zabiegiem dowiesz się o tym, ale to
      się może zmienić w każdej chwili. nasz Bruno dosłownie został zdjęty ze stołu
      operacyjnego, po zaintubowaniu już i nieprzytomny, bo przywieziono dzieciaczka
      wymagającego natychmiastowej interwencjii.dopiero następnego dnia był operowany,
      z reguły operacje hlhs są jako pierwsze danego dnia,nie nastawiaj się na
      konkretny czas oczekiwania, może być tydzień, może mniej lub więcej, musicie
      mieć komplet wymaganych szczepień na żółtaczkę.
      po operacji jak wiesz dzieci się zbierają różnie, widziałąm takiego chłopaczka,
      który po 16 dniach wyszedł do domu,
      po zabiegu maluszki bardzo boli głowa,ze wzlędu na ciśnienie,nie bój się leków
      przeciwbólowych, my wyszliśmy po 3 tygodniach po zabiegu,potem już w domu
      leczyliśmy ranę która się rozpaprała,życzymy wam powodzenia, cierpliwości i
      trzymamy mocno kciuki, pozdrawiamy
      pytaj konkretnie,bo ja nie wiem, co może cię zainteresować.
    • kuba1206 Re: drugi etap 22.05.06, 06:51
      my w szpitl na VI oddz. czekaliśmy - tak mozna powiedzieć 10 dni.

      ale po operacji u nas się niestety wlekło.
      wyszlismy z intens. po 60 dniach a w 2 tyg. później Antek był w domu.

      Nie nastawiaj się, ja nastawiłam sie że bedzie szybko, szybko i niestety bardzo
      się rozczarowałam, ale liczy sie efekt końcowy wink))))
      tez widziałam chłopaca co 2 tyg. po zbiegu poszedł do domu wink ale niestety
      było to jedyne dziecko, które w tym czasie tak szybko wróciło do formy.

      życzymy WAM powodzenia!!! (i cierpliwości)
      • monianar Re: drugi etap 22.05.06, 08:30
        my po pierwszym etapie wyszlismy po 3 miesiącach, więc wiem coś o ciągłym
        czekaniu na lepsze jutro, ale i tak mam cichą nadzieję że teraZ PóJDZIE SZYBCIEJ!!!
        chciałam się dowiedzieć jak jest na ODDZ. VI, czy można zostać z dzieckiem na
        noc? czy też jest tak gorąco jak na ODDZ. VIII, bo tam był skwar nie do
        wytrzymania!!
        więc jakie ubranka wziąć dla małej??
        pozdr
        Monika mama Natalki
        • kamisa Re: drugi etap 22.05.06, 22:12
          na 6 oddziale można już na noc zostawać z dzieckiem,wiem jak jest tam w lecie,
          gorąco,weż lekkie ubranka i na noc coś cieplejszego, bo wieje od okien.
          • monianar Re: drugi etap 23.05.06, 13:10
            dzięki za tą wiadomość, bo strasznie się balam że Natalka będzie w nocy płakała,
            ona się budzi jeszcze o trzeciej na jedzenie i rano wstaje o szóstej, więc już
            mi lżej na duszy!!!! chyba bym umarła zostawiając ją na noc samą!!
            pozdr
            Monika mama Natalki (hlhs)
    • basikrzy Re: drugi etap 22.05.06, 11:39
      ja mam nie najlepsze wspomnienia z szóstki, nie można było zostawać na noc, a
      mój synek był bardzo słaby (miał mocno zwężone obie tętnice płucne) i po
      przyjściu na oddział zaraz podłączyli mu tlen, upały były straszliwe (byliśmy
      na szóstce na początku lipca i po południu termometr na sali pokazywał ponad 30
      st. C, raz było 33 stopnie - tam są ogromne okna, a klimatyzacja działa słabo i
      tylko na korytarzu),
      szóstka jest połączona z siódemką (O płucny), więc lepiej być ostrożnym, żeby
      czegoś nie złapać, bo wtedy trzeba dłużej czekać w kolejce lecząc infekcję,
      czasem czeka się 2 tygodnie lub dłużej (podejmują decyzję o kolejności na
      kominku),
      my czekaliśmy 6 dni, bo stan był kiepski,
      nastawiałam się na długi pobyt (po pierwszym etapie wyszliśmy po 4-ech
      miesiącach), więc miałam miłą niespodziankę - wróciliśmy do domu po 17-u dniach
      od operacji, a nasze dziecko odżyło i nabrało sił,
      nie słuchajcie strasznych opowieści, które krążą po szóstce i bądźcie dobrej
      myśli, życzę Wam prędkiego i szczęśliwego powrotu do domu
      Baśka mama Bartka HLHS
    • asiap9 Re: drugi etap 24.05.06, 20:56
      Witam ja z ernestem bylam na 6 dzien i noc po tygodniu mial operacje poszlo
      rewelacyjnie n po pierwszej dobie go odlaczyli od respiratora po 2 dobie trafil
      na 10 a po tygodniu wyszlismy do domu .Bardzo sie cieszylam z tego bo nie mam
      milych doswiadczen z pierwszego etapu gdzie wyszlismy dopiero po 2
      miesiacach.Zycze powodzenia i szybkiego powrotu spowrotem do domku mama asia
      • agata_k9 Re: drugi etap 24.05.06, 21:36
        witam. my właśnie dziś wyszliśmy z 6 i jeśi chodzi o tamtejsze warunki , to
        mogę Wam powiedziec, że jest już założona klimatyzacja, więc dzeci mają
        wreszcie szanse normalnie funkcjonować, i na noc oczywiście mozna zostawać.

        Agata, mama Mateuszka (hlhs)
        • izakam51 Re: drugi etap 25.05.06, 22:17
          My własnie dzisiaj wrócilismy z VI, moim zdaniem wiele zmieniło sie na lepsze,
          mozna zostać z dzieckiem na noc, w pewnym sensie VI jest oddzielona od VII, bo
          załozone są nowe drzwi z obydwu stron,choć stołówka nadal jest wspólna. w
          salach jest gorąco zwłaszcza po południu gdy do sal wchodzi słońce, nocami
          chłodno. Z tego co wiem obecnie jest bardzo dużo dzieci na IT, więc na planowe
          zabiegi trzeba czekać, nawet cewnikowania są przekładane.Jest tez sporo
          noworodków, które idą w pierwszej kolejności.
          Iza
          • monianar Re: drugi etap 28.05.06, 15:45
            skoro można nocować z dzieckiem to czy są może jakieś fotele czy tylko
            taborety??? czy trzeba mieć swój fotel składany?? słyszałam że po nocy trzeba
            go "gdzieś" wynieść poza oddział, czy to prawda??

            Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka