piekielna24
05.06.06, 08:17
Dosłownie czterech lekarzy badało i osłuchiwało moje dzicko, które już dwa
tygodnie ma gorączke 38 stopni. Nikt nie wiedzial co to jest, wykluczyli
niemal wszystko. Były badania krwi, moczu, kału, osłuchiwanie przez
specjalistów czy to oby nie oskrzela nie płuca. Normalnie to nic jej nie
jest, mówili lekarze, ale te leukocyty we krwi wskazywały jednak stan
zapalny, ale gdzie??? Normalnie nie wiedzili o co chodzi, więc zostawili nas
w szpitalu. W niedziele rano przyszedł pan doktor, lat nie wiem, chyba z 80,
starszy pan, zlecił zdjęcie klatki piersiowej no i znalazł przyczynę -
zapalenie płuc. Dziwna sprawa, zero kaszlu, bez kataru, tylko gorączka.
Najważniejsze ze juz wiemy co leczyć, no i zostanie córcia w szpitalu 8 dni
jeszcze.