U nas nowość - Maciek zaczął wreszcie sam się obracać w tę i z powrotem,
obraca się na brzuch i próbuje podciągnąć nogi pod pupę. Przetacza się prawie
po całym łóżku w ten sposób, a ja estem pod wrażeniem, bo ma 2 lata i parę
miesięcy i na pewne rzeczy czas najwyższy, a ja myślałam, że to nigdy nie
nastąpi

)))
Tak więc teraz nie mogę już zostawiać go samego na łóżku, raz ledwo zdązyłam,
bo nogi już wisiały nad podłogą tylko jeszcze tułów jakoś go trzymał

Za to przestał mówić 'mama', qrcze, czy zawsze musi być coś za coś ? ;/
a co u Was ? odezwijcie się