magdamojzyk
10.08.06, 08:28
Mój 3,5 letni synek od paru dni narzeka na ból brzuszka, w pierwszy dzien
płakał prze prawie 2 godziny bo miał takie skurczowe bóle brzucha, potem
wspominał tylko sporadycznie 1 -3 razy dziennie "brzuszek mnie boli" i
koniec. W niedziele zwymiotował cały obiad a potem co jakis czas miał
nudnosci i chciał wymiotować. W poniedziałek byłam z nim u lekarza co prawda
nie dał się zbadać i dostał espumisan i enterol. Teraz co jakis czas tylko
mówi brzuszek mnie boli ale nie łapie sie za niego ani nic tylko bawi sie
dalej, natomiast jak ma isc spac natychmiast dostaje bóli.
Jednego dnia jak płakał z bólu nie połozyłam go spac i natychmiast "ozdrowiał"
wtedy byłam przekonana że "gra" i wymusza na mnie nie spanie. Natomaist
wczoraj stekał wieczorem i zwątpiłam bo sam poszedł spać i po pól godziny
zasnął. Co ciekawe w nocy nie narzeka, apetyt ma nawet niezły a ja jestem
cała głupia co to moze byc. Czy udaje czy jednak cos go meczy a moze jakis
badania, tylko nie mam pojecia jakie. morfologie i usg brzucha miał 4 m-ce
temu z powodu cały czas powiekszonych wezłow.
Moze ktos mi pomoze i ma podobne doswiadczenia
Magda Szymon(10) Maciej(3,5) i Maluszek ~09.11.2006