Dodaj do ulubionych

Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !!

19.10.06, 21:10
Czy ktos moze leczyl ta bakerie ? Nasz synek mial 10 do 3 , traz 10 do 4 i
lekarz zalecil badania usg - zeby wykluczyc wade ukladu moczowego ?
Czy to bardzo prawodopodbne ze ta bakteria w moczu wskazuje na wade ?
Synek ma 15 mies. Jak byl malutki to mial ze dwa , trzy razy coli 10 do 5 ,
ale odkad skonczyl 6 m-cy nie ma coli i teraz tez nie. Pisze troche
chaotycznie ale przestraszyl mnie ten lekarz i zanim nie zrobie USG nie
zaznam spokoju. Poza tym slyszalam ze bardzo trudno pozbyc sie tej
bakterii.Pomocy !
Obserwuj wątek
    • julamimi Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 09:22
      to nie tak, ze akurat ta bakteria wkazuje na wade ukladu moczowego. Z tego co
      piszesz, wielokrotnie przechodziliscie zakazenia ukladu moczowego (zum), co
      faktycznie powinno byc zdiagnozowane pod katem wady. Usg powinno byc zlecone
      nie dalej niz po drugim ZUM-ie.

      Badanie ogolne moczu tez robilas? A dziecko do posiewu jak przygotowalas?
      Umylas riwanolem? Mocz do woreczka czy pojemniczka?

      Warte polecenia jest tez forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22158
      pozdr
    • antonina_74 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 10:31
      Moja córka miała refluks moczowy i w pewnym okresie pseudomonasa w takich
      ilościach jak u Was. Okazało się że paskuda bytowała na skórze - posiew z
      cewnika przy cystografii wyszedł jałowy. Urolog zdecydował że 10 do 4 nie
      leczymy, dziecko było w dobrej formie, badanie ogólne moczu było dobre.
      Wytępiłam tego pseudomonasa ze skóry kąpielami w nadmanganianie potasu, spadł
      do poziomu 10 do 2 czyli nieznaczącego.

      natomiast na wadę ukł. moczowego u twojego synka wskazuje czestotliwość
      zakażeń - i tu niestety usg nic nie pokaże przy niskim refluksie, jedynym
      miarodajnym badaniem jest cystografia.
      • julamimi Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 10:38
        ale i tak warto zaczac od usg (zwlaszcza, ze to badanie nieinwazyjne), bo choc
        refluks jest jedna z najczestszych wad, to nie jedyną

        pozdr smile
        • kati01 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 11:27
          Usg robilismy po pierwszym i drugim ZUMie - w pierwszym nic nie bylo , w drugim
          nieznacznie powiekszona nesrka. Nefrolog zadecydowala lecznie po drugim ZUM i
          jesli po rak kolejny powtorzyloby sie zakazenie wtedy dalsze badania, ale tak
          jak pisalam nic juz potem przez ponad pol roku nie bylo i dopiero niedawno ta
          pseudomona.
          Wiec teraz znowu usg - bo maluch rosnie i moglo cos tam sie zmienic . Ogolnie
          dziecko rosnie i czuje sie dobrze, ale to chyba o niczym nie swiadczy.
          • emonik Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 20:50
            Inka miała pseudomonasa + enterokokusa w zeszłym roku. Dostawała furagin na
            noc+wit.c żeby bakterie się nie mnożyły i powtarzaliśmy badanie co 2 tyg. W
            końcu bakterie zmniejszyły się do 10do2.
            Niestety Inka ma skłonność do kamicy - czasem wychodzą jej fosforany i
            szczawiany wapnia w moczu, na usg wyszły słabo cieniujące złogi w nerce i
            pęcherzu - teraz już ich nie ma. Ma zasadowy odczyn moczu, który bardzo ciężko
            u niej zakwasić.
    • ajko Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 21:18
      Pseudomonas jest bardzo trudny do wytępienia i super się uodparnia na wszelkie antybiotyki.Zanim się go wybije i to pewnie na krótko ,bardzo wyjałowi sie org.pacjenta.Niskie miano bakteri i brak goraczki zazwyczaj świadczy o występowaniu bakteri jedynie w cewce moczowej.Zaleca się wypłukiwanie bakteri z cewki-jest to proces długotrwały ,ale daje dobre rezultaty i nie wpływa negatywnie na org.Zaleca się picie dużej ilości wody niegazowanej niskominer.,furagin,urosept,picie ziół (dla większych dzieci i dorosłych),nasiadówki i herbatki z żurawiny.Gorączka zazwyczaj ozn.wyzsze miano bakteri i konieczne jest podanie antybiotyku.Przy częstych zum-ach oczywiście trzeba zrobić USG i ew.inne bad.diagn.Częstą przyczyną zum jest obok refluksu ,podwójne dno kielicha nerkowego(nie jest to traktowne jako wada w budowie nerki,ale niestety sprzyja zakażeniom).
      • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 21:56
        Wg "Zakazen ukladu moczowego u dzieci" pod redakcja prof dr hab A. Jung:
        "Odrebna sytuacje stanowi wyhodowanie z prawidlowo pobranego moczu paleczki ropy blekitnej (Pseudomonas aeruginosa). Niezaleznie od wielkosci bakteriurii stanowi to podstawe do rozpoznania zakazenia ukladu moczowego i wskazanie do rozpoaznanie dorozpoczecie leczenia (czesc autorow zaleca leczenei skojarzone dwoma antybiotykami)".
        • ajko Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:18
          Podejrzewam,że zostało to wydane z 10 lat temu,bo tak własnie postępowano z Pseudomonasem wiele lat temu wyjaławiając biednego delikwenta dokumentnie.Na szczęście medycyna to prężnie rozwijająca się dziedzina naukismile.Pzdr.
          • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:27
            Data wydania 1999, wydawnictwo medPress...
            NIe 10 lat temu.

            Wsrod autorow lekarze klinik pediatrii i nefrologii.. Rozumiem, ze to dla Ciebie zadne autorytety.
            Wiem, ze wiesz lepiej wink))
            Ciesze sie wink
            • ajko Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:34
              Skąd Ty akurat możesz widzieć w jakim stopniu wiem coś o P.a.?I z czego (dlaczego) się cieszysz.A 7 lat w medycynie to "epoka dinozaurów",ale pewnie to TY wiesz lepiej.smile
              • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:41
                Pewnie nie wiem lepiej, ale za to staram sie nie wymadrzac i nie udawac w wielu wypadkach, ze wiem lepiej od wielu lekarzy (choc czasem lubie z niektorymi sobie podyskutowac akurat na tematy zwiazane z zakazeniami ukladu moczowego, bo jest to moje hobby).
                A moja wiedza z zakredu nefrologii i urologii dzieciecej jest mniej wiecej na poziomie strony, ktora prowadze, wiec mysle, ze dosc szeroka. I dodatkowo na biezaco uzupelniana, z wielu zrodel, nie tylko polskojezycznych.
                Jesli zas chodzi o zrodlo, ktore pozwolilam sobie tu zacytowac (czyl;i ksiazke pod redacja prof. Jung), to jeden ze wspolautorow tej ksiazki sam mi powiedzial, ze akurat jest to ksiazka, ktora stanowi nadal monografie dla lekarzy pediatrow, nie majacych przygotowanie nefrologicznego.

                • ajko Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:53
                  Może "starasz się nie wymądrzać",ale słabo Ci to wychodzismile.Faktycznie prof.Jung nie jest dla mnie autorytetem i pewnie dla wielu moich kolegów również nie-"mea culpa".Moja wiedza z zakresu nefr. i urolog,a także bakterii wszelakiej maści nie jest na poziomie Twojej strony(tutaj bez urazy),ale na poziomie zawodu,który uprawiam od wielu ,wielu lat,który jest moją pasją,na poziomie problemów moich ze zdrowiem(od wielu juz lat) i na poziomie problemów ze zdrowiem mojej córki(niestety).Sensu dalszej polemiki nie widzę.Pzdr.
                  • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:59
                    Oczywiscie. W zwiazku z tym nie mam co dyskutowac ze specjalistka, ktora nie wei, co to jest "prawidlowe pobranie moczu", ze np. aby sprawdzic czy bakr\teri enie sa z ujscia cewki wystarczy pobrac dwie porcje moczu przy tej samej mikcji i oznaczyc je tylko numerami 1 i 2 i stwierdzic miano tychze w obu probkach...

                    Moja weidza z zakresu bakteriologii jest nijaka, bo konsultuje ja z lekarzem bakteriologiem, ale rzeczywiscie - masz racje napewno jest nikim w porownaniu z Twoim zawodem, ktory wykonujesz.


                    I masz racje.. ordynator Kliniki Pediatrii i Nefrologii dzieciecej CSK WAM w Warszawie przy Tobie to niktwink Nastepnym razem podaj ares do siebie, pojade na konsultacje do Ciebie, po co tracic czas na jakis dziwnych lekarzy?????
                    • ajko Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 23:04
                      Nie rozśmieszaj mniesmile.Dobranoc!
                      • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 23:09
                        Ale to Ty kwestionujesz mimo wszystko jakies autorytety lekarzy wink
                        Spokojnych snow wink
            • antonina_74 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:46
              madziulec, ale u nas urolog (dr Stefanek z działdowskiej który Zośkę prowadził
              przez jej roczną "przygodę" z refluksem) zdecydował o nie leczeniu Pseudomonasa
              z mianem 10 do 4 - i jak się później okazało, miał rację bo w pęcherzu tej
              bakterii nie było - była gdzieś przy samym ujściu. Zresztą pisalam o tym na
              Twoim forum bo też mnie ten pseudomonas przerażał. Podręcznik to podręcznik, a
              lekarz specjalista jeszcze ocenia kondycję dziecka, wyniki innych badań, na
              pewno u dzieci bezrefluksowych czy z niskim refluksem postępuje się inaczej niż
              u poważniej chorych z wadami. Tak czy owak dziecko autorki wątku musi znaleźć
              się pod opeiką specjalisty który je poprowadzi a my tu na forum nie jesteśmy od
              zlecania antybiotykoterapii, możemy co najwyżej podzielić się doswiadczeniami z
              chorobą.
              • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 22:53
                Zobacz - napisane - "prawidlowo pobrany mocz" wink
                Czyli tlumaczy wszystko.

                I tu nie chodzi o podrecznik czy nie.
                • antonina_74 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 20.10.06, 23:02
                  Czyli prawidłowo pobrany = tylko z cewnika smile Tylko wtedy masz gwarancję że nic
                  ze skóry czy z ujścia cewki nie zanieczyści próbki. Przez ten rok pobierania
                  moczu u Zośki może raz mi się udało tak pobrać że wyszedł jałowy posiew, zawsze
                  coś tam rosło, 10-2, 10-3. urolog decydując o antybiotyku albo nie musi brać
                  pod uwagę że my w domu nie pobieramy z cewnika i nie zawsze umiemy prawidłowo
                  pobrać do pojemniczka.
                  • madziulec Antonina ;-) realnie rzecz biorac 20.10.06, 23:08
                    Zarowno moj pediatra a takze moj nefrolog mowia, ze nie leczy sie wynikow. Leczy sie pacjenta.
                    I mysle, ze to jest najbardziej rozsadne podejscie do tego, jak powinno sie tak naprawde postepowac.

                    To, ze zawsze cos rosnie - nie wiem jakei sa przyczyny. Lekarzem nie jestem, nie znam historii choroby (czasem jest tak, ze matka wiecej wie od lekarza i wiecej potarfi sama "wynalezc" niz najlepszy lekarz w tej historii choroby), ale uwazam, ze tez nie mozna powiedziec "ten typ tak ma". Jakas przyczyna musi byc. MOze jakies zanieczyszczenie? Kolonizacj aujscia cewki? Ale tu tez musi byc jakis powod.. nie wiem jaki.

                    Ale wracajac do pierwszego zdania - jesli pacjent jest w stanie ogolnym dobrym i bakterii jest niewiele to wg mnie i pewnie wielu, wielu lekarzy wlasnie stan sie zostawia, bo mozna wiecej szkody wyzradzic podajac antybiotyk i wyjalawiajac organizm.
                    • antonina_74 Re: Antonina ;-) realnie rzecz biorac 20.10.06, 23:26
                      > Zarowno moj pediatra a takze moj nefrolog mowia, ze nie leczy sie wynikow.
                      Lecz
                      > y sie pacjenta.

                      No mniej więcej to chciałam powiedzieć tylko innymi słowami smile
                      • kati01 Re: Antonina ;-) realnie rzecz biorac 21.10.06, 18:28
                        Dzieki za podpowiedzi.
                        Moja pediatra chce go leczyc przy wyniku 10 do 4.Ide za klka dni na usg i do
                        specjalisty i zobaczymy co oni powiedza .Maluch czuje sie dobrze i troche
                        szkoda mi go faszerowc antybiotykami...
                        A moze wiecie jakie sa objawy kiedy ta bakteria `zaatakuje` organizm ? I jak
                        dlugo moze byc w organizmie i w jakich ilosciach zanim trzeba sie jej pozbyc?
                        • madziulec Re: Antonina ;-) realnie rzecz biorac 21.10.06, 18:46
                          Musisz tez miec wynik badania ogolnego.
                          Objawy moga byc rozne, naprawde.
                          Niektore dzieci maja goraczke, niektore wymiotuja, niektore nie jedza, niektore maja biegunke...


                          Ksiazki rozrozniaja tak naprawde tez objawy w zaleznosci od wieku dziecka.
                          A czasem moze nie byc zadnych objawow - ostatnio u mojego dziecka z bardzo ciezkum zakazeniem ukladu moczowego (gdzi ebylo 500 leukocytow w badanieu ogolnym, do tego bialko i erytrocyty, tez w duzych ilosciach) nie bylo KOMPLETNIE zadnych objawow i lekarze z CZD chcieli mnei odeslac do domu twierdzac, ze to niemozliwe, ze dziecko siusia krwia.
                      • madziulec Strasznie sie ciesze ;-) 21.10.06, 18:42
                        ze zawsze jestesmy tego samego zdania. Bo bardzo sobie cenie Twoje zdanie.
                        • antonina_74 Re: Strasznie sie ciesze ;-) 21.10.06, 22:12
                          I ja się cieszę bo Cię mam za eksperta i wiele mi pomogłaś jak Zośka
                          chorowała smile
                          A w ogóle to tak się tylko chciałam pospierać w ramach przerwy w nudnej pracy smile
                          • madziulec Antonina ;-))) 22.10.06, 00:08
                            smile) Wlasnie "dorobilam" sie 4 nowych ksiazek w tym kolejnej "Nefrologii dzieciecej" i znow "Chorob nerek" wiec cos sie pewnei pokaze na stroniczce niebawem.

                            Polecamy sie laskawej pamieci wink
      • mami7 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 21.10.06, 19:58
        Nie jestem lekarzem, ale kilku u których byłam z synkiem dokładnie tak zaleciło.
        Przy pseudomonasie 10 do 4, przy badaniu ogólnym moczu dobrym, przy dobrym stanie ogolnym dziecka, przy stwoerdzonym refluksie dróg moczowych, nie robiliśmy nic "inwazyjnego": nasiadówki w nadmanganianie, albo korze dębu, Furagina wymiennie z Baktrimem, urosept, ewentulanie maści na ujście cewki, no i picie.

        • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 12:15
          Jeśli lecznie Bactrimem ( jest to nic innego niż Bispetol) i Furaginem uważasz
          za nieinwazyjne, to co w takim razie jest leczeniem inwazyjnym?????????????
          Stosowanie chemioterapeutyków i antybiotyków bez POSIEWU I ANTYBIOGRAMU jest
          błędem w sztuce. A Bactrim to już wyjątkowo niebezpieczne świństwo.
          • antonina_74 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 12:25
            Furagin w niewielkiej dawce jest standardowo podawany osłonowo wszystkim
            dzieciom z refluksem moczowym. Codziennie, przez długie lata. Dla tych dzieci
            jest to najmniej inwazyjna możliwa forma leczenia, chroniąca przed namnażaniem
            bakterii i nawrotami infekcji. Jest to mniejsze zło - alternatywą są kolejne
            infekcje i podawanie dożylnie w szpitalu naprawdę silnych antybiotyków.
            • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 08:32
              A po 10 latach żołądek tych ludzi jest w takim stanie, że bez blokerów pompy
              protonowej ani rusz.
              • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 09:12
                Tja...
                I bez respiratora.. OIOMu i czego jeszcze???

                Moje dziecko bralo furagin przez 2 lata. Dzieki temu nie mialo ciagle zakazen
                ukladu moczowego, ktore moga doprowadzic (o czym pewnie wiesz) do zmian
                bliznowatych w nerkach. Zmiany bliznowate w nerkach sie nie cofaja, wiec taka
                nerka po kilku, czy tez kilkunastu zakazeniach staje sie zdatna tylko do
                przeszczepu.


                Jaka wizja jest lepsza???
                Czy chcesz cos jeszcze zaproponowac naszym dzieciom?
                • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 13:55
                  Bloker pompy protonowej to nie urządzenie tak jak respirator, a lek(!)
                  Omeprazol, który ratuje śluzówkę żołądka zrujnowaną przez wieloletnie
                  stosowanie chemioterapeutyków.
                  • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 14:04
                    To co jest lepsze???
                    Lek czy transplantacja nerki???

                    ja wybieram dawanie leku mimo wszystko a nie katastroficzne wizje. Ok?
                    • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 15:23
                      Transplantacja nerki jest oczywiście rzczą zła, i to nie dlatego, że jest to
                      trudny zabieg pod względem chirurgicznym, ale dlatego, że wymaga stosowania
                      leków immunosepresyjnych ( zapobiegających odrzutowi) do końca życia.
                      Tym nie mniej nie każda choroba dróg moczowych kończy się koniecznością
                      transplantacji.
                      Oprócz nerek człowiek ma także przewód pokarmowy. Leki podawane drogą doustną
                      bardzo skutecznie uszkadzają śluzówkę żołądka, niszczą wątrobę. Jeśli dzieje
                      się to bardzo długo warto rozważyć co bardziej się opłaca - truć lekami czy
                      zastosować zabieg chirurgiczny.
                      Z tym, że skalpel w ręku wygląda dramatycznie, a trucie lekami znacznie mniej.
                      Jego skutki widać po latach.
                      I jeszcze jedno - nie chcę być źle zrozumiana, nie jestem przeciwniczką
                      leczenia farmakologicznego. Czasem trzeba wejść z antybiotykiem, lekiem
                      przeciwgorączkowym itp. Jestem zwolenniczką szczepień ochronnych, ale wszystko
                      w sposób przemyślany i z umiarem.
                      • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 15:53
                        w przypadku zmian bliznowatych nie ma innej drogi jak transplantacja.

                        Tyle w temacie.
              • mami7 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 12:59
                agawamala napisała:

                > A po 10 latach żołądek tych ludzi jest w takim stanie, że bez blokerów pompy
                > protonowej ani rusz.

                A Ty kim jesteś, że jakies katastroficzne wizje przedstawiasz matkom chorych dzieci, które nie mają wyboru?
                Nie masz zielonego pojęcia o sprawie i "wieje" od Ciebie jakąś nawiedzioną znachorkĄ.
                • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 13:59
                  Jestem zwolenniczką medycyny akademickiej. Jestem także doktorem nauk
                  wychowania fizycznego, żoną chirurga z doktoratem i dwójką. Jestem
                  przeciwniczką stosowania silnie działających leków przez długi czas a
                  zwolenniczką prewencji. A w wielu przypadkach prewencja jest mało przyjemna (
                  polegająca na zabiegu chirurgicznym) za to skuteczna i umożliwiająca uniknięcia
                  leczenia farmakologicznego przez długie lata.
                  • madziulec Agawamala... 23.10.06, 14:10
                    Prewencja jak sama nazwa wskazuje jest zapobieganiem.

                    Czasem wystarczy dawac leki przez rok i nei przeprowadzac od razu zabiegow typu
                    przeszczepianie moczowodow lub tez podcinania zastawek 9co bardzo czesto
                    uznawane jest za zabieg prawei kosmetyczny).
                    kazde jednak uspienie czyto czlowieka doroslego czy wlasnie dziecka do takiego
                    zabiegu nie pozostaje bez sladow w organizmie.

                    Wiec nie snuj nam tu tragicznych wizji na temat stosowania lekow przez rok w
                    polaczeniu z "tylko" chlasnieciem skalpelem. Rozumiem, ze Twoj maz musi miec
                    prace, ale moze nei kosztem biednych pacjentow????
                    • agawamala Re: Agawamala... 23.10.06, 14:29
                      Byłabym szczęśliwa, gdyby mój mąż miał o 3/4 pacjentów mniej. Za te same
                      pieniądze byłby częściej w domu. Niestety, tak się składa, że walą drzwiami i
                      oknami , dzwoniąc do domu świątek, piątek a nawet w nocy. Ale to na marginesie.
                      Coś co nazywasz "chlaśnięciem" skalpelem jest często jedynym skutecznym
                      leczeniem Szpikowanie przez rok, dwa czy pięc chemioterapeutykami może pomaga
                      na jedno za to szkodzi na drugie.
                      Oczywiście zdarzają się powikłania po znieczuleniu, ale nie tak dawno zmarł
                      chłopiec po Bactrimie ( dość obszernie pisała o tym prasa).
                      Wiem, że matki wolą stosować lecznie mniej radykalne, bez konieczności
                      hospitalizacji, ale czy mniej szkodliwe??????? Czas pokaże.
                      • madziulec Re: Agawamala... 23.10.06, 14:52
                        Wole zlikwidowac przyczyne podajac furagin, ktory nei ma nic wspolnego z
                        bactrimem. Inny nawet sklad.
                        Bactrimu nie podaje sie przewlekle dzieciom chorym na nerki - podaje sie wlansie
                        furagine albo urotrim.


                        Przykro mi - ale nadal wole narazie nie operowac mojego dziecka, unikac zakazen
                        jak moge, m.in. nie prowadzac go na basen (o, to jest jakas tam prewencja), dbac
                        o higiene, niz po prostu dac cos zoperowac, nie do konca wiadomo co, gdyz akurat
                        u mojego dziecka nie wykryto przyczyny odplywow.

                        A co do tego co czas pokaze - wybacz wrozka nie jestem i nie wiem tak jak Ty czy
                        bede myslala o jakichs problemach za 30 lat z ukladem trawiennym mojego syna (tu
                        klania sie Twoja pompa), czy .. bede za 3 lata szukala dawcy nerki.
                        • agawamala Re: Agawamala... 23.10.06, 15:25
                          Ktoś pisał o Bactrimie. Wiem czym jest Bactrim a czym Furagin.
                          Wróżką nie jestem. Jestem za prewencją, przeciwko przewlekłemu stosowaniu
                          leków. I nie każda infekcja wymaga transplantacji.
                          • madziulec Re: Agawamala... 23.10.06, 15:59
                            Wiesz co to sa zmiany bliznowate w nerkach? jestes w stanie "na oko" okreslic
                            czy akurat to zakazenie spowodowalo te zmiany czy nie? ja nie, mimo zabawy w
                            refluks od 2,5 roku. I przeczytania sporo wiadomosci. Nie iwem, czy akurat to
                            bedzie "TO" zakazenie, ktore spowoduje, ze nerki mojego dziecka beda zniszczone
                            czy nie.

                            Prewencja to wlasnie w tym moemencie nie interwencja chirurgiczna, bo nijak ma
                            sie do slowa prewencja (jest to rozwiazanie problemu, ale nie prewencja), ale
                            wlasnie podawanie lekow majacych ZAPOBIEGAC nawwrotom zakazen, lekow a takze
                            preparatow obnizajacych pH moczu (np. zurawina..).
                            Tyle w temacie.
                            • agawamala Re: Agawamala... 24.10.06, 08:01
                              Twój cyrk - Twoje małpy. Tylko potem się nie dziw, że dziecko w wieku 15-18 lat
                              będzie miało totalnie rozwalony żołądek. W sumie nie moja sprawa, nie obchodzi
                              mnie czym karmisz swoje dziecko - możesz dawać mu na śniadanie, obiad i kolacje
                              leki. Obracam się w środowisku lekarskim i słyszę do czego prowadzi długotrwałe
                              leczenie farmakologiczne. Pewnie, czasem trzeba, ale w 90% ćka się w ludzi
                              chemioterapeutyki i antybiotyki bez ograniczeń nie bacząc na działanie uboczne -
                              bo w tym momencie go nie widać.
                              To wszystko. Życzę Ci, aby Twoje dziecko nie odczuło działań ubocznych Furaginu.
                              • madziulec Agawamala - narazie to sa to Twoje czarne wizje 24.10.06, 09:23
                                badan na ten temat zadnych, a Ty siejesz wsrod rodzicow dzieci majacych problemy
                                z ukladem moczowym zgroze i napelniasz ich zamiast nadzieja na wyzdrowienie ich
                                dzieci - czarnymi myslami, ze beda musieli swoje dzieci operowac.

                                Uwazam, ze jest to nieodpowiedzialne i powinno sie takim ludziom w ogole
                                zabronic mowic cokowliek, bo RODZICOM trzeba dawac nadzieje, a nie gadac, ze ich
                                dzieci beda chore.
                                To jest po prostu obrzydliwe i wredne.
                                • agawamala Re: Agawamala - narazie to sa to Twoje czarne wiz 24.10.06, 11:49
                                  Jak proponujesz zabronić? Założyć mi knebel? Wprowadzić cenzurę? Czasy już nie
                                  te. A rzeczą wredną i niebezpieczną(!) jest tworzenie towarzystw wzajemnej
                                  adoracji, wzajemnego gładzenia się po główkach i pocieszania typu nic nie
                                  będzie, nie martw się itp.
                                  Operacja przeprowadzona w porę, przez odpowiedzialnego chirurga nie jest złem.
                                  Jest niejednokrotnie ratunkiem. I ja wiem o tym bardzo dobrze. Sama miałam
                                  dziecko operowane na uwiężniętą przepuklinę w wieku......8 tygodni. I co? I ma
                                  19 lat i dokładnie nic. A mogłoby dojść do tragedii gdyby nie mądry chirurg i
                                  skalpel.
                                  Pewnie, że mniej stresujące jest gadanie, pocieszanie się, głaskanie po
                                  główkach, dawanie ziółek, potem leków.
                                  Tylko trzeba patrzeć nieco dalej niż na to co się wydarzy za pół roku. O ile ma
                                  się trochę wyobraźni i rozumu.
                                  • madziulec Re: Agawamala - narazie to sa to Twoje czarne wiz 24.10.06, 12:05
                                    Nie zakladam koleczek rozancowych, staram sie za to "oswiecic" rodzicow co ich
                                    ew. czeka, jakie badania i co moga zrobic.
                                    Nie siedziec bezczynnie i nie uzalac sie nad choroba dziecka.
                                    I sa oczywiscie fora, gdzie pojdziesz i bedzie glaskanko po gloweczce i
                                    mowienie, ze bedzie dobrze, niestety - trafilas kula w plot, to nie TO forum wink

                                    I nie porownuj prosze Cie przepukliny do nerek. To zupelnie inna jednostka
                                    chorobowa i zupelnie inne konsekwencje przeprowadzenia czy tez nie operacji.


                                    A co do wyobrazni i rozumu, nei martw sie, wiekszosci rodzicowm na szczescie go
                                    nei brakuje i nie beda wierzyc w czarne wizje roztaczane przez wizjonerke i
                                    pewnie dobrze, bo lepiej by si eudali do lekarza, a nie konowala.

                                    BTW nie polecam ziolek, za to polecam zurawine, ktora ziolkiem nie jest. Ale ok.
                                    Rozumiem, jestes laikiem w tych sprawach.
                                    • agawamala Re: Agawamala - narazie to sa to Twoje czarne wiz 24.10.06, 12:49
                                      Nerki a przepuklina to rzeczywiście inne jednostki chorobowe tym nie mniej
                                      niezoperowana uwięźnięta przepuklina może się skończyć śmiercią. Tak samo jak
                                      sto innych chorób.
                                      Nie jestem wizjonerką, stąpam mocno, czasem aż za mocno , po ziemi.A rodzice są
                                      rózni - mądrzejsi i głupsi. Wielu , aby DORAŹNIE nie robić "krzywdy" dziecku
                                      jak ognia unika radykalnych metod leczenia, uciekając się do mniej inwazyjnych
                                      metod. Jaka jest żurawina? Nie wiem. Jest rośliną. Może pomóc, przynieść ulgę,
                                      ale czy wyleczy?Nie sądzę.
                                      A tak przy okazji - czy masz wykształcenie medyczne czy też wiedzę opierasz o
                                      czytanie książek przeznaczonych dla lekarzy?
                  • mami7 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 17:30
                    agawamala napisała:

                    > Jestem zwolenniczką medycyny akademickiej. Jestem także doktorem nauk
                    > wychowania fizycznego, żoną chirurga z doktoratem i dwójką. Jestem
                    > przeciwniczką stosowania silnie działających leków przez długi czas a
                    > zwolenniczką prewencji. A w wielu przypadkach prewencja jest mało przyjemna (
                    > polegająca na zabiegu chirurgicznym) za to skuteczna i umożliwiająca uniknięcia
                    >
                    > leczenia farmakologicznego przez długie lata.

                    Wykłucasz si, wymądrzasz się, ale chyba nie masz pojęcia o czym my tu piszemy. Moje dziecko miało refluks 3 stopnia i podawanie mu Furaginy było zaleceniem lekarskim, a nie widzi mi się matki, nie tylko nefrologa, ale również chirurga.
                    Jeśli jedynym wyjściem chroniącym przed powtórnym zakażeniem i podawaniem przez ponad 14 dni antybiotyków, pyralginy i innych świństw, ma być 1/4 tabletki Furaginy, nie miałabym się nad czym zastanawiać.

                    W takim razie, na czym polega w Twoim, laickim -wybacz, ale mimo wszystko-mniemaniu, polega prewencja w "leczeniu" refluksu.
                    Wiem co to jest Baktrim, dziecko nie łykało go latami, watpię, żeby jakiś lekarz zalecił taką terapię długotorminową.
                    A co do przyjmowania leków, przecież nadmierna podaż witaminek-tych syntetycznych, też nie jest obojętna zdrowiu? Chociażby witaminy C, że o D3 nagminnie podawanej dzieciom nie wspomnę.

                    Nie wiem, z kim i po co prowadzisz tę polemikę? O co Ci chodzi? Lekarz zapisuje leki, potwierdza to drugi, a ja mówię nie, bo pani, żona chirurga, ma potem problemy w domu?
                    Sorry, ale nic nie wnoszę z Twoich postów.
                    • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 08:12
                      Ktoś gdzieś napisał o DŁUGOTRWAŁYM (sic) przyjmowaniu chemioterapeutyków. Nie
                      jestem przeciwna leczeniu przez kilka-kilkanaście dni, uważam natomiast, że
                      stosowanie, zwłaszcza u ludzi młodych PRZEWLEKLE przez kilka-kilkanaście
                      miesięcy Furagiunu czy tym bardziej Bactrimu ( vide jeden z pierwszych postów)
                      daje więcej szkody niż pożytku.
                      Namawiałam do odklejenia napletka ( bo od tego cała dyskusja się zaczęła-w
                      innym wątku). Przyklejony napletek może być źródłem zakażeń wstępujących dróg
                      moczowych. Zostałam zakrzyczana, bo lepiej nie narażać dziecka na stres i
                      skalpel, a hodować pożywkę dla bakterii. W tym również bardzo zjadliwych.
                      Potem, nie od razu, pojawiają się problemy. Więc lepiej karmić dziecko naprawdę
                      toksycznymi lekami - ich działań ubocznych nie wiadć na pierwszy rzut oka.
                      Najwyżej dziecko czasem wymiotuje, albo ma gorszy apetyt.
                      Czy gdziekolwiek pisałam, że jestem zwolenniczką witamin z apteki? Nie!!!!!
                      Mając do wyboru jabłko albo tabletkę - wybiorę jabłko i szpinak. Jeśli dawałam
                      swoim dzieciom witaminy, to w postaci syropów i bardzo krótko - na przednówku,
                      gdy takich prawdziwych witamin jest niewiele.
                      • magdamroziuk Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 09:35
                        Do Agawamala:
                        Nie lubię takich dyskusji, ale muszę się włączyć, bo dla niezorientowanych
                        takie wypowiedzi mogą narobić więcej szkody niż pożytku. Nie rozumiesz, że po
                        Twoich wypowiedziach może naleźć się "mądra", (a raczej ogłupiała mama), która
                        nie będzie słuchać nefrologa, tylko Twoich "proroctw" odnośnie stosowania leków
                        i zamiast leczyć swoje dziecko, zaszkodzi mu?

                        > Ktoś gdzieś napisał o DŁUGOTRWAŁYM (sic) przyjmowaniu chemioterapeutyków. Nie
                        > jestem przeciwna leczeniu przez kilka-kilkanaście dni, uważam natomiast, że
                        > stosowanie, zwłaszcza u ludzi młodych PRZEWLEKLE przez kilka-kilkanaście
                        > miesięcy Furagiunu czy tym bardziej Bactrimu ( vide jeden z pierwszych postów)
                        > daje więcej szkody niż pożytku.

                        Powiedz, czy jesteś nefrologiem, czy urologiem dziecięcym, że tak się natym
                        znasz? Moje dziecko było konsultowane u bardzo dobrych specjalistów, np znanego
                        dr Gastoła, nota bene także chirurga - urologa. I wszyscy bez wyjątku
                        potwierdzali - leczyć furaginą. Moje dziecko bierze furaginę ponad 2 lata - w
                        dawce podtrzymującej - teraz 1/2 tabletki na noc. Jak do tej pory nie
                        zaszkodziło mu to a pomogło - refluks się cofnął, co bez furaginy, przy
                        ciągłych zakażeniach bakteryjnych nie byłoby możliwe. Teraz stopniowo
                        wycofujemy furaginę i jak na razie jest ok. Dziecko przez te 2 lata NIGDY nie
                        miało kłopotów z żołądkiem, krew dobra, parametry wątroby też. Wg najlepszych
                        specjalistów furaginę można brać wiele lat bez żadnych negatywnych skutków.
                        Dalej uważasz, że narażanie mojego dziecka na operację, która nigdy nie wiadomo
                        dokładnie czym się skończy jest lepsze od 2 lat brania Furaginy? Jakie badania
                        kliniczne robiłaś na ten temat?

                        > Namawiałam do odklejenia napletka ( bo od tego cała dyskusja się zaczęła-w
                        > innym wątku). Przyklejony napletek może być źródłem zakażeń wstępujących dróg
                        > moczowych.

                        Jasne, że może. Ale moje dziecko było chore nie od nieodklejonego napletka,
                        tylko takie się urodziło, odpływ pęcherzowo-moczowodowy jest w ponad 75%
                        przypadków wadą wrodzoną. Odciąganie napletka nie wyleczy refluksu.
                        • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 11:54
                          Szczerze i serdecznie Ci życzę, aby na tym się skończyło. Nie jestem
                          nafrologiem, urologiem , chirurgiem ani lekarzem. Jestem doktorem nauk
                          wychowania fizycznego i osobą związaną ze środowiskiem lekarskim poprzez męża.
                          Lekarze, co jest czasem śmieszne, po 10 minutach potrafią mówić tylko i
                          wyłącznie o medycynie i swoich chorych. Przez 20 lat nasłuchałam się wywodów i
                          urologów i ortopedów, i kardiologów i gastrologów...........
                          I zdecydowana większość z nich wie jakie skutki niesie za sobą PRZEWLEKŁE
                          STOSOWANIE LEKÓW.
                          Fora internetowe mają to do siebie, że każdy ma prawo wyrażać swoje opinie i
                          dzielić się doświadczeniem.
                          OCZYWIŚCIE OSTATECZNE SŁOWO NALEŻY DO LEKARZA, ale może się znaleźć mama, która
                          zamiast operować będzie szpikować czym się da. Ze szkodą dla dziecka.
                          • mami7 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 13:19
                            Wszystkie leki jakie podałam dziecku, włącznie z witaminami uzgadniałam z lekarzem. Jesli miałam watpliwości, szłam po konsultację do drugiego.
                            Sugerujesz, ze chyba 6 lekarzy, którzy zapisywali dziecku Furaginę przewlekle, byli głupcami, bo o sobie nie wspomnę, skoro stosowałam się do zalecenień lekarskich?
                            Pozostawię pytanie retorycznym.
                      • jola_ep Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 10:19
                        > Namawiałam do odklejenia napletka ( bo od tego cała dyskusja się zaczęła-w
                        > innym wątku). Przyklejony napletek może być źródłem zakażeń wstępujących dróg
                        > moczowych. Zostałam zakrzyczana, bo lepiej nie narażać dziecka na stres i
                        > skalpel, a hodować pożywkę dla bakterii.

                        Zostałaś zakrzyczana, bo nie udowodniłaś, że przyklejony napletek w drugim roku
                        życia jest tak groźny. Czasem jednak trudno przyznać, że nauka idzie naprzód smile

                        Ale tu dyskusja toczy się o czym innym.
                        Mowa o refluksie. Przyklejony napletek nie ma tu nic do rzeczy. Gdyby to było
                        takie proste, to nikt nie leczyłby długotrwale furaginą.
                        Przez chwilę sądziłam, że znasz jakieś metody chirurgiczne leczenia
                        nawracających zum i refluksu. Choć pewnie są - ale pytanie, czy nie mogą
                        przynieść więcej skutków ubocznych niż kilkanaście miesięcy furaginu? (naprawdę
                        ciekawa jestem - są?)

                        Proponujesz też antybiotyk zamiast furaginu. Ale niestety - w chwili obecnej są
                        tak zjadliwe bakterie, że postępowanie opisane wyżej w pewnych sytuacjach jest
                        lepsze... Bo co, jeśli jedynym antybiotykiem działającym na szczep jest ten z
                        grupy ototoksycznych? To ja już wolę ryzyko "rozwalonego" żołądku sad

                        Pozdrawiam
                        Jola
                        • madziulec Jola_ep 24.10.06, 10:30
                          Sa metody chirurgiczne i endoskopowe.
                          Szkoly leczenia refluksu sa takie, ze niskie stopnie wlasnie leczy sie
                          zapobiegawczo, tzn. zapobiega sie nawrtotom zakazen ukladu moczowego, kontrolnie
                          przeprowadzajac badania i sprawdzajac czy refluks sie nie cofnal.

                          Endoskopowe leczenie polega na ostrzykiwaniu. Ostrzykiwano roznymi preparatami.
                          Wiekszosc z nich jest jednak z roznych powodow nieskuteczna (leczenie przez
                          ostrzylkiwanie wlasna krwia jest nieskuteczne, a mimo to stosowane nagminnie
                          przez lekarzy zdaje sie w Zabrzu!!!), obecnie ostrzykuje sie kwasem hialuronowym
                          albo teflonem, z tym, ze teflon ma tendencje do przemieszczania sie.

                          Gdy ta metoda zawiedzie - operacja przeszczepienia moczowodow. Jest kilka technik.

                          I to by bylo pokrotce o leczeniu refluksu.

                          O leczeniu zakazen... Problem, ze antybiotyki tylko i nie ma mozliwosci
                          chirurgicznego leczenia ich, jesli nie mawady lub jakiejs realnej przyczyny. Bo
                          co? Ciac zeby ciac?? Tylko po co?
                          • jola_ep Re: Jola_ep 24.10.06, 10:35
                            Dziękuję za odpowiedź.

                            Pozdrawiam
                            Jola
                        • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 11:57
                          Nigdzie nie proponowałam leczenia antybiotykami w sposób przewlekły. Nie
                          imputuj mi tego. A jesli ktoś chce mieć rozwalony żołądek, to nie ma przeszkód -
                          może mieć odruchy wymiotne po każdym posiłku, bóle, zgagę, mieć popsuty każdy
                          wyjazd( dieta), każdą przyjemność. Tego zabronić się nie da. Jesteśmy ludźmi
                          wolnymi i decyzje należą do nas.
                          • madziulec Masz racje Agawamala...:-((((( 24.10.06, 12:08
                            Gdzie nam, naweidzonym matkom, chcacym uchronic dzieci przez kolejnymi
                            zakazeniami ukladu moczowego, mogacymi prowadzic do zmian bliznowatych w
                            nerkach, co z kolei wiedzie do transplantacji tychze do doktora nauk wychowania
                            fizycznego, jakim Ty jestes.

                            Nie spierajmy sie. My matki, jestesmy idiotkami, lekarze tez nie maja pojecia co
                            robia, zalecajac leki naszym dzieciom. I w ogole swiat jest zly.

                            Zadowolona?
                            • agawamala Re: Masz racje Agawamala...:-((((( 24.10.06, 12:53
                              Nie, nie zadowolona. Nigdy i niegdzie nie napisałam, że lekarze nie mają racji.
                              Przeciwnie, pisałam, że ostateczne słowo nalezy właśnie do lekarza. Czytaj
                              proszę ze zrozumieniem i nie imputuj mi rzeczy nieprawdziwych.
                              Napisaam natomiast, i będę broniła swojej opinii, że lepszy skalpel niż
                              długotrwałe leczenie lekami.
                              A transplantacja jest rzeczą złą. Stosowaną jako ostateczność - lepsza niż
                              dializy, ale zła. Na szczęście nie każda choroba nerek wymaga przeszczepu.
                              • madziulec Re: Masz racje Agawamala...:-((((( 24.10.06, 13:11
                                A wiec szukamy dawcy, bo osoba po wychowaniu fizycznym ma swoja wizje leczenia
                                mojego dziecka ;-0

                                Strasznie mi sie to podoba.
                                I co? Rozweisic mam plakaty? Moze dac tu ogloszenie, ze poszukuje dawcy nereki
                                dl amojego dziecka, bo od dzis odstawiam leki??? Bo tak mi powiedziala kolezanka
                                ;-0???????
                                • agawamala Re: Masz racje Agawamala...:-((((( 24.10.06, 13:52
                                  Rozumiem Twoje zdenerwowanie, ale powtarzam do znudzenia nie każda choroba
                                  nerek w konsekwencji prowadzi do konieczności przeszczepu(!!!!!!!!!!!!!!!). NIE
                                  FALANDYZUJ MOICH WYPOWIEDZI, KTÓRE BRZMIĄ DOKŁADNIE TAK:"Długotrwałe leczenie
                                  chemioterapeutykami szkodzi. Leczy być może nerki, ale skutecznie potrafi
                                  rozwalić żołądek".
                                  • madziulec Agawamala - prosze o badania potwierdzajace 24.10.06, 14:04
                                    Bo narazie to JA moge Ci przekazac badania potwierdzajace, iz refluks nieleczony
                                    u dzieck aprowadzi (nie moze a wlasnie prowadzi) bardzo czesto do zakazen ukm, a
                                    w konsekwencji do zmian bliznowatych.
                                    Potwierdzaja to lekarze.

                                    GDZIE na litosc boska przeczytalas o tych chemioterapeutykach???
                          • jola_ep Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 12:29
                            > Nigdzie nie proponowałam leczenia antybiotykami w sposób przewlekły. Nie
                            > imputuj mi tego.

                            A czy ja coś takiego sugeruję???
                            Pisałaś, że czasem lepsza kuracja antybiotykiem niż długotrwała furaginem.
                            Więc ja pytam: co, jeśli jedynym antybiotykiem działającym na daną bakterię są
                            antybiotyki z grupy ototoksycznych?

                            Pozdrawiam
                            Jola
                            PS Przyjmuję, że nazwa ototoksyczny jest Ci znana
                            • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 14:05
                              Można leczyć Furaginem i - po 2 latach pojawiają się wspomniane dolegliwości
                              gastryczne. Mało fajne. Widziałam człowieka, który na nie cierpiał. Wieczna
                              zgaga, nudności, bardzo częste wymioty, zarzucanie treści pokarmowej,
                              konieczność stosowania diety. Facet stosunkowo młody, student. Nie daje za
                              wygraną, udaje się do lekarza. Ma szczęście, bo jest już znany Omeprazol (
                              wspomniany bloker pompy protonowej). Pomaga!!! Facet zdrowieje w oczach, ale po
                              roku zaczynają się inne dolegliwości. Szybkie męczenie się, gorsza kondycja.
                              Obserwuję go na zajęciach. Jest jakiś inny. Odsyłam , jako opiekun roku, do
                              lekarza. Robi badania. Nic. Zwala się na przemęczenie, sesję, moją obsesję.
                              Facet nie zalicza ćwiczeń. Jestem jędzą więc wysyłam go powtórnie do lekarza i
                              proszę, żeby dokładnie powiedział jakie bierze leki. Lekarz wypisuje
                              skierowanie m.in. na poziom Fe. Jest dramatycznie niski. Bloker pompy
                              protonowej upośledza wchłanianie tego pierwiastka. Młody człowiek walczy z
                              anemią. Odstawienie Omeprazolu powoduje eskalację dolegliwości gastrycznych,
                              Furagin nie wyleczył, raczej zaleczył, chorobę nerek. Chłopak ma 24-25 lat
                              i.....
                              Nie chcę nikogo straszyć, chcę pokazać i taki obraz. Mało efektowny, ale
                              prawdziwy.
                              Pozdrawiam - Agata.
                              • madziulec Wiesz co? Oczy zamkniete to jest nic... 24.10.06, 14:33
                                Masz badania, potwierdzajace, ze gosc ZADNYCH innych lekow wczesniej nei bral,
                                badania czym sie zywil, jego sklonnosci genetyczne?

                                Nie. No to pisz sobie bajki dla dzieci, niezle Ci to wychodzi.
                                A tu porzadnych ludzi nie starsz i nie rob reklam producentom lekow, za to tez
                                dziekujemy wink))
                              • madziulec Agawamala - jestes po prostu repem farmaceutykow 24.10.06, 14:37
                                Dlaczego nie polecisz ktoregos z tych lekow;
                                * Bioprazol -kaps. twarde (10 mg) Biofarm
                                * Bioprazol -kaps. twarde (20 mg) Biofarm
                                * Gasec® 10 Gastrocaps® -kaps. (10 mg) Mepha
                                * Gasec® 20 Gastrocaps® -kaps. (20 mg) Mepha
                                * Helicid® 10 -kaps. (10 mg) Zentiva
                                * Helicid® 20 -kaps. (20 mg) Zentiva
                                * Helicid® 40 -proszek do przyg. roztw. do inf. (40 mg) Zentiva
                                * Losec® -kaps. (10 mg) AstraZeneca
                                * Losec® -kaps. (20 mg) AstraZeneca
                                * Losec® -proszek do przyg. roztw. do wlewu doż. (40 mg) AstraZeneca
                                * Notis 20 -kaps. dojelitowe twarde (20 mg) Schwarz Pharma
                                * Omar® -kaps. dojelitowe twarde (20 mg) Hexal
                                * Ortanol® -kaps. (20 mg) Lek
                                * Polprazol® -kaps. (10 mg) Polpharma
                                * Polprazol® -kaps. (20 mg) Polpharma
                                * Prazol® -kaps. (10 mg) Polfa Pabianice
                                * Prazol® -kaps. (20 mg) Polfa Pabianice
                                * Ulzol® -kaps. (20 mg) Pliva Kraków

                                Bo pewnie jestes po prostu przedstawicielem handlowym firmy sprzedajacej
                                konkretny lek ;_))


                                poza tym ten Twoj lek :
                                Wskazania
                                Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy. Refluksowe zapalenie przełyku. Zespół
                                Zollinger-Ellisona.

                                MOje dziecko wprawdzie ma refluks, ale nerek. Wrzodow zoladka nie ma. Wrzody sa
                                wywolywane m.in. przez helicobacter, ale co ja Ci bede tlumaczyc prawda? Ty i
                                tak to doskonale wiesz wink)))
                                • agawamala Re: Agawamala - jestes po prostu repem farmaceuty 25.10.06, 08:04
                                  Nie jestem repem. Pracuję na uczelni.
                              • madziulec Omeprazol - dzialania niepozadane:-))) 24.10.06, 14:39
                                Działanie niepożądane
                                W trakcie leczenia mogą wystąpić: ból głowy, biegunka lub zaparcie, bóle
                                brzucha, nudności, wymioty, wzdęcia, suchość błony śluzowej jamy ustnej. Rzadko:
                                wysypka i/lub świąd skóry, bóle stawów, osłabienie mięśni, bóle mięśni,
                                zapalenie jamy ustnej lub drożdżyca przewodu pokarmowego, zwiększenie aktywności
                                enzymów wątrobowych, encefalopatia (przede wszystkim u osób z istniejącą
                                wcześniej ciężką chorobą wątroby), zapalenie wątroby z lub bez żółtaczki,
                                niewydolność wątroby, leukopenia, trombocytopenia, agranulocytoza, pancytopenia,
                                osłabienie, reakcje alergiczne (pokrzywka, obrzęk naczynioruchowy, gorączka,
                                skurcz oskrzeli), wzmożone pocenie, obrzęki obwodowe, zaburzenia ostrości
                                widzenia, zaburzenia smaku, śródmiąższowe zapalenie nerek. W pojedynczych
                                przypadkach obserwowano nadwrażliwość na światło, zaczerwienienie skóry,
                                wypadanie włosów, rumień wielopostaciowy, zespół Stevens-Johnsona, przemijające
                                zaburzenia orientacji, pobudzenie, agresję, depresję, omamy, zaburzenia
                                równowagi, ginekomastię.


                                Czy chcesz jeszcze wmowic, ze TAKIE swinstwo bedzie super dla kogokolwiek????
                                • magdamroziuk Re: Omeprazol - dzialania niepozadane:-))) 24.10.06, 15:10
                                  Ja niedawno byłam leczona Encotronem - dawał przykre dolegliwości jelitowe.
                                  Dostałam Prazol - dolegliwości jelitowe zniknęły, ale przyszły takie bóle
                                  głowy, że odstawiłam - wolę biegać do toalety...

                                  A tak w ogóle jak można matkom, które walczą z chorobą bardzo małych dzieci,
                                  chorobą wrodzaną wtykać, że niszczą swoim dzieciom żołądek etc. Przykład
                                  studenta chybiony - dolegliwości żołądkowe w tym wieku nie koniecznie muszą
                                  być spowodowane Furaginą - spytaj ile np piwa (zimnego) ten student wypił w
                                  minionym roku. Gdzie się stołuje i jak odżywia, czy robił test na H.Pylori, czy
                                  badał się na inne ewentualne choroby, jak refluks żołądkowo-przełykowy. Może po
                                  prostu jest zestresowany (np studiami).

                                  Życzę Ci tylko, żebyś NIGDY nie musiała walczyć z długotrwałą chorobą swojego
                                  dziecka, bo wierz mi, to jest jedno z najtrudniejszych rzeczy w życiu - leczyć
                                  chore dziecko.

                                  A wiele tu obecnych na forum mam leczy dziecko od lat. I ŻADNA z nich, włącznie
                                  ze mną, wcale nie ma ochoty podawać codziennie leków, tylko wolałaby czas
                                  spędzony na chorobie i leczeniu spędzić na zabawie ze zdrowym dzieckiem, a
                                  zamiast wydawać pieniądze na leczenie, kupić dziecku ładne zabawki.
                                  • magdamroziuk Re: Omeprazol - dzialania niepozadane:-))) 24.10.06, 15:13
                                    I dodam jeszcze, że opisywane przez nas schematy leczenia refluksu w drogach
                                    moczowych dotyczą małych dzieci - bo tylko takie WYRASTAJĄ z tej choroby/wady.
                                    24 - letni student NIE WYROŚNIE z choroby, bo on już nie rośnie.
                                    Zatem podawanie na stałe furaginy w przypadku maluszków, to JEST leczenie
                                    ZAPOBIEGAWCZE (zapobiega się infekcjom) i tym samym umożliwia się (czego
                                    przykładem jest moje dziecko) SAMOISTNE ustąpienie wady. BEZ OPERACJI
                                    CHIRURGICZNEJ.
                                • agawamala Re: Omeprazol - dzialania niepozadane:-))) 25.10.06, 08:10
                                  Bardzo dobrze wiem jak działa Omeprazol. I nie wmawiaj mi, że kogokolwiek
                                  namawiam do długotrawałego brania Omeprazolu czy jakichkolwiek innych
                                  leków.Natomiast napisałam zgoła coś innego, a mianowicie, że Furagin stosowany
                                  przewlekle jest toksyczny i uszkadza m.in. przewód pokarmowy.
                                  Rozumiem, że z racji posiadania chorego dziacka studiujesz podręczniki
                                  medyczne. Ponawiam pytanie czy ukończyłaś Akademię Medyczną, czy pracujesz w
                                  służbie zdrowia ( nie jako rejestratorka, księgowa czy pracownica kadr).
                                  • magdamroziuk Re: Omeprazol - dzialania niepozadane:-))) 25.10.06, 09:18
                                    > Rozumiem, że z racji posiadania chorego dziacka studiujesz podręczniki
                                    > medyczne. Ponawiam pytanie czy ukończyłaś Akademię Medyczną, czy pracujesz w
                                    > służbie zdrowia ( nie jako rejestratorka, księgowa czy pracownica kadr).

                                    Ale przecież Ty też nie jesteś lekarzem, więc po co takie wytyki? Rozumiem,
                                    Twój mąż chirurg - to Ty wszystko wiesz o medycynie i lekach -ale słuchając
                                    rozmów jego i kolegów, nie zdobędziesz wykształcenia medycznego. Poza tym, czy
                                    Twój mąż jest chirurgiem - urologiem, albo nefrologiem dziecięcym? Jeżeli nie,
                                    to pewnie ma znikome pojęcie o leczeniu u małych dzieci wad układu moczowego -
                                    od tego są specjalizacje, a na innych lekarze najczęściej mało się znają, no bo
                                    wszystkiego nie można wiedzieć.
                                    Mój mąż np jest prawnikiem - ale ja nie wymądrzam się na prawnicze tematy,
                                    bo "się nasłuchałam" rozmów na ten temat.

                                    Aha, furagina jest najczęściej lekiem bardzo dobrze tolerowanym. Zdarzają się
                                    dzieci, które mają po niej mdłości i wymiotują - one najczęściej dostają
                                    Urotrim zamiast Furaginy. Ale to niewielki odsetek. I nie twierdź, że świetni
                                    specjaliści z CZD trują nam dzieci i nic nam o tym nie mówią. To chore. A
                                    dyskusja nie zaczęła się od napletka, tylko furaginy i podawania
                                    chemioterapeutyków przez dłuższy czas. Ja żadnego wątku o napletkach nie
                                    czytałam - po co, skoro opinie na te tematy są podzielone fifty-fifty nawet
                                    wśród lekarzy!
                              • jola_ep Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 16:16
                                > Można leczyć Furaginem i - po 2 latach pojawiają się wspomniane dolegliwości
                                > gastryczne. Mało fajne.

                                Wiesz co - bo leczenie często jest mało fajne sad
                                I ma skutki uboczne.
                                Nie wszystko da się wyleczyć skalpelem.

                                Rozumiem, że Ty wybrałabyś ototoksyczny antybiotyk niż prawdopodobieństwo problemów gastrycznych. Tylko tyle chciałam wiedzieć.

                                Widziałaś jeden przypadek - nawet nie wiem, na ile słuszne było tu leczenie długotrwałe furaginem. Ktoś pewnie widział głuche dziecko po zastosowaniu w dzieciństwie ototoksycznego antybiotyku.

                                Proszę tylko o trochę pokory ... nie wszystko jest takie proste. Czasem podejmuje się trudne decyzje i nie wiem doprawdy, co wiesz więcej, aby przekreślać pewne standardy postępowania wypracowane przez nefrologów-chirurgów.

                                Pozdrawiam
                                Jola
                                • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 25.10.06, 08:21
                                  Pewnie nie wybrałabym ototoksycznego antybiotyku, bo musiałabym wybierać między
                                  uszkodzeniem słuchu a dolegliwościami- bardzo przykrymi, ze strony przewodu
                                  pokarmowego.
                                  Wiem, że czasem podejmuje się trudne decyzje. Przypomnij sobie jednak od czego
                                  rozpętała się cała dyskusja - zresztą w innym wątku. Od napletka!!!!
                                  A pokory mam znacznie więcej niż 99% agresywnych i napastliwych mam na tym
                                  forum. Biorąc jakikolwiek lek zastanawiam się czy naprawdę muszę go wziąć, bo
                                  wiem o licznych działaniach ubocznych.
                                  Teatralnie diałające sterydy często ratują życie, ale brane długo rujnują
                                  organizm.
                                  Dawane tak chętnie antybiotyki nie są lekiem na wszystko. Nawet "niewinna"
                                  aspiryna może zabić o ile człowiek cierpiący na chorobę wrzodową żołądka i
                                  dwunastnicy je ją z powodu byle kataru.
                                  Jednak tę samą aspirynę biorę przed dłuższym lotem samolotem, własnie po to,
                                  aby niedopuścić do zatorowości. Przykładów jest dużo.
                                  Jakie clou? Ano takie, że z lekami trzeba uważać i stosować je ostrożnie. Czego
                                  nie napisałby żaden rep.
                                  • madziulec Napletek nie ma nic wspolnego z organem sluchu ;-) 25.10.06, 09:28
                                    No czasem myslenia u niektorych mezczyzn, ale to nei temat na to forum wink))

                                    Koncze, bo widze, ze zaden LOGICZNY argument Cie ni eprzekona i moim
                                    wyksztalceniem nie musze sie przechwalac, w koncu nie kazdy jest doktorem nauk
                                    wychowania fizycznego.
                                  • jola_ep Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 25.10.06, 09:28
                                    > Wiem, że czasem podejmuje się trudne decyzje. Przypomnij sobie jednak od czego
                                    > rozpętała się cała dyskusja - zresztą w innym wątku. Od napletka!!!!

                                    Ale w tym toczy się wokół zum, zakażenia opornymi szczepami bakterii, refluksu itp. i sposbów leczenia. Proponowałaś "szybkie" rozwiązania, sugerując, że są najlepsze. Nie zawsze tak jest. To nie bierze się od przyklejonego napletka. Ani oporne szczepy...
                                    Wiesz, jak mi znajomy chirurg opowiadał kilkanaście lat temu, że bezpieczniej jest przeprowadzić operację w domu, to mu nie wierzyłam ... Teraz wiem, o co mu chodziło.

                                    > A pokory mam znacznie więcej niż 99% agresywnych i napastliwych mam

                                    Twój styl wypowiedzi prowokuje smile Nie mówię, że to źle wink Ale pokory w nim nie widać. Może stąd ta agresja i napastliwość? (mnie też tak odbierasz?)

                                    > Jakie clou? Ano takie, że z lekami trzeba uważać i stosować je ostrożnie.

                                    Mam to samo zdanie smile Podejrzewam, że większość piszących tu osób też.

                                    Pozdrawiam
                                    Jola
                  • mrozbasia Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 24.10.06, 23:37
                    agawamala napisała:

                    > Jestem zwolenniczką medycyny akademickiej. Jestem także doktorem nauk
                    > wychowania fizycznego, żoną chirurga z doktoratem i dwójką. Jestem
                    > przeciwniczką stosowania silnie działających leków przez długi czas a
                    > zwolenniczką prewencji. A w wielu przypadkach prewencja jest mało przyjemna (
                    > polegająca na zabiegu chirurgicznym) za to skuteczna i umożliwiająca
                    uniknięcia
                    >
                    > leczenia farmakologicznego przez długie lata.

                    Nie wytrzymałam musiałam się wtrącić. To, że masz tytuł o niczym nie świadczy -
                    co zresztą widać po twoich wypowiedziach.
                    Moja córka miała reflux obustronny II/III st. Przez rok podawałam furaginę . I
                    wiesz co nie poddałam jej żadnemu zabiegowi i reflux sam się cofnął. Jestem
                    szczęśliwa , nie podaje furaginy. I co teraz po tych twoich bzdurach mam zacząć
                    się martwić o to że córka ma zjechany żołądek. Nie jest mi to obojętne, ale ma
                    dwie nerki!!!!
                    Przy twoim toku myślenia co ja mam zrobić , ze swoją migreną - długotrwale
                    stosuje leki???? Usunąć przyczynę bólu???? Głowę??!!!!!!!!
                    Normalnie to kobieto zanim napiszesz bzdury zastanów się nad tym czy rodzice
                    nie mają dość zmartwień chorobą dziecka!!!!
                    Poza tym , nie zawsze można "coś wyciąć"!!!
                    Przy okazji serdeczne pozdrowienia dla madziulca i mami7



                    • agawamala Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 25.10.06, 08:26
                      To pocieszajcie się nawzajem, głaszcie po główkach, pozdrawiajcie, całujcie,
                      ściskajcie. Żyjemy w wolnym kraju. Bardzo mi żal chorych dzieci i ich rodzin,
                      ale uważam, że stosując długotrwale leki powinno się RÓWNIEŻ znać ich działania
                      uboczne.
                      Na początku ktoś gdzieś chwalił Bactrim. Jego prawo. Kilka tygodni temu była
                      słynna historia jak po owym Bactrimie zmało kilkunastoletni chłopiec.
                      Pozostawiam to bez komentarza, życząc Wam wszystkim, abyście nie musiały
                      podawać dzieciom ani chemioterapeutyków ani antybiotyków, ale sięgając po nie
                      miały świadomość działań ubocznych.
          • mami7 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 20:09
            agawamala napisała:

            > Jeśli lecznie Bactrimem ( jest to nic innego niż Bispetol) i Furaginem uważasz
            > za nieinwazyjne, to co w takim razie jest leczeniem inwazyjnym?????????????
            > Stosowanie chemioterapeutyków i antybiotyków bez POSIEWU I ANTYBIOGRAMU jest
            > błędem w sztuce. A Bactrim to już wyjątkowo niebezpieczne świństwo.

            Wiem co to Baktrim, wiem co to Biseptol, wiem co to Furagina. W dalszym ciągu uważam, że jest to leczenie nieinwazyjne. A takowym byloby fasezrowanie dziecka przez conajmniej 10 dni Amikacyną, bo tylko taka była ewentuaność. A Furaginę i Baktrim dziecko i tak dostawało w dawkach profilaktycznych z uwagi na istnienie refluksu.
            Przy refluksie dzieci dostają chemioterapeutyki o których Ty piszesz w dawkach zapobiegawczych codziennie, latami. W ten sposób wybiera się tzw. mniejsze zło.
            • madziulec Mami dodajmy wankomycyne ;-) 22.10.06, 20:11
              to chyba tez pyszna sprawa z tego co pamietam wink)))
              • mami7 Re: Mami dodajmy wankomycyne ;-) 22.10.06, 22:52
                madziulec napisała:

                > to chyba tez pyszna sprawa z tego co pamietam wink)))


                A widzisz, nie znam wink
                Z tego co pamiętam, to wtedy u nas wchodzila w grę tylko Amikacyna.
                • madziulec Re: Mami dodajmy wankomycyne ;-) 22.10.06, 23:05
                  A to dopiero jest dobra rzecz:
                  luskiewnik.strefa.pl/antybiotyki/p41.htm
        • kati01 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 12:59
          Czy mozesz mi napisac jak stwierdzono refluks u Twojego synka ? Co sklonilo Was
          do badań, jakie byly objawy ? I w jakim wieku był maluch ?
          Ja jestem jeszcze przed badaniami ...
          • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 15:23
            Kati, dzieci, u ktorych stwierdzono refluks sa setki, tysiace.
            Ale nie doszukuj sie tego na sile tylko dlatego, ze np. Twoje dziecko mialo zakazenie ukladu moczowego, bo po prostu zamartwisz sie niepotrzebnie.

            Moje dziecko mialo wykryty refluks w mniej wiecej 5 miesiacu zycia, po przejsciu pierwszego WYKRYTEGO zakazenia w wieku 6 tygodni. Gdyby nie to, ze bylo karmione butelka w ogole bym pewnie nie zauwazyla, bo nie bylo zadnych praktycznie objawow.

            Tak wiec mysle, ze nie powinnas na zapas panikowac i zakladac od razu wad ukladu moczowego, na spokojnie. Jesli masz skierowanie na badania od lekarza - zrob je i ew. dopiero potem bedziesz sie martwic.. albo tak naprawde doszkalac z zakresu nefrologii, urologii itp, czyli to, co my, rodzice robimy z koniecnosci.
            • kati01 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 20:48
              A ile zakazen mialo twoje dziecko zanim wykryliscie refluks ?
              I jakie badania to wykazuja? Pewnie usg to za malo ...
              • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 21:23
                Moje dziecko po pierwszym zakazeniu i pobycie w szpitalu (tak jak pisalam wiek 6 tygodni) mialo jzu skierowani edo poradni nefrologicznej. Zanim zdazylismy sie zapisac przebylo 2 i 3 zakazenie, w tym jedno leczone w szpitalu.
                W koncu badania.

                Na poczatku USG, ktore u nas akurat wykrylo nieprawidlowosci, ale potwierdzila je tzw. cystografia mikcyjna (w duzym skrocie: dziecku wprowadza sie cewnik i za pomoca cewnika wstrzykuje sie do pecherza moczowego kontast, powodujac jego napelnienie, robi sie wtedy zdjecia rtg, potem dziekco siusia i podczas siusiania oraz po siusianiu tez robi sie zdjecia i ocenia to).

                My takie badanie wykonalismy jak maly mial 4 miesiace.
                Dzieki temu wiedzielismy na czym stoimy.

                Jednoczesnie USG moze nei wykazac niskich stopni refluksu (wysokie pokazuje).
              • mami7 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 22.10.06, 22:52
                Mój synek miał jeden zum, leczony w spzitalu. Usg dało już podejrzenie reflusku.
                • kati01 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 13:38
                  Moze zadaje glupie pytanie , ale dlaczego Wasze dzieci musialy miec leczony ZUM
                  w szpitalu ?
                  • madziulec Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 14:03
                    Male dzieci dostaja antybiotyki zazwyczaj dozylnie.
                    Nie da rady tak podac malemu dziecku antybiotyku, by dokaldnie odmierzyc ilosc i
                    miec pewnosc, ze dziecko przyjelo okreslona dawke leku.

                    Stad leczenei szpitalne. Gdy dziecko jest juz wieksze (ale takze zalezy to od
                    stanu dziecka) zwykle leczy sie zakazenia w domu
                  • mami7 Re: Bakteria Pseudomonas aeurginosa w moczu !! 23.10.06, 17:47
                    Moje dziecko przez 3 miało gorączkę w okolicy 37,5-38 C, zwalaną na zęby.
                    Potem przez kolejne 2 dni w okolicy 40 C. Moczu nie udało sie pobrać, synek zaczął siusiać na czerwono, bolało go. Miał 9 miesięcy.
                    W szpitalu gorączka była równiez trudna do zbicia, puściła po 3 dniu antybiotyku, a oscylowala wokół 40 C i zbijała ją odrobinę jedynie pyralgina.
                    A w szpitalu okazało się, ze to zum. A, że to szpital, to pptem dziecko przechodziło jeszcze zapalenie płuc, bo wszystkie dzieci z sali też. Chociaż rota wirus nas ominął wtedy.

                    • kati01 Nowa bakteria : Proteus ! 25.10.06, 10:56
                      Widzę że ten wątek rozinął się w różnych kierunkach...
                      Piszę znowu bo kolejny posiew (w dówch różnych lab.) wykazał inną bakterię :
                      proteus mirabelis 10 do 4 , pseudomony nie ma ! Lekarka kazała jeszcze raz
                      zrobić posiew i jak się powtórzy to będzie leczyć bo stwierdziła , że ta
                      bakteria łatwo wstępuje do moczowodu - chyba tak to określiła i trzeba to
                      leczyć chemią , ale teraz to juz sama nie wiem co o tym wszystkim mysleć. Co o
                      tym sądzicie - widzę że macie duże doświadczenie w temacie.

                      Pozdrawiam
                      • madziulec Kati... 25.10.06, 11:44
                        Posiew to jedno. Jak wyglada przy tym badanie ogolne moczu?
                        Masz wynik?
                        • kati01 Re: Kati... 25.10.06, 20:19
                          Badanie ogolne moczu ok tylko wysokie PH - 7 , chyba warto te badania powtórzyć
                          i zasięgnąć porady specjalisty, nie wiem czy decyzja pediatry o podaniu lekow
                          przy 10 do 4 proteusa jest właściwa, nie chciałabym podawać mu lekow jak sie
                          za chwile okaze ze znou jest cos innego albo ta baktria zniknie. Tak jak było z
                          psudomonasem - juz chciala dawac cos na to i w kolejnym badaniu okazalo się ze
                          tego nie ma a jest proteus. Co o tym sadzicie ?
                          • mrozbasia Re: Kati... 26.10.06, 18:23
                            U mojej córki było tak samo. Nie podałam , żadnego leku. Mam taką zasadę jak
                            mocz ogólny ok- tzn , że mocz do posiewu pobrałam nieprawidłowo. Przemęcz się
                            zrób wszystko sterylnie a moim zdaniem mocz będzie jałowy. Pamiętaj o środkowym
                            strumieniu.Powtórzenie posiew.
                            Weronika miała ZUM pseudomonas i wtedy była w szpitalu , ale leukocytów było 30-
                            40. W późniejszym okresie miała w posiewach pseudomonas kilka razy raz
                            proteusa, pamiętam jak na Boże Narodzenie nefrolog chciała nas położyć do
                            szpitala, zaznaczam mocz ogólny był ok. Powiedziałam, że powtórze jeszcze raz
                            posiew i wszystko było ok. Tak było kilkakrotnie. Więc proponuje spokój.
                            • kati01 Re: Kati... 26.10.06, 20:52
                              Właśnie to mie przeraża ze lekarze tak chętnie podają leki albo wysyłają do
                              szpitala, z drugiego posiewu wyszedł proteus ale juz nie 10 do 4 tylko 10 do
                              3 , teraz czekam na wynik kolejnego posiewu.Naprwde trzeba wykazac chyba dużo
                              ostrożnosci bo jak nie to juz bym podawała drugi antybiotyk .Trochę mnie to
                              wkurza bo naprwade nie mozna zaufac jednemu lekarzowi nawet niby dobremu tylko
                              sprawdzac u kilku lekarzy a najlepiej to słuchać siebie i zdrowego rozsądku.
                              Myślałam że moja pediatra jest dobra , ale w tym wypadku widzę ze muszę się
                              mieć na baczności.
                              Mój mąż jest Anglikiem i ja mu nie wierzyłam jak mówił że w Polsce przesadza
                              się z wizytami u lekarzy z każdą bzdurą i podaje się zaraz antybiotyk, ale
                              coraz bardziej się przekonuję że miał rację .


                              Pozdrawiam
                      • mami7 Re: Nowa bakteria : Proteus ! 25.10.06, 13:02
                        U nas było identycznie wink Nefrolog, przy ilości 10 do 4 proteusa nie podał nic. Smarowanie ujścia cewki jedynie. Wszystko było przy "idealnym" badaniu ogólnym moczu.
                        Dodaję ponownie, moje dziecko mialo wtedy refluks i bardziej "ostrożnie" podchodziło się do sprawy jeszcze.
                        Kolejny posiew był jałowy.
                        Żeby, z całą pewnościa stwierdzić, że bakterie sa, należałoby zrobić dokładnie posiew, a nikt się raczej nie podejmie cewnikowania chociazby, w takiej sytuacji.
                        Ja zrobiłabym kolejny posiew, ale przykładając sie do uzyskania maksymalnej sterylności w pobraniu. Poszukaj na forum o refluksie i zumie, sporo było o tym.
                        Powtórzyłabym równiez badanie ogólne moczu.
                        Poić dziecko, "zachęcać do siusiania" wink, możesz porobić nasiadówki.

                        A jesli już ktos poruszył kwestię napletka, moje dziecko miało niemalże cały odklejony, w momencie zumu, z higieną nie mieliśmy najmniejszych problemów.
                        Ale refluks sprzyja zumom, to, to każdy kto ma z nim stycznośc, akurat wie.
                        Stąd ta cała profilaktyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka