Dodaj do ulubionych

"Przycięty" paluszek

IP: *.* 09.08.01, 13:23
Mojego synka (2 latka i trochę) spotkało wczoraj przykre dla niego doświadczenie. Wychodząc na spacer z babcią, "pomagał" wójkowi rozkładać wózek-parasolkę i paluszek został przytrzaśnięty. Wójek wpadł w panikę i chciał pędzić co najmniej na pogotowie. Babcia bardziej opanowna zaprowadziła zapłakane dziecko do sąsiadki, b. pielęgniarki. Na paluszek przyłożono okład z płynu Burowa. Paluszek nie jest spuchnięty, ale mały nie używa rączki. Wiem, że "do wesela się zagoi", ale proszę o radę, czy należy nadal przykładać okłady (mąż uważa, że nie; ja jestem zdania, że przynajmniej chroniłoby to małego przed przypadkowymi urazami przy zabawie). Jak długo może jeszcze odczuwać ból?Dzięki z góry,Marzena
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka