Dodaj do ulubionych

stulejka u 6 latka

15.11.06, 14:15
proszę o rade mamy, które miały problem ze stulejką w mniej więcej tym wieku
dziecka. Synek ma 6 lat i ma stwierdzona stulejkę, na jutro ma wyznaczony
zabieg odklejania napletka. Mam kupić maść znieczulającą ELMA i godzine przed
zabiegiem mu posmarować siusiaczka. Mam wątpliwości bo skórka ściąga mu sie
do połowy tak że widać ujście cewki moczowej a nawet ciut więcej i nie miał
stanów zapalnych więc nie wiem czy powinniśmy się decydować czy jeszcze
poczekac bo może samo się odklei i boję sie jeszcze czy po zabiegu nie będzie
bardzo cierpiał?
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: stulejka u 6 latka 15.11.06, 14:17
      no ale ktoś ją stwierdził, jakaś przyczyna badania była, pytam poważnie ?
      • mamapiotrka1 Re: stulejka u 6 latka 15.11.06, 14:23
        piotruś ma wrodzoną stulejkę i od maleńkiego lekarze jedni mówili żeby coś z
        tym robic, inni żeby czekać, teraz na bilansie 6 latka lekarka zasugerowała
        żeby iśc do chirurga dziecięcego i chirurg zobaczył go i bez pytania mnie czy
        chcemy, bez mówienia że musimy bo dzieje się coś niedobrego powiedział żeby się
        umówić na następną wizytę w celu usunięcia stulejki, wiem że powinnam z nim
        wtedy porozmawiać czy to konieczne ale myślałam, że po prostu w tym wieku już
        musi miec to zrobione. Poczytałam trochę w internecie i się okazało że wcale
        nie jest to konieczne skoro nie ma zapaleń, ale nie wiem jak to jest w praktyce
        dlatego chciałam się zapytać mam po takich przejściach, pozdrawiam
        • ptasia30 Re: stulejka u 6 latka 15.11.06, 17:13
          Rozumiem Cię doskonale że masz obawy.Ja za swoim 6 latkiem byłam na takim
          zabiegu kilka miesiecy temu.Nie miał zapaleń ale zbierała mu sie pod
          nieodklejonym napletkiem wydzielina i mogło to w pózniejszym czasie dojsć do
          zapalenie.Lekarz skierował od razu na zabieg.Przed zabiegiem miałam założyc mu
          tylko czopek doodbyt.ale był na tyle spokojny ze było wszystko w porzadku i nie
          był faktem zabiegu mocno poddenerwowany.Usypiali mi go na moich kolanach przez
          maske z wziewną.Po zabiegu spał i siedziałam przynim.Jak sie wybudził i było
          wszysko w porządku mogłam zabrac go do domu.Dodam że była to klinika
          krótkoterminowa.Potem w domu kąpiele itd.W rezultacie napletek cały schodzi i
          jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka