Gość: guest
IP: *.*
13.11.01, 16:25
Czesc !!!Za bardzo nie wiedzialam jaki dac temat....ale wracajac do problemu...mateusz ma 9,5 miesiaca i 7 zabkow...lekarka polecila podawac Malemu produkty do gryzienia (musze tutaj dodac, ze Maly stosunkowo niedawno zainteresowal sie gryzieniem ale nadal preferuje zupe/papke niz posiekane miesko itp. rzeczy ) ...tak wiec dostaje biszkopty i trzeba strasznie uwazac zeby nie ugryzl za duzo....bo co sie wowczas dzieje..???? ....oczywiscie dostaje od razu cos do popicia tak wiec chyba nie staje Mu to w gardle ale jego przelyk tego nie toleruje....zwraca wszystko z nawiazka (np. wczoraj z powodu wiekszego kawalka biszkopcika zwrocil cale sniadanko )...czy komus moze przydarza(-ylo) sie cos podobnego ???/dodam, ze chrupki kukurydziane takze dostaje, ale tutaj sytuacja jest inna , bo one i tak sie same rozpuszcza i automatycznie zmniejsza . Boje sie dawac mu cokolwiek do jedzenia(do pogryzienia), boje sie ze sie zakrztusi albo zwroci cale jedzonko....Co robic ????