Dodaj do ulubionych

gryzienie i polykanie

IP: *.* 13.11.01, 16:25
Czesc !!!Za bardzo nie wiedzialam jaki dac temat....ale wracajac do problemu...mateusz ma 9,5 miesiaca i 7 zabkow...lekarka polecila podawac Malemu produkty do gryzienia (musze tutaj dodac, ze Maly stosunkowo niedawno zainteresowal sie gryzieniem ale nadal preferuje zupe/papke niz posiekane miesko itp. rzeczy ) ...tak wiec dostaje biszkopty i trzeba strasznie uwazac zeby nie ugryzl za duzo....bo co sie wowczas dzieje..???? ....oczywiscie dostaje od razu cos do popicia tak wiec chyba nie staje Mu to w gardle ale jego przelyk tego nie toleruje....zwraca wszystko z nawiazka (np. wczoraj z powodu wiekszego kawalka biszkopcika zwrocil cale sniadanko )...czy komus moze przydarza(-ylo) sie cos podobnego ???/dodam, ze chrupki kukurydziane takze dostaje, ale tutaj sytuacja jest inna , bo one i tak sie same rozpuszcza i automatycznie zmniejsza . Boje sie dawac mu cokolwiek do jedzenia(do pogryzienia), boje sie ze sie zakrztusi albo zwroci cale jedzonko....Co robic ????
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: gryzienie i polykanie IP: *.* 14.11.01, 00:00
      Tak w skrócie-przeczekać, nie przejmując się lekarką. A coby nie mieć wyrzutów sumienia, że nic nie robisz, podawaj moze malutkie kawałeczki prosto do buzi, przed posiłkiem, jedynie w celach "dydaktycznych". Nie zwymiotuje, bo nie będzie czym... Na pocieszenie-moje dziecię ma dwa lata i jak mu sie włączy leniwiec, to do dziś potrafi zadławić się kawałkiem marchewki w zupie i bywają takie dni, że staremu koniowi rozgniatam wszystko na miazgę widelcem. Zębów nie używał gdzieś do 16 miesiąca, wszystko poza papkami potrafiło mu stanąć kołkiem w gardle i wymiotował równo, po czym któregoś pięknego dnia pożarł całego schabowego...Pozdrowionka, życzę cierpliwościKinga
      • Gość: guest Re: gryzienie i polykanie IP: *.* 15.11.01, 08:23
        Aniu moja Zosia ma dokładnie tyle samo zębów i miesięcy co twój synek. Ja nauczyłam ja gryzienia podając jej obrane jabłko. Całe- dzięki temu okrągłe kształty jabłka uniemożliwiły odgryzienia większego kawałka. Też się bałam zaksztuszenia, ale nic takiego sie nie stało, chociaż dla własnego spokoju przećwiczyłam udzielanie pierwszej pomocy niemowlakom w takich wypadkach. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka