Witam,Jak to jest z niezstąpieniem jąder do moszny? Moi chłopcy (19m) mają tzw. wędrujące/cofające się jądra- np. w kąpieli są w mosznie, ale już przy zmianie pieluchy- nie ma (różnica temperatur). Czytałam, że jeśli jądra W OGÓLE schodzą na miejsce, nie ma powodu do obaw, tj. po okresie dojrzewania mają być tam, gdzie trzeba bez jakiegokolwiek leczenia. Z tego wynika, że nie ma powodu do obaw, jeśli chodzi o moich "wędrowniczków"

Lekarz jest podobnego zdania.Ale...ja i tak się martwię, bo to przecież poważna sprawa. Jeśli ktoś z Was ma/miał podobne wątpliwości- proszę o kontakt.Dzięki i pozdrawiam

If