Dodaj do ulubionych

Zatooooki.....................

IP: *.* 15.04.02, 06:39
No właśnie - mój biedny mąż ma ostatnio coś wspólnego z Saddamem Husajnem - tylko że nie ropę w Zatoce, ale w zatokach...;-) Wybrał już jeden antybiotyk, i dziesięć zabiegów laserem, po których coś tam ruszyło, ale nie do końca. Oczywiście wybiera się znowu do laryngologa (i znowu pewnie dostanie jakiś :gun: antybiotyk) - a w międzyczasie mam pytania dwa:- czy są jakieś domowe sposoby, żeby złagodzić ból spowodowany niedrożnością zatok?- i czy jeszcze robi się punkcje, bo podobno lekarze odchodzą od tych zabiegów, a on by reflektował, żeby sprawę załatwić raz a dobrze.Wiecie coś może na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: monia27 Re: Zatooooki..................... IP: *.* 15.04.02, 07:09
      Ja jak byłam mała to miałam naświetlane i robione okłady z woreczków z nagrzanym piaskiem, nie wiem czy teraz lekarze polecają nagrzewanie, mi wtedy pomogło...Szybkiego powrotu do zdrowia :-)
    • Gość: Sławka Re: Zatooooki..................... IP: *.* 15.04.02, 11:09
      Polecam homeopatyczne Euphorbium compositum, ale w kroplach (nie w spray"u), można brać nawet pół roku.Ponadto okłady z kapusty na czoło i stopy.Jeszcze słyszałam o ssaniu oleju słonecznikowego (20 min. dziennie, a potem wypluć).A lekarz robił tomografie komputerową zatok? Tylko taki obraz daje pojęcie o tym, co tam się dzieje.Trzeba być cierpliwym w stosowaniu naturalnych specyfików :)Czego Tobie i mężowi życzęSławka
    • Gość: dorotaM Re: Zatooooki..................... IP: *.* 18.04.02, 21:13
      Wiem od sasiada,który długo nie mógł dojść do zdrowia,że bardzo skuteczne jest naświetlanie lampą bioptron.On twierdzi,że dzięki tym zabiegom zyskał 100 wyzdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka