Dodaj do ulubionych

STULEJKA!!!

IP: *.* 04.05.02, 10:57
Mój syn właśnie po raz drugi ma stan zapalny siusiaka. Za pierwszym razem chirurg odklejał mu napletek. Aż boję się pomyśleć, że znów może go to czeka! Jak sobie pomyślę jak musiało go to boleć, to aż mi słabo. Proszę podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami w tej sprawie. A może macie jakieś dobre rady? Aśka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Carmela Re: STULEJKA!!! IP: *.* 04.05.02, 21:37
      uhhh wiesdz muj synkek ma zaledwie pol roczku ale podiatra kazala juz od 2 mies delikatnie odsuwac napletek aby nie bylo stulejek itp oczywiscie podczas kapieli aby przy okazji umyc tam siusiaczka zeby niebylo zapalen itp no i juz pol "kuleczki" widac i nic sie zlego z siusiakiem nie dzieje i chyba nie bedzie dziac
      • Gość: guest Re: STULEJKA!!! IP: *.* 06.05.02, 09:43
        Ojej, moj synek ma 2,4 lata i ma stulejke, ale pediatra nie kazal nic robic (Michalek nie ma stonow zapalnych) tylko czekac az sie odklei - do 3 roku zycia.To juz nie wiem co o tym myslec. :what:
    • Gość: Ika Re: STULEJKA!!! IP: *.* 04.05.02, 22:50
      Hmmm... duuużo mogłabym na ten temat powiedzieć... na szczęście nie na przykładzie synka :) Ale po wcześniejszych doświadczeniach byłam na tym tle przewrażliwiona, i kiedy mi jeszcze w klinice powiedziano, by zsuwać napletek po kąpieli (nie w trakcie, ale po - podobno nie powinno się tego robić w kąpieli, tą wodą) to robię to od samego początku. Teraz kiedy jesteśmy na szczepieniach i lekarka za każdym razem ogląda Oskarka "wzdłuż i wszerz" (czasem nazywam to "przeglądem technicznym" ;) ), to zawsze mówi, że ślicznie mu się napletek zsuwa i że bardzo dobrze o to zadbałam ;)Acha, my robimy tak, że kiedy Oskarek jest po kąpieli, już na ręczniku, wtedy zsuwam mu napletek i przemywam wodą przegotowaną albo rumiankiem :)PozdroofkiI.& O.
    • Gość: Gabii Re: STULEJKA!!! IP: *.* 06.05.02, 09:30
      Ja swojemu synkowi zsówam napletek odkąd skonczył miesiąc (tak kazała pani doktor) po kazdym kąpaniu. Wiktorek teraz ma 5 miesięcy i widać prawie cały "łepek" i nie ma z tym problemów. Musisz chyba być cierpliwa. PowodzeniaPozdrawiam- Gabi :hello:
    • Gość: guest Re: STULEJKA!!! IP: *.* 06.05.02, 10:56
      Służę doswiadczeniem. Mój syn miał stany zapalne dróg moczowych dostałam więc przykaz "naprawienia" siusiaka. W jednej przychodni usłyszałam, że to drobiazg i gdyby nie te zakażenia nie trzebaby ruszać do trzeciego roku życia, ale skoro się upieram to 3 dni pobytu w szpitalu, znieczulenie ogólne i po sprawie. Poszłam do drugiej przychodni i zrobili mu to od ręki. Znieczulenie kremem EMLA, odklejenie sondą bardzo fachowo, bez zadraśnięcia. Lekarz polecił koniecznie zsuwać napletek kilka razy dziennie. Do przemywania rumianek lub riwanol, do smarowania Pimafucort (na receptę). W pierwszej dobie dużo kąpieli - jak siusia wsadzić do ciepłej wody.Dwa czy trzy dni były ciężkie ale teraz podczas wieczornych zabiegów Michał bierze do rączki odpowiedni krem i sam chce smarować siusiaka. I codziennie zsuwam napletek dokładnie i do końca. Jestem bardzo zadowolona, że ten lekarz nie kazał mi czekać, doświadczenia znajomych ze starszymi chłopcami były dużo trudniejsze.Aha Michał miał 10 miesiecy podczas zabiegu.Pozdrawiam MichałaMama
    • Gość: guest Re: STULEJKA!!! IP: *.* 06.05.02, 11:21
      Mój Szymek jak był malutki dwa razy miał odklejany napletek. Na żywca!!! Ile on się biedny nacierpiał, ale teraz już jest dobrze (ma 2,5 roku). Po pierwszym zabiegu bałam się ruszać takiego obolałego siusiaczka i nie zsuwałam do końca. Przy kolejnej wizycie okazało się, że znowu się przykleił. Załamka! i znowu koszmar. Pokazywała się nawet świeża krew. Mały krzyczał, jak miał się wysiusiać i panicznie bał się dotykania w czasie kąpieli - na tyle, że przez tydzień w ogóle nie dał się włożyć do wanny. A ściągać trzeba było. I smarować. Do dziś został mu taki odruch, że chowa siusiaczka w czasie kąpieli, jak tylko zakręcę się tam ręką. Ale na szczęście już jest dobrze.
      • Gość: Vialle Re: STULEJKA!!! IP: *.* 06.05.02, 13:50
        przerazilyscie mnie. Moj synek konczy rok w srode, nie mial zadnych stanow zapalnych ani niz w tym stylu, ale tez nie zsuwalam mu napletka - w ogole nie ruszalam siusiaka, uznalam, ze samo sie wszystko rozwinie takjak powinno (tak pisali w jakiejs ksiazce) - a teraz widze ze to jest jakis powszechny problem. Poradzcie prosze - czy powinnam cos zaczac robic, jakos "gimnastykowac" ten biedny napletek? Nie zrobie nic co sprawi malemu bol!
        • Gość: Ika Re: STULEJKA!!! IP: *.* 06.05.02, 21:14
          Vialle, spokojnie, nie jest powiedziane, że skoro nic nie robiłaś to musi być coś źle! Niektórym chłopcom bez zsuwania się wszystko "rozwija samo". Rzadko podobno, ale się zdarza...Moim zdaniem powinnaś spróbować delikatnie mu zsuwać ten napletek. To nie boli (chyba, że coś jest nie tak), a na pewno "odklejanie" boli bardzo, z tego co piszą dziewczyny... Spróbuj delikatnie. Nie od razu cały, bo może się nie da, ale po odrobinie. Nie przejmuj się, jeśli na początku nie zsunie się zbyt dużo.A jeśli się zsunie, to znaczy że wszystko jest w porządku. Nie zaszkodzi jednak nabrać nawyku zsuwania napletka po kąpieli i przemywania rumiankiem, czy chociaż wodą przegotowaną :)Sama zobaczysz, jak to wygląda. Jeśli coś Cię zaniepokoi, zawsze możesz z tym pójść do lekarza.Najważniejsze, że nie miał stanów zapalnych :) To już dobrze wróży :)I.& O.
          • Gość: guest Re: STULEJKA!!! - nie wiem co o tym myslec IP: *.* 07.05.02, 12:47
            ...a ja juz sama nie wiem, co o tym myslec; nowoczesne ksiazki, czasopisma i lekarze mowia - nie ruszac, bo z tego zsuwania napletka wiecej szkod niz pozytku. Kto ma racje: specjalisci czy doswiadczone mamy? Cos w tym temacie jest nie tak. Czemu sa przeciwne teorie na ten temat. Troche sie z tego powodu zdenerwowalam, przeciez to nie taki wielki problem, zeby budzil tyle watpliwosci. Kogo sluchac? Ewa
            • Gość: Ika Re: STULEJKA!!! - nie wiem co o tym myslec IP: *.* 07.05.02, 23:45
              Ewuniu, przede wszystkim chyba słuchać swojej intuicji :) Przyznam się, że ja nie czytałam nic na ten temat w nowoczesnych książkach i czasopismach, więc nic nie wiem o tych "szkodach" (ale może przytocz jakieś, bo skoro mamy plusy, to warto byłoby rozważyć także minusy). Poza tym jeśli masz wątpliwości, to może spróbuj zapytać lekarzy, najlepiej kilku, dla porównania. Mnie o tym powiedziano w klinice, więc było to dla mnie wiarygodne, ale na dobrą sprawę wszędzie są tylko ludzie i mogą się mylić. A jeśli uzyskasz jakieś opinie specjalistów, to podziel się też z nami! :)Swoją drogą, chyba sama też zapytam o to lekarza... Jakiegoś innego, bo lekarka synka jest zadowolona z efektów naszego zsuwania napletka. Ale mam też koleżankę, która jest pediatrą i do niej mam duże zaufanie :) Jak ją złapię, to też wam przekażę :)Pozdroofki I.& O.
            • Gość: olaj Re: STULEJKA!!! - nie wiem co o tym myslec IP: *.* 08.05.02, 09:18
              Mój syn też ma stulejkę, ale chyba przez moją głupotę.Lekarz nie kazał robić nic, ponieważ twierdził, że zanim skończy 2 latka wszystko będzie ok. Moja siostra była pielęgniarką na oddziale dziecięcym i od urodzenia małego mówiła, że mam naciągać. Sama nie wiedziałam co robić, a rezultat jest taki - mały ma stulejkę, ja skierowanie do chirurga w dłoni i nadal jestem w kropce. Od jakiegoś miesiąca stosuję się do zaleceń siostry i widzę poprawę.Ola
    • Gość: guest Re: STULEJKA!!! IP: *.* 07.05.02, 11:42
      Dziewczyny! Dzięki za w szystkie odpowiedzi :love: :love: :love: Już jest lepiej. Na szczęście obyło się tym razem bez interwencji chirurga. Neomucyna i kąpiele w rivanolu pomogły. :bounce: A ja dzięki Wam trochę się uspokoiłam. Pozdrwiamy-Asia i Przemek
      • Gość: ljoanna Re: STULEJKA!!! IP: *.* 08.05.02, 22:22
        Moje dziecko jest pod stałą kontrolą nefrologa, który kazał zsówąć napletek. Robiłam wszystko tak jak kazał i doszłam do tego że było widać już pół główki. Ale od kilku dni skórka nie chce się odsuwać i wyrażnie go boli przy dotknięciu. Nie wiem jak to się stało, nie spodziewałam się że może się przykleić i nie wiem, co mam robić. Staram się powoli mu odciągać skórkę, ale boję się że nie obejdzie siębez lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka