Gość: Stefania
IP: *.*
23.05.02, 10:07
Nie zaszczepiłam mojej córeczki i miała to nieszczęście, że zachorowała na Hemophilus influenze typu B w wieku 20-miesięcy.Przeżyliśmy koszmar i wyrzuty sumienia, bo choroba miała bardzo piorunujący przebieg. Rano dziecko zdrowe, bawi się, biega a po południu przysypiające + wymioty + gorączka. Lekarz przyjechał, stwierdził infekcję grypową, ale dał skierowanie do szpitala, gdyby się dziecko odwodniło (nawodnienie na oddziale ratunkowym i powrót do domu!). Dziecko nie miało typowych objawów oponowych - sztyność karku.W szpitalu musiałyśmy zostać na oddziale pediatrii, bo mała miała zaburzoną gospodarkę jonową i OB=180!!!! Po badaniach (10 godzin) dziecko trafiło na OIOM, gdzie zrobiono jej punkcję i postawiono diagnozę j.w.Na OIOM-ie była 2 tygodnie, potem ponad 2 tygodnie na neurologii.Uratowali mi dziecko (w ciągu ostatniego roku mieli w tym szpitalu 2 przypadki - oboje dzieci nie miały tyle szczęścia).Na szczęście dziecko nie ma żadnych powikłań, wraca do zdrowia, biega, mówi tak jak przed chorobą. I mam nadzieję, że nic się nie pojawi.Dopiero teraz minął stres, ale pewien wewnętrzny niepokój mam nadal.Pozdrawiam Stefania.