Gość: asik
IP: *.*
12.06.02, 19:57
Witajcie,Już nie wiem co mam robić. Mój 21-miesięczny synek jest bardzo chory. Ma okropny kaszel, katar na szczęście przeszła mu już wysoka gorączka. Tak się dzieje od niedzieli. Bierze w zastrzykach Biodacynę (1raz dziennie), oprócz tego antybiotyk (Klacid 2 razy dziennie w syropie)i full innych syropów: Eurespal, Ambrosol, coś homeopatycznego na wykrztuszenie, wit. C w kropelkach, Nystatynę...Uff i to wszystko nie pomaga. Jestem załamana bo dziś podczas ataku kaszlu zwymiotował. Po prostu nic mu nie pomaga. Co chwilkę rozciera sobie katarek po całej buzi, a ten kaszel... szkoda mówić tak się męczy. Do noska daję mu Nasivin i Sterimar.Do nawilżacza wlewam wyciąg z rumanku żeby mu ulżyć w oddychaniu.Boję się żeby nie pogorszyło mu się bardziej (powikłania), bo jak dotąd to nic nie pomaga. Jestem załamana, nie wiem co robić.Poradźcie,Asik mama Kubusia