Gość: marudzik
IP: *.*
02.08.02, 19:47
Czy dysplazję da się stwierdzić jednoznacznie? Pani prof. do której trafiliśmy w 6 tyg. życia czuła luz w jednym stawie, skierowała na USG (wyszło prawidłowo), zaleciła szerokie pieluchowanie i kontrolę za 1,5 mies. Kontrolę przeprowadziła inna Pani, która rzuciła okiem na dobry wynik USG, rozłożyła nóżki prawie jak książkę i powiedziała, że jest ok i żeby przyjść do kontroli jak mała zacznie raczkować. W wieku 5-6 mies. mała b. sprawnie pełzała i podnosiła się na nóżkach jak przy raczkowaniu, więc poszłam na kontrolę. Trafiłam na tę pierwszą Panią prof., która zauważyła asymetrię i nieprawidłowość w prawym stawie, skierowała na RTG (ze zdjęcia stwierdziła lekką dysplazję), zaleciła poduszkę Frejki na 1 m-c. Lekarz opisujący zdjęcie RTG (dzień później) napisał "stawy biodrowe - prawidłowe". Kupiłam tę poduszkę, zakładam, dziecko męczy się, zaczęło budzić się wiele razy w nocy, a ja nie jestem pewna czy to jest potrzebne. Napiszcie jakie miałyście doświadczenia z dysplazją u dzieciaczków. Jestem trochę zdezorientowana.