grazyna98
03.12.06, 17:43
Witajcie!
Jestem "nowa" na tym forum, tzn. w sensie aktywnego uczestnictwa, bo śledzę je
już od jakiegoś czasu. Na co dzień goszczę na forum "Rozszczep wargi i
podniebienia". Jestem mamą 13 miesięcznej Martusi, która urodziła się z
częściowym rozszczepem podniebienia miękkiego i twardego. Dodatkowo wykryto u
niej ASDII i PDA. Do końca pierwszego roku mieliśmy nadzieję, że wszystko się
pozamyka. W lipcu córka przeszła operację zszycia podniebienia. Przed
zabiegiem wykonano echo, które wykazało, że nie ma PDA. Była to dla nas
wspaniała wiadomość, tym spokojniej oddawaliśmy Martę w ręce chirurgów.
Operację zniosła pomyślnie, ale po zabiegu znacznie spadła jej odporność i
zaczęła łapać infekcje, jedna po drugiej. ZA każdym razem długo trwają i
wymagają leczenia antybiotykami. W listopadzie miała robione echo i niestety
wynik nas załamał. Okazało się, że jednak PDA jest, a w dziurce w
przedsionkach jest tętniak. Nie wiem do końca czy to dobrze, bo nasza Pani
kardiolog tłumaczy to jako proces zarastania ubytku. Ostatnie dwie infekcje to
zapalenia płuc. Do tej pory wychodzimy z trwającego już ponad dwa tygodnie
zapalenia. Pediatra chciał Martę kierować do szpitala, ale ostatecznie stanęło
na tym, że będziemy w domu robić nebulizację i podawać antybiotyk. Ale nie
wiem czy to wystarczy, czy nie jest konieczny antybiotyk podawany dożylnie.
Napiszcie proszę, jak Wasze maluchy z podobnymi wadami przechodzą takie
choroby i jak sobie z nimi radzicie? Dodam, że córka rozwija się nieco wolniej
niż dzieci w jej wieku (jeszcze nie chodzi samodzielnie), ale poza tym nie
widać zupełnie po niej choroby, jest żywa, radosna, bardzo ruchliwa. Jedyną
oznaką tego że coś się dzieje jest rzężący (jak to się pisze?)oddech.I jeszcze
jedno: podpowiedzcie, w jakim wieku najczęściej zamyka się PDA i ASDII.
przepraszam że tam długo,
pozdrawiamy cieplutko,
Grazyna z Martusią