Dodaj do ulubionych

Co z tym gradientem?

04.12.06, 23:41
Ile jest jak jest prawidłowy? Bo rozumiem, że gradient to co? szerokość
tętnicy, czy jakiś rozmiar zwężenia, przepływu krwi?
Obserwuj wątek
    • anfido Re: Co z tym gradientem? 05.12.06, 07:18
      Im wyższy gradient ciśnienia przepływającej krwi przez np. zastawkę aortalną
      tym zwężenie zastawki jest większe co oznacza w praktyce , że krew nie może w
      odpowiedniej ilości przepłynąć przez zastawkę i jej część wraca z powrotem do
      lewej komory. Powoduje to między innymi powiększenie lewej komory, przedsionka,
      dziecko zaczyna sie męczyc bo otrzymuje zbyt mało utlenowanej krwi do
      organizmu, możliwe są omdlenia, organizm ma zaburzona gospodarke płynami, mogą
      puchnąć powieki, dłonie, stopy.......
      Trzeba jednak pamiętać, że gradient nie jest głownym wyznacznikiem pogorszenia
      się stanu chorego. Składa się na to wiele czynników i nie można brać pod uwagę
      tylko i wyłącznie gradientu. Lekarzom jest łatwiej wytłumaczyć, nam rodzicom,
      na podstawie gradientu sytuację dziecka.
      Wytyczne są takie, że jeżeli gradient jest większy od 60 mmHg, to lekarze
      zaczynają się martwić i opracowywać metody naprawienia zastawki, tętnicy czy
      aorty, aby zmniejszyć gradient, a tym samym poprawić kondycję serca pacjenta.

      Mam nadzieję, że dobrze to wytłumaczyłam i nie zrobiłam jakiegos błędu.
      • teletombola1 Re: Co z tym gradientem? 05.12.06, 10:00
        Aniu dziękuję Ci bardzo, nie miałam o tym pojęcia, a na ostatniej wizycie z
        wrażenia zapomniałam zapytać. Moja Ania ma gradient 90 i prawdopodobnie za rok
        będą coś z tym robić. Nie wiem dlaczego dopiero za rok, ale ufam naszemu
        doktorkowi na 100% i skoro tak, to chyba nie jest aż tak źle. Ale teraz wiem na
        co zwracać uwagę.
        Pozdrawiam.
        • jpetryka Re: Co z tym gradientem? 05.12.06, 12:10
          a ile lat ma Ania? moj synek ma rok ale gradient dosc wysoki bo 50-54 sad
          niestety z wiekiem rosnie...
          • teletombola1 Re: Co z tym gradientem? 05.12.06, 18:29
            Ania ma 3.5 roku.
            • jpetryka Re: Co z tym gradientem? 05.12.06, 21:44
              a jak rosl gradient u Ani od poczatku. Ile wynosil poczatkowo. Jesli zawracam
              glowe to przepraszam, po prostu ciekawi mnie zawsze wszystko co pomaga mi jakos
              poznac wiecej na temat takiej wady wrodzonej jaka ma moj maluch...
              • teletombola1 Re: Co z tym gradientem? 05.12.06, 22:01
                Nie no po to tu jestem, żeby właśnie pogadać.
                Ania jest po operacji. Przed operacją(w wieku 15 miesięcy) miała gradient 65, po
                operacji 24, ale to nie tylko to było powodem operacji. W czasie operacji miała
                założony homograft i to właśnie on jest teraz przyczyną naszych problemów,
                ponieważ zwapniał i w związku z tym się zwęża.

                Ania miała dwuujściową komorę lewą, duży ubytek międzykomorowy, hipoplazja
                pierścienia tętnicy płucnej.
                Szczerze mówiąc to nie za bardzo to wszystko rozumię. Teraz gradient 90 (?). No
                ale skoro można czekać do sierpnia no to czekamy, tymbardziej, że po Ani nic a
                nic nie widać.
                • jpetryka Re: Co z tym gradientem? 07.12.06, 10:06
                  niewielka roznica z tym gradientem u mojego malucha i Twojej niuni w jego
                  wieku.. No ale na razie za kilka miesiecy kolejna wizyta i echo w uspieniu.
                  Szczerze mowiac w razie czego to mielismy miec zabieg tzw balonikowania. ale
                  ludzie nazywaja to operacja i sami nie wiemy jak to bedzie wygladac. Po tym
                  zabiegu pewnie beda leki przeciw krzepliwosci krwi no i... wymiana zastawki. Z
                  tym to domyslam sie ze beda problemy, dlatego lekarze staraja sie czekac jak
                  najdluzej. Koszmarna jest taka niepewnosc...Tym bardziej ze u nas tez po
                  maluszku nic nie widac by cos zlego sie dzialo,dokladnie tak jak napisalas o Ani..
                  pozdrawiam serdecznie smile
                  • ewelia5 jpetryka 07.12.06, 11:01
                    Balonikowanie to pewnego rodzaju operacja może lepsza nazwa to zabieg. Przez
                    tętnice wprowadza sie cewnik a w cewnik narzędzia np. zakończone balonem,
                    poźniej ten balon się pompuje i w ten sposób poszerza miejsce zwężenia. Po tym
                    zabiegu leki przyjmuje sie jakiś czas (miesiąc, dwa) nie ma potrzeby po tym
                    zabiegu przyjmowania leków przeciwzakrzepowych całe życie.
                    Jeżeli chodzi o wymiane zastawki to w zależności od rodzaju zastawki
                    (homograft, xenograft i sztuczna) przyjmuje się później leki. My jesteśmy w
                    sytuacji gdzie nie przyjmuje córeczka leków przeciwzakrzepowych ma wstawiony
                    xenograft (astawka zwierzęca specjalnie spreparowana)
                    Jpetryka musisz koniecznie porozmawiać z kardiologiem on naprawde rzeczowo ci
                    wszystko wyjaśni. Serdecznie pozdrawiam i życze zdrowia. Ewelina mama Kamilki
                    (po balonowym, nacinaniu zastawki, i wymianie)
                    • jpetryka Re: jpetryka 07.12.06, 15:02
                      wlasnie, masz racje, musimy popytac lekarza. Dziekuje za info tez pozdrawiam mocnosmile
    • aaparzoch1 Re: Co z tym gradientem? 08.12.06, 20:40
      Dzisiaj na kontroli zapytałam panią doktor o gradient. Wiec najogólniej
      gradient jest zawsze przy przepływach przez zastawkę, ale najczęściej mamy na
      mysli go gdy mówimy o stenozie. W niedomykalności zastawki im wyższy gradient
      tym lepiej i na odwrót, w stenozie im niższy gradient tym lepiej. Tyle
      zrozumiałam. Pozdarwiam.
      • teletombola1 Re: Co z tym gradientem? 08.12.06, 21:39
        No to teraz już wogóle nic nie wiem!
    • alrada Re: Co z tym gradientem? 13.12.06, 18:56
      Oto odpowiedź Conki :

      ..."Gradient to jest róznica cisnien , więc jesli istnieje jakaś przeszkoda
      przy przeplywającej krwi ( tak jeswt w stenozie) to jest on wyzszy. Z kolei
      przy niedomykalności bywa podwyzszony przez tzw. przeciązenie objetosciowe ,ale
      przy wniedomykalności nie ma to takiego wielkiego zanczenia..."

      Ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka