Dodaj do ulubionych

Dysplazja?

IP: *.* 19.12.02, 12:25
Witam serdecznie wszystkich - jestem nowa na tym forum, Agnieszka71, mama Gabi 3-miesiecznej. Czy moze u ktoregos z Waszych dzieci stwierdzono podczas badania usg, ze np. jedna z panewek stawu biodrowego ma typ II A (w opisie jest jescze napisane, ze ta panewka jest nieco gorzej wyksztalcona w czesci brzeznej). Ortopeda zaleca rozworke na 2 miesiace, bo klinicznie (czyli badaniem recznym) stwierdza dysplazje. Twierdzi, ze taki opis usg potwierdza jej diagnoze.Z drugiej strony robilismy tez usg prywatnie (tam robi je i od razu opisuje ortopeda). I tam w opisie jest: Klinicznie - konczyny rowne, ruchomosc symetryczna, stawy zwarte. USG: stawy w granicach normy lb, obrabki chrzestne krotkie, zewnetrzne brzegi kostne pzytepione. Panewki: modeluja sie, katy alfa w normie. Glowy chrzestne kosci udowych celuja prawidlowo. Poza czestym ukladaniem na brzuszku, nie zalecil innej profilaktyki, mimo, ze mowilismy mu o podejrzeniu dysplazji przez tego drugiego doktora.czy moze ktos z was mial podobny problem? Komu wierzyc? Wiadomo, ze taka rozporka to meka i dla rodzicow i dla dziecka, ale z drugiej strony nie chce pozniej zalowac, ze sie przez te pare miesiecy nie przemeczylismy, gdyby Gabi miala miec problemy ze stawami.Pozdrawiam, z gory dziekuje,Agnieszka71
Obserwuj wątek
    • Gość: monaj Re: Dysplazja? IP: *.* 19.12.02, 21:36
      cześć agnieszka :))ja też mam 2,5 miesięczną Polcią. jeden z ortopedów prywatnych mimo wcześniejszego usg, które wykazało wszystko ok (coś mniej więcej jak Twój drugi opis), znalazła jednak :"strzykanie w prawym bioderku". zaleciła poduszkę frejki dla :"dziecka o wadze 5-6kg", ponieważ się na tym zupełnie nie znam, pojechałam z receptą tak sformuowaną do sklepu z wyposażeniem rehebilitacyjnym. babki wyśmiały mnie, twierdząc, że lekarz powinien zmierzyć odległość między rozwartymi kolankami dziecka i podać ją w centymetrach, a nie kilogramach!! zaniepokojona tym dziwnym brakiem kompetencji pojechałam do drugiego lekarza ortopedy, który stwierdził :"niewielkie przeskakiwanie stawu prawego", ale kategorycznie zabronił uzywania poduszki między nóżkami, za to mamy podkładać Polci poduszeczkę pod pupę, żeby była uniesiona, co powoduje,że dziecko rusza nóżkami w stawach biodrowych bardziej niż kolanowych w ułożeniu poziomym. za to znalazła u niej słabe napięcie mięśniowe (rehabilitan to wykluczył, ale to oddzielna historia).ponieważ obie diagnozy były podobne, usg nic nie wykazało, obie lekarki kazały zrobić rtg po ukończeniu 3 miesiąca, co definitywnnie wskaże co i jak? czekamy na koniec roku, podkładamy jej poduszkę pod pupcię i nie martwimy się. kompetencja drugiej lekarki wydała mi się większa.uwaga poboczna: wydaje mi się, że prywatni lekarze mają tendencję do "naciągania" biednych przerażonych o los swoich dzieci matek, a po wielkorotnych sowicie opłacanych wizytach, nagle powodują "cudowne uzdrowienie". szukajcie poleconego lekarza (ja go jeszcze nie znalazłam). powodzenia. mona
      • Gość: rudka Re: Dysplazja? IP: *.* 19.12.02, 21:52
        Wątpliwości rzeczywiście powinno wyjaśnić zdjęcie rtg, choć wiadomo, że najlepiej byłoby go uniknąć. Jeśli jednak ten pierwszy lekarz stwierdził wadę na podstawie usg powinien ją potwierdzić rentgenem. Nie wiem skąd jesteś, ale zapytaj na tym lub regionalnym forum o namiary na dobrego ortopedę (takiego to ze świecą szukać). A póki co układaj jak najwięcej na brzuszku (tylko nie do spania, chyba że kontrolujesz), szeroko pieluchuj, noś z szeroko rozwartymi nóżkami i nie prostuj ich za żadne skarby (do zmiany pieluchy unoś pupcię). Na pewno nie zaszkodzi, a wiele może pomóc. Wiem, że jest teraz szkoła wg której taka profilaktyka (plus ewentualne ćwiczenia zalecone przez lekarza) przynosi zadowalające efekty nawet w przypadku stwierdzonej dysplazji. Pozdrawiam. Rudka
    • Gość: musiaJulki Re: Dysplazja? IP: *.* 20.12.02, 15:31
      Cześć!! :hello:Jestem mamą 3,5 letniej Julci. Przeżyłam bardzo podobną, jak nie identyczną sytuację co Twoja. Kiedy Julcia miała ok. 5 mies. zrobiono jej prześwietlenie rentgenowskie, po konsultacji u ortopedy usłyszałam to co Ty, niewykształcona panewka, nie zachowana równość kątów, pomimo tego, że fałdki, nóżki równiusieńkie. Widziałam jak ten lekarz mierzył kąty, na podstawie których stwierdził "lekką różnicę" - jego słowa, używał do tego starego kątomierza na biurku zawalonym papierami, narysowanie prostej kreski było w takich warunkach sukcesem, a on w ten sposób zadecydował o tak ważnej sprawie!!! HORROR!! To był lekarz w przychodni, po wydaniu diagnozy lekarz zalecił zastosowanie szyny , na pół roku na poczatek!!!!!! Swiat mi się załamał w tym momencie, poszlismy prywatnie do ortopedy (innego oczywiście!) aby potwierdzić diagnozę. Prywatnie lekarz zrobił USG i stwierdził że rzeczywiście panewka słabo wykształcona, ale nie ma co panikować, poradzimy sobie. Zalecił mi uszycie szerokiego wkładu ze sztywniejszego materiału, który Julcia miała nosić między nogami. Konsultacje co 2 tygodnie USG i sprawdzanie wykształcenia panewki. I tak się stało uszyłam wkład, zszyłam na maszynie kilka warstw odpoqwiedniej wielkości kawałkow ręcznika, a żeby sie trzymało między nogami doszyłam tasiemki do wiązania na bokach. To był puierwszy wkład, takich samych tylko szerszych uszyliśmy 5 , stopniowo po 2, 3 wizytach lekarz kazał szyć szerszy. Przy ostatnim naprawdę szerokim ( śmielismy się że Julia wygląda jak baletnica w pełnym szpagacie) tasiemki z boków nie pomagały,nie utrzymywały takiego materiału, chciałam ją też ubierać w sukienki,więc wymyśliłam, że można doszyć z boków rzepy , okazało sie super, trzymało się wszystko, nie trzeba było ubierać na to rajstopek. Po którejś z kolei wizycie lekarz stwierdził, koniec! Zdejmujemy wkład i zyjemy spokojnie dalej. Zalecił jeszcze kontrolę kiedy Julcia zacznie chodzić, potem kiedy skończyła dwa i trzy lata. W ten sposób skończyła się nasza przykra na poczatku przygoda z dysplazją. Wierzę, że kiedy spotka się lekarza który będzie współpracował z zaangażowanymi rodzicami to w takim przypadku sukces jest osiagalny. Nie sztuką jest wcisnąć dziecko w szynę na wszelki wypadek, dołożyć stresu i dziecku i rodzicom, i jeszcze jedno te prześwietlenia RTG po co?? Skoro można lepiej zdiagnozować sytuację używając USG. Cieszę się że u nas tak to się skończyło... :) :)Jeżeli masz jakieś pytania do mnie to napisz na adres blankamancewicz@wp.pl odpowiem ile będę mogła, a na marginesie mam jeszcze ten duży wkład, mniejsze niestety wyrzucałam. :( Wierzę że jeżeli się zatroszczysz o tą sprawę to uda się Wam wyjść z tego bez szyny. Porozmawiaj szczerze z lekarzem który przyjął Cie bardziej profesjonalnie, omów swoje rozterki i zapytaj o radę. Komuś musisz uwierzyć jako lekarzowi kompetentnemu. Życzę powodzenia B. :hello:P.s. Mam nadzieję, że Cię nie zanudziłam tymi wywodami. :)
    • Gość: Agnieszka71 Re: Dysplazja? IP: *.* 21.12.02, 22:36
      Dziekuje za odpowiedzi. Blanka - im obszerniejsza odpowiedz, tym bardziej mnie cieszy :-). Mona - z tymi lekarzami to bylo tak, ze prywatny nie widzial dysplazji, natomiast stwierdzila ja doktor w szpitalu w Dziekanowie, gdzie pojechalismy na kontrole po 3 miesiacu zycia Gabrysi. W koncu poszlismy dotrzeciego, ktory tez wyczuwa opor w lewym stawie. Zalecil zrobienie RTG, co zrobilismy - opisywal zdjecie dosc chyba dobry specjalista - panewki sa slabo wyksztalcone, kosci udowe celuja prawidlowo. Z tym wybierzemy sie do ortopedy i mam nadzieje, ze pomoze on nam podjac ostateczna decyzje. Dam znac na forum, jak sie skonczylo.Poniewaz do komputera dorwe sie dopiero po Swietach, to pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze radosnych Swiat w rodzinnym gronie,Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka