Gość: mbuszmen
IP: *.*
25.12.02, 19:18
Dziecko naszych znajomych zachłystnęło się w wigilię wodą i od wczoraj jest w śmirci klinicznej. Serduszko bije, mózg nie pracuje. Lekarze nie widzą ratunku, ale jednoczesnie nie chcą wpuścić do małej bioenergoterapeuta, a przecież to ostatnia nadzieja. W związku z tym pilnie potrzebujemy kontaktu na Litewskiej w W-wie, kogoś kto jest w stanie wprowadzić na teren szpitala bioenergoterapeutę. Również gdyby ktoś mogł podać nam jakiś kontakt do fundacji Ewy Błaszczyk, która zajmuje się takimi przypadkami, będziemy bardzo wdzięczni.