Dodaj do ulubionych

ospa - bez leczenia?

30.12.06, 20:29
Witam,
Moja córka (2,4) właśnie zaczyna ospę. Ma kilka typowych pęcherzy, na razie
bez gorączki. Btłam własnie na ostrym dyżurze, gdzie pani pediatra
powiedziała, że nie daje się nic ani żeby nie smarować niczym, tylko zbijać
gorączkę, gdyby się pojawiła. Co Wy na to? Bo ja myślałam, że Heviran (albo
coś w tym stylu), smarowanie pryszczy itp. Tak po prostu nic nie robić?
Obserwuj wątek
    • 71gosik Re: ospa - bez leczenia? 30.12.06, 20:38
      Heviran i inne przeciwwirusowe podaje się jak wysyp jest ogromny, smarowanie
      żeby dziecku łagodzić swędzenie. Mozna podawać wapno, właśnie przecigorączkowe
      środdki, a tak poza tym to przy normalnym, niepowikłanym przebiegu nic
      specjalnego sie nie robi. Nawet ostatnio pytałam pediatrę czy trzeba
      przychodzic do przychodni (ostatnio wysyp w przychodni), potwierdziła, że przy
      łagodnym przebiegu nie trzeba. Dziecko może przy okazji złapać inną chorobę
      jako mało wtedy odporne.
      Małgorzata
      • babolek25 Re: ospa - bez leczenia? 30.12.06, 21:12
        Dzięki,
        ja się jescze zastanawiam, czy smarowanie pomaga tylko na swedzenie, czy tez np
        pomaga, szybciej wysusza itp. Nie chciałabym, żeby małej zostały jakieś ślady
        przez moje zaniedbanie...
    • helena.ebert Re: ospa - bez leczenia? 30.12.06, 21:27
      My właśnie jesteśmy po ospie (16 mcy). Żadnych lekarstw, zbijanie gorączki,
      smarowanie Pudrodermem wykwitów dla złagodzenia swędzenia.
    • 5_monika Re: ospa - bez leczenia? 30.12.06, 21:35
      ja posmarowałam tylko kilka pierwszych krostek gencjaną, później już niczym,
      wysyp był na całym ciele.Śladów nie ma.
    • lena99 Re: ospa - bez leczenia? 31.12.06, 15:13
      Właśnie mój syn ma ospę, nasza pediatra zapisała heviran + smarowanie. Używam
      gencjany na wodzie - ładnie wysusza.
      Co do heviranu to podaję na wszelki wypadek ponieważ trzeba go podać w ciągu 48
      godz. od wystąpienia wysypki a wysypywać może 2-3 razy w odstępach
      kilkudniowych. Skąd więc mogę przewidziec jak wysypie za kilka dni (a wtedy juz
      za późno na heviran)?
      • moniqep Re: ospa - bez leczenia? 02.01.07, 13:44
        Pytam tak z ciekawosci. Czy wiesz gdzie sie twoje dziecko zarazilo? Czy chodzi
        do zlobka? Czy mialo kontakt z chorym dzieckiem? Planuje druga ciaze i boje sie
        ,ze moje dziecko (prawie 3 lata) zarazi mnie jakas zakazna dziecieca choroba.
        Mam taka paranoje,ze boje sie malych dzieci. Np. niedawno w kosciele stanela
        przy mnie 5 letnia ,kaszlaca dziewczynka. Cala struchlalam ze strachu. Musze
        dodac,ze jestem malo odporna i strasznie sie zarazam od dzieci. Kichajacy maluch
        jest dla mnie jak baba zegarowa. Juz na drugi dzien,jestem
        umierajaca,zakatarzona,ciezko chora.
        • lena99 Re: ospa - bez leczenia? 02.01.07, 15:09
          Nie jestem pewna czy to pytanie do mnie, ale podpięłas pod mój post więc
          odpowiadam smile
          Nie mam niestety pojęcia gdzie się moje dziecko zaraziło. Chodzi co prawda do
          przedszkola, ale w tej chwili nie ma tam epidemii ospy więc to nie ten ślad.
          Chodzi też na plastykę i basen - może tam złapał od kogoś?
          A Ty przechodziłaś ospę? Jeśli nie to może pomyśl o szczepionce dla siebie? A
          przede wszystkim o podniesieniu odporności. Pozdrawiam
        • marghe_72 Re: ospa - bez leczenia? 02.01.07, 15:17
          moniqep napisała:

          > Pytam tak z ciekawosci. Czy wiesz gdzie sie twoje dziecko zarazilo? Czy chodzi
          > do zlobka? Czy mialo kontakt z chorym dzieckiem? Planuje druga ciaze i boje
          sie
          > ,ze moje dziecko (prawie 3 lata) zarazi mnie jakas zakazna dziecieca choroba.
          > Mam taka paranoje,ze boje sie malych dzieci. Np. niedawno w kosciele stanela
          > przy mnie 5 letnia ,kaszlaca dziewczynka. Cala struchlalam ze strachu. Musze
          > dodac,ze jestem malo odporna i strasznie sie zarazam od dzieci. Kichajacy
          maluc
          > h
          > jest dla mnie jak baba zegarowa. Juz na drugi dzien,jestem
          > umierajaca,zakatarzona,ciezko chora.


          skoro się boisz ospy to sie zaszczep (ale może najpierw sprawdź przeciwciała)

          zarazić sie można dosłownie wszędzie - bo ospa zaraza też ZANIM pojawią sie
          krostki
    • marghe_72 Re: ospa - bez leczenia? 02.01.07, 15:15
      gencjana
      gencjana
      gencjana

      polecam z całego serca

      Córka Pudrodermu nie lubiła - zimno Jej było od niego smile
    • babolek25 Re: ospa - bez leczenia? 02.01.07, 18:12
      A moja córka zaraziła się... ode mniesad
      A ja chyba w przedszkolu, które oglądałyśmy, ale skąd mam wiedzieć.
      Na pewno przed planowaną ciążą radzę się zaszczepić.
      • moniqep Re: ospa - bez leczenia? 02.01.07, 19:30
        Wiem,ze lepiej poczekac z ciaza ,zaszczepic sie i sie nie denerwowac. Nie bede
        sie rozpisywac dlaczego zalezy mi alby zajsc w ciaze jak najszybciej. Moze juz
        jestem. Szczepionka na ospe - 3mies przed ciaza,Rozyczka - 3 mies ,grypa kila
        mies przed ciza i kilka po szczepieniu.itp,itd Nie mowiac juz ,ze jest wiele
        innych chorob zakaznych ,ktorych nie przechodzilam. Jakbym sie chciala na
        wszystko zaszczepic to juz musialabym zaczac rok temu albo lepiej. Wiem,ze
        zaczyna sie o tym myslec jak sie planuje ciaze. Idac tym tropem kazda kobieta
        ktora zaczyna zycie seksualne powinna sie przebadac,sprawdzic przeciwciala i
        zaszczepic sie na wszystko. Jestem juz mama 3 letniej dziewczynki tak ok 18
        zaczne ja szczepic aby sie nie martwila o przyszlosciowa ciaze.
        • babolek25 Re: ospa - bez leczenia? 02.01.07, 22:00
          Je Cię bardzo dobrze rozumiem, ten sam "problem". Dlatego w sumie cieszę sie,
          że chociać tę ospę mam z głowy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka