majah76
10.04.03, 02:57
Ola (2 lata) je malutko, albo wcale w ciągu dnia. I nie ma sposobu, żeby to
zmienić. Już to pisałąm na forum. Na niektorych wątkach dowiedziałam się, że
to nie jest odosobniony przypadek. Ale nie o tym...
Od dwóch tygodni mw. Ola raz, dwa razy w nocy (oprócz 10 pozostałych
wybudzeń) woła "mleczko chcę!", "jeść!". Przed chwilą zrobiła
taką "awanturę", że w końcu zrobilam jej "mleczko" i teraz sobie popija. Ale
mam wątpliwości, zazwyczaj staram się jakoś ją usypiać bez karmienia. Nie
chcę, by przestawiła się i zaczęła rekompensować sobie niejedzenie w dzień
jedzeniem w nocy. Z drugiej strony skoro i tak w dzien nie je, to może w nocy
doje? Potrafi wypić wtedy jakieś 200-220 ml mleka (to ogromnie dużo jak na
Olę). Trwa to od dwóch tyg. zatem nie od początku (to nie przyzwyczajenie).
Ola naprawdę jest głodna (nie chodzi o picie, to inna sprawa). Ma już dwa
lata, chyba nie powinna jeść/pić mleka w nocy????
Jak to jest u innych niejadków z tymi nocami? A dzieci jedzące bez problemów?
Do kiedy karmić dziecko nocą?
A może ma to związek z odstawianiem od piersi (wlaściwie, głównie
emocjonalnym, ponieważ mleczka już, jak na lekarstwo...)? Do tej pory był to
RAZ w nocy, ale ten RAZ nadal jest. To już sama nie wiem...
Niewyspana wiecznie Majka.