Dodaj do ulubionych

CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ????

10.04.03, 02:57
Ola (2 lata) je malutko, albo wcale w ciągu dnia. I nie ma sposobu, żeby to
zmienić. Już to pisałąm na forum. Na niektorych wątkach dowiedziałam się, że
to nie jest odosobniony przypadek. Ale nie o tym...

Od dwóch tygodni mw. Ola raz, dwa razy w nocy (oprócz 10 pozostałych
wybudzeń) woła "mleczko chcę!", "jeść!". Przed chwilą zrobiła
taką "awanturę", że w końcu zrobilam jej "mleczko" i teraz sobie popija. Ale
mam wątpliwości, zazwyczaj staram się jakoś ją usypiać bez karmienia. Nie
chcę, by przestawiła się i zaczęła rekompensować sobie niejedzenie w dzień
jedzeniem w nocy. Z drugiej strony skoro i tak w dzien nie je, to może w nocy
doje? Potrafi wypić wtedy jakieś 200-220 ml mleka (to ogromnie dużo jak na
Olę). Trwa to od dwóch tyg. zatem nie od początku (to nie przyzwyczajenie).
Ola naprawdę jest głodna (nie chodzi o picie, to inna sprawa). Ma już dwa
lata, chyba nie powinna jeść/pić mleka w nocy????

Jak to jest u innych niejadków z tymi nocami? A dzieci jedzące bez problemów?
Do kiedy karmić dziecko nocą?

A może ma to związek z odstawianiem od piersi (wlaściwie, głównie
emocjonalnym, ponieważ mleczka już, jak na lekarstwo...)? Do tej pory był to
RAZ w nocy, ale ten RAZ nadal jest. To już sama nie wiem...

Niewyspana wiecznie Majka.
Obserwuj wątek
    • haneczkaz Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 10.04.03, 12:19
      Nie wiem,
      ale ja bym chyba nie dokarmiała. Z różnych względów. Po pierwsze dziecko
      faktycznie może się przyzwyczaić. Po drugie według mojej pediatry (a tu się z
      nią całkowicie zgadzam) to nie zdrowo. Układ pokarmowy od jakiegoś wieku (gdy
      dziecko wyrasta z niemowlęctwa i je już praktycznie to co dorosły) też
      potrzebuje nocnego odpoczynku do prawidłowej pracy. Po trzecie jeśli córeczka
      jest zdrowa to nie należy się martwić brakiem apetytu. Dzieci tak mają przez
      jakiś czas apetyt byle jaki a potem mały żarłoczek i tak na przemian. Jeżeli
      tylko mała nie jest chora to na pewno się nie zagłodzi ...
      Idzie wiosna, dużo będziecie na dworze to i apetyt się poprawi.
      A jeżli mimo to masz wątpliwości to chyba najlepiej porozmawiać z lekarzem, do
      którego masz zaufanie i który zna twoja córeczkę.

      Pozdrawiam Ola
      • majah76 Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 10.04.03, 18:43
        Cześć Olu!
        No właśnie - tu jest problem. Nie mam zaufania do żadnego lekarza, niestety
        (jeżdżę z Olą do różnych poradni i opieka med. jakby się rozmywa nad moim
        dzieckiem - każdy lekarz patrzy na "swój" problem). Lekarz pediatra w naszej
        przychodni odnosi się z dystansem do wszystkiego co mówię i albo śmiechem
        kasuje moje wątpliwości albo mówi:proszę powidzieć o tym w Prokocimiu. A
        wątpliwości zostają (dlatego tak wiele pytań na forum z mojej strony).
        Nie do końca Ola zdrowa - anemia przede wszystkim teraz.
        Poza tym, jak już pisałam nie chcę Oli dokarmiać, ale ona podnosi taki wrzask o
        to jedzenie - mleczko (żadna herbatka czy woda)! To co wtedy robić? Przeczekać?
        Niech krzyczy przez 10 minut? W dzień NIC prawie nie je, ma prawo być głodna. I
        co ja mam robić? Następnego dnia i tak nie ma apetytu.

        Wyobraź sobie sytuację, gdy twoje dziecko krzyczy, błaga o jedzenie, choćby w
        nocy i co robisz wink ?
        Ojej, ale to dla mnie problem... (tym b że NIGDY wcześniej moja Ola nie wołała:
        Jeść!).

        Pozdrawiam cię cieplutko!
        Majka
        • alexk-ignacy Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 11.04.03, 07:28
          Hejka
          Mój syn ma prawie 2 i pół roku i do tego czasu pije mleko w nocy, z tym, że od
          piersi odstawiłam go gdy miał 19 miesięcy. Pije mleko (bebiko R3) z buteli z
          ustnikiem - czasem raz a czasem dwa razy w nocy.
          Jest oczywiście niejadkiem, który nie ma czasu na jedzenie. Czasem, jeśli mi
          się uda "wcisnąć" jakąś "większą" kolację to śpi prawie całą noc i dopiero
          budzi się nad ranem (ok 5).
          Nie sądzę, żeby była to kwestia przyzwyczajenia.
          Jakiś czas temu czytałam post innej mamy, której syn pił mleko w nocy do 3 roku
          życia smile a potem przestał. I już smile

          Więc nie musisz się za bardzo martwić, są mamy z podobnymi problemami. smile
          • alexk-ignacy Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 11.04.03, 15:38
            I jeszcze mi się przypomniało smile

            Moja pediatra na bilansie dwulatka stwierdziła, że picie mleka w nocy przez
            Ignasia jest dopuszczalne. Nawet proponowała mi podawanie Sinlacu, ale na to
            Ignaś się nie załapał. Nie chciał tego jeść, więc próbkę preparatu (jaką
            dostałam od znajomej) dodawałam po miarce do nocnego mleka smile.
        • haneczkaz Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 11.04.03, 12:59
          Wiesz,moja wypowiedź była w zasadzie taka bardziej ogólna. Nie znam przecież
          Twojej córeczki za to jest ktoś kto zna ją najlepiej, Ty. I myślę, że czasami
          warto posłuchać swojego instynktu jeżeli wydaje Ci się, że mała jest
          rzeczywiście głodna i potrzebuje tego mleka to jej daj.Sama wiesz, że zasnąć
          z "burczącym" brzuszkiem nie jest łatwo.
          Jedno co możesz zrobić to spróbować mimo wszystko znaleźć dobrego pediatrę.
          Taki lekarz to skarb i to nie tylko przy braku apetytu. Nie wiem skąd jesteś
          ale może jak nie tu to na forum regionalnym znajdzie się dziewczyna, która
          poleci Ci dobrego specjalistę. (A swoją drogą to ten Twój pediatra ma tupecik a
          właściwie to jest bezczelny. Chyba bym nie wytrzymała i powiedziała mu co o nim
          myślę. Jedną z ról lekarza dziecięcego jest przecież odpowiadanie na pytania
          rodziców choćby wydawały mu się głupie.)

          Pozdrawiam Ola

          PS.
          Moja córeczka wprawdzie nigdy nie była specjalnym niejadkiem ale zdecydowanie
          poprawił jej sie apetyt jak poszła do przedszkola. O takiej prawidłowości
          słyszałam juz od kilku mam. Może w grupie się przyjemniej je ?
          Może u Was też tak bedzie !
    • sto_kolorow_mgly Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 12.04.03, 00:13
      Tak sobie mysle, ze hodowanie dziecka wedlug zasad ksiazkowych jest bez sensu.
      Ja bym posluchala dziecka i dala mu jesc.
      Nie ufam lekarzom i nie wierze, ze ksiazka wskaze najlepsza metode na dobre
      wychodowanie dziecka.
      Kazdy organizm jest inny dlatgo Ty jako matka raczej intuicyjnie wyczuwasz, co
      jest dla dziecka najlepsze. Jesli mała ma anemie - dalabym tym bardziej.

      Z reszta - sama mam alergicznego niejadka, ktory potrafi plakac w nocy, gdy sie
      go mlekiem nie podkarmi. Wiec podkarmiam mojego ponad 2-latka o polnocy i o 6
      rano. A dwulatek wypija za kazdym razem 250 ml (czyli niezwykle duzo).

      Aaaa... I jeszcze jedno, bo moze tu tkwi sekret - moze dziecko nocą ma
      wysuszona sluzowke w gardle (jak to zimą bywa). Moja kolezanka na wysuszona
      sluzowke w nocy wstaje i zjada jogurt - to jej przynosi ulge. Moze to mleko w
      czyms dziecku pomaga? Ze az tak sie go tak domaga?

      • majah76 Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 12.04.03, 17:13
        Acha, Oli też staram sie słuchać wink
        Tylko często rodzice muszą jakoś kierować swoim dzieckiem, choćby w kwestii
        jedzenia. I ja staram się to zrobić dobrze. Tylko sposobu nie znajduję...
        M.
    • majah76 Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 12.04.03, 17:08
      Dziewczyny!
      Daję to mleko Oli w nocy, bo sumienia nie mam nie dawać wink. Wczoraj jednak
      zarządała bułki! Przyniosłam jej mleczko i musiało wystarczyć. Nie będę
      przecież dziecku robić kolacji o 2 w nocy.
      Ale chciałabym jakoś przenieść ten jej apetycik nocny na dzień. Bo w dzień
      naprawdę nic... Obiad co drugi dzień po jakieś trzy cztery dziubnięcia. Pewnie
      nie ma sposobu.
      Też liczę na przedszkole smile !!!
      Co do pediatry, to owszem pani doktor odpowiada mi na pytania (nie moze
      przeciez nie odpowiedziec), ale na wszystko "ja bym się nie przejmoowala...".
      No a ja się przejmuję.
      Tę przychodnię mam bardzo blisko, to też się liczy.


      Co do książkowego wychowywania, to się zgodzę, choć sama dużo czytam. Nie
      wszystko mi się podoba, czasem bardziej slucham siebie. Ale też dużo mi dało to
      czytanie na pewno. I uważam że dziecko w tym wieku powinno jeść w dzień a nie w
      nocy (stąd mój post)... sad Pewnie są wyjątki.

      Pozdrowionka!
      Majka, mama Oli.
      • ekachna Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 13.04.03, 21:28
        To oczywiście Twoja decyzja ale ja bym nie podawała w nocy mleka. Rada:
        przeczekać. Powiem więcej: będzie niejadkiem w ciągu dnia jeśli bedzie się
        najadała w nocy. To stały mechanizm.
        Swojej Miśce daję mleko nad ranem, ok. 6-7, jeśli tego nie zrobię obudzi się na
        śniadanko przed siódmą, a tak spi do ósmej. Natomiast noc jest do spania a nie
        do jedzenia!
        • maja252 Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 19.04.03, 20:11
          witaj!!!
          wiem ze dokarmianie dzieci w nocy nasowa wiele pytan i watpliwosci ale piszesz
          ze twoje dziecko ma anemie i dlatego uwazam ze powinnas karmic dziecko w nocy
          jesli tego potrzebuje mam dwujke maluchow i troche doswiadczenia w sprawach
          niejedzenia ...moj trzylatek (3 i 3 miesiace) strasznie dlugo pil w nocy mleko
          w dzien malo jadl wszystko samo sie unormowalo przed 3 rokiem zycia teraz ma
          apetyt i je tylko w dzien ...moje drugie dziecko 18 m mimo ze za dnia je
          ladnie w nocy tez domaga sie mleka a ja mu je daje bo widac takie ma
          potrzeby .....zrobisz jak zechcesz ale mysle ze twoja coreczka poprostu
          potrzebuje jedzenia w nocy dwulatek to jeszcze naprawde malenkie dziecko i
          jesli tak jak piszesz jest niejadkiem to dokarmiaj ja w nocy jesli tylko tego
          chce a zobaczysz ze z czasem wszystko samo sie unormuje (ja to bym jeszcze jej
          to mleko z kasza zrobila zeby miec gwarancje ze sie naprawde najadla)i
          pamietaj ze chyba warzniejszy jest rozwoj dziecka niz uparte dazenie do tego
          zeby jadlo tylko w dziensmile))Pozdrawiam cieplutko Maja (mama Kamila i Grzesia)
    • egasior Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 22.04.03, 14:36
      Maju,

      kieruj się instynktem i ... "apetytem" Oli. Jeżeli jest takim niejadkiem, ma
      anemię i zażąda w nocy jedzenia - to jak najszybciej pędź po butelkę. Mój
      Szymcio też miał okresy niejedzące i wtedy dokarmiałam go w nocy. Teraz nawet
      nie spróbuje wody (uważa widocznie, że noc jest do spania). Lepiej chyba, zeby
      córeczka jadła cokolwiek (choćby i nocą) niż nic.
      A co do poprzednich postów, że to przechodzi samo - to w większości przypadków
      tak jest. Mojej siostrze też tak mówiono że synek zacznie kiedyś jeść i nie ma
      się co martwić. A teraz anemia, alergia, zapalenia stawów i nadal nic nie jada.
      Ma już 9 lat i jego mama byłaby naprawdę szczęśliwa, gdyby nawet w nocy
      poprosił o rosół z makaronem.
      Trzymaj się cieplutko i życz od Nas Oluni smacznego.

      Do najedzenia
    • mamaadama4 Re: CZY DOKARMIAĆ 2-LATKA -NIEJADKA NOCĄ???? 23.04.03, 19:56
      Mój Adaś ma 2 lata i 3 miesiące i od bardzo dawna nie je w nocy, ale czasami
      sie zastanawiałam czy mu butelki z mlekiem nie dac przez sen, bo troche mu w
      brzuchu burczało. Jak większość dzieci nie zjada 5 posiłków dziennie z wielkim
      apetytem. Niestety, do tego jest alergikiem (krowa i jajko). Były okresy, kiedy
      z jedzeniem było zupełnie fatalnie, właściwie tylko Nutramigen jadł zawsze z
      ochotą. I co zrobiłam? No cóz, robię to nadal, daję mu małe porcje ale częściej
      i zawsze mam przygotowane kilka wariantów. Niekoniecznie obiad to musi być
      ciepłe danie a nawet 2 dania. Czasami przez kilka dni je tylko makaron z sosem
      pomidorowym, chleb bez niczego, jabłka albo inne owoce. Są dni kiedy zje mięso,
      albo sama kaszę gryczana itd, itd. Po prostu dostosowuję sie do niego i staram
      się jakoś zbilansować jego jedzenie, żeby w miarę dostawał niezbędne składniki.
      Na szczęscie chętnie pije soki, chociaż wczesniej nie chciał. Pomogło dolewanie
      ciepłej wody. Kiedys przeczytałam mądrą rzecz - dietę dzieci nalezy analizować
      w "systemie" tygodniowym, a nie dziennym, bo maja cudaczne upodobania. I tego
      sie trzymam. Jesienna morfologia była OK, zobaczymy co będzie po zimie. Tobie
      też radzę, spróbuj zaproponować córce żeby samam wybrała co chce jeść nawet
      jeżeli tobie będzie się to wydawało dziwne. Do dziś pamiętam jak Adaś ze
      smakiem spałaszował wielki kawał ugotowanego selera, którego wyciągnęłam z zupy
      i miałam zamiar wyrzucić. I też przyłączę się do stwierdzenia, że przy własnym
      dziecku nalezy kierowac się intuicją.
      powodzenia
      danka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka