Dodaj do ulubionych

Moja malutka gaśnie w oczach..

    • agii_75 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 12.02.07, 18:51
      witam
      mogę sobie wyobrazić co czujesz...życzę wiary , malutka wyzdrowieje... musisz w
      to wierzyć.pozdrawiam serdecznie.aga
    • zebra12 Spokojnie.... 13.02.07, 08:03
      Wiem jakie to nerwy. Sama przez to przechodziłam dwa razy. Po pierwsze czy
      zrobili wymaz, posiew i antybiogram? Domyslam się, że skoro mała jest w
      szpitalu to pewnie wszystkie badania są zrobione, choc nie zawadzi dopilnować.
      To, że dziecko jest słabe to normalne, bo zapalenie płuc to wycieńczająca
      choroba. Moja mała chorowała w wieku 3 tygodni...Szarzała, leciała przez ręce,
      chudła. Potem powtórka z rozrywki w 7 miesięcy. Tym razem zapalnie powiększona
      grasica, śledziona i prawa komora serca...Zapalenie jak u Twojej nieosłuchowe i
      bezgorączkowe. Sama ją zaniosłam do szpitala, bo lekarze z przychodni bez RTG
      twierdzili, że dziecku nic nie jest, a kaszel jest poinfekcyjny! Ciężko było,
      ale przeżyła. miała robione echo serca, bo chciali wiedziec co z tą komorą.
      Dziś wszystko jest ok. Mała ma 7 lat. Rzadko choruje. Choroby sie skończyły gdy
      ją zaszczepiłam przeciw HIB, który u niej wywoływał te zapalenie płuc. Spytaj
      jaka jest to u Was bakteria. Może jest szczepionka?
    • vatum Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 11:39
      Wczoraj rzuciła się na jedenie i jadła jak szalona a dziś już pokazuje pazurki smile
      Badania ma ciągle robione. Wiedzą jaki to szcep bakterii ale dokładnie jaka
      bakteria to nie pytałam. Była szczepiona na HIB więc to nie to. Nie była
      szczepiona przeciwko pneumokokom ale lekarz powiedziała, że nie wiadomo czy by
      to pomogło.
      Po 12 dniach dostałyśmy osobny pokój i pewnie nikogo nam już nie dorzucą bo
      oddział zapełniony, prawie leżą na korytarzu a u nas tylko my. Boją się ją czymś
      zarazić. Najpierw byłyśmy w największym pokoju do którego ciągle ktoś przybywał,
      choćby na parę godzin zanim nie został przydzielony gdzie indziej - lekarz
      mówiła, że mała jest tak obstawiona antybiotykami że niczego nie powinna złapać.
      W końcu ordynator nas przeniósł. Wszyscy się przerazili jak zobaczyli jak z dnia
      na dzień gasła - przestała jeść, wstawać, rozmawiać... Jak wstała w końcu to
      wszyscy piszczeli z radości. Teraz dopiero mówią mi pielęgniarki, że były
      przerażone.
      Boję się mówić, że będzie dobrze.
      Prosiłam Was o ciepłe myśli i modlitwy dlatego, że nie miałam nadzieji. I
      łudziłam się, że jak ktoś inny ją ma to może chociaż to pomoże.
      I pomogło smile
      Moja ciąża była zagrożona i wiele miesięcy płakałam i modliłam się choć należę
      do osób nie praktykujących i moje modlitwy są chaotyczne, niespójne ale żarliwe.
      Teraz też się modlę i mam nadzieję, że zostanę wysłuchana.
      W piątek będą jej robić rentgen płuc więc dalej Was proszę o ciepło i wiarę.
      Ojejku, nie wiem jak dziękować za Wasze słowa i wsparcie... Mam nadzieję, że
      życie Wam to wynagrodzi.
      Kocham ją bardzo i ubóstwiam i jest wszystkim dla mnie.
      Kończę bo już mi łzy lecą.
      • zuzia412 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 11:50
        Wyobrażam sobie że płaczesz jak to piszesz, bo mi łzy pociekły jak przeczytałam
        twój post. Cieszę że w twoich słowach pojawiło sie wreszcie trochę radości, no
        i że mała pomału wraca do siebie. Skoro pokazuje pazurki - to znaczy że wraca
        do zdrówka. Zaraz zacznie szaleć po tym waszym osobnym pokoju! Trzymajcie się
        dziewczyny! Pozdrawiam gorąco
      • annamarta6 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 11:56
        MOJA DROGA
        te słowa poprawy to miód na nasze serca!
        1000 ton zdrówka dla twojej córuni, niech zdrowieje szybko!!
        i obrasta w Tłuszcyk, haahahah
        całuje Was moco.
        • green_land Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 15:53
          >niech zdrowieje szybko!! i obrasta w Tłuszczyk

          Przyłączam się do zyczeńsmile

      • ennkaa Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 11:57
        I mi też się łezka zakręciła w oku z radości!
        Co parę minut zaglądam czy nie ma wieści od Was.
        Wyobrażam sobie Twój lęk i rozpacz jaką przeżywałaś i teraz tą nieśmiałą
        radość, którą z Tobą dzielę.smile
        Brawa dla malutkiej! Nadal trzymamy kciuki i teraz tylko będzie lepiej!

        A z praktycznych rad to obserwuj małą, nie wiem jaki macie układ z lekarzami
        czy mała bierze antybiotyki w zastrzykach i co jej tam robią, ale jak tylko
        będzie możliwość to uciekajcie ze szpitala. Jeśli bierze leki wziewne,
        nebulizator można wypożyczyć w aptece. Można sie umówić z pielęgniarką, żeby
        przychodziła do domu i różne takie. Chociaż narazie jesteście same w sali to
        dobrze.
      • czarna_maruda Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 12:18
        Trzymam za Was kciuki bardzo mocno.
        Czekam na dobre wieści
      • gosiek70 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 12:28
        Bardzo się cieszę i dalej trzymam kciuki. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i
        domu.
      • lhotse71 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 13:56
        Cudownie big_grin Strasznie się cieszę! Trzymam kciuki za Was! Brawo dla Twojej
        córeczki to dzielna dziewczynka, ZUCH!!! Byle tak dalej, zdrowia i szybkiego
        powrotu do domku Wam życzę! Pisz tak często, jak możesz!

        buziaki
        Ania
      • magda_m Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 15:50
        mi tez polecialy...z radosci,jak czytalam twojego dzisiejszego posta. bedzie
        dobrze, najgorsze juz za wami. mala zaczela jesc, humor wracasmile)) widac lekarze
        wreszcie znalezli leki, ktore zadzialaly. nie wiem w jakim wieku jest coreczka,
        ale powiem ci, ze ja jak mialam 2 tygodnie to przeszlam wirusowe zapalenie
        pluc. bylo prawie po mnie, ale jednak sie udalo i przezylam. masa antybiotykow,
        opieka lekarska non stop, mama byla ze mna tak czest jak tylko jej pozwalano,
        bylam codziennie werandowana - pomimo mrozu bo to byl luty - codziennie
        cieplutko mnie pielegniarka ubierala, otwierala okno na sali gdzie lezalam i
        nosila mnie na rekach... zycze wam duzo zdrowka, trzymajcie sie! magda
      • alawinx Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 17:45
        Będzie dobrze zobaczysz.
        Mój synek mając 3 tygodnie zachorował najpierw na zapalenie krtani a po
        tygodniu wirusowe zapalenie oskrzeli i płuc.
        Było z nim tragicznie. Nie szedł na żaden antybiotyk. W końcu lekarze podali
        jednocześnie 2 antybiotyki jeden jakieś starej generacji drugi nowej i zaczął
        pomału z dnia na dzień wychodzić.
        Współczuję ci bo sama wiem ile przeszłam ile łez wylałam. Nikt nie potrafił mi
        powiedzieć czy wyjdzie z tego czy nie.
        Ale Pan Bóg mnie wysłuchał i wyszlismy zdrowi ze szpitala.
        Twoja mała też wyjdzie , zwłaszcza że już jest lepiej.
        Pozdrawiam.
      • megi027 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 19:57
        bardzo się cieszę, że małej już jest lepiej! Teraz już napewno będzie wszystko
        dobrze! Z dnia na dzień lepiej! Wierzę w to i to chyba nie tylko ja smile))))))))
        Trzymajcie się dziewczyny!!!!!!
      • anna7173 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 22:49
        Witaj!
        Kiedy przeczytałam Twój post "moja malutka gaśnie w oczach" poraz pierwszy,
        popłakałam się i nie mogłam przestać o Was myśleć. Zaglądam codziennie żeby
        dowiedzieć się czy jest lepiej. I udało się i teraz musi być już tylko lepiej!
        Teraz łzy z radości i wzruszenia. Myślę o Was i życzę duuuuużo ZDRÓWKA!!!
        Pozdrawiam, Ania
      • kiki1975 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 14.02.07, 08:23
        Bardzo, bardzo się cieszę, że Twoja córeczka czuje się lepiej. Cały czas nasza
        rodzinka trzymała za nią kciuki. Teraz już będzie tylko dobrze. Życzę
        wszystkiego najlepszego. Trzymaj się mamusiu i pamiętaj nigdy nie trać nadziei.
      • marzenazgorska Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 14.02.07, 12:23
        Cieszę się, że jest lepiej, i mam nadzeje że wyniki będą ok. Niech Bóg ma w
        opiece Twoje dziecko, trzymamy kciuki. Pozdrawiamy
      • kamioda Czy jest poprawa?? 14.02.07, 21:39
        Napisz proszę Kochana jak zdrowie Malutkiej bo martwimy sie o Was.
        Bardzo gorąco ściskamy i czekamy na wiadomości.
    • mamamartysi Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 14:46
      Głowa do góry. Moja mała tez przeszla b. powazne zapalenie płuc. Przez 14 dni
      miala 40 st. gorączki, bylo to zapalenie płuc i opłucnej, miała zrobionych ok
      15 zdjęć rtg, wiele antybiotyków, tez zalamywalam rece. Bedzie dobrze, napewno.
      My wyladowalysmy w instytucie gruzlicy i chorób pluc w Rabce - to byl dla nas
      koszmar, ale jakos sie udalo, bedzie dobrze....
      • jonaska Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 17:07
        oj,,i mi się łęzka zakręciłą..będzie dobrzesmile
    • kattip Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 20:45
      Bardzo się cieszę z Twoich wieści, teraz będzie już tylko coraz lepiej i nawet
      się nie obejrzysz jak będziecie razem w domkusmile. Całe to wstrętne zapalenie
      płuc i pobyt w szpitalu będzie tylko przykrym wspomnieniem. Pozdrawiam z całego
      serca.
    • bemm1 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 13.02.07, 21:15
      nie poddawaj sie...wszystko bedzie ok... ja sama tez to przeszlam...nie
      pamietam bo bylam malutka...zaraz po urodzeniu..wiem z opowiesci mamy...trwalo
      to dlugo, ale jaki widzisz jest ok...a bylo to 30 lat temu...wierze ze dzisiaj
      lekarze wiecej potrafia...tylko sie nie zalamuj... a moze popytaj znajomych
      rodzine...moze znajda sie jeszcze jacys inni dobrzy lekarze, znajomi
      lekarze...czasami co 2 glowy to nie jedna...na pewno bedzie dobrze!!!!! jestem
      z toba!!!!!!!!!!!!!
    • olejek1 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 14.02.07, 08:53
      trzymam za Was kciuki.
      dzielna jestes smile
      bedzie dobrze.
      • qonewa Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 14.02.07, 13:37
        Będzie dobrze, apetyt to dobry znak! Życzę Wam wszystkiego najlepszego!
    • babiraj Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 17.02.07, 20:36
      chyba jakiś taki okres, moje też coś złapało... ale kuracja inhalatorem obroniła
      nas przed pobytem w szpitalu. Uważam że każdy powienien mieć coś takiego w domu,
      nie jest to duży wydatek a oszczędza sporo kłopotów. ja kupiłam swój na allegro,
      polecam firme MEDEL i sprzedawce Novamed, mój dostarczyli w niecałe 24 godziny
      od zamówienia!

      niech już wiosna przyjdzie..
    • vatum Już w domku.. 19.02.07, 13:51
      W piatek wyszłyśmy ze szpitala. Poprawa w płucach o 80%, reszta naprawi się sama z czasem - tak mówia lekarze. Wyszła z lekka nadpłytkowościa.
      Zaczęła jeść i szaleć i pokazywać rogi.
      Niestety musiała dopaść ja jakaś szpitalna infekcja bo kaszle, kicha i woda leci z nosa - my jesteśmy zdrowi więc raczej nie od nas.
      Temperatura 37.6.
      Ja z tych nerwów oszaleję.
      W piatek kontrola więc może dotrwamy bez goraczki. Jeśli nie, trzeba będzie zaliczać wszystko od poczatku - godzinne czekanie w poczekalni na wizytę, czekanie na pobranie krwi, czekanie na odbiór badań, kolejne badanie itp itp aż mi skóra cierpnie.
      Staram się nie myśleć w ogóle by nie wpaść w panikę, szał, już sama niewiem- w głeboka depresje...
      Co się z nia dzieje...?
      • ennkaa Re: Już w domku.. 19.02.07, 13:55
        Ach dopiero teraz skojarzyłam Twój nick!
        Moja córcia też teraz przechodzi jakąś infekcję. Tragicznie! Wysoka gorączka,
        katar do ziemi. Jak nigdy. Jest po antybiotyku.
        Nie dziw się. Niestety Twoja córcia ma teraz pewne braki w odporności. Błachą
        infekcję może przechodzić ciężej. Musi minąć troszkę czasu aż nabierze tężyzny.
        Wspieraj jej układ odpornościowy i powinno być dobrze. Zobacz tak niedawno się
        strasznie martwiłaś a tu z takiej ciężkiej choroby malutka wyszła i dokazuje.
        Zdróweczka!
      • madzia1708 do dzisiaj tylko śledziłam ten watek 19.02.07, 14:32
        Vatum, tak bardzo się cieszę surprised)
        nie martw się na zapas, wszystko już jest w porządku, teraz dbaj o Nią, nie
        wychodz nigdzie i niech do Was nie przychodzi nikt z infekcjami

        ale się cieszę surprised)
        Pozdrawiam Was bardzo gorąco surprised)
        Magda
    • minipi Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 19.02.07, 14:52
      wstaliśmy wczesnie rano aby Jula mogla wyjśc na spacer (takie było upalne
      lato). poprosilam meza aby ubrał córcię i poszli pospacerowac. Cos jednak
      zmieniło plany i to ja ją ubierałam.To co zobaczyłam było najwiekszym szokiem w
      moim zyciu. Mojej córeczce na moich oczach opadło ciemiaczko. wpadłam w taki
      szał, nie wiedziałam co sie dzieje, biegalam z dzieckiem na rekach i
      krzyczalam, ze umiera. Maż zaniemówił. Z dzieckiem na rekach pobiegłam do
      lekarza (mieszkał kilka domów obok). i co? uznano mnie za panikarę, młoda matke
      ktora szalej. Dodam jeszcze, ze corcia to wczesniak. Oczywiście lekarka
      wmawiala mi, ze dziecku nic nie jest, ze jest zdrowe i ze niepotrzebnie
      panikuje. Uparłam sie, wrecz zażadalam skierowania do szpitala. pojechałam tak
      jak stałam. w szpitalu- dziecko zdrowe, nie nadaje sie do hospitalizacji.
      tłumacze, ze cos jest nie tak, ze ona zachowuje sie inaczej. nikt mnie nie
      słuchał. Meżowi mówiono, aby uspokoil zone. Patrzyli na mnie wszyscy jak na
      wariatkę. Cóż, walka trwa dalej. Po rodzinie i znjomych znalazlam lekarkę,
      ktora po znajomosciach przyjeła nas do szpitala. W końcu. zrobiono małej
      badania i zaczął sie koszmar. OB 65, osłuchowo czysto.lekarze biegali jak
      opętani. Nic nie mówili. zrobiono rtg - oba pluca zajete. 10 dni w szpitalu,
      antybiotyk, inhalacje, oklepywania. na 5 dobę wyraźna poprawa.Nie chce nawet
      mysleć co by się stało gdybym uległa i posluchała wszystkich, że mała jest
      zdrowa. Matka wie najlepiej co sie dzieje z jej dzieckiem.ja czulam, ze z nia
      jest źle tylko nikt nie chciał mnie wysłuchać. Koszmar. Więc doskonale Cię
      rozumiem, życze dużo dużo zdrówka i wytrwałości.pozdrawiam. mama Julki
      • 1234t4 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 19.02.07, 16:05
        Bardzo się cieszę , że już lepiej malutkiej i że wróciłyście do domku.
        Życzę zdowia i wytrwałości.Głowa do góry!!!
        Luizka
    • goga76 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 19.02.07, 17:07
      Kochana, bede sie modlic za Twoja Corcie! mam nadzieje, ze juz jest lepiej a bedzie doskonale za czas niedlugi. Trzymajcie sie cieplutko!!!
      • vatum Wszystkie jesteście Kochane! 19.02.07, 18:54
        Bardzo dziękuję za wsparcie. Ciarki mi chodza po plecach jak przypomnę sobie jak
        było strasznie. Teraz też się boję ale cierpliwie czekam na rozwój wypadków.
        Bardzo, bardzo Wam dziękuję!!
        • zuzia412 Re: Wszystkie jesteście Kochane! 19.02.07, 22:43
          Już niedługo pobyt w szpitalu będzie tylko wspomnieniem. A mała to pewnie szybko całkiem o tym zapomni. A mamy chyba już tak mają - zawsze mniej lub bardziej się boją. Zdróweńka życzę i pozdrawiam gorąco.
      • bresek Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 19.02.07, 19:10
        sledze wasze losy od poczatku,super ze jest poprawa,trzymajcie sie razem,na
        pewno dacie rade,modle sie za was.pozdrawiam
    • alergenzb Re:Bardzo wspołczuję 19.02.07, 23:27
      Twojemu dziecku i tobie.
    • vatum Dalej chora :( 21.02.07, 16:26
      No i mała zaczęła kaszleć. Byłyśmy u lekarza i w dalsym ciagu ma zapalenie płuc.
      Kolejny antybiotyk. Lekarz specjalista od chorób płuc więc może dobrze - nie
      wiem. Jesteśmy w domu bo mała jest w dobrym stanie. Ale gdy tylko pojawi się
      temperatura musimy znów iść do lekarza. Już nie mogę. Jestem załamana i o dziwo
      jakoś jeszce żyję, choć nie sadzę bym dożyła końca roku.
      Kiedyś leczyłam się na depresję.
      Kiedyś myślałam, że wszystko już przeżyłam i że nie może być gorszego bólu.
      Jaka byłam głupia. Niedoświadczona.
      Cały czas chodzę jakaś taka otumaniona. Ojciec małej zaczał brać leki
      antydepresyjne, proszki na uspokojenie i popija to wszystko na koniec dnia
      piwem. I pada. A ja nic nie biorę bo muszę być czujna i na chodzie w każdej chwili.
      Już nie mogę....
      Serce mi w końcu pęknie sad
      • kamymama Re: Dalej chora :( 21.02.07, 16:56
        Vatum kochanie jesteśmy tu wszyscy z Tobą i jeśli tylko poczujesz potrzebę
        wypłakania się, wyżalenia, oparcia to pisz tutaj!!! Jesteśmy z Tobą całym
        sercem i mocno trzumamy kciuki za zdrówko córki. Trzymaj się i nie poddawaj,
        będzie dobrze!
      • pszczolka Re: Dalej chora :( 21.02.07, 19:13
        witaj,
        pomyślałam, ze moze jesteśmy Ci w stanie pomóc inaczej niż duchowo. Nie wiem
        skąd jesteś (napisz), ale moze ktoś (jeśli mieszkamy w tym samym mieście to ja
        chcę) Ci pomóc- zakupy, pogadać...no nie wiem jakoś pomóc.
        Póki co trzymam kciuki i modle sie za wasze zdrówko bo wiem, co to znaczy
        przewlekła i ciężka choroba dziecka.
        Maja
        • vatum Re: Dalej chora :( 21.02.07, 19:44
          Jestem z Warszawy..
          Szczerze mówiac nie chcę za bardzo o tym mówić bo wtedy rozklejam sie i płaczę.
          Takim milczeniem i omijaniem tematu staram się sobie pomóc. Piszę tu gdy tylko
          się rozkleję i nie wiem co dalej. A tak staram się nie myśleć.
          Jak pomóc? Znaleźć dobrego lekarza dla mojego dziecka...
          Dziękuję Wam bardzo.
          • mama_misi Re: Dalej chora :( 21.02.07, 19:52
            Przyznam, ze nie czytałam wszystkich wpisów ale czy dziecko miało badania pod
            kątem mukowiscydozy?
            Z moją córką przed diagnozą było bardzo podobnie.
            • vatum Re: Dalej chora :( 21.02.07, 19:55
              Chyba nie miała..
              • ennkaa Re: Dalej chora :( 21.02.07, 20:51
                Jej..trzymam kciuki...
                a poza antybiotykiem mała bierze jakieś wziewy?
                • popoludnie Re: Dalej chora :( 21.02.07, 20:58
                  Moja kolezanka miała podobne problemy z dzieckiem. Okazało się ze zapalenia pluc
                  nie byly zapaleniami ale takie reakcje wywoływała alergia. Trzymaj sie
                  • mama_misi Re: Dalej chora :( 21.02.07, 21:02
                    Jeżeli nie miała - zasugeruj lekarzowi. Moje dziecko do 1,5 roku było non stop
                    chore - zapalenie płuc za zapaleniem płuc. Szpital był naszym drugim domem.
                    Lekarze podejrzewali wszstko tylko nie muko, bo dziecko nie miało niedoborów
                    masy ciała. W koncu wymusiłam skierowanie na chlorki potu... i wszystko stało
                    się jasne. Oczywiście nie życze ci tego, ale przy tak częstych zmianach na
                    płucach nie zaszkodzi zrobić testu potowego. To proste badanie i bezbolesne dla
                    dziecka.
          • green_land Re: Dalej chora :( 21.02.07, 22:47
            Każda kobieta, matka ma niesamowite pokłady siły psychicznej! Nawet nie wiesz,
            ile jesteśmy w stanie znieśc! A potem przychodzą słoneczne dni i wszystko
            odchodzi w zapomnienie!
            Zrób te badania na mukowiscydozę, jak Ci dziewczyny doradziły, sprawdź czy to
            nie alergia i nie daj się chandrze! Dziecko jest ważniejsze niż jakieś
            dziadowskie choróbsko, które próbuje Cię powalic! Zobacz jak ona musi walczyc!
            No i bądź dobrej myśli, wiara naprawdę czyni cuda! Patrz na nią i wyobrażaj
            sobie, że słyszysz słowa lekarza: jest zdrowa! Wyobrażaj to sobie ze
            szczegółami i nawet jak będziesz widziała, że jej się nie poprawia, nie
            przestawaj! Wiem,że to na początku nie jest łatwe, ale na pewno warte
            spróbowania. A tatusia dzieciaka spróbuj pocieszyc, przytul, On nie potrafi
            sobie poradzic ani z dziecka, ani z Twoim cierpieniem, i po prostu łatwiej
            Mu "odleciec" niż patrzec na Wasze cierpienie.
            Pozdrawiam gorąco i bardzo mocno trzymam kciuki!
          • minkapinka Re: Dalej chora :( 22.02.07, 14:01
            Polecam dr. Bielecką - Zylberstajn, jest pediatrą, alergologiem,
            pneumonologiem, pracuje w ImiDz, a prywatnie przyjmuje na Belgradzkiej
            (poniedziałki, czwartki).
            Z zeszłym roku miałam podobny problem z córka, zapalenie płuc z małymi
            przerwami trwało 5,5 miesiaca. Pani doktor bardzo nam pomogła.
      • owocoskala Re: Dalej chora :( 22.02.07, 13:42
        Vatum jeśli sprawa jest tak poważna nie możesz odpuszczać lekarzom w szpitalu.
        Może dobrze by było gdybyś napisała ska jesteś żeby można Ci było doradzić
        dobrego zakaźnika czy pulmologa szpitalnego w twojej okolicy. Może się na tym
        nie znam ale wiem że w tym roku czasem trzeba długo tłuc bakterie nawet takie
        które są wrażliwe na jakiś antybiotyk. Może za szybko przestaliście dawać
        antybiotyk po szpitalu
    • bartosz211 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 21.02.07, 22:35
      Czesc
      tez sie rozklejam czytajac twoje maile.
      MUSI BYC DOBRZE I BEDZIE !!!!
      ma wspaniala mame , na pewno o tym wie i dla Ciebie zrobi wszytsko i
      wyzdrowieje - zobaczysz , powtarzaj sobie codziennie , w kazdej sekundzie ( bo
      i tak o niej non stop myslisz ) ze bedzie zdrowa juz , za chwile poczuje sie
      lepiej , wierz w to bo do wierzacych swiat nalezy .pomodle sie dzis za jej
      zdrowko i twoje tez bo nerwy puszczaja Ci od poczatku jej choroby.
      bedzie dobrze , glowa do gory i juz nie moge sie doczekac kiedy naspiszesz ze
      wszystko wrocilo do normy, czekam razem z Toba!
      pozdrawiam
      mama Bartoszka
      • vatum Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 14:20
        Postaram się zmienić swoje wyobrażenie ale będzie ciężko.
        Nie mogę się powstrzymać od myśli, że umrze. To jest straszne.
        Wczoraj jak szłyśmy do lekarza spotkałyśmy znajomą, która na nasz widok stanęła jak wryta i pytała: co się stało? co się stało?
        Zobaczyła małą, która wygląda jak śmierć na chorągwi i wryło ją w ziemię.
        Ja wiem, jestem za miękka i nie wykłócam się z lekarzami o to by stanęli na wysokości zadania. Po prostu poddaję się nurtowi - a nie powinnam. Ale zawsze taka byłam i nie umiem inaczej. Chyba, że w końcu pęknę i zrobię z siebie totalną idiotkę - tak to widzę.
        Jak będziemy niedługo na jakiejś kontroli to postaram się być bardziej agresywna - nie wiem, może postraszę ich tvn (oni lubią takie historie) czy nie wiem sama już czym...
        • owocoskala Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 16:32
          Ale zawsze taka
          > byłam i nie umiem inaczej. Chyba, że w końcu pęknę i zrobię z siebie totalną i
          > diotkę - tak to widzę.
          > Jak będziemy niedługo na jakiejś kontroli to postaram się być bardziej
          agresywn
          > a - nie wiem, może postraszę ich tvn (oni lubią takie historie)
          Musisz być agresywna. Dobrze Ci to zresztą zrobi. Za bardzo sie tłumisz do
          srodka. Nie możesz zrobić z siebie idiotki walcząc o zdrowie dziecka. Moj maż
          czasami narzeka na mnie w codziennym życiu że zbyt szybko mówie to co mysle,
          ale wiedząc ja jestem w szpitalu z dzieckiem jest spokojny i pewnien że
          dopilnuję lekarzy i w razie czego wymuszę co trzeba bo ci szpitalni sa często
          mocno znieczuleni... sad Jeśli mieszkasz w Wawie wiele osób bardzo chwali dr
          Dziechciarza z Działdowskiej. Mam telefony ale nie w porządku tak podawać na
          Forum. Moge na pv jeśli byś chciała. Może jeśli on sam nie jest dostatecznie
          wyspecjalizowany to by kogos polecił. Nie zakładaj że będzie znów tak strasznie
          jak było. Córeczkę trzeba po prostu doleczyć.
        • agnes723 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 01.03.07, 13:06
          Nie wiem czy cię to pocieszy ale moja córeczka też przeszła ciężkie zapalenie
          płuc. Leżałyśmy w szpitalu, raz nawet zsiniała i zaczęła się dusić. Jak już
          wyszłyśmy to po 5 dniach też zaczęła kasłać kichać i byłam pewna że z powrotem
          trafimy do szpitala. Wezwałam lekarza z ośrodka i dowiedziałam się że nic jej
          nie jest, że niby to sapka. A na drugi dzień było jeszcze gorzej. Wezwałam
          prywatnie bardzo dobrą poleconą panią doktor. Musiałam kupić inhalator, wydałam
          400 zł na wszystkie lekarstwa ale jest o niebo lepiej. Mała zaczyna wracać do
          zdrowia i w końcu to widzę. Gdybyś była z łodzi to mogłabym podać ci namiar na
          tą panią doktor. To jest specjalista od chorób płuc i alergii. Trzymam kciuki i
          życzę powrotu do zdrowia naj najszybciej.
        • asanti2 Do Vatum 01.03.07, 21:25
          Śledzę Waszą historię i bardzo mocno trzymam kciuki. Jeżeli jesteś
          zainteresowana konsultacją u prywatnego lekarza napisz do mnie na priva
          (kajka4@vp.pl). Ta pani nie lubi jak daje się jej telefon bo i tak ma za dużo
          pacjentów, ale myślę, że jak byś jej opowiedziała Wasz przypadek to napewno by
          przyjęła.
          Dzieci chorują a potem wyrastają, musicie tylko przejść przez ten kryzys!
    • vatum Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 14:22
      Acha, robili jej test z krwi czy ma alergię. Nie ma. Inhalacji teraz tez nie ma.
      • mamaigora1 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 14:34
        Vatuum,
        walcz, walcz - kto ma walczyc o dziecko jak nie matka?
        I co, że zrobisz z siebie idiotkę - to wszystko jest niewazne gdy walka idzie o
        zycie i zdrowie, naprawde niewazne.

        Moje dziecko walczyło o zycie przez 2 miesiące, udało się, przeszedł trzy
        zapalenia płuc w tym czasie, aplikowano mu chyba z 8 róznych antybiotyków, ale
        wyszedł z tego, wyszedł i już i u Ciebie tez tak bedzie, zobaczysz!!!

        Mieszkasz w Warszawie, to jest ogromne miasto, na pewno jest tam jakis
        specjalista z prawdziwego zdarzenia, który bedzie potrafił zająć sie Twoim
        dzieckiem.

        Dziewczyny, poratujcie vatum namiarami.

        Trzymam za Was kciuki
        • minkapinka Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 14:36
          mamaigora1 napisała:

          > Vatuum,
          > walcz, walcz - kto ma walczyc o dziecko jak nie matka?
          > I co, że zrobisz z siebie idiotkę - to wszystko jest niewazne gdy walka idzie
          o
          > >
          > Mieszkasz w Warszawie, to jest ogromne miasto, na pewno jest tam jakis
          > specjalista z prawdziwego zdarzenia, który bedzie potrafił zająć sie Twoim
          > dzieckiem.
          >
          > Dziewczyny, poratujcie vatum namiarami.
          Podałam wyzej namiary na sprawdzona lekarke od płuc.

          • ennkaa Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 14:46
            Vatum kochana! Nie gadaj głupot!!!
            Uwierz, że nie tak łatwo pokonać dziecko! Jakieś tam byle zapalenie płuc nie da
            rady!
            I koniecznie spytaj lekarza...idź prywatnie...czy zadzwoń do swojego...w każdym
            razie koniecznie spytaj o nebulizator! Moja mała była też w stanie
            kwalifikującym się do szpitala...zapalenie płuc, ale trafiłam na dobrą lekarkę
            (pulmonolog), dała antybiotyk (i to nawet nie w zastrzykach) i na CITO
            załatwiła mi nebulizator. Przepisała mi lek nawet jakby mała zaczęła się dusić.
            Też byłam przerażona! Po trzech dniach do kontroli czy aby jednak nie szpital.
            Po trzech dniach była wyraźna poprawa! Te leki wziewne naprawdę bardzo
            pomagają. Dziwne, ze Wam lekarze tego nie kazali podawać. W szpitalach też robi
            się przecież wziewy przy chorobach płuc.
            Trzymam kciuki za Was!!!
            • paulina-j Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 15:25
              Vatum ,Wam potrzebny jest bardzo dobry pulmonolog.Jeśli chcesz to polecę Ci
              swojego.Mój syn w zeszłym roku miał 4 razy zap.płuc,jedno za drugim ,już prawie
              miał ropień płucny.To ponoć niekwestionowany autorytet w dziedzinie pulmonologii
              Jeśli byś chciała to napisz na priva.Jestem z Warszawy.
              Życzę wytrwałści ,będzie lepiej wiem to autopsii.U nas to trwało osiem
              miesięcy,ale teraz jest duzo lepiej.


            • angelika9910 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 26.02.07, 00:45
              Znam ten ból mój synek też tak chorwałm miał wtedy 4 mieśiące leżeliśmy mieśiąc
              w szpatalu póżniej jeszcze 5 razy.Musisz być silna niemasz prawa się
              poddać.Koniecznie w domu inhalator.Pozdrawiam .
          • madziula460 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 01.03.07, 16:47
            wiesz jest taka modlitwa do św Judy Tadeusza.To jest modlitwa w sprawach
            trudnch...poszukaj sobie jej i pomódl się a napewno pomoże ja też sie będę
            modliła za Was. Pozdrawiam
    • kahapala Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 16:42
      Słuchaj vatum! Wiem, że jest Ci ciężko, rozumiem Cię jak matka-matkę, ale ani
      na chwilę nie możesz myśleć, że Twoje dziecko może umrzeć! Musisz wziąć się w
      garść! Jesteś z Warszawy, masz dostęp do różnych lekarzy, klinik itp. ryj się
      wszędzie! Nie zastanawiaj się czy wyjdziesz na idiotkę czy nie. Musisz walczyć!
      Nie czas teraz na rozklejanie, trzeba działać. Może trzeba zmienić lekarza, iść
      prywatnie, łap się wszystkiego.Wierzę,że jest wyjście z tej sytuacji i życzę z
      całego serca powrotu do zdrowia!
      • ivonna Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 22.02.07, 18:20
        A może dodakowo skorzystaj z pomocy jakiegoś dobrego homeopaty. Na forum
        homeopatyznym na pewno poradzą Ci do kogo się zwrócić.
        • renata68 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 25.02.07, 23:06
          Kochana!Z całego serca zycze powrotu do zdrowia dla twojej córeczki.Odgoń od
          siebie wszystkie złe mysli.Ja wiem z doswiadczenie że takie mysli to nic
          dobrego.MYSL TO ENERGIA,TY MUSISZ MIEC DUZO POZYTYWNEJ ENERGII.Wiem że to
          trudno,sama mam dziecko najstarsze prawie niewidome i po róznych
          przejściach.Wiara jest najwazniejsza,i nadzieja.MUSISZ JA CIAGLE IWDZIEC W
          MYSLACH ZDROWĄ I WIERZYC ŻE TAK BĘDZIE.Mocno WAS obie pozdrawiam
    • vatum Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 01.03.07, 10:23
      byliśmy wczoraj u tego specjalisty no i:
      spytał czy mała zakrztusiła się czymś przed tymi zapaleniami płuc. i wtedy mnie olśniło, że w grudniu zakrztusiła się cukierkiem. no i powiedział, że może być ciało obce w płucu stad te zapalenia jedno po drugim. jak będzie zdrowa teraz (dziś kończymy antybiotyk) to dobrze a jak znów złapie infekcję i będzie miała momentalnie zapalenie to jedziemy do szpitala chorób płuc i zrobia bronchoskopię.
      ta myśl, że kawałek cukierka móg ł dostać się do płuc zmroziła mnie i tak cholernie zdenerwowała.. przez głowę by mi nie przeszło, że od zakrztuszenia może coś takiego się zrobić.
      sprawdziłam na gg kiedy to pisałam znajomym o zakrztuszeniu no i okazało się, że to było po tym pierwszym zapaleniu płuc, więc jest szansa że to nie ciało obce.
      tak więc coś już wiadomo, teraz tylko trzeba obserwować mała, mierzyć jej codziennie temperaturkę i czekać..
      3 tygodnie ma być zdrowa.
      wiem na czym stoję więc jest mi lepiej i wróciła mi nadzieja aż nabrałam apetytu smile
      dzięki, że byłyście z nami!
      mam nadzieję, że następna wypowiedź będzie o tym jak to mała urosła i jak szaleje na dworzu smile
      ale strachu bylo co niemiara...
      • annamarta6 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 01.03.07, 11:39
        uuffffffffffff to dobrze ze wiesz co moglo byc ewentualna przyczyna
        trzymam kciuki za zdrowko!
        pozdarwiam
      • mamaigora1 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 02.03.07, 08:21
        ciesze sie, że wrociła Ci nadzieja smile)))
      • zuzia412 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 02.03.07, 10:09
        Vatum, trzymam za Was kciuki, mam nadzieję że malutka będzie już zdrowa i
        zbedna będzie ta bronchoskopia. Buziaki smile
      • kahapala Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 02.03.07, 21:44
        Super! W końcu jakiś pozytyw. Wszystko dobrze się skończy chociaż napędziłaś
        strachu. Jesteś wielka! Mam nadzieję, że już nic złego nie napiszesz.
        Pozdrawiam Ciebie i córę.
      • gabriel51 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 02.03.07, 21:49
        nie spojrzałam na daty tak się przejęłam cieszę sie że wszystko w porzadku
        rośnijcie zdrowo i niezkrztuszajcie się więcej
    • gabriel51 Re: Moja malutka gaśnie w oczach.. 02.03.07, 21:44
      rok temu moja mała leżała w szpitalu z podejrzeniem sepsy czułam to samo, ale
      nie poddawaj się będzie dobrze, dzieci są silne. Będę się za Was modlić z
      Marysią i koniecznie napisz kiedy wyzdrowieje Trzymaj się ona cię potrzebuje
      najbardziej na świecie. Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka