flurcia
04.03.07, 08:58
I z rana po przebudzeniu. RAz kaszel jest silniejszy, raz sporadyczny.
A ja już się boje, bo w listopadzie nocny kaszel skończył się zapaleniem płuc.
W zeszłym tygodniu mąż był z nią u lekarza, ale osłuchowo ok (poprzednio tez
tak był), dostałą eurespal i miała posiedzieć w domu. Siedziała 5 dni.
Przestała kasłać i poszła w tym tygodniu do przedszkola i od czwartku kaszle w
nocy. To juz druga noc, kiedy męczy ją kaszel. W nocy ma suchy kaszel, męczy
ją dość długo, tak, ze się wybudza. W dzień jest wszystko w porządku.
W piątek byłam z nią u lekarza. W płucach i oskrzelach osłuchowo ok, lekko
rozpulchnione gardło,ale lekarka powiedział, ze to bardzo znikomo i w sumie tak
naprawdę nie ma się czego czepiać.
Już 2 razy w tym roku byłam z nią z takimi objawami u lekarza. Raz dostała
isoprinosine, drugi raz eurespal. Po tym było ok. Za kilka dni znowu kaszel w
nocy. Teraz dostał claritinę (na uczulenie, ale ona nie ejst na nic uczulona,
więc nie wiem po co lekarka jej to dała, chyab na wszelki wypadek) i Engystol-
jakiś homeopatyczny lek na choroby
wirusowe i spadek odporności. Bierze też rutinacee junior.
Najgorsze jest to, że Ola tak jak ja w 90 % choruje bezgorączkowo.
Powietrze nie jest u nas suche, bo mamy nawilżacz z jonizatorem, który chodzi
prawie na okragło.