111a4
10.03.07, 23:36
witam. mam problemopisze wszystko od poczatku.w poniedziałek mała(21
miesiecy) obudziła sie z wysoka goraczka i kaszlem. długo nie myslac poszłam
do lekarza. pani doktor stwierdziła poczatki infekcji.We wtorek dziecko czuło
siebardzo zle,kaszel sie nasilał,nie jadła,nie chiała pic wiec znów
zadzwoniłam do przychodni.niestety okazało sie ze nie ma juz zadnego
pediatry,zadzwoniłam wiec po lekarza na wizyte domowa. przyszedł i stwierdził
ze to zapalenie krtani i tchawicy,przepisał antybiotyk - augmentin. w piatek
znów do przychodni dzwonie bo dziecko az sie dusi od kaszlu. przyjeła nas
pani doktor specjalista medycyny rodzinnej bo zadnego pediatry nie było....i
ta pani doktor przepisała w razie co dexametazon...jak mała w piatek nie
przestanie kaszlec do dac zastrzyk!byłam w aptece,pytałam o ten lek i
farmaceutka odpowiedziała ze to bardzo silny lek i ze w ostatecznosci go
podac...naczytałam sie troche na temat tego specyfiku i mam watpliwosci...czy
któras z mam miała podobny problem?bede wdzieczna za wszystkie odpowiedzi.