Dodaj do ulubionych

Nadpobudliwość u serduszek?

05.04.07, 14:07
Długo się zastanawiałam, czy o tym napisać, bo jak czytam Wasze posty to
raczej nikt nie porusza tego tematu. Kamil ma 2 latka, ale od urodzenia jest
bardzo absorbującym dzieckiem. Jak był malutki to ciągle był przyklejony do
piersi, nie mogłam się nigdzie bez niego ruszyć. Nie potrafił się sam nigdy
zabawić, o zasypianiu już nie wspomnę, bo do tej pory albo na rękach albo we
wózku. Rzadko uda mu sie samemu zasnąć - musi być tylko ze mną i w absolutnej
ciszy. Noce do niedawna to też był koszmar - budził się jak niemowlę po 4-5
razy w nocy i za każdym razem musiałam go brać na ręce. Nie potrafi usiedzieć
5 sekund na miejscu, a jak już siedzi to wierci się i zmienia pozycję co
chwilę. Zachowanie jak sie domyślacie to koszmar. Nie moge z nim nigdzie iść
np. do sklepu czy kościoła, bo wszystko leci z półek. W domu też robi
straszną demolkę. Zabawki generalnie służą do rzucania, a interesuje go
wszystko to, co niedozwolone. W szafach ciągły bałagan, bo jak sie dorwie to
wszystko już wyrzucone. Wchodzi na parapet, otwiera okno, wyrzuca ziemie z
doniczek i mnóstwo innych przykładów mogłabym podać. Ale nie to jest
najgorsze. Jest bardzo agresywny i nerwowy. Bije wszystkich i wszystko np.
psa, szczypie itp. Poza tym wszystko wymusza płaczem i tu jest problem. Nie
mogę pozwolić mu zbyt długo płakać bo robi się bardzo siny i mokry jak mysz.
Ma problemy neurologiczne - EEG 3 stopnia i zaniki w płacie czołowym. Jako
rozpoznanie dodatkowe wpisali mu w karcie nadpobudliwość. Dostaje Depakine na
wyciszenie i noce są teraz super - przesypia całą, ale zahowanie w dzień nic
sie nie poprawiło. Nie wyciszył się w ogóle. I tu jest moje pytanie, czy
długotrwałe niedotlenienie mózgu może powodować nadpobudliwość i agresję? Czy
któreś z Waszych dzieci też tak miało, czy może to jest wpisane w jego
temperament? Czy po operacji korekty jest szansa, że coś się zmieni? Neurolog
twierdzi, że na tym etapie podawanie Melisalu czy innych środków
wyciszających nie na sensu. Powinnam mieć nadzieję, że po operacji zachowanie
syna wróci do normy. Kardiolodzy ignorują to całkowicie twierdząc, że dzieci
chore zawsze są traktowane bardziej pobłażliwie i tylko wychowaniem można to
skorygować. Ale jak ja mam pozwolić na płacz dziecku, które mi sinieje w
oczach? Nie wiem już co mam robić. Czasami po całym dniu spędzonym z Kamilem
jestem tak zmęczona, że nie mam juz siły na nic. Pomóżcie, jak mam z nim
postępować?
Obserwuj wątek
    • hsynowiec Re: Nadpobudliwość u serduszek? 05.04.07, 14:49
      Witam Cie bardzo serdecznie.
      Ja niestety nie mam tegoproblemu choć jak Kuba wpada w histerię to czasami
      trudno go uspokoić.Mimo iż jest dzieckiem nieruszającymn sie też wszystko
      wymusza płaczem i chce być ciągle na rękach,usypia też tylko zemna i całe noce
      spi ze mną na jednym tapczanie,
      Ja myśleze ze wzgledu na choroby naszych maluszków poprosu im na większość
      rzeczy pozwalamy a one już wiedzą jak to wykorzystywać,
      Sciskamy mocno
      Hanka
    • withmiel1 Re: Nadpobudliwość u serduszek? 05.04.07, 14:51
      Ten temat chyba jest nieporuszany ze wzgledu na to że dotyczy chyba nas
      wszystkich , Mój Kuba w sierpniu skończy 4 lata jest też bardzo niespokojnym
      dzieckiem, może nie agresywnym ale bardzo nadpobudliwym .Już jestem na etapie
      zasypiania bez korzystania rąk ale usiedziec w spokoju to na pewno nie potrafi
      ciagle coś musi ruszać. Najgorszą jego wadą jest podnoszenie rąk na rodziców
      taty sie trochę krepuje ale mamę to by okładał. Nie wiem , czy zwykłe
      tłumaczenia i stosowanie metod superniań wchodzi w rachubę. u mnie chyba będzie
      musiał zrozumieć że jego bicie boli tak jak ręka taty czy mamy. Nie mam na
      myśli bicia dzieci ale klap w tyłek mojego Kuby po TGA chyba nie ominie. , Bo
      nadmierny płacz naszych dzieci a szczegónie z wadami sinicznymi jest
      niewskazany. Pozdrowienia od kochanego nerwusa Kuby z Tata.
    • kamtumi Re: Nadpobudliwość u serduszek? 05.04.07, 15:21
      był juz taki ciekawy watek tytuł: "problemy wychowawcze ?" z 09.05.06
      nie wiem jak przekierowac Was tam, wiec musicie sami go odnzalezc, ale z data
      jest to bardzo latwe

      p.s. mam ten sam problem z Majeczka (skrajny TOF + dodatki)
      • basikrzy Re: Nadpobudliwość u serduszek? 10.04.07, 09:43
        tutaj link do tego wątku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24429&w=41509863&v=2&s=0
    • dagmariss Re: Nadpobudliwość u serduszek? 05.04.07, 15:26
      Witam!
      U nas tak samo, tyle że Jakub ma "juz" 3 lata i muszę powiedzieć że ze spaniem nie ma juz większych problemów, tylko z zasypianiem. Jakub jest również nadpobudliwy (chociaz nie robilam mu w tym kierunku żadnych badań). Obawiam sie bo od września zamierzam wkońcu wrócić do pracy a on ma iść do przedszkola, a Jakub bardzo nielubi gdy inne dzieci maja w posiadaniu cos innego niż on ma winkDobrze rozumiem twoje wyjścia do sklepu itd bo ja sama z każdej wyprawy z Jakubem przychodzę spocona i "czerwona jak burak", nie wspomne juz o wyjściach do Kościoła i tych spojrzeniach starszych pań; jacy to z nas nieporadni rodzice. Czasem to ryczeć mi się chce jak widzę inne dzieci maszerujące z mama za rączkę crying No ale wierzę że z wiekiem bedzie tylko lepiej...

      Gorąco pozdrawiam
      Dagmara (mama Jakuba (TOF) i Macieja ("tylko" alergia).
    • perelekhlhs Re: Nadpobudliwość u serduszek? 05.04.07, 18:00
      Nie sadze ze to bez zwiazku z wada serca i operacjami. Pawelek budzi sie do tej pory kilka razy w nocy z
      mocnym zalosnym placzem. Dawniej bylo jeszcze gorzej. Teraz ma 2,5 roku i jest bezposrednio po III
      etapie operacyjnym. Jest strasznie nerwowy. Boi sie pojsc na podworko czy do sklepu. Wszystko chce
      robic jednoczesnie: ogladac telewizje, czytac ksiazeczki i grac w pilke. Niestety, poradzic nic Ci na to nie
      moge. Nie znalazlam srodka na to. Ale tak rzeczywiscie jest.
      Monika
    • aguniapiest Re: Nadpobudliwość u serduszek? 05.04.07, 21:17
      Witam. Ja mam ten sam problem. Bartek kończy 25.04. rok i jest po II etapie
      operacjyjnym przy wadzie HLHS U nas na szczęście nie ma koszmaru z
      zasypianiem , zasypia sam albo bujany w wózku. Jednak w dzień to prawdziwy
      koszmar, właśnie zaczyna chodzić na razie w chodaku ale jak przejdzie to w
      pokoju jest jak po tajfunie. Nic nie rządzi wszystko wywraca do góry nogami.
      Nie usiedzi nawet sekundy spokojnie wszystko do interesuje , wszystko musi
      dotknąc a najlepiej lubi te rzeczy, które mu nie wolno. Ja wiem powinnam się
      cieszyć że jest żywym dzieckiem, ale po całym dniu ja normalnie wysiadam a on
      nadal by wariował. Nie wspomne że prace domowe jak jestem z nim sama są
      niemożliwe. Trzeba mieć oczy naokoło głowy bo może sobie coś zrobić. Juz w
      szpitalu po operacji pielęgniarki mówiły że jest strasznie absorbującym
      dzieckiem. A nie dać mu czegoś to jest dopiero dramat, płacz taki jak by co
      najmniej go ze skóry obdzierali i oczywiście zaraz siny i będzie płakał do póki
      mu się tego nie da. Albo się wygina, rzuca do tyłu albo gryzie. Z tego strachu
      że może mu się coś stać człowiek mu ustąpuje a on to inteligentnie
      wykorzystuje. Jeszce do niedawna w nocy też był problem z budzeniem po 4-5 razy
      w ciągu nocy ale to na szczęscie mija. To ryzyko że nasze dzieci będą
      rozpieszczone jest duże, bo ze strachu że może sie coś stac jak tak będzie
      mocno płakać i z tego że człowiek chce wynagrodzić mu cierpienia które
      przechodzi pozwala mu na dużo więcej niz zdrowemu dziecku. Niestety jeszcze nie
      znalazłam złotego środka na ten problem. Może "SUPER NIANIA" by pomogła smile)).
      Pozdrawiam: Agnieszka mama Bartka HLHS i zdrowej Wiki
      • mrs.schmidt Re: Nadpobudliwość u serduszek? 06.04.07, 08:22
        Witam!
        U nas bylo podobnie, co prawda bez najmniejszego objawu agresji, ale w sklepach
        tez sloiki lecialy z polek, na spacerze w wozku wstawal, wypadal, wykrecal sie
        na brzuch, chodzenie jako takie od poczatku bylo zastapione bieganiem.
        Po operacji wiele sie zmienilo, choc w szkole (1 klasa) do najgrzeczniejszych
        nie nalezy.
    • weronika9992 Re: Nadpobudliwość u serduszek? 06.04.07, 10:17
      Moja Weronika ma 4 miesiące jest przed operacją (TOF). Wszycy mi mówią, że ją
      rozpieszczam i dlatego jest taka niegrzeczna. Jestm z nią cały dzień i ręce
      mnie już bolą. Cały czas na rękach i przy cycku. Ostanio nie chce ssać lewej
      piersi i strasznie przy tym płacze gdy ją chcę nakarmić. W domu nie mogą nic
      zrobić. W nocy po kilka razy się budzi. Myślałam, że tylko ona taka jest.
    • basikrzy Re: Nadpobudliwość u serduszek? 06.04.07, 10:26
      u nas wygląda to trochę inaczej, Bartek też przez pewien czas (do drugiego
      etapu czyli do 7 m-cy) miał b. niską saturację, ale zawsze był raczej spokojnym
      dzieckiem, dużo obserwował, chociaż po pierwszym etapie martwił nas trochę, bo
      tak dziwnie czasem wywracał oczami - patrzył jakoś tak do góry jakby chciał
      zobaczyć co jest za jego łóżeczkiem - wyglądało to dość niepokojąco, ale to
      było jeszcze w szpitalu, po przyjeździe do domu przeszło mu to na szczęście,
      miał robione usg głowy, ale wyszło dobrze,
      też przez pewien czas budził się w nocy z płaczem, ale i to minęło,
      nigdy nie był agresywny, ale jest trochę płaczliwy, wieczorem kiedy jest już
      śpiący zaczyna marudzić i o wszystko jest gotów się popłakać, więc pilnujemy,
      żeby szybko się umył i położył do łóżeczka,
      śpi niestety ze mną do tej pory (5 lat), próbowaliśmy to zmienić i przez pewien
      czas zasypiał sam w swoim pokoju, ale w nocy się budził i przychodził do nas, a
      jak chcieliśmy go zaprowadzić z powrotem to płakał i cała noc rozbita,
      więc śpi ze mną w naszym pokoju, a po tamtej próbie zmiany jeszcze przez długi
      czas sprawdzał w nocy czy jestem,
      ale poza tą płaczliwością jest ok, lubi oglądać bajki w telewizji i lubi
      słuchać czytania książeczek, jest posłuszny, dba o porządek, o swoje rzeczy i
      zabawki,
      przez pewien czas próbował wymuszać na nas pewne rzeczy płaczem, ale starałam
      się nie poddawać i zawsze mu tłumaczyłam, że płaczem u mnie nic nie zyska,
      czasem miewa gorszy nastrój, ale wtedy staram się go jakoś zająć, zabawić, lubi
      się kąpać i bawić w wannie zabawkami - to mu zawsze poprawia samopoczucie,
      myślę, że potrzebuje trochę więcej uwagi, poświęconego czasu, dlatego nadal nie
      wracam do pracy, chcę mu ten swój czas poświęcić, żeby miał szansę w dobrej
      kondycji pójść do szkoły i wtedy, mam nadzieję, uda mi się wrócić do pracy,
      pozdrawiam
    • gosia.kam Re: Nadpobudliwość u serduszek? 09.04.07, 20:03
      no witam!widze tu troche zanjomych rzeczywinkMoj Kamil ma w tej chwili 4,5
      lat.Zawsze był :zywym dzieckiem .nie chodzi do przedszkola i czasem wydaje mi
      sie ze jest niegrzeczny bo ma mały kontakt z dziecmi,bo czasem jak sie bawi z
      dziecmi to by chcial wszystko naraz nadrobic i robi sie szum i halas.jest
      jedynakiem i jedynym wnukiem dziadkow(tu rowniez dopatruje sie
      przyczyn).Ostatnio stał sie bardzo nerwowy,wszystko co chce ma byc na
      juz,zrobił sie obrazliwy i złosnik.jest w nim teraz troszke uporu typowego
      czterolatka.usypia ze mna ,ale wychodze i pozniej juz spi sam.budzi sie czasem
      w nocy na siusiu i spi dalej.Ja nie pracuje wiec jestem z nim praktycznie cały
      czas wiec on jest bardzo ze mna zwiazany.Zdazaja mu sie tez super dni,jest
      grzeczny,milutki i wszystko robi jak nalezy.Zauwazyłam,ze jak poswieca mu sie
      duzo czasu na zabawe,na rozmowe i jest sie tylko dla niego jest kochany i
      super.tylko ze w zyciu trzeba robic wiele innych rzeczy i nie m,ozna poswiecic
      dziecku 24 godz z doby.W kosciele tez jest kiepsko,zazwyczaj wytrzymuje do
      kazania a potem to juz tylko jeczy kiedy idziemy i jest niegrzeczny.,ale widze
      ze inne dzieci tez to robiasmilemoze pozniej bedzie lepiej.Mimo wszystko kocham Go
      najbardziej na swieciesmile pozdrawiamGosia mama kamila(vsd,asd,atrezja zastawki
      trojdzielnej,zwezenie tetnicy płucnej)
      • m.musur Re: Nadpobudliwość u serduszek? 09.04.07, 22:56
        A myślałam, że tylko mój 3-letni Filip jest taki żywy i energiczny!Wszyscy się
        dziwią, że ma tyle energii i trudno uwierzyć, że ma wadę serca.Co prawda dyszy
        trochę przy tych wygłupach, ale wariuje okropnie.Jest niecierpliwy i
        najzwyczajniej niedobry, nie chce po sobie sprzątać, co 5minut ma inny pomysł
        na zabawę, w kościele wytrzymuje 10 minut, w sklepie chciałby wszystkiego
        spróbować a ostatnio nie mówi tylko krzyczy i kilka razy podniósł na mnie rękę,
        nie uderzył ale podniósł rękę i czekał jaka będzie moja reakcja.Od początku z
        zasypianiem miał problemy-kiedy był jeszcze malutki żeby zasnac musiał być
        bujany w wózeczku, ale tak żeby mu głowa skakała, więc jeździliśmy wózkiem po
        kapciach.Potem przez chwilę spał w łóżeczku, ale szybko mu przeszło,a teraz śpi
        z nami w łóżku i przy zasypianiu kręci mi paluszkami włosy! Najgorsze jest
        jednak to,że pokazuje swojej rocznej siostrze różne ciekawe sztuczki np.jak się
        wdrapać na parapet itp.Staram się tłumaczyć mu jak powinien się zchowywać, ale
        to chyba niewiele daje.Czy znacie jakiś uniwersalny sposób na te nasze małe
        urwisy?Pozdrawiam!
        Monika mama Filipka i Majeczki
    • water7 Re: Nadpobudliwość u serduszek? 10.04.07, 08:46
      Znam to z autopsji mój Barnaba ma 4 latka i w swoim życiu jak na razie tylko 3
      razy udało mu się przespac całą noc. Budzi się kilkakrotnie teraz nieco
      rzadziej niż jak był niemowlęciem. Cały czas w ruchu jest wiecznie obity i
      posiniaczony jak miał półtora roku noga w gipsie, 3 latka rozbita głowa na pieć
      sekund nie można go spuścić z oczu. Z agresją poradziliśmy sobie w najprostszy
      sposób jak zaczynał kogoś bić nieważne mnie swojego tatę, babcie każdy mu po
      prostu oddawał lekko oczywiście ale szybko się nauczył że nie wolno na nikogo
      ręki podnosić bo to boli. Metoda może trochę okrutna ale skuteczna nie
      wyobrazam sobie żeby mój czterolatek mnie bił jak to się zdarza niektórym
      dzieciom.Ogólnie jest kochany ale ta jego ciągła aktywność czasem mnie wykańcza
      zwłaszcza że miewa okresy w swoim życiu że śpi po 4 godziny na dobę. A
      kardiolodzy maja niestety rację teraz już to wiem nasze dzieci to nie jajka i
      musimy być konsekwentni bo inaczej z wiekiem będzie coraz gorzej mnie akurat
      udało się wychwycić moment kiedy młody zaczął przesadzć ze swoim zachowaniem i
      teraz naprawiam swoje"błędy" wychowacze może sie uda.Tobie kiepkuto będzie
      łatwiej bo masz młodsze dziecko po prostu nie daj się terroryzować. W granicach
      normy mów nie. Pozdrawiam cię serdeczniesmile
    • anfido Re: Nadpobudliwość u serduszek? 10.04.07, 10:20
      Ja mam w domu dwa takie huragany. Na razie nie sprawdzałam ich pod kątem ADHD,
      gdyż wiadomości, do których sama dotarłam przez internet nie potwierdzają, aby
      byli jakoś specjalnie nadpobudliwi i można by o nich powiedzieć, że mają ADHD.
      Mają jedynie kilka cech dzieci z nadpobudliwością psycho-ruchową. Im są starsi
      i bardziej rozumieją panujące w życiu reguły i zasady jest lepiej. Oczywiście
      próbują na wszelkie sposoby nas sprawdzać i czasami niestety ponosimy porażki,
      ale ogólnie to kochane chłopaki - rozrabiaki. Poitrafią doprowadzić mnie do
      szału swoimi pomysłami, histeriami bez powodu, bójkami, ale już po chwili razem
      się bawimy, śmiejemy i robimy fajne rzeczy.
      Zauważyłam, że potrafią już ze sobą coraz dłużej zgodnie się bawić, ale bardzo
      trzeba uważać kiedy ta zabawa im się znudzi, bo wtedy dochodzi do wielkich
      awantur. Im więcej mam dla nich czasu, im więcej rzeczy robimy razem, tym są
      grzeczniejsi i milsi dla siebie i otoczenia. Uwielbiają wieczorne romowy,
      czytanie bajek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka