02.06.03, 23:24
Dzisiaj dowiedziałam się, że moja sześcioletnia córka jest chora na
bielactwo. Nic nie wiem o tej chorobie poza tym, że jest nieuleczalna.
Proszę, jeśli ktoś z was zetknął się z tą chorobą, ma jakieś doświadczenia,
podzielcie się! Tak bardzo się martwię...
Obserwuj wątek
    • kluska25 Re: Bielactwo 03.06.03, 13:25
      Hej.Ja również cierpię na bielactwo.Jest to choroba skóry,na ciele pojawiają
      się białe plamy.Nie jest to choroba zakażna ani też grożna.Jest to raczej
      defekt kosmetyczny.Miejsc pokrytych plamkami,nie można opalać,bo robią się
      czerwone i pieką.Podobno chorobę tą można wyleczyć naświetlaniami,ale takie
      zabiegi są dosyć drogie.Więcej o tej chorobie znajdziesz na tej
      stronie:www.vitiligo.prv.pl/.Nie martw się.Magda
      • kluska25 Re: Bielactwo 03.06.03, 13:27
        www.vitiligo.prv.pl
        • irmina007 Re: Bielactwo 03.06.03, 23:38
          Mój ojciec ma bielactwo, początkowo miał tylko plamy, których nie można było
          opalać, z czasem te plamy rozszerzyły się na całe ciało. Zimą jest o.k., a
          latem trzeba sobie radzić za pomocą blokerów słonecznych, bo barzdo łatwo
          poparzyć taką skórę. Pozdrawiam serdecznie. Irmina.
          • kowalowa Re: Bielactwo 10.06.03, 21:30
            witajsmile
            ja też mam bielactwo, w prezencie od tatysmile) pojawiło mi się ok.12 roku życia
            i te białe plamki mam do teraz; z tego co wiem mozna to wyleczyc
            naświetlaniem, ale ja wolę nie ryzykować; kiedys był to dla mnie koszmar (mam
            je na brodzie i na powiece) nie chciałam ich mieć (taki wiek), ale z biegiem
            lat do nich przywykłam i zyje sobie z nimi w zgodzie; a dodam jeszcze to, ze
            barzdzo pomogła mi wiara w to, ze już mi ich nie przybędzie, no i od
            dziesięciu lat nic sie nie zmienia..smile wiara czyni cudasmile))
            pozdrawiam mocno.papa.
    • dorotakatarzyna Re: Bielactwo 10.06.03, 22:58
      Dzięki dziewczyny. Poszukałam trochę w internecie, i już trochę wiem.
      Tak mi tylko strasznie przykro, że przytrafiło się to mojej ślicznej
      córeczce... Ma jasne plamy wokół oczu, nawet kilka rzęs jej zbielało. Lekarka
      każe iść do szpitala na badania, żeby znaleźć przyczynę. I naprawdę nie ma
      skutecznego lekarstwa? Podobno w 5% przypadków zmiany się cofają... Tak bym
      chciała, żeby tak się stało...
      Mam kilka pytań.
      Lekarka zaleciła krem z filtrem 60. Czy smarować całe ciało, czy tylko twarz?
      Czy są jakieś kosmetyki kamuflujące?
      Czy te plamy zrobią się jeszcze jaśniejsze, czy może np. zimą będą mniej
      widoczne?
      Czy mam powiedzieć dziecku, że jest chore? Ona zupełnie nie zdaje sobie z tego
      sprawy. Jak to zniesie?!?
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka