gabrysia29
28.11.07, 09:38
Mojemu 12-tygodniowemu synkowi zdiagnozowano refluks żołądkowo-
jelitowy. Lekarka zrobiła to na podstawie objawów: płacz podczas
jedzenia, niewielkie porcje zjadane przez małego (jak zje 100 gram
to jest sukces), niechęć do picia, bardzo niespokojny sen w nocy
(popłakiwanie, wiercenie się, stekanie, jęczenie, szczególnie jakąś
godzinę po jedzeniu nocnym). Zapisała mu Losec, kazała karmić w
foteliku samochodowym bo tam mały ma idealny kąt pochylenia, i
zaleciła zagęszczać mleko więc kupiłam Nutriton. Wczoraj w
internecie wyczytałam posty na forum gazety że przez usg można
zdiagnozować refluks ale moja lekarka mówi ze to niemożliwe i ona
zdiagnozowała to schorzenie u mojego dziecką na podstawie objawów
które opisałam. Powiedziała, że mały niespokojnie je i rzuca się
podczas jedzenia bo piecze i boli go w przełyku. No i ten płacz
godzinę po posiłku. Strasznie mi go szkoda, widzę że chce spać w
nocy i przez sen się rzuca po łóżeczku i męczy się bardzo nie
wspominając ze i my się nie wysypiamy przez te jego hałasy Mam
pytanie do mam które miały do czynienia z refluksem u swoich dzieci:
może stosowałyście jakieś inne leki? Inne triki oprócz pionizowania
i pilnowania odbeknięć? Kiedy refluks minął u waszych pociech? Kiedy
dziecko się uspokaja i zaczyna lepiej spać? Odkąd zageszczam mleko
Nutritonem, mały je bardzo spokojnie ale noce to koszmar. Kto
przeszedł przez to? Jak długo to trwało? Pocieszcie…