vion
12.03.08, 14:14
witam,ostatnio bylismy u znajomych i ich 2,5 letnia córeczka miała
ospę.podczas rozmowy wyszło że koleżanka (jeszcze na urlopie
wychowawczym)specjalnie poszła do innej chorej dziewczynki ,zeby jej
córa sie zaraziła.powód był taki że znajoma moja od września wraca
do pracy a jej córeczka idzie do przedszkola no i jak wiadomo w
przedszkolu choroba za choroba to żeby chociaż tą jedna "miała z
głowy" i nie musiała brac kolejnego wolnego( bo w miedzy czasie i
tak zakłada ze córa bedzie chora na coś).co o tym myślicie?o takim
celowym zarażaniu??ma to sens?ja myśle że z 1 strony tak,ale to
takie troche naginane.....