Dodaj do ulubionych

Moje maleństwo...

15.04.08, 14:15
jest chore. Ma prawie 8m-cy i pierwszy raz od urodzenia zachorowało. Smutno
mi, bo widzę jak mu źle. Mam też problem z podawanie mu leków i odciąganiem
katarku bo strasznie przy tym płacze. Jak sobie radzicie z chorymi
dzieciaczkami>??? Może macie dla mnie jakieś rady jak postępować?? To moje
pierwsze dziecko i pierwsza jego choroba.
Obserwuj wątek
    • pikum Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 14:32
      Musisz przeżyć!Pierwsza choroba zawsze jest najstraszniejsza i wiem
      ile człowiek ma pytań,wątpliwości itp.Co do podawania leków to
      musisz znaleźć sposób najodpowiedniejszy dla twojego maleństwa.U nas
      kapitalnie sprawdza się strzykawka od nurofenu dla dzieci.Wszystkie
      paskudztwa przechodzą bez problemu!A na pocieszenie,to ja od dziś
      mam dwójke chorą:córka 3,4 która od 3 dni ma temperature i nic nie
      chce jeść ani pić.Z nosa leci jej woda i kaszle jak zaawansowany
      gruźlik.Oraz syna 20 mies.który w nocy dostał temperatury i tak już
      zostało.Z częstotliwością co 3-4 godziny wyskakuje mu jakieś 39-40
      stopni i jest bosko!Już niebardzo mam czym tą temperature zbijać,ale
      jestem dzielna.Bądź dobrej myśli!Pozdrawiam
      • gabrysia5 Re: Do Pikum 15.04.08, 14:51
        Może wykąp go w wodzie o temperaturze 3-4 stopnie chłodniejszej niz
        jego temperatura ciała i ubierz lekko.
    • gardeniaa Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 17:11
      ja mam dla ciebie własciwie tylko jedną radę:
      kontroluj często temperaturę ciała dziecka, aby nie dopuscić do drgawek, gdyz
      niektóre dzieci mają do tego skłonnosci juz przy 39 stopniach
    • zaneta11113 Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 18:17
      A ja na odciąganie katarku z nosa polecam Fride (kupisz w aptece)
      mój maly ma dwa lata jeszcze nie umi smarkać i to jeszcze stosuje
      jak ma katar.

      Pozdrawiam
      • hellious Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 18:22
        U mnie szykuje sie maly szpital polowy. Najpierw mnie rozlozylo, teraz doszedl maluch- tez 8 miesieczny, i chlop cos tez zaczyna kaszlec... J a z temperaturą, kaszlacu i marudzacy dziec....Jakos dajemy radesmile
    • 18_lipcowa1 boszzzzzzzzz laczymy sie w bolu 15.04.08, 19:51
      moze powinnismy sie pociac?
      • hellious Re: boszzzzzzzzz laczymy sie w bolu 15.04.08, 20:26
        Lipcowa, co ty taka zgryzliwa?? Nie jeczysz w nocy, czy jak?
    • skoobus Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 21:50
      Lipcowa tak już ma :p zawsze musi kogoś ukąsić hehe
      Fride mam, synuś gorączki jeszcze nie ma i całe szczęście w nieszczęściu.
      Wezwałam lekarza do domu, wizyta 50zł, leki 70, ale dla mojego synka oddałabym
      wszystkie pieniądze jakie mam. Mały jest dzielny mimo, że jest chory ciągle sie
      uśmiecha i chce się bawić. Jestem z niego dumna smile
      • 18_lipcowa1 Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 21:55
        skoobus napisała:

        > Lipcowa tak już ma :p zawsze musi kogoś ukąsić hehe
        > Fride mam, synuś gorączki jeszcze nie ma i całe szczęście w
        nieszczęściu.
        > Wezwałam lekarza do domu, wizyta 50zł, leki 70, ale dla mojego
        synka oddałabym
        > wszystkie pieniądze jakie mam. Mały jest dzielny mimo, że jest
        chory ciągle sie
        > uśmiecha i chce się bawić. Jestem z niego dumna smile


        boze kobieto przestan
        • skoobus Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 22:17
          O co Ci chodzi?? przecież sama zaczęłaś...
          • dorianne.gray Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 22:28
            Chodzi jej o to, co powyżej. Zobacz, po 22 jest, a ta na forum,
            zamiast w łóżku z mężem.
            • 18_lipcowa1 Re: Moje maleństwo... 16.04.08, 08:54
              dorianne.gray napisała:

              > Chodzi jej o to, co powyżej. Zobacz, po 22 jest, a ta na forum,
              > zamiast w łóżku z mężem.

              maz wlasnie konczyl prace
              ciezko na to wpasc?
              >
              >
    • ma_dre Re: Moje maleństwo... 15.04.08, 22:39
      skoobus, czlowieku! to tylko katar!!!! Przepraszam, ze nie lacze sie w bolu, no
      ale... wybacz, sa ludzie, ktorzy maja wieksze zmartwienia. Na katar nie ma nic
      lepszego jak zalewanie nosa sola fizjologiczna 5-8 x dziennie i odciaganie baboli.
      • hellious Re: Moje maleństwo... 16.04.08, 09:55
        Zeby tylko to zalewanie nosa i odciaganie baboli bylo takie latwe... U mnie to walka Obcy vs. predator za kazdym razem, okraszony takim wrzaskiem, ze gdyby nie znieczulica, mialabym juz dawno policje na glowiesmile
      • skoobus Re: Moje maleństwo... 16.04.08, 12:40
        To nie tylko katar, ale kaszel i na ucho też poszło... Owszem może i są ludzie z
        większymi problemami, ale to akurat jest mój problem, więc mam prawo sie
        denerwować. A odciaganie kataru wcale nie jest takie proste, ale skoro wiesz
        lepiej to się już nie odzywam...
        • olima17 Re: Moje maleństwo... 17.04.08, 12:06
          recepta na pierwszą chorobę dziecka:spokój mamy(duuuuuuużo spokoju),
          wiara w to że w końcu cholerstwo przejdzie, strzykawka do podawania
          leków( zdecydowanie łatwiej podać niż łyżeczką), ogrom
          cierpliwości,telefon do zaufanego pediatry(gdy coś cię
          niepokoi),przynajmniej pięć godzin snu na dobę bo inaczej sama
          padniesz i mocne przekonanie że za następnym razem gdy coś twojego
          maluszka dopadnie to masz już doświadczenie i żadne paskudztwo cię
          nie zaskoczy i nie zdołuje. POWODZENIA!!!!!!!
    • olima17 Re: Moje maleństwo... 17.04.08, 12:12
      Jeszcze jedno- nie odciągaj maluszkowi kataru bo faktycznie dzieci
      tego nie lubią, nawilżaj powietrze, jeśli masz inhalator to podaj
      sól fizjologiczną( he,he pewnie nie masz ale jak pójdzie do
      przedszkola to kupisz jak nic bo wtedy to dopiero chorują...) z
      kropli Nasivin ale na maxa 5 dni nie dłużej i polecam krople
      homeopatyczne euphorbium compositum- bez ograniczeń. Jeśli nie ma
      gorączki to koniecznie na dwór, łatwiej będzie dziecku oddychać a
      świeże powietrze to przy infekcjach typu katar najlepsze lekarstwosmile
    • 1alicja580 Re: Moje maleństwo... 17.04.08, 13:03
      Mdleję na widok krwii......, ale gdy moja (wtedy) 2,5 letnia
      córeczka zaksztusiła się cukierkiem, z zimną krwią zaczęłam ją
      odksztuszać. Gdy mojemu dziecku dzieje się krzywda, nie myślę o
      obecnej chwili, lecz myślę jak mu pomóc.
      Druga córka często mmiała (ma) katar, widziałam jak jej trudno
      oddychać gdy śpi, jak nie może ssać cyca.
      Kupiłam Katarek i mimo iż wrzeszczy i się zwija - odssysam, bo wiem
      jaką to jej przyniesie ulgę.
      Jesteś mamą - chcesz pomóc, masz obowiązek pomagać, a Małe ma prawo
      drzeć się.....
      Bez złośliwości, rozumiem Cię.
      Pozdrawiam Alicja
      • skoobus Re: Moje maleństwo... 17.04.08, 21:47
        Wiem, że muszę pomagać małemu smile dlatego napisałam ten post. Staram się jak
        mogę, a co do odciągania noska to mały strasznie się drze sad ale radzę sobie,
        znalazłam kilka sposobów na to smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka