Zacznę od prośby by mnie z e- mamy szanowny moderator nie „wywalił”
na inne formu, bo po mnie
Mojego syna od wczoraj wieczorem chyba ( piszę chyba, bo nie wiem,
czy to ząb czy dziąsło, czy może robi mu się coś w buzi) boli ząbek.
Buźkę i owszem otworzy, ale nie da się dotknąć, czy dokładnie
obejrzeć. Boli go nawet gdy jest głaskany po policzku. Oczywiście
jak na złość stomatologów na dyżurach dziś nie ma, przynajmniej tu,
gdzie mieszkam i w promieniu jakichś 30-tu kilometrów. Od wczoraj
dostaje też Nurofen przeciwbólowy, ale nie do końca chyba działa, bo
budził się kilka razy w nocy z płaczem. W dzień jest nawet znośnie,
bo oglądamy sobie bajki, gramy w gry układamy puzzle itp. itd. Robię
wszystko, żeby go czymś zająć. Synek teraz śpi. Ale się obudzi i
znowu będzie noc, a potem jeszcze jedna. Jak to przetrwać, co mogę
podać prócz Nurofenu. Może jakieś domowe sposoby. Pomożecie drogie e-
mamy? Dziękuję .