ppolkaa 30.06.08, 10:38 dziewczyny pomozcie, mojemu dziecku po wczorajszym spacerze w lesie do szyi przyczepił się kleszcz jak go bezpiecznie usunąć? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dlania Re: kleszcz! 30.06.08, 10:42 a nie możesz na pogotowie podjechać? Tak bedzie najbezpieczniej, i powiedza ci od razu, jakie wentualne objawy powinny cię niepokoic. W aptekach sa specjalne urzadzenia (plastikowe coś) do wyciagania kleszcza. Ostatecznie trzeba chwycić przy samej skórze paznokciami i powoli, bez naciskania go, wykręcic go i wyciagnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: kleszcz! 30.06.08, 10:42 Wykręcić pensetą w kierunku odwrotnym do wsakzówki zegara. zdezynfekować, posmarować maścia z antybiotykime np. Tribiotic ,do dostania w Aprece bez recepty. jak nie wiesz jak usunąć idz do lekarza rodzinnego. Po za tym w aptece do nabycia urządzenia do wyciagania kleszczy. Nie smarowac oliwa ani żadnym innym mazudłem, bo kleszcz wymiotuje i tym samym wprowadza bakterie. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: kleszcz! 30.06.08, 12:47 Tribioticu juz nie ma w aptekach i na razie nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Czemu? 01.07.08, 09:56 Ja niedawno stosowalam i kupowalam? Wycofali czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Czemu? 01.07.08, 10:10 Ponoc wycofali na razie z produkcji. Tak mi powiedziała znajoma farmaceutka jak chciałam nabyc córce do apteczki wakacyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: kleszcz! 30.06.08, 10:50 Ja, weteranka w obcowaniu z kleszczami, mowie Ci: jesli nie umiesz sama(trudny dostep itp) gnaj do lekarza (osrodek, pogotowie czy jak wolisz). No i raczej szybko udaj sie tam, czym szybciej wyjety kleszcz, tym ryzyko zakazenia mniejsze. Swoja droga, z ciekawosci pytam, chodzilas w "zgliszczach", czy zwykla sciezka lesna (szeroka, z dala od krzakow)? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kleszcz! 30.06.08, 10:56 majmajka, ja tez z ciekawości pytam: zaszczepiłas siebie i dzieci przeciw wirusowemu zapaleniu o.m.? ja rozważam. Drogie to jak cholera, ale mam sąsiada, który po spotkaniu z kleszczem przez 2 lata był warzywkiem.... i w sumie nigdy nie wrócil do choćby średniej sprawności. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: kleszcz! 30.06.08, 11:09 Nie szczepilam. Stosujemy "odstraszacze", jednak mimo tego i tak corka w tym roku juz miala kleszcza. Brala profilaktycznie antybiotyk, rumienia nie bylo. Bez przerwy sprawdzam dzieci, psa na uwiezi trzymam. Szczepienie odradzano, podobno nie jestem w obszarze najbardziej zjadliwym...Czy tak jest? Kolezanka, ktora pracuje na zakaznym, mowila, ze z naszego wojewodztwa jest wzrost zachorowan na borelioze. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kleszcz! 30.06.08, 11:16 Ja też nie jestem ze szczególnie zagrożonego regionu, a jednak. W sumie boleriozy to sie nie ma co bać, wystarczy przy pierwszych objawach (rumień) podac antybiotyk. Gorzej z zapaleniem opon mózgowych - wywoływane jest przez wirusy (kleszcz je własnie przenosi), a na wirusa antybiotyki, jak wiadomo, nie działają. Nic nie mozna zrobic, jedynie czekac, że organizm sobie poradzi.... Jedni wychodza po kilku miesiacach hospitalizacji bez szwanku, a inni... warzywka. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: kleszcz! 30.06.08, 11:21 No tak, ale jak kazde szczepienie te pewnie tez nie jest obojetne. Nam doradzono, zeby nie szczepic. A z borelioza tez tak wesolo nie jest. Czytalam forum borelioza np.(kiedy trzeslam sie ze strachu) i to tez nie jest takie nic. W ogole te kleszcze to paskudztwo. A mnostwo ich jest niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kleszcz! 30.06.08, 11:23 No ale trzymanie dzieci na smyczy, niewpuszczanie ich w trawę, krzaki, miedzy drzewa - to tez chyba nie jest dobry pomysł.... Kleszcze są ble. A jaki masz odstraszacz? Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: kleszcz! 30.06.08, 11:31 Off w sprayu i w kremie, i jakis inny spray jeszcze, ale nie chce mi sie teraz isc sprawdzac, bo kawalek mam(Ziaja chyba) Moje dzieci bawia sie normalnie, krzaki zminimalizowane, wiedza, ze w wysokie trawska wchodzic nie powinny, zreszta na wlasnym podworku trawa krotka. Do lasu chodzimy tymi glownymi siezkami wydeptanymi. No jakos leci... Pies tylko troche pokrzywdzony po na smyczy biega, ale mimo srodkow na kleszcze wczesniej znosil ich miliony( w tym roku 3 wbite). Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Nie ma się co bać????? 30.06.08, 12:50 Chyba nie miałaś w nią do czynienia! Mojej koleżanki córka zachorowała, gdy miała 4 latka. Objawiło się to zapaleniem opon mózgowych! Borelioza, czyli krętki borelii utrzymują się w organizmie aktywnie przez około 10 lat! Mogą powodować różne choroby, głównie neurologiczne. Teraz w szpitalu z moją córką leży dziewczynka z borelką. Ma zaatakowane już wszystkie narządy poza sercem. Spędziła w szpitalu 6 lat! Wciąż ma jakieś niedowłady i ataki padaczkowe. Obydwa przypadki były bez rumienia. Pierwszy, bez kleszcza... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Nie ma się co bać????? 30.06.08, 13:07 Przyznam, że znane mi przypadki boleriozy zrobiły na mnie mniejsze wrażenie: ludzie pracuja, żyja normalnie. I mozna walczyć z choroba konkretnymi lekami, choc nie przecze, że czasem trwa to długo. Natomiast dwie osoby, które miały zapalenie mózgu przez długi czas nie były w stanie funkcjonować. Jeden z nich miał luki w pamięci in psychozę, drugi - juz pisałam, paraliż, zaburzenia większości czynności (mówienie, widzenia, myslenie, oddychanie). Ale chyba nie bedziemy sie kłócic, która choroba jest groźniejsza, nie?; Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 No jasne Dlania, ale.... 01.07.08, 07:33 Ty chyba do końca nie rozumiesz, co to jest borelioza... Zapalenie opon odkleszczowe to pikuś, bo jest teoretycznie szczepionka... Natomiast na boreliozę nie ma. A wywołuje ona m.in. zapalnie opon mózgowych... Tak miała właśnie opisana przez mnie córka koleżanki. Piszesz więc, ze się nie boisz boreliozy, ale boisz się zapalenie opon, na które jest szczepionka????????? Czy może boisz się jednego z objawów boreliozy, jakim jest zapalnie opon mózgowych? I na które na dodatek szczepionki nie ma! Borelioza to w wielu przypadkach śmiertelna choroba. Jakie to przypadki nie robiły na Tobie wrażenia? U jednych objawia się to tak, u innych inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: No jasne Dlania, ale.... 01.07.08, 08:21 Zebra- wierz dalej że na odkleszczowe zapalenie mózgu jest szczepionka. Zapalenie opon mózgowych jest niejednokrotnnie smiertelne. Borelioza zdiagnozowana daje sie w wysokim procencie wyleczyc antybiotykami i chemoterapeutykami. Jakos mnie tez bardziej przeraza zapalenie opon mózgowych ( powód obojetny). Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: No jasne Dlania, ale.... 01.07.08, 09:17 Przecież ja od pytania o szczepionkę zaczęłam swoj udział w tym watku, więc nie rozumiem zebra, co i po co do mnie mówisz. Na wirusa jest szczepionka na boreliozę - antybiotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: kleszcz! 01.07.08, 09:26 Moje dziecko spedza co roku wakacje w rejonie 'wysokiego ryzyka kleszczowego', wiec tez sie zastanawialam nad szczepieniem. Dwócj niezaleznych od siebie pediatrow stwierdzilo, ze skoro spedzamy te wakacje w warunkach domowych (mieszka/my u moich rodzicow), gdzie jest dostep do biezacej wody/mozliwosc codziennego obejrzenia przy dobrym swietle itd, nie ma potrzeby szczepienia. Inna sprawa, ze mlody nigdy kleszcza nie zlapal - profilaktyka. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: kleszcz! 01.07.08, 10:03 Profilaktyka profilaktyka ...(kurcze nie mam polskich znakow i juz mnie to wkurza, bo pisanie traci czytelnosc ). Ja jestem bardzo ostrozna, stosuje wszystko co sie da, sprawdzam dzieci kilka razy w ciagu dnia i coz? Nie dalo sie. I to jak na ironie, nie w lesie ich dopadly, ale na wlasnym podworku (bawili sie w chowanego), a syna u babci w miescie na placu zabaw w trawie (tak mniemam). Raz zdjelam zywego spacerujacego kleszcza z syna, raz w ubraniach czekal... Odpowiedz Link Zgłoś
ppolkaa Re: kleszcz! 30.06.08, 10:57 intruz usunięty pensetą w całości,choć trzymał skubany mocno,a mnie serce waliło ze stresu dzięki za rady, tak mi się wydawało ,że penseta najlepsza do tego celu,o nie smarowaniu mazidłami pamiętałam (syn troche biegał po krzaczorach, pewnie stąd ten kleszcz) Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: kleszcz! 30.06.08, 11:28 szczepienie chyba nie chroni przed borelioza (czyli rumien i te sprawy) tylko przed odkleszczowym zapaleniem mozgu). A co do kleszcza- to ja wyciagam sposobem podpatrzonym u lekarza na pogotowu- igla. Tzn podwazam kleszczowi igla szczeke (tzn wkladam ja tam gdzie mi sie wydaje ze on ma szczeke). I on sie puszcza. Dla mnie to o tyle dobry sposob, ze kleszcz lazi- a skoro lazi to znaczy ze nic mu nie urwalam. Na pogotowu lekarz uzyligly do zastrzykow ja uzywam zwyklej odkazonej spirytusem i jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 borelioza 30.06.08, 11:44 nie ma szczepienia na boreliozę. Do autorki postu: uważnie obserwuj dziecko czy nie pojawia się rumień. Jeśli rumień się w ciągu najbliższych dni pojawi to nie lekceważ tylko natychmiast lecz dziecko (rumień=borelioza na 100%) i zaglądnij na forum boreliozy żeby skonsultować to co Ci powie lekarz rodzinny z jakimś lekarzem który naprawdę zna się na boreliozie. Chodzi o dawki leków, długość zażywania i badania jakie trzeba wykonać. Wiem co piszę - sama mam boreliozę, to poważna i cholernie przez polskich lekarzy olewana choroba co prowadzi do ciężkich chorób wielu ludzi. Nie chcę straszyć bynajmniej bo wcale nic nie musi się wydarzyć złego, ale uczulam mocno żeby obserwować dziecko. Nie tylko rumień ale stan grypowy bez większej przyczyny, złe samopoczucie nagłe - nie wolno lekceważyć tego!! Odpowiedz Link Zgłoś
enigmatic2 Re: borelioza 30.06.08, 12:24 zonka współczuję. i słyszałam o osobach, które dopiero po kilkunastu-dziesięciu latach odkrywają, że mają boreliozę szukając przyczyn różnych ciągle przypałętających się choróbsk. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: borelioza 30.06.08, 12:28 Z jednym sie nie zgodze ,ze 100% boreliozą w przypadku rumienia. córa w zeszłym roku miała charakterystyczny dla boreliozy rumień. Co prawda dostała Bactrim,ale powtórzone 3 krotnie badania zdecydowanie wykłuczyły boreliozę. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: borelioza 30.06.08, 12:44 kotbehemot6 nie chcę Cię martwić ale to że borelioza nie wyszła w badaniach nie oznacza że jej nie ma. Wręcz często nie wychodzi. Jakie badania zrobiłaś?? Z tego co ja wiem - a interesuję się bardzo tym bo sama choruję rumień oznacza boreliozę. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: borelioza 30.06.08, 12:46 Jeśli robiłaś test który jest polecany przez lekarzy nieznających się na problemie czyli test elisa to zapomnij o skuteczności - to badanie jest bardzo nieskuteczne. Po drugie bactrim to można stosować na grypę a na boreliozę to NIC ale to NIC nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Zonka... jesteś pewna z tym rumieniem? 30.06.08, 12:53 Czy na 100% kleszcz + rumień = borelioza? Bo mój mąż miał kleszczora, a potem rumień. Ogromny, na pół uda! A było to ze 4-5 lat temu... I na razie NIC! Wiem, że to się do 10 lat rozwija. Ciekawe czy się coś jeszcze wykluje... Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: Zonka... jesteś pewna z tym rumieniem? 30.06.08, 13:19 nie czekajcie tylko zróbcie badania - poniżej wkleiłam linka gdzie pisze jakie. Możliwe że nigdy Twój mąż nie doświadczy wielkich problemów bo z tym naprawdę różnie bywa. A możliwe że już doświadcza tylko nie wie że to od "borelki" bo objawy są wszelkiej maści i rodzaju - najróżniejsze. Ja bym zrobiła badania i poradziła się kogoś kompetentnego. Jak czytam historie ludzi którzy latami nie wiedzieli że mają boreliozę to wiem jedno - nie wolno tego lekceważyć. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Zonka... jesteś pewna z tym rumieniem? 30.06.08, 13:34 rumien jest werdujacy czyli zesie przemieszcza. jak czlowiek spuchl i zrumienial to po prostu uczulenia dostal Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: Zonka... jesteś pewna z tym rumieniem? 30.06.08, 13:44 "przemieszcza się" to zazwyczaj oznacza że się rozszerza - jest to często tak charakterystyczny pierścień że nie wygląda jak zwykłe spuchnięcie. Piszę często bo widziałam też zdjęcia rumienia gdzie całość była zaczerwieniona a nie tylko taka obręcz dookoła ugryzienia. Więc nie lekceważyłabym niczego po ugryzieniu - lepiej porobić badania i poobserwować stan zdrowia niż potem ciężko chorować z powodu niewyleczonej wcześnie boreliozy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: borelioza 30.06.08, 12:53 całe zdarzenie miało miejsce rok temu, musoąłbym sprawdzić w wynikach, to były badania na antygen??? nie chcę skłamać. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: borelioza 30.06.08, 12:59 badania były wykonywane w laboratorium szpitalnym , naprawde nie pamietam nazwy. Co do bactrimu,jako lek mający szerokie spectrum bakteriologiczne to w wypadku dopiero podejrzenia o boreliozę nie było chyba specjalnego błędu. Ni rzyykowałabym równania rumien=borelioza. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 kotbehemot6 30.06.08, 13:01 zrozum. To nie jest moje porównanie. Taki jest fakt. Poszukaj w necie. Na każdej stronie o boreliozie Ci to pisze. Zadałam pytanie na forum o boreliozie - natychmiastowe odpowiedzi innych chorych na tak i ochrzan że nie zajrzałam do FAQ gdzie również pisze wyraźnie. to nie jest moja interpretacja tylko naprawdę po prostu rumień jest pierwszą oznaką boreliozy i koniec. Nie musi wystąpić ale u 80% chorych występuje Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: kotbehemot6 30.06.08, 13:06 A jak myśłisz ,ze jak było podejrzenie i o borelioze to nie czytałam??? Rumień jest oznaka boreliozy ale wcale nie oznacza,ze wystąpienie rumienia jest 100 wskaźnikiem, choroby.Może być ale nie musi. Równiez jak sama napisałaś moze rumienia nie być. nie mam powodów aby podważać 3 krotne badania, wykonane w szpitalu oraz to,ze córka jest zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: kotbehemot6 30.06.08, 13:58 Nie zawsze jest rumień jeśli jest borelioza - tym gorzej jeśli go nie ma bo chory nie domyśla się że jest chory. Jeśli pojawił się rumień charakterystyczny: docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_2dtvkm7ff to jest borelioza. Pytałam na początku choroby o to lekarza który mnie leczy (doktor która sama chorowała na neuroboreliozę) czytałam masę artykułów i opracowań i wszędzie ale to wszędzie pisało że rumień=borelioza. Jeśli jest rumień to nie ma podejrzenia o boreliozę tylko jest borelioza. To że córka jest zdrowa to super, po prostu nie każdy przechodzi boreliozę ciężko i z cłego serca życzę Twojej córeczce żeby była całe życie okazem zdrowia. Ale miniął dopiero rok od choroby i to o niczym nie świadczy że nic się nie dzieje. kotbehemot6 to nie jest kwestia tego że się upieram przy swoim bo to co piszę to nie są moje wymysły przecież. Na forum borelioza jest tyyyyle ludzi którzy kiedyś tam zlekceważyli lub nie wykryli choroby i teraz...cierpią. Tylko stąd moja "nachalność" może niesłuszna - bo może jeśli nie ma objawów żadnych i wszytko jest ok to nic nie powinnaś robić. Ale to przecież o dzieciaka chodzi więc tylko z tego powodu tak piszę i piszę. Może chociaż zostanie Ci to w pamięci i jeśli kiedykolwiek (naprawdę mam nadzieję że nigdy) coś się zacznie dziać dziwnego z dzieckiem to będziesz pamiętała i wiedziała co to może być i zrobisz badania i będziesz leczyć - nawet nie wiesz ile osób nie kojarzy wielkich problemów zdrowotnych z rumieniem sprzed np 5 czy 10 lat i dowiadują się np po 15 latach że ten rumień sprzed lat 15 to była oznaka boreliozy na którą właśnie ciężko chorują. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielle76 Re: borelioza 30.06.08, 13:00 Tez dziś odkryłam kleszcza u córeczki 21 mcy, ale nie ryzykowałam sama z wyciaganiem pojechalismy z nia do pediatry i on wyjał kleszcza, na szczescie nie zdązył sie mocno wbic, łatwo wyszedł Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: borelioza 30.06.08, 12:59 Jakies 50% chorych na boreliozę nie miało nigdy rumienia także wazne jest aby obserwowac po ukaszeniu kleszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 kotbehemot6 30.06.08, 13:05 Jeśli byłaś u zakaźnika lub u rodzinnego to prawdopodobnie polecili Ci test ELISA. Coś Ci przekleję: "Lekarze chorób zakaźnych i lekarze rodzinni standardowo zalecają w tym celu test ELISA. Niestety nie jest to dobry test. Ta sama krew wysłana do wielu laboratoriów w analizie wykaże całą gamę wyników, w tym wiele wyników diametralnie od siebie różnych: dodatnie, ujemne, wysokie miana lub niskie miana. Test ELISA na boreliozę pomimo jego licznych ułomności ciągle tkwi w arsenale medycyny z uwagi na jego taniość" Napiszę więcej - jeśli jest rumień to nawet nie trzeba badania robić: "Testy diagnostyczne nie są konieczne jeżeli atak kleszcza został zauważony i pojawił się charakterystyczny rumień. W takim przypadku można rozpocząć leczenie bez dodatkowych testów diagnostycznych. Dobrze jest wykonać zdjęcia powstałego rumienia dla dokumentacji, a zakażonego kleszcza umieścić w małym pojemniczku z odrobiną liścia dla ewentualnej dalszej analizy, lub zamrozić, jeżeli został zabity lub uszkodzony przy wyjmowaniu" Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: kotbehemot6 30.06.08, 13:07 Z pewnoscią nie była to zadna ELISA, zapamietałabym . Oznaczenie było jakimis symbolami, jeżeli znajde chwilę czasu to poszukam Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: kotbehemot6 30.06.08, 13:11 mogło być WB lu PCR. Ale i jedno i drugie niestety nie musi wykazać boreliozy chociaż jest skuteczne. I ważne kiedy było robione badanie - jeśli za wcześnie to nic nie wykaże. Badanie powinno się robić po 4-6 tygodniach od zakażenia - wcześniej nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: kotbehemot6 30.06.08, 13:18 Rumień wystąþił 4 tygodnie po ukaszeniu. badania były powtarzane trzykrotnie, bodajze co 2 czy 3 tygodnie. badania były róznego stopnia zaawansowania, szczególów nie pomnę. wszystkie wykluczyły boreliozę. Po bactrimie rumień ustąpił. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: kotbehemot6 30.06.08, 13:28 Wiesz co - ja jestem uczulona i przewrażliwiona na tym punkcie. Ponieważ na własnej skórze doświadczyłam że borelioza to niefajna choroba i ponieważ poznałam bardzo dużo ludzi chorych. Borelioza to takie świństwo które jest cięzko czasami zdiagnozowac i trudno wyleczyć jeśli się zaczęło późno. Nie jestem lekarzem ale czytałam dziesiątki wątków o zbyt słabym leczeniu i o tym że borelka nie wychodziła w badaniach wielokrotnych. O tym jak po latach ludzie zaczynali chorować ciężko i nie kojarzyli tego z rumieniem i ugryzieniem. Wszystko to z powodu tego że lekarze lekceważą bardzo tą chorobę. Wg mnie dobry lekarz który zna się na rzeczy powinien był przepisać Twojemu dziecku nie bactrim a antybiotyk i to mocny na conajmniej 3 tyg, a nawet na 6. Takie jest standardowe postępowanie jeśli leczy się natychmiast. Bo jeśli się nie leczy natychmiast to leczenie trwa tygodniami, miesiącami a często latami. Ja wiem że to wygląda na panikę z mojej strony ale ja po prostu więcej wiem bo sama choruję. Gdyby moje dziecko miało rumień wzięłabym natychmiast za łapę do lekarza który mnie leczy (mam to szczęście wiedzieć kto się zna na boreliozie) i zaaplikowałabym 6 tyg leczenie antybiotykiem. Czy by wyszło w testach czy nie - z prostej przyczyny - naprawdę nie musi wyjść i często nie wychodzi nawet w dobrych badaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: kotbehemot6 30.06.08, 13:10 jeszcze raz napiszę: nie chcę straszyć ale ludzie nie lekceważcie rumienia. I naprawdę nie wierzcie lekarzom rodzinnym którzy machną ręką i powiedzą że to nic takiego. Polecą słaby i bezsensowny test ELLISA który nic nie wykaże. Tysiące takich ludzi po wielu latach leczenia się na nie wiadomo co ze zdumieniem się dowiaduje że mają boreliozę. Nie ma co panikować - jedni przechodzą ostro a inni łagodnie. Są tacy co przez całe życie nie wiedzą że mają boreliozę a są tacy którzy jużpo paru miesiącach podupadają strasznie na zdrowiu. Ja po 4 miesiącach miałam już objawy neurologiczne i to spore. Ale nie można lekceważyć - to że po roku się nic nie dzieje to nie znaczy że nie stanie się za rok czy dwa. To trzeba leczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
ppolkaa Re: borelioza 30.06.08, 15:07 przeciwcialo napisała: > Jakies 50% chorych na boreliozę nie miało nigdy rumienia także wazne > jest aby obserwowac po ukaszeniu kleszcza. *** czytam niektóre posty ze sciśniętym żołądkiem, na razie nic się nie dzieje, rumienia nie ma(jest lekka plamka w miejscu ugryzienia), dziecko zachowuje się normalnie nic go nie boli...zastanawiam się w jakim czasie mogę spodziewać się niepokjących objawów? w ciągu tygodnia ,2-3? głównie to ten rumień, gorączka,rozbicie podobne do grypowego? coś jeszcze powinno mnie zaniepokoić? moje dziecko ma wystarczające problemy ze zdrowiem,nawet nie próbuję wyobrazić sobie tego typu dodatkowych komplikacji Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: borelioza 30.06.08, 15:19 Gdyby chodziło o moje dziecko to zaryzykowałabym kuracje antybiotykiem przez 14 dni w tzw. ciemno. Zreszta tak ustaliłam to z pediatra- jak córka wróci z obozu z wywiadem kleszcza to dostanie antybiotyk. Odpowiedz Link Zgłoś
paninemo Re: borelioza 30.06.08, 17:04 Posłuchajcie ZONKA77, to co ona pisze to jest wszystko prawda i nie wierzcie pierwszemu lepszemu interniści, bo 99,9% z nich nie zna się na boreliozie. Ba, nawet profesorowie od chorób zakźnych, co niby powinni o tej chorobie wiedzieć wszystko, nic nie wiedzą. Wiem co piszę, bo mój mąż przchodzi późną boreliozę, która na szczeście zastała wykryta w pół roku od wystąpienia objawów. A to uwierzcie jak na boreliozę bardzo szybko. Bo dla większości lekarz to młody facet z niewyjaśnionymi neurologicznymi objawani to zwykły hiopohondryk ale chory psychicznie.(Rumienia nigdy nie było) Na pocieszenie powiem, że na dzień dzisiejszy jest dobrze, ale antybityki bierze już prawie od roku i to w dawkach takich,że w aptekach zawsze robią wielkie oczy.... Nie piszę też tego aby kogoś straszyć tylko żeby uczulić, bo leczenie świeżej boreliozy jest dość łatwe, a pożnej.... 14 dni to na pewno za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: kleszcz! 30.06.08, 13:08 Dziewczyny, nie śmiejcie się ze mnie, ale czy kleszcz ma skrzydełka? Niedawno byliśmy z dzieckiem u moich rodziców, w nocy coś wylazło nam z łóżka - okazało się, że taki brązowy skrzydlaty robal. Jak go rozgniotłam, nie było krwi. Ale mojego syna coś udziabało, myślałam, że meszka, ale teraz sama nie wiem...Zrobił mu się rumień i placek na pół nogi, pod skórą miał taką twardą gulę. Następnego dnia pokazałam lekarzowi w przelocie (właśnie gdzieś biegł), ale machnął ręką, że to nic takiego. Jak dotąd w życiu nie widziałam kleszcza na żywo, więc pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: kleszcz! 30.06.08, 13:15 co do boreliozy to przenoszą ją różne owady, niekoniecznie kleszcze. A co do rumienia to wygląda tak: docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_2dtvkm7ff tam też poczytacie o objawach i leczeniu i badaniach. Ja miałam taki jak ten środkowy tylko od małego zrobił mi się wielki na 3/4 nogi. A potem zszedł. A potem zaczęły sięproblemy - drętwienie nóg, bóle stawów, sztywnienie karku, brak koncentracji, kłopoty z pamięcią, straszne zmęczenie. O tym że to jest Borelioza dowiedziałam się dopiero 4 miesiące po ugryzieniu. @ lekarzy pierwszego kontaktu zbagatelizowało sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: kleszcz! 30.06.08, 13:24 Kurczę, moje dziecko miało taki jak na pierwszym obrazku. Gdzie w W-wie mogę wykonać test? Ale to raczej nie był kleszcz, znalazłam obrazek z kleszczem, tamten robal wyglądał inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: kleszcz! 30.06.08, 13:29 Doczytałam właśnie, że rumień charakterystyczny dla boreliozy nie wystaje ponad powłoki skórne. U mojego synka przy dotknięciu czuć było wypukłą twardą gulę.No, ale miał takie czerwone zmiany wokół tego. Chyba muszę się poradzić jakiegoś kumatego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielle76 a co z odkleszczowym zapaleniem mózgu????????? 30.06.08, 13:33 czy tez trzeba sie go tak bać, występuje często bo mnie przeraża wizja tez choroby Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: a co z odkleszczowym zapaleniem mózgu???????? 30.06.08, 13:37 nie mam pojęcia - wiem że jedną z konsekwencji boreliozy może być właśnie zapalenie mózgu lub inne ciężkie uszkodzenie innego narządu np serca. CZęsto też daje objawy takie same jak SM (stwardnienie rozsiane) i bywa że ludzie leczący sięna SM mają w rzeczywistości właśnie od lat nieleczoną boreliozę. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: kleszcz! 30.06.08, 13:33 mój rumień wyglądał tak: na środku była twardsza mała kulka pod skórą a dookoła leciutko napuchnięty pierścień który się powiększał i powiększał a potem jak był już ogromny to bladł i bladł aż zszedł. od pojawienia się do zejścia minęło chyba ze 2 miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: kleszcz! 30.06.08, 13:38 Ja po meszce przez miesiąc brałam baterie antybiotyków po tym jak spuchła mi noga. Meszki zakazaja często bakteriami beztlenowymi i mozna kończyne stracić jesli sie nie zadział za szybko- znam przypadek pacjentki po amputacji nogi pogryzionej przez meszki. Za późno poszła do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: kleszcz! 30.06.08, 13:41 niestety - najważniejsze to trafić na kogoś kumatego (lekarza) który poda właśnie antybiotyki i to na właśnie parę tygodni. Co niestety często jest trudne bo świadomość jest jeszcze mała wśród lekarzy. Mnie jeden lekarz przekonywał że jak minął miesiąc i nic się nie dzieje to jestem zdrowa. Inna pani "doktor" twierdziła że przecież mogę się na boreliozę zaszczepić jak się boję że się zaraziłam (hehehehe) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: kleszcz! 30.06.08, 13:43 Dlatego na pogryzienia przez owady to ja polecam dermatologów- sa bardziej wyedukowani niz rodzinni. Odpowiedz Link Zgłoś
koralik12 Re: kleszcz! 30.06.08, 20:21 sanna, kleszcz nie ma żadnych skrzydełek. na 100% Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 sanna.i 30.06.08, 13:32 zajrzyj tutaj, poczytaj najpierw FAQ a potem poszukaj w wątkach - jest sporo o lekarzach, rownież w Wawie o ile kojarzę: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140 Bez nerwów (ja choruję i żyję i mam się już całkiem dobrze poza paroma pozostałościami a teraz jestem w ciąży i dziecko rozwija się dobrze mimo że cały czas musze je chronić antybiotykiem) Naprawdę zrób dziecku badania i skonsultuj się z kimś kto się zna na temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 ikotbehemot6 jeszcze parę cytaów 30.06.08, 14:14 "Oficjalne stanowisko ILADS stwierdza obecnie, że jeżeli tylko wystąpił rumień, należy przez 6 tygodni podawać tetracyklinę lub makrolid. Zwykle jest to doxycyklina w dawce 400 mg/dziennie dla osoby dorosłej, a dla dzieci, zwłaszcza tych poniżej 8 roku życia, raczej makrolid np. azithromycyna - (dawka zależy od wagi dziecka, ale też raczej duża niż mała). Niekiedy stosuje się też amoksycylinę lub cefurexim, ale, jak wiemy, leki te nie atakują borrelii, która już przeniknęła do tkanek, więc takie leczenie może okazać się mniej skuteczne. Dobrym pomysłem wydaje się być doxycyklina w dawce 200 mg/dz. podawana od razu po wyjęciu jakiegokolwiek kleszcza." ". Na dzień dzisiejszy należy stwierdzić, że dominuje szkoła krótkiego leczenia tej choroby - tak więc prawie niezależnie od stadium rozwoju boreliozy zalecenia są proste: leczy się ją antybiotykami standardowo 21 dni doxycykliny 2x100mg dziennie (max 6 tyg.), a ewentualnie występujące potem objawy określa się mianem zespołu poboreliozowego, którego lekarze z tej szkoły nie leczą. Należy przyznać, że metoda ta bywa skuteczna we wczesnym zakażeniu, kiedy krętki Bb nie zdążyły jeszcze opanować organizmu żywiciela. Natomiast pozostali niewyleczeni chorzy pozostawiani są samym sobie, niekiedy leczeni objawowo przez reumatologów, laryngologów, okulistów, etc. To wszystko." ZWRÓC UWAGĘ - że nawet wg szkoły o leczeniu krótkim mowa jest o antybiotykach przez 21 dni! Leczy się tak jeśli tylko wystąpił rumień. "W przypadku wcześnie wykrytej boreliozy (rumień) - 6 tygodni doxycykliny przynajmniej 2x100/dzień + metronidazol albo pochodna metronidazolu, ewentualnie do tych 2 dodatkowy antybiotyk działający silnie na bakterie z błoną komórkową. Siła antybiotyku powinna być uzależniona od siły odporności organizmu, osoby bardzo osłabione mogą mieć problemy ze zwalczeniem infekcji nawet przy tak silnych dawkach" Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: ikotbehemot6 jeszcze parę cytaów 30.06.08, 15:18 Ależ wszystko się zgadza...tylko.....w moim przypadku wykluczono boreliozę. I powtarzam jeszce raz, niczego nie neguję wprost pzrciwnie, zazanczam,zę rumień nie jest 100% objawem boreliozy.Rumień moze być chocby odczynem alergicznym albo objawem zakażenia-powiedzmy gdzy dziecko rozdrapie śład po ukaszeniu. Tylko tyle i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
smx pyt.dotyczace kleszcza 30.06.08, 21:34 co to znaczy ze kleszcz jest zasuszony Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: pyt.dotyczace kleszcza 30.06.08, 21:41 czytam o tych meszkach, ale nie wiem jak one wyglądają? do czego to jest podobne? Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Zonka77 - złego diabli nie biorą! 01.07.08, 07:58 Więc podejrzewam, że mój szanowny kolega małżonek - prawiebyły - przeżyje i nic mu nie będzie. Ja sama miałam nieraz kleszcza, ale nigdy rumienia. Moje dzieci też miały kleszcze. Zawsze sama wyciągałam, poza jednym przypadkiem, gdy córka miała 1,5 roku, a kleszcz był w pachwinie i nie chciał wyjść. Wyciągam też psom, jeżom i innym stworom. Kiedyś wraz z koleżanką znalazłyśmy małego jeżyka. Wyjęłam z niego 34 kleszcze, a to nie było wszystko, bo część była tak ulokowana między kolcami, że trzeba było poczekać, aż bardziej napęcznieją i będzie je można łatwiej uchwycić. Odkryłam też, że kleszcze mają różne barwy. Widziałam nie tylko czarne, ale i cieliste - te częściej u zwierząt - a sama miałam kiedyś fioletowawego w plamki. Wszystkie wyciągam żywe. Zauważyłam, że nie giną w wodzie, tylko z niej wypełzają. Najlepiej jest więc je rozdeptać, bo z toalety mogą sobie wyjść, jeśli je wir wody nie porwie. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Zonka77 - złego diabli nie biorą! 01.07.08, 08:23 A może twoja córa cierpi własnie na borelioze i jest tym nieszczęśliwym przypadkiem u którego nie wystepował rumień mimo zarażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Myślałam też o tym, ale.... 01.07.08, 08:30 Udar nie należy do chorób wywoływanych boreliozą. Więc raczej nie to. Czy jest w o ogóle ktoś, kto nigdy nie miał kleszcza? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Myślałam też o tym, ale.... 01.07.08, 08:33 W medycynie nie ma pewników. Objawy neurologiczne których nastepstwem jest udar sa jak najbardziej w obrazie boreliozy. A ja nigdy nie miałam kleszcza za to pogryzła mnie meszka i na miesiąc zafundowała mi zwolnienie i antybiotyki. Po lekach homeo przestały mnie gryźć komary. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: Myślałam też o tym, ale.... 01.07.08, 09:03 Zebra - gdyby to było takie proste Co do męża - może ma szczęście i po prostu przechodzi bardzo lekko. Ja wiem że to brzmi jak panikowanie i trudno w to uwierzyć jak podstępna jest borelioza. Ale jest naprawdę ogromna ilość ludzi którzy zaczynają chorować po latach i nawet nie wiedzą dla czego. Naprawdę życzę zdrówka mężowi ale tak samo jak napisałam do kotbehemot - przynajmniej jeśli coś sie zacznie dziać niedobrego (objawy neurologiczne WSZELKIE, bóle mięśniowe, sztywnienie karku, kłopoty z koncentracją z pamięcią albo ze stawami albo jakiekolwiek inne - z sercem czy innymi narządami) to pamiętajcie o tym rumieniu i szukajcie lekarza który się na boreliozie naprawdę zna. I nie wierzcie tylko w testy - naprawdę i jeszcze raz naprawdę borelioza często nie wychodzi w testach. Są ludzie diagnozujący się latami bo nie mieli rumienia. Objawy są a borelioza wychodzi dopiero w którymś tam z kolei teście. Co do udaru - naprawę wszystkie objawy neurologiczne mogą być następstwem boreliozy. Wszystkie. I ogólnie wachlarz objawów jest wielki i zależny od danego człowieka i przebiegu jego choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielle76 ja nie miałam kleszcza 01.07.08, 10:22 mam 32 lata i nigdy nie miałam kleszcza, nawet go nie widziałam dopiero wczoraj u córeczki go zobaczyłam Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 No to jesteś w nielicznej grupie wyjątków 01.07.08, 12:10 Może też są ludzie, których nigdy komar nie ugryzł. Ale najczęściej każdy z nas w ciągu swojego życia spotkał się z kleszczem w swoim ciele i ukąszeniem komara. Jedne i drugie owady są po prostu wszędzie. Moja córka przywiozła w tym roku kleszcza z wycieczki szkolnej do miasteczka miniatur. Drugi raz złapała go w ogródku przedszkolnym! Nie była więc ani na łące, ani w krzakach, ani w lesie. Odpowiedz Link Zgłoś
mariolka55 Re: kleszcz! 01.07.08, 09:12 mojego Kube kleszcze bardzo lubia miał juz kilka zawsze wyciagam penseta,dezynfekuje spirytusem i ogladam to miejsce przez kilka dni,na szczescie nic nigdy sie nie działo,niepokojacy jest rumien wokól ukaszenia ,który sie powieksza. Odpowiedz Link Zgłoś
danka5 Re: kleszcz! 06.07.08, 11:12 moja córka w tamtym roku (wtedy dwuletnia) mała trzy kleszcze, zauważyliśmy je następnego dnia po wkłuciu się (prawdopodobnie), jeden na głowie, drugi za uchem a trzeci po pachą, zawsze przed wejściem do lasu była spryskiwana srodkiem odstraszającym, który guzik pomógł jak się okazuje, dwa kleszcze zostały usunięte przez pielęgniarkę, trzeci przeze mnie, kazali nam dziecko tylko obserwować i nic nie zalecili, po powrocie z wakacji, po upływie tygodnia poszłam z córką do rodzinnego i zaleciła od razu przelecenie antybiotykiem przez 3 tygodnie, nie było nawet gadania, nasza lekarka była oburzona, że tam na miejscu nie dostalismy od razu antybiotyku, po 6 tygodniach od ukąszenia zrobiłysmy badanie na bolriozę, teraz jak czytam ten wątek to zastanawiam się czy nie trzeba badania potórzyć i zrobić tych polecanych tutaj w wątku... nie miała rumienia, ale na głowie było niewielkie zaczerwienienie..., na pewno nie wolno lekceważyć ukąszenia kleszcza co do psów i kotów to bardzo skutecznym odstraszaczem są obroże BAYER, niestety są drogie ale zdają egzamin, ja co roku kupuję dla kotów i psa, bez nich znoszą kleszcze co też stanowi zagrożenie Odpowiedz Link Zgłoś
kerry_weaver Re: kleszcz! 13.07.08, 23:24 Podciągnę wątek do góry - córka (5) wczoraj złapała kleszcza, wszedł w nogę. Został fachowo wyjęty przez pielęgniarkę po ok. godzinie - mam się bać? Wiem że mam obserwować w kierunku rumienia ale co jeszcze? Antybiotyk profilaktycznie tak od razu z grubej rury? Nigdy nawet nie rozważałam szczepienia bo w lesie bywamy tak raz na pół roku mniej więcej... a tu taki pech Odpowiedz Link Zgłoś