Dodaj do ulubionych

Czy to mozliwe?

04.10.08, 21:27
Witam wszystkich

Ja wiem ze moze bardzo dziwnie ten temat brzmi ale sama jestem wogole w
szoku z tym co sie dzieje obecnie z moja roczna coreczko...
Wiec tak...mieszkam od 2 lat w niemczech i rok temu urodzilam sliczna zdrowa
dziewczynkesmile) Wszystko balo w porzedku do dnia 23 sierpnia tego roku Mala
rozwijala sie normalnie...chorowala czasem ale zazwyczaj byly to lekkie
przeziebienia (starsza corka czesto przynosila z przedszkola) i raz zapalenie
obu uszu...ktore rzekomo przeszlo jak reka odjal
Oki nawiaze wiec teraz do tematu A wiec chodzi o to ze moja roczna corka od
23 sierpnia tego roku do dnia dzisiejszego ma ciagle zapalenie uszu!!! Wybrala
3 antybiotyki dodam ze jeden po drugim i wogole jej nie przeszlo!! W koncu w
piatek1,5 tyg temu zdecydowalam sie na wlasna reke wybrac do
laryngologa-oczywiscie lekarz pierwszego kontaktu stwiedzil ze narazie nie ma
takiej potrzeby (wogole to brak slow do niego) W kazdy badz razie co sie
okazalo to lekarz laryngolog stwiedzil ze moja corka ma okropne zapalenie ucha
srodkowego w sumie to obu uszu i dziwil sie ze wczesniej mnie tu nie
skierowano... W kazdym badtz razie dal jej kolejny antybiotyk plus czopki
ktore dawalam jej co drugi dzien po pol na ostre zapalenia itd... Teraz w
czwartek bylam na kolejnej wizycie i lekarz mi powiedzial... (oczywiscie po
kolejnym oczyszczeniu uszu-bo mala ma okropna rope w uszach) ze z zapaleniem
jest juz lepiej, ze jest minimalne i kazal odstawic antybiotyk i czopki a za 4
tygodnie mam sie zglosic na badanie sluchu i jesli one wyjdzie zle albo jesli
nawruci zapalenie to mala bedzie musiala miec dreny w uszach a w wieku 2 lat
bedzie musiala miec operacje na uszy bo jakas tam klapka w uszach zle
funkcjonuje i z tego powodu malej zbiera sie woda w uszach!! Jestem wogole w
szoku!! Jak to mozliwe!!!
Moje pytanie brzmi do wszystkich mam: Czy ktoras z was spotkala sie juz
kiedykolwiek z czyms podobnym i czy dzieci faktycznie musza byc poddsane tym
drenom i operacji i czy sa jakies powiklania pio tych drenach? Obawiam sie
tego wszystki8ego ale z tego co lekarz powiedzial ze jesli w miare szybko nie
zareagujemy to mala nieodwracalnie moze stracic sluch!! Jestem podlamana!! I
nie wiem co robic...!!!

BLAGAM O POMOC I RADE!! LEKARZOWI NA FORUM BYLABYM TEZ OKROPNIE WDZIECZNA ZA
ODPISANIE NA MOJ POST!!!
Obserwuj wątek
    • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 04.10.08, 21:35
      zapomnialam jeszcze dodac ze mnie sie wydaje ze moja mala dobrze
      slyszy...reaguje na kazde wolanie i wogole...mowilam to lekarzowi ale powiedzial
      ze ona te uszy moze miec przytkane i slyszec ale ten sluch jednak nie bedzie
      taki jak powinien.. Czy rto mozliwe? Czy to mozliwe zeby od niewyleczonego
      zapalenia ucha...kiedys jak mala byla malutka do czegos takiego doszlo?? Taka
      diagnoza byla tego laryngologa i nie wiem co o tym myslec...

      Czekam w tej chwili an tel od mojej polskiej poloznej i ma mi podac adresy
      dobrych laryngologow bo jakos nie umiem uwierzyc w to wszystko...swoje przeszlam
      ze starsza corka...alergie...astmy dzieciece...powazne szmery nad serce...i
      powiem wam szczerze ze jak wyjechalismy do niemiec nagle wszystko
      znikenelo...mloda zdrowa jest jak ryba...wiec moze w tym przypadku jest tak
      samo?? MAtko juz naprawde nie wiem co robic!!
      Dodam rowniez ze mala calymi dniami kiwa glowa na boki i wtula w ramiona i cale
      dnie wpycha palce jak nie do jednego to do drugiego ucha!!

      PROSZE O POMOC I RADE!!!!
      • 1alicja580 Re: Czy to mozliwe? 04.10.08, 22:16
        Jedyna rada to znaleźć dobrego laryngologa, zasięgnij opini, może
        znajomi kogoś polecą.
        A co do antybiotyku, w czerwcu moja córa (5lat), miała przepisany
        antybiotyk - na 14 DNI (Ceclor). Lekarz potłumaczył mi trochę, i
        powiedział, że płyny ustrojowe w uchu bardzo wolno się wymieniają i
        konieczna jest tak długa terapia.
        Może trzeba ją długo przeleczyć antybiot.
        Z kolei przyczyną ciągłych i przewlekłych ropnych zapaleń ucha u
        mojego sąsiada (osoba dorosła) był i jest refluks żołądkowy
        (diagnoza laryngologiczna).
        Rozważ to , może coś pomogę.
        • fogito Re: Czy to mozliwe? 04.10.08, 22:24
          Dreny w uszach to nie tragedia tylko wybawienie od zapalen uszu. Moj
          syn 4,5 ma je w uchu od ponad dwoch lat. Ciesz sie, ze w koncu ktos
          postawil diagnoze i chce cos z tym zrobic, bo ciagly wysiek w uchu
          to ryzyko utraty sluchu. Wejdz sobie na forum 'zaburzenia sluchu i
          mowy' i doksztalc sie troche smile
          Jesli u dziecka tak dlugo trwa zapalenie ucha to jak najbardziej
          kwalifikuje sie do zabiegu i to jak najszybciej. Bo raz - slyszy was
          tak jakby caly czas byla pod woda i dwa - dodatkowo sluch moze sie
          trwale pogorszyc. A faszerowanie jej antybiotykami to porazka
          medyczna.
    • mruwa9 Re: Czy to mozliwe? 04.10.08, 23:10
      te dreny, jak to nazywasz, to powszechna i banalna w sumie sprawa,
      sam zabieg trwa moment, ale u dzieci przeprowadza sie go w krotkim
      uspieniu (zeby lezaly spokojnie i nie krecily glowa). U mojego
      dziecka koniecznosc zabiegu wyszla przypadkiem , przy badaniu
      sluchu, poza tym dziecko bylo zupelnie bezobjawowe, wiec przezylam
      pelne zaskoczenie, ze cos sie z uchem w ogole dzieje. Nie taki
      diabel straszny.
      • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 06.10.08, 08:47
        Chcisalabym wam dziewczyny podziekowac za rady... Do brze ze istnieje te forum
        czlowiekowi jakos lzej i przynajmiej troche wiecej sie dowie jak wiedziqal
        wczesniej...
        U mnie w tej chwili sytuacja nie wyglada za kolorowo poniewaz od wczoraj
        poludnia moja mala dostala bardzo wysokiej goraczki (ok39stop) a co jagordze to
        ani kataru ani kaszlu u niej nie ma... Starsza corka dostala roqwniez taka
        goraczke dzien wczesniej ale po podaniu syropu na zbicie przeszla i juz nie
        wrucila a malej nawet po podaniu czopka nie schodzi do konca utrzyymuje sie na
        37,7stop Zastanawiam sie czy to przypadkiem nie sa uszy? Dostaje ciagle leki
        przeciwbolowe i przeciwgoraczkowe wiec jakos specjalnie nie widze zeby inaczej
        lapala sie za uszy, czy palxce pchala...robi tak czesto jak zwykle... Czy to
        mozliwe ze po 3dniach od odstawienia antybiotyku zapalenie znow wrucilo?? Juz
        nie wiem co robic...
        Jesli goraczka nie ustapi kolo poludnia zadzwonie do mojej pediatry i laryngologa...
        Napiszcie mi jeszcze prosze skad lekaz wie czy faktycznie jest ta woda w tych
        uszach?... Widac to przy badaniu uszu? Pytam sie dlatego iz lekaz powiedzial ze
        ona ja ma ale zastanawiam sie czy to sa jego przypuszczenia czy zeczywiscie on
        jest....
        Z gory dziekuje...
        • zebra12 Moniko 06.10.08, 10:09
          Moja średnia córka bardzo często zapadała na zapalenie uszu. Na
          koniec lekarz powiedział, zę jeszcze jedno zapalenie, a straci
          słuch. Bardzo się tym przejęłam. Poszłam do pediatry, stanęłam w
          drzwiach i powiedziałam, że stąd nie wyjdę, jak nie pomoze jakoś
          mojemu dziecku. Wtedy poleciła mi szczepionkę donosową o nazwie
          IRS-19. Podawałam jej ją wg zaleceń na ulotce. Od tej pory już ani
          razu nie miała zapalenia ucha. Wiem, że nia kazde dziecko idzie na
          tą szczepionkę, ale moje poszło i słuch ma uratowany. Miała potem
          badany w klinice i słyszy normalnie. Tylko widać blizny po chorobach.
          Na pocieszenie dodam jeszcze, że dziś chodzi do szkoły muzycznej i
          gra na foretpianie...
        • fogito Re: Czy to mozliwe? 06.10.08, 11:55
          Dobry laryngolog zobaczy plyn przy badaniu. Kiepski wmówi Ci, ze tam
          jest surprised Ucho z wysiękiem nie zawsze boli.
          • monika24lata znow zapalenie ucha 06.10.08, 18:34
            Wyobrazcie sobie ze moje podejzenia sie sprawdzily...moja mala ponownie dostala
            zapalenie ucha...teraz z kolei prawego!!! Jeszcze w czwartek slyszalam od
            laryngologa ze ma lekko zaczewienione lewe a z prawym jest w szystko w
            porzedku...kazal przerwac antybiotyk i te czopki a tu nie minely 3 dni i dostala
            zapalenie prawego! Przeciez to jest nienormalne!!! Bylam dzis z corka u lekarza
            dzieciecego w mojej miejcowosci a nie u laryngologa poniewaz nie dokonca bylam
            pewna czy ta goraczka jest z uszu...no i co przepisal mi kolejny antybiotyk to
            juz piaty!!! A co najgorsze to powiedzial mi ze te leki co laryngolog przepisal
            nie sa dla dzieci i dziecia moga szkodzic!!! Powiedzcie mi co ja mam nadal
            robic??? Nerwy mam w strzepach...mala ma ciagle wysoka goraczke zbije ja jedynie
            na godzine czopkiem badz syropem i znow powraca 39stop Mnie juz brakuje
            slow...nie wiem co robic...
            Jutro jade z meza ciotka (mieszka juz w niemczech 20lat) i ma konkretnie z
            lekazem pogadac zeby docholery porobil jej jakies stosowne badania i upewnil sie
            na 100% ze to faktycznie woda w uszach i wogole bo przeciez jak tak dalej
            pujdzie to od samych zapalen uszu straci sluch...a to juz 5 albo 6
            zapalenie...sama sie pogubilam!! 1-2 dni spokoju i na nowo wraca...wysoka
            goraczka...mala marudna i tak w kolko!!! Juz naprawde nie daje rady!!!!
            BLAGAM DORADZCIE COS SESOWNEGO!!!
            A powiem wam cos najlepszego...zadzwonilam do mojej lekarki dzieciecej
            powiedzialam jak wszystko na dzien dzisiejszy z melanie wyglada i poprosilam ja
            o kolejny adres do laryngologa i najlepiej dzieciecego to wiecie co mi
            powiedziala?!! ,,ze nie widzi potrzeby...a im wiecej po lekazach laryngologach
            bede chodzic to tym bardziej dziecko zrobia mi chore!!! i zebym przyjechala za 2
            dni do niej to zrobi jej kontrolne badanie moczu i krwi...no i zebym ten
            antybiotyk podawala co na nowo przepisali i zobaczymy jak dalej bedzie" Przeciez
            ta kobieta jest chora!!!!!!!!!!!!
            czekam z niecierpliwoscia na odpowiedzi!!!!!!!
            • monika24lata Re: znow zapalenie ucha 06.10.08, 21:32
              prosze doradzcie mi cos bo ja juz sama nie wiem co robic...Moze ktoras z was
              mieszka w niemczech i wie na jiek zasadzie sa tu skierowania i wogole...czy
              wogole mam prawo pujsc sobie do lekarza jakiego tylko chce..czy musze miec
              skierowanie...?? Blagam doradzcie cos!!!!!!
              • domiska75 Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 13:17
                Niestety na odległość ciężko Ci coś poradzić, mój synek jest pod
                opieką laryngologów z Międzynarodowego Centrum mowy i słuchu w
                Kajetanach i jestem bardzo zadowolona z tamtejszej opieki. Przy
                każdym przeziębieniu u każdego pojawia się płyn w uszach, u dzieci
                niestety zdarza się, że nie odpływa, z różnych powodów - to może być
                przerost migdała, częste zapalenia uszu, alergia czy zwężenie trąbek
                słuchowych. Jeżeli to kolejne zapalenie ucha u twojej córeczki,
                koniecznie powinna być pod stałą opieką laryngologa. Po wyleczonej
                infekcji trzeba skontrolować, czy płyn odpływa (u Antka lekarz
                sprawdza wziernikiem z kamerką), bo jeśli za długo zalega, gęstnieje
                i powoduje problemy ze słyszeniem. Nie daj się spławić, bo im
                wcześniej się zareaguje, tym lepiej!!! Pozdrawiam.
                • monika24lata Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 20:08
                  Bylam dzis z mala u laryngologa...
                  Okazalo sie ze mala dostala zapalenia migdalow (wczoraj lekarz dzieciecy tego
                  nie widzial) i stad dostala zapalenia uszu (dodam ze wczoraj bylo tylko 1 ucho)
                  W kazydm badz razie lekarz powiedzial mi ze musze jej podac antybiotyk ten co
                  przepisal poprzednik bo bez niego jej nie wyleczymy...prucz tego dostala
                  dodatkowo jakies tabletki na uodpornienie -zeby tak nie lapala infekcji... Ja
                  juz sama nic z tego nie rozumiem...wczoraj tylko ucho a dzis juz migdaly i
                  doszlo drugie ucho Szok! No ale dzis laryngolok nic nie spiewal o operacjach i
                  drenazach tylko mowil ze obawia sie ze dostanie anginy bo migdaly tragicznie
                  wygladaj...a jak dostanie to zaraz mam przyjechac... I co wtedy zrobi? Nie mam
                  pojecia... Mowil ze mam byc dobrej myslie bo dostaje bardzo drogi i dobry
                  antybiotyk i ponim powinno byc wszystko pieknie cacy...mam taka nadzieje bo juz
                  naprawde wychodze z siebie... Za 2 tyg mam isc do kontroli (jesli nic sie nie
                  bedzie dzialo) a za 3tyg badanie sluchu i wtedy co nieco bedzie juz wiadomo...
                  Nie wiem co o tym myslecsad(((((((
                  Napewno czekam na tel od poloznej i jak tylko bede znala adres jakiegos
                  dzieciecego laryngologa to od razu do niego jade...ale ponoc co lekarz to cos
                  innego wymysli...ale jak to mowia ,,tonacy brzydwy sie chwyta..."
                  • edyta.bujak Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 22:20
                    Monika, a jaki antybiotyk dostala Twoja coreczka?
                    • monika24lata Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 22:24
                      amoxi clavulan AL 125/31,25/5ml
                      • edyta.bujak Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 22:39
                        To dobry antybiotyk o szerokim dzialaniu p/bakteryjnym. Pamietaj,
                        zeby malej dawac probiotyki przy antybiotyku, to wazne.
                        Nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tym, ze z zapalenia migdalkow
                        moze sie rozwinac angina, w koncu zapalenie migdalkow to wlasnie
                        jest angina!
                        • monika24lata Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 22:46
                          wlasnie o to chodzi! probiotyki!!!!!!!!!
                          tu w niemczech ilekroc o to prosze to lekarze mowia ze nie ma takiej potrzeby
                          itd! Mala bierze 5 antybiotyk i ani razu czegos takiego nie dostala...pytalam
                          sie nawet w aptece (dodam ze moj jezyk nie jest na 6) i mowila farmaceutka ze
                          cos takiego musi lekarz zalecic a przeciez w polsce jest bez recepty!!!!!! A tu
                          co olewka totalna na cos takiego!!! To mnie wlasnie martwi...ze malej za bardza
                          siadzie na zoladek!!!!!
                          A co do migdalow to lekarz powiedzial ze to nie jest narazie angina ropna tylko
                          zapalenie migdalow-dodam ze nie bylam sama tylko z ciotka meza wiec napewno
                          wszystko dobrze zrozumiala...
                          Dziewczyny moze ktoras z was mieszka w niemczech i moze mi pidac nazwe tego
                          probiotyku tu w niemczech...kupie bez problemu na wlasna reke ale jak boga
                          kocham nie mam pojecia o co pytac!
                          • edyta.bujak Probiotyki 07.10.08, 23:22
                            Probiotyk, to po niemiecku "Probiotikum".
                            Ja napisze Ci nazwe probiotykow, ktore ja kupuje dzieciom, moze w
                            Niemczech sa takie same, jak w Austrii? "Antibiophilus", albo "Omni-
                            Biotic 6".
                            Powiem Ci, ze tutaj tez lekarze nie mowia o probiotykach przy
                            antybiotyku (przynajmniej mi lekarka nigdy nie proponowala), ale w
                            sumie dziwi mnie to, bo ucze sie w szkole pielegniarskiej i uczylam
                            sie miedzy innymi o tym, ze wazne jest podawanie probiotykow do
                            antybiotyku...
                            W kazdym razie kup napewno, tymbardziej, ze to nie pierwszy
                            antybiotyk...
                            • edyta.bujak Re: Probiotyki 07.10.08, 23:34
                              Monika, jeszcze jeden probiotyk, dla malutkich dzieci i
                              niemowlat: "Omni-Biotic Panda"
                      • monika24lata Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 22:41
                        Chcialm dodac ze mala do czasu tych tragicznych zapalen uszu jak to lekarz
                        laryngolog nazwal do ,,chronicznych zapalen uszu" nigdy nie chorowala powaznie!
                        Raz tylko na uszy jak miala ok 4 miesiace i skonczylo sie antybiotykiem i potem
                        byly przeziebienia ale zwakle syropki wystarczyly...no ale teraz to juz
                        masakra!!! Antybiotyk za antybiotykiem! Widze ze cos jest nie tak ale co?! Nagle
                        odpornosc nawalila? Jak to mozliwe? Zaczelo sie od uszu a teraz wszystko pokolei
                        nawala...
                        Ja juz nic nie wiem... Za kazdym razem byl inny antybiotyk...co antybiotyk
                        slysze ze jest rewelacyjny...i co z tego? Tyle ze 3 dni spokoju a potem znow
                        uszy no a teraz to juz z dodatkiem...migdaly...a co bedzie za tydzien?2
                        tagodnie? Nawet nie chce myslec....!!!!!!!!!!!!
                        • edyta.bujak Re: znow zapalenie ucha 07.10.08, 22:49
                          Moj syn nie chorowal prawie wcale przez prawie 3 pierwsze lata
                          zycia, potem poszedl do przedszkola i sie zaczelo. Moj syn tez mial
                          wlasnie ciagle zapalenia uszu, ale zawsze jeden antybiotyk
                          wystarczal, zeby go wyleczyc. Za pare tygodni-miesiecy chorowal
                          znowu, na ogol tez na zapalenie uszu, ale to byly "odrebne
                          historie". W kazdym razie przechorowal tak okolo 2 lat (oczywiscie z
                          przerwami, roznej dlugosci...), teraz juz drugi rok (odpukac) jest
                          spokoj, zdarzaja sie tylko jakies przeziebienia...

                          W kazdym razie chodzi mi o to, ze dziecko, ktore czesto bierze
                          antybiotyki, ma coraz slabsza odpornosc i tak pewnie jest w
                          przypadku Twojej coreczki...
                          • monika24lata do edyta.bujak 07.10.08, 22:55
                            Ja wiem edyto ale powiedz mi co ja mam w tej sytuacji robic??
                            staram sie robic co tylko w mojej mocy...poruszylam cala rodzine meza...wszyscy
                            pytaja sie o dobrych laryngologow...polozna ktora odbierala porod mowila ze
                            poruszy szpital...ja jezdze od lekarza do lekarza...no ale kazdy daje antybiotyk
                            bo wiecznie slysze ze choroba jest tak zaawansowana ze bez antybiotyku sie nie
                            obejdzie...i tak wkolko..od 1,5 miesiaca i juz 5 antybiotyk pod rzad przed
                            nami...nawet nie chce myslec co bedzie dalej... Caly czas slysze ten antybiotyk
                            jest dobry drogi i wogole cudowny...bedzie dobrze...3 dni i znow to samo...do
                            tej pory byly uszy..a teraz cos jeszcze... szok!!!!!
                            • monika24lata czy to mozliwe? 07.10.08, 22:58
                              mialam podobnie ze starsza corka ...nie uszy ale wiecznie gardlo i
                              oskrzela...astma alergie itp...zmienilam klimat wyjechalam do niemiec i jak reka
                              odjalsmile
                              No ale mlodsza ma uszy...boje sie ze jak za dlugo sie to bedzie ciagnac straci
                              sluch...czuje sie bezsilna...juz nie wiem co robic!
                              • edyta.bujak Re: czy to mozliwe? 07.10.08, 23:06
                                > mialam podobnie ze starsza corka ...nie uszy ale wiecznie gardlo i
                                > oskrzela...astma alergie itp...zmienilam klimat wyjechalam do
                                niemiec i jak rek
                                > a
                                > odjalsmile

                                - szczerze mowiac nie wiazalabym tego ze zmiana klimatu, raczej
                                dziecko jest juz starsze (ile ma lat?) a co za tym idzie, odpornosc
                                ma coraz lepiej rozwinieta smile
                                • monika24lata edyta.bujak 07.10.08, 23:20
                                  nie twierdze ze do konca to byla zmiana klimatu co do starszej corki ale wiem
                                  sama po sobie ze przy tych ,,chorubskach" co miala w niemczech lekarze w polsce
                                  dali by od razu antybiotyk (glupi kaszel ktory sie ciagnal niewiadomo ile z
                                  odrobina goryczki)a tu w niemczech walczyli z syropkami itp i jakos dala sie tym
                                  wyleczyc Nie zaprzecze ze wiek tez swoje zrobil ma juz 4 latkasmile
                                  Teraz uwazam ze lekarze zbyt pochopnie daja mlodszej antybiotyki...ale nie
                                  wiem czy do konca mam racje bp prze starszej corce przy zapaleniu gardla juz
                                  antybiotyk w polsce dawali...a tutaj?mozna zapomniec...najpierw syropy i
                                  inhalacje...a potem jak to niepodziala dopiero antybiotyk...
                            • edyta.bujak Re: do edyta.bujak 07.10.08, 23:04
                              Monika, rozumiem Cie doskonale, bo bylam w podobnej sytuacji, jak
                              moj syn mial ciagle zapalenie uszu + dwa razy szkarlatyne, no i za
                              kazdym razem dostawal antybiotyki, ktorych balam sie, jak ognia, ale
                              dawalam, bo co mialam zrobic... Na Twoim miejscu robilabym dokladnie
                              to samo, co Ty robisz. Jesli dziecko ma rope w uszach i wysoka
                              goraczke, to musisz zaufac lekarzowi, ktory kaze dziecku podawac
                              antybiotyk (gdyby nie bylo przy tym goraczki, to inna sprawa).
                              Najwazniejsze, zebys znalazla jakiegos naprawde dobrego lekarza,
                              ktory bedzie prowadzil corke przy kazdej chorobie, bo jak tak
                              biegasz od jednego lekarza do drugiego, to tak naprawde zaden nie
                              jest "lekarzem Twojego dziecka" (mam nadzieje, ze rozumiesz, co mam
                              na mysli).
                              Wiem, ze czujesz sie zagubiona juz chociazby z tego powodu, ze
                              jestes w obcym kraju, tu tez Cie dobrze rozumiem, bo sama mieszkam
                              od 4 lat w Austrii i wiem, jak to jest (w Polsce mozesz popytac
                              wszystkich znajomych w kolo i napewno ktos Ci doradzi dobrego
                              specjaliste a "na obczyznie" juz nie tak latwo)...
                              • monika24lata Re: do edyta.bujak 07.10.08, 23:16
                                obralam sobie jednego lekaza...jest nim w tej chwili laryngolog...ale wiesz chce
                                jeszcze sie upewnic(jak to zwykle bywa)jeszcze u innego... Ale mysle ze poczekam
                                az te chorubsko przejdzie bo rzeczywiscie wiem ze z migdalow bardzo szybko na
                                uszy przechodzi...a wiesz moze te uszy pozniej zeczywiscie dadza spokoj...
                                Starsza corka w polsce dostala orzeczenie o niepelnosprawnosci do 4 roku zycia
                                Mial szmery nad sercem...wogole wszystko chyba co mozliwe...w tej chwili chodzi
                                do przeczkola...nie powiem ze nie choruje...ale choruje tak jak kezde dziecko e
                                jej wieku...a w polsce juz kreske jej stawiali...
                                takze nie dam sie splawic i bede walczyc o swoje a zwlaszcza o zdrowie moich
                                skarbow!!!
                                Poczekam az ta choroba przejdzie...dostaje tabletki na uodpornienie...mam
                                nadzieje ze cos pomoga... Dzieki za slowa otuchysmile
                                A cp do kraju to faktycznie ciezko...nie dosyc ze z jezykiem(dodam ze wczesniej
                                sie nie uczylam poza polrocznym kursem tu w niemczec,no i dodam ze moja starsza
                                cora chodzi juz drugi rok do przeczkola i cuasem ciezko i jest ja zrozumiec) to
                                jeszcze na domiar zlego zdala od calej mojej kochanej rodziny (siostra w angli,
                                druga w polsce jak i reszta rodzina a nie wspomne o przyjaciolach) Poprostu
                                ciezko...a jak jeszcze dziecko zacznie chorowac to juz padaka...no ale czolo do
                                gory...trzeba stawic czola problemomsmile
                                Dzieki edytosmile
                                • edyta.bujak Re: do edyta.bujak 07.10.08, 23:25
                                  Nie ma za co dziekowac, w koncu po to jest forum, zeby sobie pomagac
                                  i podtrzymywac sie na duchu smile
                                • edyta.bujak Re: do edyta.bujak 08.10.08, 09:29
                                  Jak dzisiaj sie czuje mala? Kupilas te probiotyki?
                                  • monika24lata Re: do edyta.bujak 08.10.08, 09:44
                                    Mala no coz...okropnie kaszle ale goracuki juz nie ma
                                    A co do tych probiotykow to nie kupilam bo nie mam pojecia o co pytac...pytalam
                                    sie polskiej lekarki to stwierdzila ze nie potrzebna jest ich podawanie ze to w
                                    polsce wymyslili a w zeczywistosci wcale nie pomagaja A pamietam ze w polsce
                                    starsza cora ciagle dostawala przy kazdym antybiotyku...kiedys jeszcze mialam z
                                    polski poprzywozone no ale niestety zapas mi sie skonczyl i teraz nie wiem co
                                    zrobicsad
                                    A na domiar zlego starsza corke tez rozlozyla ma okropne gardlo i chyba bede
                                    musila dzis znowu isc do lekarza...tym razem ze starsza padakasad
                                    • edyta.bujak Re: do edyta.bujak 08.10.08, 10:50
                                      Jesli chodzi o probiotyki, wczoraj Ci napisalam (sprawdz powyzej),
                                      jakie ja kupuje w Austrii, wiec moze w Niemczech sa takie same?

                                      Powiem Ci, ze u nas w szpitalu tez sie nie praktykuje podawania
                                      probiotykow do antybiotyku, jesli sie nic nie dzieje (tzn. nie ma
                                      biegunki, itp.), natomiast ja sie uczylam w austriackiej szkole, ze
                                      powinno sie je podawac, wiec sama nie wiem.
                                      Ja mysle, ze jednak warto podawac, bo nie zaszkodzi a pomoc moze smile

                                      Przykro mi, ze i druga corka "cos zlapala", moze zarazila sie od
                                      malej. Napisz, co powie lekarz smile
            • kkas3470 Re: znow zapalenie ucha 05.12.08, 00:39
              witaj, bardzo czesta przyczyna zapalenia ucha (szczegolnie gdy sa nawroty) jest
              alergia. Przede wszystkim alergia na mleko - glownie krowie lub jajka, lub tez
              jakas inna alergia. Koniecznie przedyskutuj swoj problem pod katem alergii.
              Sprobuj tez odstawic mleko krowie i jego przetwory(maslo, jourty, czekolade -
              takze wolowine i cielecine).
              Znam bardzo dobry kontakt na warszawskich pediatrow , ktorzy udzielaja pomocy
              telefonicznej w czwartki (od ok 13 o ile pamietam)- nrsad0048)0-22 5553110.
              Zycze powodzenia
    • misiaczekmoj Re: Czy to mozliwe? 08.10.08, 20:30
      Wlasnie przeczytalam ze chroniczna infekcja uszu to candida sprawka.
      • monika24lata misiaczekmoj 08.10.08, 20:53
        Mozesz mi cos przyblizyc na temat tej candida? Weszlam w neta i tylko niemieckie
        strony mi sie wyswietlaja-a jezyk lekarski to juz wogole u mnie padakasad(
      • monika24lata edyta.bujak 08.10.08, 20:57
        Bylam dzis popoludniu ze starsza cora u lekarza-wzielam tez przy okazji ta
        mladsza bo okropnie dzis plakala caly dzien i wogole nie spala-co nigdy jej sie
        nie zadyzo wiec cos zaczyna sie niepokojacego dziac ale nie wiem zbytnio co Nie
        wiem czy to angina bo nie dala sobie buzi otworzycsad(
        Wracajac do lekarza to zapomnialam ze dzis sroda...a lekarze w niemczech w srode
        popoludniu maja swoje gabumety zamkniete wiec lipy...sad( Nic sie nie dowiedzialam...
        Mlodsza ciagle wyje,kiwa glowe na boki...a starsza chyrla jak grzuliksad Starszej
        robilam dzis inhalacje i dalam prucz syropu ktory lekarz przepisal,sok z
        cebuli...ale mamy godzine prawie 21...dziwczyny spia od 20 a starsza ciagle
        chyrla jak gruzlik-wstaje co ok 5min , no ale chociaz mlodsza narazie spi jak
        reks.... Mam juz dosc na dzis...obie daly okropnie popalicsad(
        • edyta.bujak Re: edyta.bujak 08.10.08, 21:57
          Mam nadzieje, ze w koncu skoncza sie u Was te choroby...
    • katklos candida 08.10.08, 21:47
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
      www.candida.info.pl/
      • monika24lata Re: candida 08.10.08, 22:00
        Owszem corcia moja bierze antybiotyki od poltora miesiaca bez przerwy ale nie
        mam pojecia co ma wspolnego z tym candidia... Poczytalam troche i wiem ze ten
        grzyb rozwija sie czesto przy dlugotrwalym leczeniu antybiotykowym oraz przy
        obnizonej odpornosci...ale nie mam pojecia co ma to wspolnego z zapaleniem uszu
        i wogole z tym wszystkim co sie dzieje z moja najmlodzsa cora? Wczesniej
        antybiotykow nie bylo (tylko raz) i jakos mala radzila sobie sama bez
        jakichkolwiek lekow wkraczajacych w jej uklsad immulogiczny... Owszem potem
        antybiotyki sie zaczely ale tylko dlatego ze zepalenie uszu nie chcialo
        ustapic...Wiec mysle ze to nie to...no ale nie ejstem lekarzem wiec moge sie
        mylic...
        • monika24lata edyta.bujak 08.10.08, 22:03
          No ja mem tez taka nadzieje...w zeszlym roku esien i zima tez byly nieciekawe
          ale konczylo sie tylko na syropkach i kilkudniowym siedzeniu w domu (starsza
          wiecznie cos z przeczkola przyniosla...a ostatnimi czasy tu w niemczech to
          wiecznie wirusy...jak nie grypy zoladkowej...to czegos tam innego A tak na
          marginesie to od meza rodzenstwo tez ma po dwojce dzieci i tez zawsze zlapia
          wszystko to co moje dzieci...no i ta najstarsza zawsze konczy na tych smych
          lekach co ruwiesniki ... no ale najmlodsza to przegiecie...
          • edyta.bujak Re: edyta.bujak 08.10.08, 22:13
            Tak to juz jest, ze dzieci choruja, nic na to nie poradzimy smile
            Trzeba sie pocieszac, ze im dziecko starsze, tym ma lepsza odpornosc
            i powinno mniej chorowac albo chociaz lzej przechodzic choroby smile
            • monika24lata Re: edyta.bujak 08.10.08, 22:23
              zgadzam sie z toba edyto!!!!!! wiem jak kiedys corka przchodzila wszelakie
              wirusy itp...a wiem jak jest terazsmile) No ale czasem jak juz zlapie to nie pusci
              i pomoc lekarza i wtargniecie w uklad odpornosciowy jest niunikniony...no ale
              pocieszam sie ze nie bardziej odbiega od swoich ruwiesnikow z przeczkola...takze
              na jeej dzieciece astmy, szmery nad sercem...alergie, anomalia zwiazane z
              oddawaniem moczu (ciagle nawracajace infekcje pecherza moczowego i nerek)...i
              wogole wszystko razem wziete jest rewelacjasmile
              Mysle ze z melanie bedzie podobnie...tylko boje sie o te uszy..zeby faktycznie
              nie okazalo sie ze bedzie miala cos ze sluchem...
              • edyta.bujak Re: edyta.bujak 08.10.08, 22:36
                Na co ma Twoja corka alergie? Ja tez mam z synem "alergiczne
                problemy". Moj synek ma alergie na pylki traw, itp. Ma takze
                nietolerancje histaminy, co powoduje czasami reakcje takie, jak przy
                alergii pokarmowej. Tez wiele przeszlam z nim i z corka. Syn mial
                wlasnie wiecznie problemy z uszami i sprawy alergiczne, corka ciagle
                anginy, ktore zdarzaja sie niestety nadal, chociaz ma juz 15 lat.
                Corka miala tez okropne problemy z drogami moczowymi (ciagle stany
                zapalne, ale jakie!), ktore sie na szczescie skonczyly, jak zaczela
                dojrzewac.
                • monika24lata Re: edyta.bujak 09.10.08, 20:36
                  Witaj edyto...przepraszam ze tak pozno odpisalam ale maly daly mi popalic a na
                  domiar zlego jeszcze z mezem sie poklucilam i wogole nie mialam ochoty na nic...
                  Wiec tak...co do alergi starszej corki to nie robili jej testow wiec 100%
                  pewnosci nie bylo...ale jakies tam alergie na pylki itp lekarze w polsce ciagle
                  mi wmawiali... Co do pecherza moczowego to cora rowniez bardzo czesto miala
                  zapalenia...i tu w niemczech rowniez...lekarka wmawiala mi ze ma tam jakas
                  anomalie...i ze jak siusia to siusia z powrotem do cewki moczowej itd...no ale
                  oczywiscie stosownych badanin tez nie zrobili...no ale na szczescie szybko sie
                  problemy skonczyly...im starsza tym mniej zaczela chorowac i problemy z
                  pecherzem tez zaniklysmile
                  Bylam dzis u lekarza z dziewczynami i wyobraz soebie ze...strsza corka dostala
                  syropek homopatyczny czy jak tam to sie zwie...bo jeszcze najgorzej nie
                  jest...gardlo ma troche zaprawione ale naszczescie w uszach i oskrzelach
                  czysto...no wiec kamien z serca mi spadl bo nie skonczylo sie na antybiotyku A
                  co do najmlodszej...wyobraz sobie ze wczoraj wieczorem mala dostala jakiejs
                  dziwnej bladej wysypki (miala kiedys taka sama i lekarka dziecieca stwierdzila
                  ze to trzydniowka) Lekarz obejzal ja dokladnie i powiedzial ze ma uczylenie na
                  antybiotyk z amoksycylina!!!(dodam rowniez ze ja na niego mam rowniez uczulenie)
                  Wysypka dzis okropnie sie nasilila...i myslalam ze faktycznie to ta rzekoma
                  ,,trzydniowka " co kiedys zekomo miala i powiem szczerze ze wtedy sugerowalam
                  mojej lekarce ze to uczulenie bo dostala je zaraz bo kilku dawkach antybiotyku
                  no ale oczywiscie wziela mnie za wariatke i stwierdzila ze uczulenie od
                  antybiotyku wychodzi dopiero po tygodniu he he... No ale wtedy mala miala
                  odstawiony antybiotyk...to bylo wtedy jak miala pierwszy raz zapalenie uszu..no
                  i wysypka minela W kazdym badz razie lekarz kazal mi calkowicie odstawic jej
                  antybiotyk i wypisal nastepny i to juz 6 z kolei!! Wypisal go dlatego poniewaz u
                  malej nie ma wogole poprawy!!! Wszystko nadal wyglada tak jak
                  wygladalo-naszczescie anginy jak narazie nie ma, no ale jak to on stwierdzil
                  antybiotyk wogole jej nie pomogl! Jak to mozliwe?!! Brala go 3 razy na dobe po
                  5ml i zostaly ostatnie 3 dni leczenia a nie byylo wogole poprawy! Ja juz nic z
                  tego nie rozumiem...moze jej organizm juz wogole nie reaguje na antybiotyki??
                  Wiec co ja mam robic?? Nadal w nia je ladowac? Bez nich nie wyzdrowieje-a z nimi
                  nie ma poprawy-bo jak jest to po zakonczeniu zaraz wszystko wraca, albo wogole
                  jest bez zmian!!! Co mam zrobic??????
                  Prosze o zaszczyki ale ciagle slysze ze to za wczesnie!! Jak to za wczesnie?!
                  Przeciez to juz 6 antybiotyk!!! Ja juz nic nie wiem...
                  • edyta.bujak Re: edyta.bujak 10.10.08, 09:19
                    Wspolczucia dla Ciebie i malej...

                    Jesli chodzi o wysypke po antybiotyku, nie jest prawda, ze wychodzi
                    dopiero po tygodniu. Moj syn mial okropna wysypke po antybiotyku,
                    dostal jej na 3 dobe po skonczonej kuracji antybiotykowej. Wysypka
                    byla okropna, taka plamista i "rosla" na moich oczach! To byl
                    ostatni raz, jak bral antybiotyk (augmentin), wiec teraz mam schizy,
                    ze moze ma alergie na penicyline (moja mama ma taka alergie, miala
                    wstrzas anafilaktyczny)...

                    Jesli Twoja corka jeszcze ma ta wysypke, podaj jej wapno i
                    ewentualnie cos z antyhistaminikow (jesli masz), obserwuj tez, czy
                    nie reaguje zle na ten nowy antybiotyk (jaki dostala?)
                    Ogolnie to mysle, ze lekarz powinien zrobic antybiogram, skoro
                    dziecko jest oporne na antybiotyki, moze ma jakas zadka bakterie,
                    ktora reaguje na nieliczne grupy antybiotykow?

                    Co do starszej corki, zrob jej przy okazji testy alergiczne, mysle,
                    ze to wazne, zebys wiedziala, na co ma alergie, wtedy mozesz unikac
                    danego alergenu lub dostanie leki. Alergia potrafi byc
                    naprawde "podla" a nie leczona moze doprowadzic do astmy...
                    • monika24lata Re: edyta.bujak 10.10.08, 10:20
                      mala w tej chwili dostaje CLARITHROMYCIN AL250mg/5m Co to wyspki to juz
                      schodzi-zbladal i mala tez przestala az tak bardzo marudzic...
                      Co do starszej corki...to prosilam kilkakrotnie moja lekarke o to by wyslala nas
                      na testy ale oczywiscie splawiala...ale zmieniam teraz lekarza dzieciecego i ide
                      do lekarza ktory jest rowniez alergologiem...profesorem wiec mozna powiedziec ze
                      czlowiek fachu wiec zobacze co on mi na to wszystko powie... No i co z ta
                      najmlodsza jest.. Dziwie sie ze po tylu wybranych antybiotykach nie chca
                      najmlodeszej dac zastrzykow....moze ony by pomogly szybciej? Jesli bakteria to
                      jaka? Jak mozna to sprawdzic? Tutaj chyba sie nie da zrobic badan na wlasna reke
                      bo z tego co sie orientuje to laboratoria sa w kazdej praktis i w
                      szpitalach...tak pozatymi miejscami laboratorium nigdy nie widzialam... Prosilam
                      lekarzy o badanie krwi no ale coz...niby niemcy lepszy od polski w medycynie ale
                      to gowno prawda!-tak samo posr...jak w polsce tyle ze w polsce mozesz cos z
                      dzialac na wlasna reke a tu lipa...
                      • edyta.bujak Re: edyta.bujak 10.10.08, 11:40
                        "mala tez przestala az tak bardzo marudzic"
                        - miejmy nadzieje, ze chumor ma lepszy, bo zdrowieje, czyli moze
                        nareszcie dobrze dobrany antybiotyk smile

                        "Tutaj chyba sie nie da zrobic badan na wlasna rek
                        > e
                        > bo z tego co sie orientuje to laboratoria sa w kazdej praktis i w
                        > szpitalach..."

                        -dokladnie tak samo jest w Austrii, co mnie wkurza niesamowicie. W
                        Polsce wiekszosc badan mozna sobie zrobic prywatnie, bez skierowania
                        a tutaj wiekszosc badan robi Ci sam lekarz albo daje skierowanie na
                        badania specjalistyczne...

                        "Jesli bakteria to
                        > jaka? Jak mozna to sprawdzic?"

                        -niestety, tylko lekarz moze to sprawdzic, robiac antybiogram...
                        Przyznam Ci, ze moje dzieci nigdy nie mialy robionego antybiogramu,
                        przy zadnej chorobie, nawet jak byly potrzebne antybiotyki. Teraz
                        wiem, ze to blad, bo moze czasem daloby sie uniknac bezsensownego
                        podawania antybiotykow, ktore i tak nie dzialaja...

                        • monika24lata Re: edyta.bujak 10.10.08, 13:37
                          Rzeczywiscie to ze nie mozna zrobic badan na wlasna reke jest nie fer!!!! A co
                          do bakteri to starsza corka jak jeszcze mieszkalismy w polsce miala tam problemy
                          z pecherzem-2 razy wyladowala z tego powodu w szpitalu bo krew jej leciala razem
                          z moczem i okropnie plakala przy oddawaniu moczu Co sie okazalo (zrobili jej
                          diagram) ze miala 2 razy bakterie ecoli!! Niby wybrala antybiotyki i mialo byc
                          oki ale te zapalenia juz tu w niemczech czesto wracaly...lekarka ladowala w nia
                          antybiotyki i zakladala rece! Krew w moczu sie nie pokazywala ale narzekala przy
                          oddawaniu moczu ze ja boli... Czesto jej ,,siusia" tez byla zaczerwieniona I
                          wiesz co zauwazylam? (pomijajac ta zekoma anomalie co niby miala) ze czesto
                          przed pujsciem spac lapala sie za ,,siske" tak jakby sie po niej macala i
                          skontaktowalam sie z lekarzem polskim ktory kiedys ja leczyl i powiedzial mi ze
                          to moze byc cos ala grzybica...i zebym smarowala delikatnie clotrimazolem i
                          powinno ustapic Powiem ci szczerze ze zaczelam tak robic jak tylko zobaczylam ze
                          siuska robi sie czerwona-i 1 posmarowanie wystarczylo zeby infekcja minela Tak
                          jest do dzis...czesto sie lapie za ,,siuske" ne mam pojecia dlaczego...no ale
                          jak tylko wystapi zaczerwienienie smaruje clotrimazolum do tego robie jej
                          nasiadwowki w rumianku i obchodzi sie bez antybiotyku!! A to przeciez
                          najwazniejsze! A co do tej bakteri to nie mam pojecia czy ja nadal ma czy nie bo
                          oczywiscie moja lekarka stwierdzila ze takich badan mala nie wymaga-ale mysle ze
                          nie ma bo zakonczylo by sie juz dawno krwia w moczu i okropnym placzem dziecka...
                        • misiaczekmoj Re: edyta.bujak 10.10.08, 13:41
                          moniko powiem to w sproszczeniu
                          gdybysmy mieli organizm wolny od grzyba(candida),pasozytow,metali ciezkich,sztucznosci to bysmy nie chorowali
                          Moja mala ma problemy zdrowotne i co jej trzeba to odgrzybianie, walka z pasozytami i ich toksynami,dotlenianie(ozon),suplementacja,utrzymanie organizmu w ph alkaicznym ale jest jeszcze mala i nie mozna jej wielu rzeczy dac.
                          Na grzyba w organizmie po antybiotykoterapi polecam Anry
                        • monika24lata Re: edyta.bujak 10.10.08, 13:42
                          A co do najmlodszej to troche wykrakalam sobie...bo dzis jest okropna ale widze
                          ze ja cos okropnie boli tylko nie jestem pewna w 100% co
                          Od rana ciagle lazila i wyla...przespala sie 15min a nigdy tak krotko nie spi i
                          kolo poludnia dostala ataku histeri!!! Pokladala mi sie na wykladzinie
                          wywracala, krzyczala...nie mam pojecia co jej bylo Mysle i mam taka nadzieje ze
                          to zeby bo ida jej czworki na dole ale obawiam sie troche ze tez to moga byc
                          uszy... Placz wygladal w ten sposob ze bylo 30s spokoju jakby niby nic i po
                          chwili okropny krzyk i nie moglam jej uspokoic...wywijala sie na boki wyginala i
                          rzucala mi sie na rekach jak ,,waruiatk" nie umialam jej normalnie utrzymac
                          Posmarowalam dziosla nie pomogla i dopiero jak jej dalam czopek przeciwbolowy
                          (bo bylo widac ze faktycznie cos ja boli) to po jakis 20min dopiero sie
                          uspokoila A na domiar zlego biegunka jeszcze nie ustapila wiec podaje jej w tej
                          chwili drozdze w proszku...
                          zobaczymy...mam tylko nadzieje ze to nie uszy...wczoraj ostatni raz dostala
                          antybiotyk w poludnie a ten nowy dopiero dzis w poludnie bo niestety sa u nas w
                          miejscowosci tylko 2 apteki i tego antybiotyku nie posiadaly (jak zwykle z
                          reszta) no i dopiero go sprowadzily na dzis poludnie Juz dostala 1 dawke
                          antybiotyku zobaczymy jak bedzie...
                          • edyta.bujak Re: edyta.bujak 10.10.08, 17:21
                            Kurcze, trzymam kciuki, zeby wreszcie to Twoje malenstwo
                            wyzdrowialo... Z objawow bolu wynika, ze to chyba jednak uszy, ale
                            to zreszta wiesz lepiej, bo to nie pierwsze zapalenie uszu u
                            malej... Dobrze, ze dalas jej cos przeciwbolowego, bo napewno
                            biedaczka sie bardzo meczy... Ja wiem, jak strasznie boli zapalenie
                            ucha, bo sama, jako dziecko, czesto chorowalam na uszy (pewnie po
                            mnie mial to moj syn).

                            Co do starszej, to mozliwe, ze miala/miewa grzybice narzadow
                            rodnych, ale napewno miala tez jakis inny stan zapalny, skoro miala
                            krew w moczu. Jak moja corka miala ciagle bardzo zle wyniki moczu i
                            bole przy sikaniu, lekarka tez ciagle dawala, coraz to nowsze
                            antybiotyki, ktore za kazdym razem wydawalo sie, ze pomagaja, a za
                            chwile miala to samo. Potem moja owczesna pediatra podala mi sklad
                            ziol, jakie mialam kupic i robic corce codziennie napar z tych ziol
                            do picia, mysle, ze te ziola jej bardzo pomogly, chociaz przez
                            jeszcze dlugi czas byla przewlekle leczona furaginem (ale nie brala
                            juz antybiotykow). Jak przyjechalismy do Austrii, zrobilam jej takie
                            kontrolne badanie moczu (nie miala zadnych boli, nic kompletnie),
                            ktore wyszly zle. Dostalismy skierowanie na urologie dziecieca,
                            gdzie corka miala rozne badania i tam stwierdzili, ze ona ma jakas
                            wade fizjologiczna i nie wysikuje sie do konca, stad niby te stany
                            zapalne. Kazali jej przy sikaniu trzymac nogi wyzej (opierac na
                            stoleczku), to ulatwialo jej wysikiwanie sie do konca (mam nadzieje)
                            i kazali duzo pic. Od tamtej pory minely juz jakies 3 lata i nic sie
                            nie dzieje, przyznam Ci sie szczerze, ze mialam z nia przyjsc po
                            roku na kontrole, ale nie poszlam...
                            • monika24lata Re: edyta.bujak 10.10.08, 23:49
                              Nie wiem co sie dzieje!!! Podalam mojej malej 2 dawke tego nowego antybiotyku i
                              mala zaraz po nim zwymiotowala mi!! Wogole nie chce mleka jesc...i caly czas
                              placze!! Co ja mam zrobic? Nie wiem czy to antybiotyk czy grypa zoladkowa ktora
                              w tej chwli u nas panuje...a gdyby nawet jedno czy drugie to i tak antybiotyku
                              nie przyjmuje a jest tak zaprawiona ze nie wiem co bedzie dalej!! Najgorsze ze
                              jest weekend ciezko o lekarzy i nie wiem co zrobic!!1
                              • fogito Re: edyta.bujak 11.10.08, 07:53
                                Czytam to wszystko i włos mi się na głowie jeży. Podajesz kolejny
                                antybiotyk, który najwyraźniej szkodzi dziecku. Jeśli wmiotuje to
                                nie podawaj! Na pewno możesz jechać na ostry dyżur do szpitala w
                                czasie weekendu. Swoją drogą to co tam za lekarze w Niemczech
                                pracują, że sobie nie mogą poradzić z zapaleniem ucha. Twoje dziecko
                                kwalifikuje się do drenażu jak najszybciej i uwierz mi przyniesie
                                jej ulgę i przestanie chorować. Powinnaś przerwać to błędne koło, bo
                                Ci się dziecko wykończy. Czy Ty sama wzięłabyś tyle antybiotyków, po
                                których żygałabyś jak kot. Nie sądzę. Mój syn zanim miała wycinany
                                migdał dostał 5 antybiotyków na zapalenie ucha przez podobnych
                                lekarzy konowałów. To była porażka i bezsens kompletny. W końcu miał
                                wycięty migdał a później założone dreny. I od tego momentu skończyły
                                się zapalenia uszu.
                                Jak najszybciej znajdź lekarza, który odejmie się zabiegu i będzie w
                                stanie ustablizować stan dziecka. Bo w chwili obecnej i tak nie
                                można tego zrobić, bo córka jest zbyt chora.
                                A co do probiotyków - niezależnie od opinii 'mundrych' lekarzy
                                podawaj dwa razy dziennnie, bo juz dawno wykosiłaś florę bakteryjną
                                antybiotykami i teraz to już będzie tylko gorzej.
                                Ty jesteś matką i to jest twoje dziecko. Nie ufaj lekarzom tak
                                bezgranicznie, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Musisz sama się
                                dokształcić w necie i nie pozwalać na podawanie antybiotyków bez
                                sensu.
                                • fogito Re: edyta.bujak 11.10.08, 07:57
                                  ps. co do starszego dziecka - czy było robione USG nerek po
                                  zapaleniu ecoli? To podstawa, podobnie jak regularne badanie moczu -
                                  posiew i ogólne. Mój syn miał tę bakterię i też sikał krwią. Miał po
                                  infekcji usg nerek wykluczające wady wrodzone. Jeśli córka ma cały
                                  czas problem z sikaniem, to jak najszybciej zrób posiew moczu i USG
                                  nerek!!!
                                  Nie daj się kobieto!
                              • edyta.bujak Monika 11.10.08, 11:47
                                Napisz, czy bylas z mala w szpitalu i jak teraz sytuacja wyglada?!
                                • monika24lata Czy to mozliwe? 11.10.08, 12:23
                                  Wiec tak nie pojechalam w nocy z nia do szpitala poniewaz jakos sytuacja
                                  uspokoila sie...Mala po zwymiotowaniu antybiotykiem okropnie plakala-nosilismy
                                  ja z mezem na zmiane na rekach az w koncu z tego wszystkiego zasnela.... Prawie
                                  cala noc przespala...budzila sie czasem z kaszlem i placzem ale jakos udawalo
                                  jej sie po chwili usnac... Po tej calej ,,akcji" zadzwonilam do lekarza
                                  dzieciecego dyzurujacego przez weeknd-powiedzial mi ze mam sprubowac podac jej
                                  poraz kolejny antybiotyk kolo 5 nad ranem...zrobilam tak i znow zwymiotowalasad
                                  Rano wstala troche marudzila (mleka wogole nie rusza) ale chlebek, kaszka
                                  mleczna czy tez zupke je bez wiekszego problemi i co najwazniejsze to pije takze
                                  sie nie odwodni i lekarz od razu stwierdzil ze to nie grypa zoladkowa bo inaczej
                                  by to wygladal-dodam ze nie bylam u niego jeszcze bo powiedzial ze mam sprubowac
                                  podac jej 3 raz dawke antybiotyku kolo godz 13 po obiedzie...Jesli nie przyjmie
                                  go i znow zwymiotuje to musze do niego z nia przyjechac...nie wiem co wtedy
                                  bedzie bo nie mowil.... Zo baczymy po 13-tej Kurcze ja juz nie chce w nia
                                  ladowac te antybiotyki ale wszyscy mi pierdziela ze to nie sa takie antybiotyki
                                  jak kiedys ze sa lagodniejsze i wogole-a ja w to wogole nie wierze!!!!
                                  Antybiotyk ten ma straszne granulki w sobie nawet po dokladnym wymieszaniu i
                                  mozliwe ze dlatego nie chce mi go przyjac bo te kulki czuc w buzi nawet po
                                  polknieciu ale obawiam sie okropnie ze jednak ma juz tak zoladek zajechany ze
                                  antybiotykow nie przyjmuje!!!
                                  Mam naprawde czarne masli...juz sama nie wiem co robic...dzwonilam do polskiego
                                  lekarza to powiedzial mi ewidentnie musi dostac zastrzyki-i co z tego jak to sie
                                  bronia od tego lekarze jak POJEB..!!! Prosba napomnieniem nic nie umiem
                                  wskurac!! Ale teraz tego tak nie popuszce-nie wyjde z pokoju doplki czegos z nia
                                  nie zrobia a napewno nie pozwole na to aby otrzymala kolejny antybiotyk!!
                                  Sluchajcie jesli przez kilka dni sie nie odezwe to bedzie oznaczac to ze
                                  zostalysmy w szpitalu-bo taka obcja tez moze byc a wtedy napewno odezwe sie po
                                  wyjsciu
                                  Trzymajcie za nas kciuki bo juz jestesmy na wykonczeniu...mala antybiotykowym a
                                  ja psyhicznym...sad(((
                                  • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 11.10.08, 12:36
                                    A co do ciebie fogito... Jesli chodzi o starsza corke to miala 2 razy robione
                                    usg w szptalu i przy pierwszym usg pecherza na poczatku leczenia wyszlo ze mala
                                    sie nie wyproznia do konca-ze mocz sie cofa...no ale po leczeniu miala kolejne
                                    usg i wszystko wrucilo do normy-dodam ze 2 razy byla w szpitalu i bylo podwujnie
                                    robione A co do nerek to wszystko wporzadku z nimi bylowink
                                    • misiaczekmoj Re: Czy to mozliwe? 11.10.08, 13:28
                                      bronia sie lekarze bo to kosztuje a takze jest ryzyko infekcji w szpitalu-wiadomo.
                                      • fogito Re: Czy to mozliwe? 11.10.08, 18:36
                                        Nie wiem, jak w Niemczech, ale nawet w Polsce już się odchodzi od
                                        podawania antybiotyków w zastrzykach. Jeśli potrzeba podać
                                        antybiotyk dożylnie to dziecko ląduje w spitalu. Co oczywiście
                                        niesie ze sobą złapanie infekcji wtórnej.
                                        Trudno coś radzić na odległość, ale ja miałam z synem podobnie jak
                                        miał niecałe dwa lata i u nas skończyło się wycięciem migdała a
                                        później założeniem drenów. Skkoczyły się infekcje i antybiotyki. My
                                        też szczepiliśmy dziecko przeciw pneumokokom, bo to jakoś tam pomaga
                                        w przypadku trudnych infekcji usznych.
                                        W każdym razie zanim zaczniesz myśleć o drenach musisz dziecko
                                        wyleczyć. Mam nadzieję, że znajdzie się w końcu jakiś odpowiedzialny
                                        lekarz i cos z tym zrobi.
                                        Pozdrawiam i życzę zdrowia.
                                  • edyta.bujak No i co? 11.10.08, 18:38
                                    Mam nadzieje, ze jednak nie zostalyscie w szpitalu?
    • arim28 Re: Czy to mozliwe? 11.10.08, 23:39
      > czwartek bylam na kolejnej wizycie i lekarz mi powiedzial...
      (oczywiscie po
      > kolejnym oczyszczeniu uszu-bo mala ma okropna rope w uszach) ze z
      zapaleniem

      Zastanawia mnie to czyszczenie uszu?
      Moja corka ma tez plyn w uszach, mieszkamy w de ale nikt nie
      przepisal nam antybiotyku na te uszy ani ich nie czyscil.
      Dostalismy skierowanie do kliniki na wyciecie migdala i zalozenie
      drenazy.
      Czyszczenie uszu? Jaka metoda? Jak on to zrobil?

      Zycze Wam szybkiego powrotu do zdrowia.
      • monika24lata jestesmy:) 12.10.08, 00:12
        Sluchajcie...
        Bylam z mala u tego lekarze bo niestety zwymiotowala mi po kolejnej dawce
        antybiotyku...niestety i stety!!smile
        Co sie okazalo? Lekarz byl wogole w szoku jak mu opowiedzialam przebieg malej
        choroby...o tym ile i jakie antybiotyki wybrala i nie mogl wogole w to
        uwierzyc!! Ale to nic... Zaczal badanie najpierw od uszu i co sie okazalo!!! ze
        mala nie ma zapalenia uszu!!! Szok!!We czwartek bylam u lekarza zapalenie
        bylo-mala nie orzyjmowala antybiotyku bo wymiotowalo i tu nagle zapalenie samo
        zniknelo?!Lekarz od raz powiedzial mi ze mam zmienic lekarza dzieciecego! Po
        czym jak mu powiedzialam o drenach i operacji w wieku 2 lat to wogole za glowe
        sie zlapal i powiedzial mi ze mam zmienic laryngologa bo tu chodzi tylko o
        kase!!Bylam w szoku!!! Potem owszem mala ma zapalenie migdalow ale dal srop
        homeopatyczny leki na biegunke i masc na puope bo okropnie sie odparzyla i
        powiedzial mi ze leczenie antybiotykowe jest wykluczona poniewaz dziecko tzn
        organizm jest tak wyczerpany tymi antybiotykami ze juz nie jest w stanie ich
        przyjmowac!!!
        Kurcze normalnie taka wrucilam do domu ucieszona ale zas zastanawiam sie czy
        faktycznie ma racje co do tych uszow...bo przeciez w ciagu ostatniego tygodnia 2
        lekarzy ja badalo i potwierdzilo zapalenie-a 2 to laryngolog ze ,,sprzecikiem"
        Powiem szczerze ze okropnie sie ciesze bo narazie mamy spokoj z
        antybiotykami!!-mala okropnie kaszle no ale chyba faktycznie potrzebny nie
        jest...Nie wiem mam taka nadzieje! a pozatym na kolejny bym sie nie zgodzila!!!
        Co wy myslicie o tym wszystkim? Bo ja juz okropnie zglupialamsad( Z jednej strony
        sie ciesze bo wreszcie choc odrobine pozytywizmu uslyszalam ale z drugiej zas
        strony u meza w pracy polecali tego laryngologa i dodam tez ze we czwartek
        dzwonila do mnie polozna i mowila mi ze pytala sie po znajomych lekarzach po
        kolezankach co mialy problem z dziecmi (z ich uszami) i tez polecali tego
        lekarza Takze zastanawiam sie czy poprostu gosciu nie mial jazdy...no ale wiecie
        od samego poczatku jej nie prowadzil wiec nie powinien zbytnio sie wypowiedziec
        na temat wczesniejszego stanu zdrowia mojej corki-bo nie widzial uszu i wogole
        tego wszystkiego co sie dzialo...nie wiem...juz sama nie wiem...
        A co do czyszcenia uszu...wiec tak najpierw wkladano malej cos takiego
        zelaznego do ucha przez co wkladano bardzo dlugi wacik i wyciagana rope z
        uszu...oczywiscie miala tak zapchane ze lekarz nie umial zobaczyc coe sie dalej
        dzieje wiec wlaczyyli tak jakby odsysacz co wysysal jej ta rope...no a potem
        znow czyszczenie patyczkie...ponoc okropne te uszy byly i naprawde dlugo to
        trwalo...mala okropnie cierpiala...krzyczala w nieboglosysad( Straszne to
        bylo..no i jak jedno tak i drugie uchooo
        Prosze napiszcie co myslicie o tym wszystkim!! Dzieki edyto ze jestessmile
        • fogito Re: jestesmy:) 12.10.08, 08:56
          Cieszę się, że jakiś lekarz w końcu odstawił antybiotyk. Napisz
          jakiej specjalności był to lekarz.
          Co do wycinania migdału i zakładania drenu to jak najbardziej robi
          się to w wieku 2 lat i nie ma w tym nic dziwnego. Ja się więc
          dziwię, że on się dziwi! Mój syn miał wycinany migdał w wieku 22
          miesięcy w Kajetanach w Polsce a dreny zakładane w wieku 2,5 w
          Stanach. Oba zabiegi robione przez otolaryngologów. I moim zdaniem
          cały czas potrzebujesz takiego lekarza, który będzie dysponował
          lepszym sprzętem do podglądania uszu. Nawet laryngolodzy nie są
          czasem w stanie stwierdzić płynu w uchu na gołe oko.
          To co piszesz dziwne jakieś jest, bo wydawało mi się do tej pory, że
          główną zasadą w laryngologii dziecięcej jest nie grzebać w uszach.
          Nie wiem jaka ropę wyciągali lekarze z ucha dziecka, bo jeśli błona
          bębenkowa nie była przerwana, to nie mogli przecież nic wyciągnąć. A
          płyn w uszach gromadzi się za błoną bębenkową a nie przed nią.
          Czyżby czyścili w ten makabryczny sposób woskowinę - tego w Stanach
          nie zalecali absolutnie i lekarz zakazał mi majstrowania przy
          uszach, bo woskowina sama się powinna oczyszczać. Nie pozwoliłabym
          na powtórkę z takiego zabiegu, bo grozi on przerwaniem błony
          bębenkowej i na pewno był bardzo bolesny dla dziecka. Jak dla mnie
          szok!
          Nie wiem co zamierzasz dalej, ale wydaje mi się, że cały czas
          potrzebujesz otolaryngologa dziecięcego, który zweryfikowałby
          wszystkie postawione wcześniej diagnozy. I do tego miał sprzęt
          komputerowy do zaglądania do ucha, gdzie ty sama możesz zobaczyć na
          monitorze jak wygląda ucho w środku i przekonać się kto miał rację.
          Mam też nadzieję, że zaczęłaś podawać dziecku probiotyki 2xdziennie.
          Co do syropu homeopatycznego, to nie wiem, czy pomoże ale na pewno
          nie zaszkodzi. Jeśli jednakże zapalenie migdałów ma podłoże
          bakteryjne, to z pewnością gorączka wróci. Jeśli jest to wirus to
          samo przejdzie. Jeśli dziecko kaszle to powinno dostawać coś na
          ułatwienie odkasływania wydzieliny np mucosolvan, no chyba, że jest
          to suchy kaszel. Z pewnością powinna dostawać coś antyhistaminowego
          na noc np. aerius lub claritina. Claritina to nazwa międzynarodowa,
          więc powinna być w Niemczech. W Stanach dostępna jest bez recepty.
          Czy lekarz dziecko osłuchał - zapewne tak - i jaka jest sytuacja z
          oskrzelami...
          Myślę, że jeszcze sporo pracy przed Wami, żeby dziecko wyprowadzić
          na prostą. Nie zostawiaj tych uszów bez diagnozy, bo chroniczny
          wysięk może prowadzić do niedosłuchu, a tego na pewno byś nie
          chciała. Życzę powodzenia w działaniach.
        • edyta.bujak Re: jestesmy:) 12.10.08, 10:24
          Ciesze sie, ze nie musialyscie zostawac w szpitalu smile
          Mysle, ze lekarz, na ktorego teraz trafilyscie, jest w porzadku,
          tzn. podoba mi sie, ze nie kazal nastepnego antybiotyku podawac,
          tylko syrop. Jesli chodzi o homeopatie, to rozne zdania na ten temat
          slyszalam. W kazdym razie ja czasem tez lecze dzieci homeopatia, ale
          nie przy kazdej chorobie, bo jak dzieje sie cos powaznego, to wydaje
          mi sie, ze homeopatia jest za slaba.
          W przypadku Twojej malej oczywiscie warto (i to bardzo) sprobowac,
          bo nie zaszkodzi a moze pomoze smile
          Co do probiotykow, w takiej sytuacji jestem jak najbardziej za,
          jesli lekarz Ci ich nie przepisal, kup na wlasna reke, spytaj o te
          nazwy, ktore Ci podalam smile
          Co do lekow p/histaminowych, to nie wiem, czy jest taka potrzeba, w
          koncu dziecko juz nie ma wysypki a antyhistaminiki to tez chemia,
          wiec po co znowu podrazniac uklad pokarmowy? Poza tym
          antyhistaminiki sa na recepte, wiec bez lekarza i tak nie mozesz
          dziecku podac...
          Trzymam za Was kciuki, zeby juz tylko lepiej bylo. Mysle, ze jesli
          bedzie miala goraczke, lub ogolne pogorszenie, powinnas ja znow
          pokazac temu lekarzowi, bo do tego poprzedniego nie ma co wracac...

          "Dzieki edyto ze jestessmile"
          -ciesze sie, jesli Cie jakos wsparlam i oczywiscie bede wspierac
          nadal smile
        • mruwa9 Re: jestesmy:) 12.10.08, 11:22
          Ja to bym sie raczej trzymala z daleka od lekarza, ktory leczy
          homeopatia..srednio to swiadczy o jego kompetencjach...
          • misiaczekmoj Re: jestesmy:) 12.10.08, 12:21
            Infekcje ucha leczy sie dopiero po dwoch dniach jak samo nie przejdzie.
            Podejrzewam ze i tu gdzie mieszkam stosuja taka metode.
            Ale wynika ze teoria sie sprawdza.Corce przeszlo!Nastepnym razem radze czekac dwa dni i dopiero wziasc antybiotyk.
          • edyta.bujak Re: jestesmy:) 12.10.08, 12:31
            Uwazam, ze warto sprobowac WSZYSTKIEGO (w tym homeopatii tez), zeby
            tylko uchronic dziecko przed kolejnym antybiotykiem, tymbardziej, ze
            organizm dziecka juz nie przyjmuje antybiotykow!
            • monika24lata Re: jestesmy:) 12.10.08, 19:49
              Oj edyto wsparlas i to bardzo...smile Co do tego syropu to zgadzam sie z
              toba...wiem ze homeopatia nie jest tez najlepsza ale zawsze jednak to lepsze od
              antybiotyku.... Prebiotyki oczywiscie jej podaje no ale biegunka jeszcze sie
              utzymujesad-mala ma okropnie odparzona pupe-az z niektorych ranek krew jej
              lecisad( Przemywam rumiankiem, czesto zostawiam ja bez pampersa zeby pupa sie
              wietrzyla,daje syrop na biegunke i uzywam kremu robionego w aptece ktory lekarz
              zalecil ale narazie jakos biegunka nie puszczasad Lekarz mowil ze to troche moze
              potrwac bo to wszystko wina tej kuracji antybiotykowejsad(( Strasznie placze ale
              glowa do gory...jeszcze troche i bedzie dobrzesmile
              Co do czyszczenia uszu to lekarz powiedzial mi ze mala miala tak zapchane uszy
              ropa (z tego zapalenia niby sie zrobila) ze nie byl w stanie zobaczyc jak
              wyglada zapalenie w uszach Dopiero po oczyszczeniu powiedzial ze to ostre
              zapalenie uszu-chroniczne czy jakos tak ze ma wode w uszach itd Ze musial te
              uszy wyczyscic po pierwsze zeby zobaczyc jak to wyglada a po drugie zeby
              zapalenie szybciej puscilo...Nie wiem czy to normalne ale tak mowil i powiem wam
              szczerze ze chrzesny od mej malej(melanie) tez mial powazne problemy z uszami i
              mowil mi ze tez musial miec czyszczone i dodal ze to okropny bol byl i nie umie
              sobie wyobrazic tego ze tak male dziecko jak jego chrzesnica wytrzymala to-bo on
              stary kon nie dawal rady...Takze wyobrazcie sobie jak ona krzyczala-no a ja
              przyznam sie ze plakalam razem z niasad( No ale mamy juz to za sobasmile
              Co do ciebie misiekmoj-wiec tak dobrze wiedziec ze zapalenie uszu moze przejsc
              po dwuch dniach i leczenie antybiotykami lepiej do tego czasu wstrzymacsmile- no
              ale widocznie dobrze moj watek nie przesledzilas bo niestety moja mala bez
              przerwy od 1,5miesiacu ma zapalenie uszu-jak nie obojga to choc jednosad No ale
              narazie ciszasmileNie wpycha palcow do uszu...goraczka jak narazie nie skacze no
              tylko okropnie kaszle i ta biegunka...zobaczymy...
              Narazie jestem pelna entuzjazmu bo nie ma antybiotyku...a teraz no coz byle jak
              najdalej od lekarzy!! Za 2 tyg badanie sluchu...a za tydzien mialam sie zglosic
              z nia do kontroli do laryngologa-ale chyba kontrole sobie odpuszcze zeby znow
              cos nie bylo... Wazne jest teraz dla mnie tebadanie sluchu bo jesli faktycznie
              wyjdzie zle to chyba jednak trzeba bedzie zastanowic sie nad drenami-tak radzila
              mi moja polozna Ale napewno po nim odwiedzilabym jeszcze jednego laryngologasmile
              To na tyle na dzis...wink
              Edyto mam prosbe napisz cos o sobie...rodzinie...o twoich doswiadczeniach z
              lekarzami i chorobami dzieci... Z gory dziekuje i pozdrawiam goracosmile
              • fogito Re: jestesmy:) 12.10.08, 20:15
                Cały czas nie napisałaś, czy dziecko dostaje cos na kaszel i jaki to
                kaszel - suchy czy mokry? Nie napisałaś też jak się maja oskrzela? I
                na pewno jeśli to mokry kaszel powinnaś dziecko oklepywać
                3xdziennie, żeby ułatwic odkrztuszanie wydzieliny.
                Ja bym sobie kontroli u laryngologa nie odpuszczała tylko znalazła
                najlepszego w okolicy używając do tego i internetu i poczty
                pantoflowej. Po tak długiej infekcji w uszach mogą się zacząć robić
                zrosty, które prowadzą do niedosłuchu.
                Z twojego opisu czyszczenia uszu wynika, że dziecku pękła błona
                bębenkowa i nastąpił wyciek na zewnątrz. W innym wypadku mogli
                czyścic tylko woskowinę.
              • edyta.bujak Re: jestesmy:) 12.10.08, 20:50
                Bardzo sie ciesze, ze Melanie czuje sie lepiej, a przynajmniej nie
                gorzej, miejmy nadzieje, ze teraz bedzie juz tylko lepiej.
                Moniko, napisz do mnie meila, to bedziemy mogly sobie wiecej o sobie
                napisac - prywatnie, bo tak na forum o zdrowiu to chyba nie bardzo
                wypada smile
                Podaje Ci moj adres: edyta.bujak@interia.pl i czekam na meila od
                Ciebie!
                • monika24lata Re: jestesmy:) 12.10.08, 21:14
                  Dobrze edytu napewno napisze ale jutro bo juz padam...
                  Co do oskrzeli malej to wszystko wporzadkusmileDaje jej ten syropek i dodatkowo 2
                  razy dziennie inhalacje sol fizjologiczna+lek przeciwzapalny... Zawsze lekarze
                  polecali to nawet przy lekkim zapaleniu gardla takze mysle ze pomozesmile Powiem
                  szczerze ze zastanawiam sie czy nie odstawic ten syrop i zaczac podawac jej
                  flegamine bo kaszel robi sie mokry... Doradzcie mi dziewczyny i napiszcie cos
                  na temat syropu homopatycznego bo nie za bardzo wiem jak dziala-a nie mam
                  zbytnio czasu na klikaniu po necie-bylabym bardzo wdzieczna...i czy przy mokrym
                  kaszlu nie lepiej zastapic go flegamina-bo mam zapas z polskismile
                  z gory dziekuje i pozdrawiamsmile
                  • monika24lata Re: jestesmy:) 12.10.08, 21:16
                    a co do kaszlu to byl syropek na kaszel suchy a teraz jest mokry to jak mam
                    dawac homopatyczny + flegamina czy tylko sama flegamine? Kurcze pogubilam sie
                    juz w tym...a niby to juz drugie dziecko...
                    Mala ma katar wiec tez podaje jej nasivin... Ale widze ze juz nieco lepiej z nia
                    a w gardlo dzis zerkalam i naszczescie anginy ropnej nie mawink
                    • fogito Re: jestesmy:) 12.10.08, 21:56
                      Jeśli kaszel jest już mokry i dodatkowo jest katar to dobrze jest
                      podawać coś ułatwiajacego odkrztuszanie. Flegamina dla dzieci jak
                      najbadziej może być, tylko nie podawaj jej na noc - najpóźniej do
                      17:00 i sprawdź dawkę, zebyś nie przedobrzyła. Nie znam twojego
                      syropu homeopatyczneo, ale może zadzwoń do lekarza i dopytaj się
                      jutro, bo jeśli jest to lek hamujący kaszel to będzie się kłócił z
                      flegaminą, która kaszel ma wywoływać. Ja z homeopatii podawałam
                      kiedys na suchy kaszel stodal, jeśli nie pomyliłam nazwy.
                      Przy katarze dobrze jest psikać do nosa sól morska w spreyu poza
                      oczywiście dawkami nasivinu. Inhalacje z soli jak najbardziej
                      wskazane i na pewno musisz dziecko oklepywać - kładziesz na kolanach
                      głową w dół i dłońmi ułożonym w łódkę (nie na płasko) klepiesz jak
                      sa płuca od dołu do góry czyli w kierunku głowy. Oczywiście nie zrób
                      jej krzywdy uncertain
    • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 12.10.08, 21:19
      dodam ze przy starszej corce jeszcze nigdy nie podawalam lekow homopatycznych
      dlatego tak sie zastanawiam czy mozna je mieszac z flegamina badz ambroxolem-na
      kaszel mokry
      • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 09:19
        Nie wiem co sie znow dzieje... Mala wczoraj juz jakby lepsza byla kaszlec
        okropnie kaszlala i z noska lecialo do tego ta biegunka okropna no ale widzialam
        poprawe a dzis znow do dup...!!! Od 5 rano ciagle wymiotuje...juz nawet nie ma
        czym ale dalej juz sama woda!! Nie wiem co jest grane!!?? W sobote wymiotowala
        ale tylko po podaniu antybiotyku a teraz co bym nie chciala jej dac nawet picie
        to zaraz wymiotuje a do tego ciagle placze...uspokoi sie na 2 min i znow wilki
        placz! Juz mam dosyc tego wszystkiego!!Ciagle ja cos meczy!!! Nie wiem czy to
        wirus czy to po antybiotykach ale po jej placvzu widze ze cos ja boli...spiaca
        jest jak nie wiem co ale nie umie zasnac...nie no zasnie na podlodze (bo jak
        nigdy nawet do lozeczka nie chce isc) na ok5min po czym zrywa sie z placzem!!
        Nie wiem czy to zaladek...uszy...no ale narazie goraczki nie ma Nie wiem co
        zrobic...
        Mysle ze wprowadze jej mala diete...dziewczyny dajcie mi jakies pomysly jedzenia
        na dziecko wymiotujace...i poczekam jak to dalej bedzie wygladac... Jesli jej
        nie przejdzie albo nagle zacznie goraczka skakac wybiore sie do lekarza-ale nie
        zadnych jakis tam laikow tylko dostalam adres do dobrego profesora ktory jest
        alergologiem ma pojecie o uszach i wogole ponoc rewelacyjny lekarz-a co
        najwazniejsze antybiotyk u niego to naprawde w ostatecznosci!!
        A teraz prosze o rade co dawac jej do jedzenia? Wiem ze nie powinno sie wmuszac
        w dziecko jedzenia tylko ciagle pic dawac zeby nie przeszlo ale ona od wczoraj
        od 19 do dzis nic nie jadla!! Jedynie co to troszke wypila no ale i tak
        wymiotowala takze wszystko wylecialo zniej... Wiem ze jesli bedzie wiecej
        wymiotowac jak pic to trzeba co 5min dawac po 2,5ml wody-juz kiedys mialam
        podobnie ale to tylko przez pare godzin...mam nadzieje ze tym razem bedzie tak samo
        poratujcie mnie dobrymi radami
        • jutycha Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 09:22
          Dla mnie jedyna dobra rada w takiej sytlacji to lekarz.
          • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 09:30
            u nas panuje wirus podobny do grypy zoladkowej i zastanawiam sie czy to
            przypadkiem nie to...lekarz co zrobi obada...lekow zadnych nie da oczywiscie bo
            badan jak zwykle zadnych nie zrobia!! Czekam do 15 jak maz przyjedzie z pracy
            jesli nadal tak bedzie a do tego temperatura skoczy to sie wybiore do tego
            lekarza Musze czekac na meza bo to jest 40km od nas a niestety ani pociagiem ani
            busem tam nie dojadesad(
            • jutycha Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 09:37
              Ja rozumiem ze to jest wirus, ale u tak malego dziecka to bardzo ale to bardzo
              szybko moze dojsc do odwodnienia. A to jest niebezpieczne i najczesciej konczy
              sie szpitalemWiem bo po tylko po 3 godzinach wymiotow u 3 latki wyladowalismy w
              szpitalu.
              A nawet jak to
              "tylko" wirus to leki da, przynajmniej w PL daja.
              • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 09:47
                Wlasnie prubowalam jej podac chlebek z maslem Widac ze jest glodna...wziela 3
                male kesy zjadla i po chwili zaczela mocno plakac...no i zwymiotowalasad(( Czekam
                na meza i jade do lekarza...
                • jutycha Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 09:54
                  Mnie lakarka kiedys powiedziala jak corka tak wymiotowywala, ze silne uczucie
                  glodu jest oznaka odwodnienia. W Waszym przypadku to juz tylko lekarz moze pomoc.
                  A nie mozesz pojechac wczesniej, nie masz koos znajomego, sasiada zeby was zawiozl.
                  Mam nadzieje ze bedzie dobrze.
                • fogito Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 10:00
                  Ja na twoim miejscu szybko pojechałabym do szpitala. Tak małe
                  dziecko odwadnia się błyskawicznie i jak najszybciej trzeba podać
                  jej kroplówkę z płynami. Pamiętaj, że im dłużej zwlekasz tym
                  trudniej będzie się pielęgniarką wkłóć w żyłę, bo żyły odwodnione
                  zapadają się do środka. Dziecko powinno zostać kompleksowo
                  przebadane w szpitalu, bo wydaje mi się, że wyczerpane zostały
                  domowe sposoby leczenia.
                  Na mój gust jechanie teraz do lekarza to strata cennego czasu i
                  wielkie ryzyko.
                  I absolutnie nie wciskaj jej żadnego jedzenia do buzi. Brak
                  równowagi elektrolitowej powoduje roztrój żołądka i twoja córka już
                  nawet wody doustnie nie przyjmie. Pozostaje nawadnianie dożylne więc
                  pospieszcie się!
                • edyta.bujak Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 10:56
                  Monika, ja rowniez uwazam, ze szpital i to jak najszybciej...
                  Jesli tak dobry jest ten lekarz, o ktorym piszesz, mozesz jeszcze
                  sprobowac do niego zadzwonic po porade, opisz cala dotychczasowa
                  sytuacje Melanie i spytaj, czy uwaza, ze mozesz poczekac do tej 15 i
                  do niego przyjechac z dzieckiem, czy lepiej odrazu, teraz, do
                  szpitala.
                  Poki co, podawaj malej po lyzeczce wody, co troche, bo jak wypije za
                  duzo na raz, to odrazu zwroci a po lyzeczce to moze organizm nie
                  odrzuci... odwodnienie u malego dziecka jest grozne...
      • monika24lata Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 09:20
        dodam ze wymioty tez nie sa od kaszlu choc mala bardzo kaszle...samoistnie ni
        stad ni z owad zacznie plakac i po chwili wymiotuje...
        • edyta.bujak Martwimy sie! 14.10.08, 08:52
          Monika, jesli jestes w domu, napisz, co z mala!
    • evakopiko Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 10:59
      Monika śledzę Twoj wątek od początku i błagam Cię jedź szybko do
      szpitala, jeśli nie chcesz dziecka stracić. Z nią dzieje sie coś
      bardzo poważnego.
      • arim28 Re: Czy to mozliwe? 13.10.08, 11:04
        Najlepiej jakbys wezwala karetke.
        Powiedz, ze dziecko mdleje (w de szybciej przyjada) , wymiotuje,
        jestes sama w domu, etc.
        Niestety w szpitalu moga zarzadac skierowania albo wyslac do lekarza
        pediatry sad
        • monika24lata Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 12:40
          Przepraszam dziewczyny ze dopiero teraz pisze ale wrucilam wczoraj dopeiro po 21 od lekarza a dzis z samego rana znow musialam jechac i dopiero jestem...nie mialam kiedy pisac...
          Wiec tak...stan malej strasznie sie pogarszal od mojego ostatniego postu...nie wiedzialam co robic...zaczelam dzwonic do lekarza...mowilam mu co jest grane,ze nie chce pic,wymiotuje do tego doszla ciagla biegunka i lekarz wyslal pielegniarke do mnie ktora zawiozla mnie z dzieckiem do przychodni Mala byla wykonczona,odplywala na rekach...przespala sie 5 min krzyk i wymioty!! Byla juz poczatki odwodniena!! Pierwsze co przyjechalismy malej zaczeli podawac elektrolity i glukoze w plynie...wymiotowala nadal...do tego miala straszna biegunke nie nadazalismy ze zmiana pampersow!! Ciagly placz ...nerwy..szum w przychodni!! Wylam jak nie wiem co...do tego ze mna byla druga cora ktora wogole zaniemowila!!! Bylo strasznie!!! Lekarz powiedzial jak w ciagu godzina choc troche tego nie opanujemy musi wezwac karetke...bo to juz nie sa zarty!! Ok godz 12 mala zaczela powoli pokazywac palcem na butelke z woda i glukoza...zaczela po troche pic... Wymioty byly nadal ale juz z wiekszymi odstepami...Dodatkowo dostawla perentano-cos na biegunke i na grzyba candida czy jakos tak Okazalo sie ze mala po tym calym leczeniu antybiotykowym+ wirus nie byla wstanie cokolwiek przyjmowac!Organizm byl wykonczony na maxa-ale po jakis tam zastrzykach..powolnym nawadnianiu ok 15 skonczyly sie calkowicie wymioty-doo dnia dzisiejszego Mala ma ciagle do dnia dzisiejszego i anwet nie wiem do kiedy-jutro znow kontrola, elektrolity w proszku+glukoza i cos tam jeszcze +dieta dla 2 dniowego dziecka 0 mleka,zero niczego!! Jedynie woda wymieszana ze wszystkim by zoladek przywrucic do normalnego funkcjonowania,glukoza do picia no i woda przegotowana z grisem i to tyle!! Nic innego nie moze jesc! Kompletnie nic bo wszystko przez nia przelatuje! biegunka jest nadal...okropna...no ale to co najgorsze jet juz za nami Lekarz byl w szokuze dziecko mogli tak leczyc antybiotykami i wogole W tej chwili ma nadal zapalenie migdalow katarr ale zadne syropy nic kompletnie nie wchodzi w rachube!! Musimy czekac i modlic sie zeby chorubsko sie nie rozprzestrzenilo bo wtedy juz tylko szpitalsad Dostala rowniez leki na wzmocnienie organizmu-bo jest wyczerpanasad
          No ale dzis widze juz znaczna poprawe usmiechnieta,bawi sie...sa momenty ze nie daje rady (ciagla biegunka) ale to nie to dziecko!! Wczoraj myslalam juz ze ja strace...z druga cora tez wiele przeszlam ale nigdy dtziecko na rekach mi nie odplywalo! Jestem do dnia dzisiejszego przerazonasad
          Teraz trzeba byc dobrej mysli i jak najszybciej doprowadzic zoladek do normy...najwazniejsze ze nia ma wymiotow i pije bardzo duzo...
          Dzieki ze jestescie...
          • monika24lata Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 13:41
            Wyobrazcie sobie ze jeszcze nie moge w to uwierzyc...
            • fogito Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 14:18
              Dobrze , że jest lepiej, ale na przyszłość nie zastanawiaj się tylko
              pędź do szpitala albo wzywaj karetkę, bo odwodnienie u dziecka jest
              groźne jak już sama teraz wiesz. Jak dziecko ma biegunkę i wymiotuje
              to odwodnienie jest kwestią kilku godzin.
              Swoją drogą ci niemieccy lekarze tez maja mocne nerwy. W Polsce już
              dawno dziecko w tak złym stanie byłoby nawadniane przez kroplówkę.
              W każdym razie życzę Małej dojścia do siebie jak najszybciej.
          • edyta.bujak Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 13:51
            Trzymam za Was kciuki, tak mocno, jak tylko potrafie... Mam
            nadzieje, ze ten Wasz koszmar nareszcie sie skonczy...
            • nafinafi Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 14:42
              CZytam i czytam ....Jezu kobieto przez co Ty musisz przejsc jestem
              pelna podziwu dla Ciebie!!! Bedzie dobrze!!! Wszystko wroci do
              normy . Napewno!!! Zycze zdrowia dla coreczki.
            • jutycha Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 14:48
              Od wczoraj o was myslalam.
              Teraz bedzie juz tylko lepiej.
              • monika24lata Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 16:02
                Ja juz nie mam sil...jeden dzien dobrze..mala usmiechnieta...niby wszystko wraca
                do normy i albo w nocy albo dnia nastepnego juz cos nie tak!! W zeszlym tygodniu
                bylam 4 razy u lekarza!! $ razy bylo dobrze i 4 razy zle!! Tydzien kolejny tez
                ,,cudownie " sie zaczal!!sad Moja psyhika juz siadasad( Ale caly czas jestem
                dobrej mysli,zyje z dnia na dzien i wiem ze kiedys to wszystko sie skonczy i mam
                nadzieje ze jak najszybciej!! Teraz najwazniejsze zeby bardziej sie nie
                pochorowala-zeby chorubsko sie nie rozwinelo bo przekichane... Biegunke nadal ma
                okropna-wystarczy woda z grisem nie minie 10min i wszystko juz w pampersie
                Podobnie jest z piciem...sika prawie wogole ale za to leci pupa...sad Nic musimy
                to przetrwac! Pocieszam sie tym ze moglo byc gorzej...
                Mam nadzieje ze wreszcie zaczna sie te lepsze dni...i beda juz takie do koncasmile
                Dzieki wielkie dziewczyny za slowa otuchy i dobre rady!!!!!!!!!!!
                • fogito Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 17:46
                  A czy wy macie w Niemczech enterol? Jest probiotyk chyba francuskiej
                  produkcji, który pomaga zatrzymać biegunkę poprzez doładowanie
                  dobrych bakterii do przewodu pokarmowego. Albo może chociaż smectę?
                  Gdyby dziecku się pogarszało i słabło to nie zastanawiaj się tylko
                  jedź na ostry dyżur. Mam nadzieję, że unikniecie szpitala, ale nie
                  rób tego na siłę. Po tylu antybiotykach dziecko jest wyjałowione i
                  dlatego układ pokarmowy nie radzi sobie z normalnym funkcjonowaniem.
                  Może być tez tak, że jest jakaś bakteria albo to po prostu wirus
                  rota. Możliwości może być kilka, ale w tym celu trzeba zrobic
                  badania kału, krwi i moczu? Czy lekarz w przychodni zabrał się za
                  coś, czy tylko dziecko nawodnił? Obawiam się, że w waszym przypadku
                  brak jest jakiejś konkretnej diagnozy i przez to twoje dziecko tak
                  cierpi.
                  Nie wiem jaki szpitale są w Niemczech, ale na pewno nie gorsze niż w
                  Polsce. Może dobrze byłoby jednak Małą przebadać w szpitalu i
                  porządnie nawodnić pod kroplówką. W sumie to dziwię się, że dziecko
                  w tak ciężkim stanie zostało odesłane do domu. Miej rękę na pulsie i
                  obserwuj ja cała noc.
                  • monika24lata Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 19:27
                    mala dostaje w tej chwili 2 razy dziennie rano przed jedzeniem i na wieczor
                    ,,perenterol junior" ktory ma te same dzialanie i prawie ten sam sklad co
                    smekta... (doczytalam sie w necie) Co do badan to nie nie robili zadnych tylko
                    lekarz oczywiscie powiedzial mi ze teraz najwazniejsze jest zeby mala sie nie
                    odwodnila ze rezta zajmie sie jak to sie uspokoi...
                    A co do malej to mam pytanie: Czy moze sie odwodnic majac tylko biegunke?
                    Praktycznie caly dzien nic nie jadla-prucz 2 butelek wody z grisem po 150ml, ok
                    4 butelki po 150ml picia ( woda+glukoza, woda+sok malinowy, woda+elektrolity z
                    glukoza i czyms tam i 4 woda+glukoza) dodam ze biegunka jest srednio co 20-30min
                    i oczywiscie sama wodasad Nie wiem teraz...poschizowalam sie tym co mi,,fogito"
                    napisalassad Mala bawila sie dzis czesto sie smiala no ale i placze bo ta okropna
                    biegunka ja meczy strasznie (pupa juz nawet nie bede pisac jak wyglada a do tego
                    jak ma biegunke to w pampersie normalnie strzela i wylatuje bogami) Nie wyglada
                    zle...o 100% lepiej jak wczoraj ale jednak jakos sie niepokojesad Po 2 dniach
                    brania elektrolitow i dodatkowo perenterol 2x1 do tego leki na oslabiony
                    organizm w tabletkach 1/2tablx1, i jakos biegunka wogole sie nie zmienila-nadal
                    taka sama a przeciez juz jakas poprawa powinna byc co nie? Ze spaniem tez u niej
                    ciezko-spala tylko raz w ciagu calego dnia i tylko 30min...noce tez nie za
                    bardzo bo sie budzi i placze a do tego biegunka oczywiscie w nocy tez ja meczysad
                    Ja juz sama nie wiem... To wszystko juz powinno jakos zadzialac a ja tak do
                    konca nie jestem pewna czy jest lepiej w stosunku do tego co bierze Za czesto ma
                    biegunke min co 20-30min to chyba za duzo... Naqwet jak jej podam ten lek
                    perenterol nie miaja 10min i czuje jak ,,narobi" go w pampersa bo czuc
                    drozdze... Ja juz sama nie wiem... Doradzcie mi cos
                    Widze ze nie odplywa-zmeczona bo zmeczona wiadomo ciagle ja meczy ale ta
                    biegunka mnie przeraza! W nocy bardzo malo pijesad( Naprawde nie wiem co o tym
                    myslecsad
                    • edyta.bujak Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 20:07
                      "Czy moze sie odwodnic majac tylko biegunke?"

                      - tak, moze sie odwodnic...

                      Monika, moze powinnas zadzwonic do tego lekarza i powiedziec, ze,
                      pomimo brania lekow, nie ma zbyt duzej poprawy, moze sie okazac, ze
                      nie obejdzie sie bez kroplowki...
                    • fogito Re: Nie duzo brakowalo... 14.10.08, 20:37
                      Biegunka taka jak opisujesz może spowodować odwodnienie. Ja nie wiem
                      jak jest w Niemczech, ale ja bym pojechała do szpitala na ostry
                      dyżur i nie wyszła stamtąd zanim nie podłączą dziecko do kroplówki.
                      Miałam podobna sytuację w Stanach i po prostu pojechałam do
                      najbliższego szpitala. Małego podłączono do nawadniania i zrobiono
                      mu badania krwi, zeby zobaczyć co się dzieje. Miał wtedy właśnie
                      ponad dwa lata. U tak małych dzieci odwodnienie to śmiertelne
                      ryzyko. Dożylnie można podać dziecku kilka litrów elektrolitów +
                      potrzebne są badania krwi i moczu i ewentualnie kału. Ja nie chcę
                      cię straszyć, ale nie ryzykuj życiem dziecka, bo Mała jest naprawdę
                      w kiepskim stanie. Może zdarzyc się wszystko w nocy. Może dojsc do
                      zakażenia organizmu jeśli to jakaś bakteria... może salmonella?
                      Ja tylko o tym czytam a już jestem przerażona. Gdyby to było moje
                      dziecko już dawno byłabym w szpitalu. Może przeciez dojsc nawet do
                      sepsy w takim wypadku. Poza tym dziecko jest umęczone i cała ta
                      sytuacja robi się absurdalna. Dorosły by tego nie wytrzymał tylko
                      dawno zadzwonił po karetkę. Sorki, ale ja naprawdę nie wiem na co
                      czekasz.
                    • czajkax2 Re: Nie duzo brakowalo... 15.10.08, 10:25
                      Przeczytłam cały watek.
                      Błagam cię dziewczyno zawieź córkę do szpitala.
                      To co przeczytałam to koszmar. Szczerze przyznam ze ja juz w połowie
                      perypetii zawiozłabym dziecko do szpitala. Przeciez córka jest w
                      okropnym stanie, naparwde pomyśł nad szpitalem.
                      Bardzo mi żal Twojej córki, i bardzo sie o nią boję.

                      ja rozumiem ze lekarze coś tam ci mówią, stawiają jakies diagnozy,
                      ale ty tez musisz myslec samodzielnie. Nie ufaj bezgranicznie
                      lekarzom. Tym bardziej ze jak narazie to zaufanie zaowocowalo tylko
                      tym ze córka jest skrajnie wykocienczona.


                      Czy masz możliwosc powrotu do Polski? Ja nie co za lekraze sa w
                      Niemczech, włos mi sie na głowie jezy.

                      Jeszcze raz prosze - POJEDŹ DO SZPITALA.
                    • edyta.bujak Monika, odezwij sie, co z mala? 16.10.08, 15:17
                      • monika24lata jednak szpital... 17.10.08, 19:52
                        Witajcie dziewczyny...
                        Nie odzywalam sie poniewaz we wtorek zaraz po postach z wami pojechalam z mala
                        do szpitala... Przebadal ja lekaz..stwierdzil ze nie widac u niej odwodnienia
                        ale zadecydowal o tym abysmy zostaly gdyz dziecko bylo okropnie wyczerpane...itd
                        i twierdzil ze za duze ryzyko odsylac nas do domu Mala ciagle miala
                        biegunke...do tego znow zaczely sie wymioty i skoczyla temperatura-podlaczyli ja
                        pod kroplowke (zaczynala sie odwadniac) Jedna na nieodwodnienie a kolejna na
                        wzmocnienie...i tak przez 2 dni.. Porobili badania,usg itd i coz... Krew za
                        dobrze nie wyszla-no ale jak to lekarz powiedzial na obecny stan jej zdrowia to
                        i tak zle nie wyglada-dostala tam jakies leki na anamie bo juz sie zaczynala..
                        ,usg ,badanie moczu i reszta wyszly dobrze... Diagnoza: ,,wirus grypy
                        zoladkowej+problemy zoladkowe po dlugotrwalym leczeniu antybiotykowym-czyli ta
                        sama diagnoza co lekarz wczesniej postawil No ale niestety objawy sie tak
                        nasilily poniewaz po pierwsze byla okropnie oslabiona po leczeniu
                        antybiotykowym, zoladek praktycznie wogole nie funkcjonowal a do tego wirus
                        podobny do grypy zoladkowej no i niestety tak dlugo sie to cagnelo Dobrze ze
                        pojechalam z nia wieczorem do tego szpitala bo w nocy strasznie sie
                        pogorszylo-lekarz na poczatku sam nie wiedzial co robicsad aha zapomnialam dodac
                        ze mama ma jeszcze dodatkowo zapalenie obu uszu... Po tej calej akcji jak mala
                        wracala do zdrowia lekarz przyszedl do nas do pokoju i zrobil wywiad
                        ,,srodowiskowy" Pytal sie od kad choruje, dlaczego tyle tych antybiotykow bylo i
                        wogole... Byl w szoku ze lekaze potrafili tak truc tym wszystkim roczne dziecko!
                        wrecz oburzony!!!
                        Wytlumaczyl mi o co chodzi z uszami mojej corki-dodam ze to profesor od dzieci i
                        do tego ma specjalizacje laryngologiczna- wiec jego zdaniem na ten okres 2
                        miesiecy moja corka miala tylko 1 jedyny raz zapalenie ucha ktore pewno trzeby
                        bylo leczec antybiotykami!!-a jesli lekarze widzieli ze zapalenia ciagle wracaja
                        to przy kazdym podaniu antybiotyku powinni sie upewnic czy to przypadkiem nie
                        wirus a nie bakteria, po2. Wytllumaczyl mi na jakiej zasadzie dziala problem u
                        corki z uszami i ze zadne ale to zadne antybiotyki tego nie wylecza i ze
                        wystarczy 20 razy dziennie zakrapiac jej nosek kroplami z woda i sola i
                        gwarantuje mi ze w ciagu tygodnia zapomne o jakim kolwiek zapaleniu uszu!! Ze
                        te zapalenia byly wywolane tym ze u malej jakas tam klapka sie zamyka i woda
                        stoi w uszach i wtedy zaczyna robic sie zapalenie a jesli bedzie sie ciagle
                        psikac do tego nosa to ona bedzie sie oddykac i woda bedzie wyplywac-kurcze mam
                        nadzieje ze bnaprawde to podziala.. Wogole to przepisalam sie z mala do tego
                        lekarza bo on jako jedyny lekarz ktory mi powiedzial ze zrobi wszystko aby moja
                        mala nie dostala w najblizszym czasie antybiotyku i gwarantuje mi ze tak nie
                        bedzie!!! Powiedzial mi rowniez ze niestety mala ma bardzo ,,zniszczony" zoladek
                        kuracja antybiotykowa i bardzo dlugo potrwa jej powrot do zdrowia-dodam ze nadal
                        rewelacyjnie nie jest no ale wypisali juz nas do domu bo biegunka juz
                        zminimalizowala sie do 3 razy dziennie,wymioty ustapily no i badanie krwi sie
                        poprawilo Mala w tej chwili na nowo powoli musi miec wpürowadzany pokarm-no tak
                        jak poprzedni lekarz mowil- i zobaczymy-dostala leki na wzmocnienie...no i
                        oczywiscie teraz bedzie problem z jej ukladem immunologicznym...no ale mam
                        nadzieje ze sobie poradzimy W kazdym badz razie w poniedzialek mam sie zglosic
                        do niego zeby znow ja obadal-no chaba ze cos znow by sie dzialo (no mowil ze juz
                        raczej wszystko powinno wrucic do normy) to mam natychmiast dzwonic do niego a
                        on powie mi co dalej... Ah normalnie mam dosc tego a na domiar zlego starsza
                        cora w srode wieczorem tez dostala tego wirusa (wymiotowala i okropna goraczke
                        miala)i maz nie umial sobie z tym wszystkim poradzic-no ale zdal egzaminsmile No bo
                        ja bylam z mala w szpitalu a on wzial urlop i zostal ze starsza w domu No ale
                        naszczescie wczoraj wieczorem starsza byla juz zdrowa jak rybasmile
                        Mala jest nadal bardzo marudna..czasem wyje nawet nie wiadomo dlaczego, wrecz
                        krzyczy-lekarz mowil ze to zoladek + uszy i ze potrzeba czasu...Jesc praktycznie
                        wogole nie chce-po kilka lyzeczek marchewki gotowanej, woda z glukoza jaks
                        herbatka a mleka to wogole! Po kilka lyzeczek czegos delikatnego na zoladek i to
                        tyle-ale mam sie o to nie martwic bo najwazniejsze ze pije a zoladek wkoncu sie
                        odezwie i zacznie w miare normalnie jesc Ale jest juz bardziej usmiechnieta jak
                        wczesniej...sa momenty ze jak rozszaleje sie ze starsza to w domu przedszkole !!
                        Ah.. nie ma to jak w domusmile Teraz oby do przodu... Aha zapomnialam dodac ze jak
                        malej uszy przejda to w przyszlym tygodniu ma badanie sluchu u tego lekarza-nie
                        u laryngologa!! Kazal mi koniecznie do niego nie chodzic bo to co on wyprawial z
                        nia i ladowal te leki to jest niemozliwoscia-a jak mu powiedzialam o czyszczeniu
                        uszu to zlapal sie za glowe i powiedzial mi ze tego sie nie robi i ze osobiscie
                        zadzwoni do laryngologa i zapyta sie na jakiej podstawie cos takiego mogl zrobic
                        Mowil tez ze powinnam podac lekarzy do sadu-bo przez nich malo dziecka nie
                        stracilam No ale wiecie...dla mnie najwazniejsze zeby jak najszybciej wrucila do
                        zdrowia i zapomniec o tym jak ja matka dalam zrobic sie przez lekarzy i o malo
                        dziecko przez wlasna glupote i ufnosc nie wykonczylamsad(
                        To tyle przepraszam za chaotycznosc w pisaniu ale tyle wam chcialam napisac..ze
                        juz sama sie pogubilam w tym wszystkim...
                        • monika24lata Re: jednak szpital... 17.10.08, 20:26
                          Ach dziewczyny ja to wogole moglabym ksiazke pisac o niekompetencji lekarzy i
                          wogole... Od meza siostrzenica teraz dostala zapalenia uszu no i oczywiscie
                          pierwsze co dostala na dzien dobry antybiotyk! Nie zrobili zadnych badan! Z tego
                          co mi mowili w szpitalu ze na 10 zapalen uszu tylko 1 jest wywolane bakteria i
                          wymaga antybiotyku!! No a wiecie trzeba by bylo zrobic dodatkowo badania...no a
                          czas lekarzy jest niestety ograniczony... Leca na akord!!!
                          Ah... wogole brak mislow do tego wszystkiego...moglabym pisac i pisac co sie
                          dowiedzialamw szpitalu na temat stanu zdrowia mojej malej..co by bylo jakby
                          nastepny antybiotyk dostala...i wogole...a juz nie mam sil Dopiero po 18-stej
                          bylysmy w domu a wiecie jak to szpital wykancza nawed zdrowych a nie mowiac juz
                          o chorych... Szpital jak szpital a LEKARZE!!!!
                          Poprostu barak slow!!!!!!
                          • 1alicja580 Re: jednak szpital... 17.10.08, 20:59
                            Witaj
                            też bardzo często przerabiam zapalenia ucha u córki (zwłaszcza
                            czerwiec), lekarz mówiąc o tym zatykaniu się przewodów usznych, miał
                            rację....
                            Czasem obrzęk śluzówki nosa, objawia się bez kataru. U mnie
                            przyczyną jest alergia.
                            Przyjżyj się Małej, pomyśl, może ją coś uczula???
                            A wogóle to, życzę Małej szybkiego powrotu do formy a Tobie
                            cierpliwości z małym marudnikiem (no i więcej własnego zdania co do
                            tych - lekarzy).
                            • monika24lata Re: jednak szpital... 17.10.08, 21:33
                              Dzieki za dobra rade napewno z niej skorzystam...smile A do profesora to ma tez
                              alergologiem takze mysle ze poprowadzi nas w dobrym kerunku-bynajmiej mam taka
                              ndzieje... Oddaje mu sie teraz w jego rece,no albo raczej malutka bo to jedyny
                              lekarz ktory jak zobaczyl zapalenie ucha nie leczyl go od razu antybiotykiem i
                              wrecz gwarantowal mi ze poprawi jej sie stan zdrowia ai zrobi wszystko aby juz
                              nie wrucily te trudne dni... Mam nadzieje ze to nie tylko puste slowa..smile
                              • jutycha Re: jednak szpital... 17.10.08, 22:13
                                Ja tez mam nadzieje ze w koncu ten lekarz spelni swoje obietnice, a Wy
                                szybciutko o wszystkim zapomnicie.
                                Duzo zdrowka zycze.
                                • fogito Re: jednak szpital... 17.10.08, 22:29
                                  Cieszę się, że w końcu pojechałas do szpitala i że w koncu znalazłaś
                                  lekarza, który nie będzie faszerował dziecka antybiotykami!
                                  Jak już ci pisałam - to czyszczenie uszu to jakaś makabra była. No
                                  ale będziesz wiedziała na przyszłosć.
                                  Mam nadzieję, że psikanie solą morską pomoże - my od lat psikamy
                                  kilka razy dziennie. To podstawa opieki nad każdym dzieckiem.
                                  Życzę zdrowia i może niech Ci ktoś w Polsce kupi Dicoflor 30 - jeden
                                  z lepszych o przebadanym działaniu.
                                  ps. Na wysięk w uszach pomagaja leki antyhistaminowe, które powoduja
                                  zmniejszenie wydzielania płynu - pogadaj z lekarzem.
                                • monika24lata Re: jednak szpital... 06.11.08, 23:28
                                  dodam jeszcze ze mala dzis byla szczepiona-bo zalegalam dosc dlugo ze
                                  szczepieniem ze wzgledu na uszy Lekarz powiedzial mi ze ona jest zdrowa i ze te
                                  uszy to juz sam nie wie kazal czekac... Teraz to sie zastanawiam czy to dobry
                                  pomysl byl z tym szczepieniem...czy dobrze zrobilam ze sie zgodzilam... Jest
                                  troche oslabiona po leczeniu antybiotykowym a dotego dodam ze po kazdym
                                  szczepieniu po ok 5h u malej zawsze przez 2 dni utrzymuje sie temp ok
                                  39,8-40stop Lekarze uspakajali mnie mowiac ze czasem tak jest,ona poprostu tak
                                  ma no a ja sie teraz obawiam czy aby nic przypadkiem teraz nie bedzie... Co wy o
                                  tym myslicie? Wiem ze dluga noc przedemna bo co ok 3h musze wstawac i dawac jej
                                  cos na goraczke bo chwila moment i temp skacze jej do 40stop-zawsze tak bylo-mam
                                  nadzieje ze tym razem nie bedzie gorzej...
                              • edyta.bujak Nareszcie! 18.10.08, 09:54
                                Martwilam sie o Was! Ciesze sie, ze jednak zdecydowalas sie na
                                szpital i miejmy nadzieje, ze tym razem sie nie zawiedziesz na
                                lekarzu... Najwazniejsze, ze Melanie wraca do zdrowia, oby tak
                                dalej smile
                                • monika24lata Jest dobrze... 18.10.08, 17:18
                                  U nas znaczna poprawa!! No oczywiscie chodzi o zdrowie najlodszej...wink Potrafi
                                  jak kiedys przespac 2 h w ciagu dnia poczym budzi sie usmiechnieta i krzyczy
                                  ,,niam-mniam" smile Zaczela jesc...powoli wprowadzam zupki: najpierw byla saa
                                  marchew jak lekarz zalecal no ale ona po pol godziny krzyczala nia niam-wiec
                                  dorzucilam dzis do marchwi ziemniaka i miesko i mala wcina jak nie wie co!!!
                                  wiecznie usiechnieta, pelna glupich pomyslow he he-natreszcie odsyskalam
                                  coreczke!smile Juz dawno takiej jej nie widzialamsmile Biegunka rowniez ija a wiec
                                  wszystko powoli wraca do normysmile
                                  Sluchajcie mam pytanie do was dziewczyny... alej kropie ten nos 20razy dziennie
                                  jak lekarz mowil i od dzis strasznie zaczelo z niego jej leciec...zastanawiam
                                  sie czy to przeziebienie czy poprostu reakcja na tak duza ilosc wody w nosie...
                                  Co wy o tym yslicie? Zastanawiam sie dlatego poniewaz wczesniej z nosa nie
                                  lecialo a dzis leci wrecz ciurkiem... a nadzieje ze to nie przeziebienie... ysle
                                  ze to raczej normalne przy tej wodzie i przy czestym zakrapianiu ale jednak do
                                  konca nie ejstem pewna...a lekarz tez nic nie wspominal...
                                  pozdrawiam was goraco a zwlaszcza ciebie edyta.bujak smile)
                                  • fogito Re: Jest dobrze... 18.10.08, 19:46
                                    20 razy dziennie to może być troszeczkę za dużo przy tak małym
                                    dziecku. Nie wiem jaka masz sól, ale najlepsza do podawania jest
                                    taka w aerozolu. Dobrze by było, gdybys miała fridę do oczyszczania
                                    nosa. To szwedzi produkt do kupienia w wielu krajach.
                                    A co do ilości zakropleń/dawek zmniej o połowę i zobacz co się
                                    będzie działo. Jeśli dziecko umie wydmuchiwać nos, to każ jej
                                    wydmuchać kilka minut po zakropleniu, jeśłi nie to użyj fridy.
                                    A generalnie dobrze, ze jest w koncu lepiej.
                                    • monika24lata Re: Jest dobrze... 18.10.08, 20:05
                                      Mam marier takze ciagle nos jej czyszcze... Dzieki za rade fogitosmile
                                      Tak rzeczywiscie jest lepiej i okropnie sie ciesze...i widze ze chyba jestem juz
                                      przewrazliwionasad Na poczatku za bardzo bagatelizowala to wszystko no i potem
                                      same juz wiecie... No ale oby tak dalejsmile
                                      buziaki
                                    • monika24lata Re: Jest dobrze... 18.10.08, 20:06
                                      male sprostowanie-chcialam napisac marimersmile Siostra jakis czas temu z polski mi
                                      pzywiozlawink
                                      • fogito Re: Jest dobrze... 18.10.08, 21:42
                                        Mrimer jest bardzo dobry. Może niech ci jeszcze przyśla fridę i
                                        dicoflor30 jeśli nie masz. Ja jak wyjeżdżam za granicę to jestem
                                        zaopatrzona jak apteka, bo nigdy nic nie wiadomo surprised
                                        Najważniejsze, że w końcu będziesz miała lekarza, który nie będzie
                                        dawał antybiotyków dziecku bez powodu.
                                  • edyta.bujak Re: Jest dobrze... 18.10.08, 20:21
                                    Dobrze "slyszec", ze Melanie czuje sie duzo lepiej, teraz to juz
                                    powinno byc "z gorki" smile
                                    • monika24lata Re: Jest dobrze... 18.10.08, 22:33
                                      O dicoflor30- nawet nie mialam pojecia o tym ze cos takiego istnieje Poczytalam
                                      troche w necie i teraz wiem ze niebawem i to musi sie znalezc w ojej
                                      apteczce-niebawem rodzice beda wiec napewno przywiozasmile Co do fridy to jaka jest
                                      roznica miedzy marimer? Na zdjeciu niby tak samo wygladaja... No ale oczywiscie
                                      nie ma porownania z gruszka! Mala jak tylko ja widziala to od razu uciekala
                                      A co do apteczki-choc leki w niemczech sa za darmo dla dzieci to i tak jestem do
                                      wielu lekow przekonana z polski i tez je przywozesmile
                                      Dzieki fogitosmile Pozdrawiam
                                      • fogito Re: Jest dobrze... 19.10.08, 09:36
                                        nie wiem czy dobrze zrozumiałam pytanie... frida to plastikowe
                                        urządzenie do czyszczenia nosa, a marimer to jedna z soli morskich w
                                        aerozolu. Przed czyszczeniem trzeba zapodac do nosa sól, bo na sucho
                                        raczej się nosa nie wyczyści. Frida jest bezpieczniejsza niż gruszka
                                        i lepiej oczyszcza nos. Powinna byc do kupienia w Niemczech, bo to
                                        szwedzki patent i na pewno można kupić ją w wielu krajach.
                                        A dicoflor30 dobrze jest podawać po tych antybiotykach, żeby
                                        odbudować flore bakteryjną jelit. Zanim go dostaniesz juz powinnaś
                                        coś podawać - na pewno maja w Niemczech probiotyki nawet jeśli nie
                                        są popularne.
                                        Pozdrawiam
                                        • monika24lata Re: Jest dobrze... 19.10.08, 09:53
                                          Hej fogitosmile
                                          Co do marimer- jest to cos podobnego do nosofridy (w sumie wyglada to tak samo)
                                          dlatego sie dziwilam dlaczego niby ma to zmienicsmile Co do wody to podaje
                                          jej,,isotonische kochsalzlösung" jest to w plynie ale przelewam do aplikatora i
                                          dziala na zasadzie kropli w spreju-zalecenia lekarzasmile Co do lekow podawanych
                                          dla malej to podawalam jej ten perentanol-no ale jak biegunka przejdzie lekarz
                                          kazal odstawic a ze juz jej nie ma nie podaje jej Nic innego kazal nie podawacsad
                                          Nie mam bladego pojecia czy jest tutaj cos podobnego do dicoflor30 Pytalam w
                                          aptece polski to mowila ze jedynie ten perentenol-ze ona z niczym innym sie nie
                                          spotkala,szukalam po necie tez nic nie znalazlam,no i pytalam lekarza i tylko
                                          perentanol-takze nie mam pojecia co jej podawac jeszcze... Widze ze juz jest
                                          lepiej,duzo lepiej ale wiem ze dobrze by bylo cos jeszcze podac na odbudowe
                                          zoladka ale nie mam pojecia cosad Mala dostawala leki na wzmocnienie do
                                          rozpuszczania w wodzie ale tez jej odstawilam bo lekaz mi kazal... Juz sama nie
                                          wiem,na to wyglada ze musze czekac na rodzicow az przyjada z dicoflor30
                                          • edyta.bujak Jak sie czuje Melanie? 21.10.08, 10:12
                                          • fogito Re: Jest dobrze... 21.10.08, 14:14
                                            smile A to historia - Marimer, który ja mam to areozol z wodą morską
                                            francuskiej produkcji. Moze być każdy inny byle zawierał sól morską.
                                            Jeśli nie masz nic podobnego do dicoflor, to może poproś rodziców o
                                            przesłanie kurierem. Nie sądzę, żeby można było podawać coś jeszcze
                                            tak małemu dziecku. Nie znam rynku niemieckiego więc nie jestem w
                                            stanie znaleźc ci odpowienik tego probiotyku.
                                            • monika24lata Jest dosc w miare... 21.10.08, 21:20
                                              Witam cie edyto oraz wszystkie forumowiczki sledzace moj wateksmile
                                              Wiec tak...malej biegunka przeszla ale za to dostala zatwardzeniesad Rozmawialam
                                              z lekarzem i mowil mi ze to normalne bo wprowadzam jej jedzenie na nowa takze
                                              teraz na zmiane bedzie jak nie biegunka to zatwardzenie... Ale nie w tym
                                              problem...o toz moj lekarz od poniedzialku jest na naglym urlopie-zbytnio nie
                                              znam przyczyny ale nawet pod tel nie moge go zastac-no a malej ciagle skacze
                                              temnperatura i lapie sie za uszysad Nie marudzi zbytnio-nie wiecej niz zwykle ale
                                              wiedze ze cos jest nie taksad Zastanawiam sie czy to na nowo uszy-czy zas zeby
                                              ktore nadal nie poprzechodzily... Nie chce z nia isc do innego lekarza bo
                                              wiadomo czym sie to skonczy-jak zwykle antybiotyksad Kaszelec jeszcze troche
                                              kaszle ale najgorzej nie jest...dodam ze nic jej nie podaje bo lekarz zabronil...
                                              Mam nadzieje ze to zeby... Lekarz ma byc w piatek takze zaraz z samego rana do
                                              niego jade no ale do piatku jeszcze niestety daleko... Mam nadzieje ze to jednak
                                              zeby-dodam ze mala czesto goraczkowala jak jej wychodzily...
                                              Z&obaczymy-najwazniejsze ze juz praktycznie jest taka jak kiedys-usmiechnieta
                                              rozrabiara a wiec jest z czego sie cieszycsmile Wczoraj mialam isc do laryngologa
                                              ale nie poszlam-balam sie ze znow cos zacznie kombinowac.. Przejechalam sie na
                                              nim wiec< w tej chwili obralam jednego lekarza i dopolki nie zobacze ze cos z
                                              nim nie tak tzn zle prowadzi mala nie mam zamiaru go zmieniacsmile
                                              Bede zdawac relacje na biezaco... Dzieki ze ,,jestescie" smile)
                                              • jutycha Re: Jest dosc w miare... 21.10.08, 21:58
                                                Ciesze sie ze wszystko zaczyna powolutku wychodzic na prosta.
                                                Oj bo juz wielkiego stacha mialam o Was.
                                                • monika24lata Re: Jest dosc w miare... 21.10.08, 22:18
                                                  No ja ,,justycha" tez sie cieszesmile Czas pokaze jak bedzie dalej... jak to mowia
                                                  ,,czas leczy rany" he he No nie doslownie ale w przenosnismile
                                                  Dobrze ze ejst gdzie sie wygadac i uslyszec dobre rady i odrobine pocieszeniasmile
                                                  pozdrawiam was wszystkich goraco w te chlodne dni smile !!! Buziaki
                                                  • edyta.bujak Re: Jest dosc w miare... 29.10.08, 09:28
                                                    Mam nadzieje, ze mala Melanie jest juz zdrowiutka i Wasze
                                                    zycie "powrocilo do normalnosci"?
                                                  • jutycha Re: Jest dosc w miare... 29.10.08, 10:19
                                                    Mam nadzieje ze nie ma Cie bo dziecko zdrowe.
    • monika24lata Re: Jest dosc w miare... 29.10.08, 15:25
      Czesc dziewczyny!!smile
      Jestem dosc czeto na tym forum,odpowiadam na wiele watkow wktorych wiem ze moge
      cos doradzic...no ale jakos na napisanie mojego nie znalazlam normalnie czasu...
      Tak dziewczyna mala mniewa sie o wile lepiej jak wczesnie...nie ma temp,
      biegunka jednego dnia jest drugiego zatwardzenie i tak w kolko ale juz jest
      super... Co do uszu...no coz czesto wpycha tam paluchy...kiwa czasem glowa na
      boki...nie wiem czy jest lepiej zobaczymy...dopiero 6 listopadasad Bo moj lekarz
      musial wziasc pilny urlop i niestety do teggo czasu go nie bedzie-mam nadzieje
      ze w tym czasie nie bede musiala odwiedzic jakiegos innego lekarza...
      Wiec podsumuje: JEST SUPER-po za malymi szczegolamismile
      Dzieki slonca za troskesmile
      • edyta.bujak Super, oby tak dalej! 29.10.08, 16:26
        • jutycha Swietnie 29.10.08, 22:35
          I ciesze sie ze z Mala juz lepiej.
          • monika24lata Nie wiem co o tym myslec.. :( 06.11.08, 19:34
            Witam dziewczyny...
            Bylam dzis na kontroli u lekarza...no coz nie zrobiono jej badania sluchu
            poniewaz mala ma nadal zapalenie uszu i wode w uszachsad Lekarz powiedzial ze
            ejst nieco lepiej jakw czesniej ale te zapalenie nadal jestsad( Kurcze ja juz
            sama nie wiem co z tym robicsad Kazal mi do poczatku stycznia zakrapiac jej nos
            jak do tej pory (przyznam sie szczerze ze czasami zapominalamw ciagu dnia o
            kropieniu i mala dostala tylko kilka razy ta wode) a w styczniu zobaczymy jak
            beda wygladac... Jesli to nie pomoze to bedzie musial wybrac inna obcje
            leczenia... Ja juz naprawde nie wiem co z tym robic!!! Mala nie goraczkuje
            (czasem lekkie stany podgoraczkowe ale jak sie pojawia tak same szybko znikaja
            oczywiscie bez interwencji czopkow czy syropow,bo wiem ze przy stanie
            podgorazkowym sie nie daje) palce wpycha jak wczesniej no ale jest usmiechnietym
            dzieckiem...czasem zdaza sie ze w nocy sie budzi z placzem ale nie wiem czy to
            uszy bo niestety nie mowi-no ale podczas placzu i palce w uszach tez nieraz sie
            znajduja)
            Co wy o tym myslicie? Lekarz dobrze mowi? Po 3 tyg leczenia i zeby tylko troche
            lepiej bylo? Mialam byc na kontroli po tygodniu i zapewnial mnie ze moge
            zapomniec o zapaleniu uszu...a tu proszesad( Prosze doradzcie mi cos bo ja juz
            zglupialamsad Wiem ze woda i zapalenie uszu tez dlugo sie ciagnac nie moga (a ma
            prawie bez przerwy juz 3 mies) bo dziecko moze stracic sluch sad Co mam robic?
            Isc do innego lekarza? No ale co zapisza antybiotyki i znow wszystko w kolko
            bedzie sie krecicsad(
            Czekam z niecierpliwoscia na wasze odpowiedzi!
            • monika24lata Re: Nie wiem co o tym myslec.. :( 06.11.08, 19:48
              Nie wiem ale moze jest cos co ja zle robie...co powoduje te ciagle zapalenia? W
              przeciagu nigdy nie jest a czapka jak idziemy na dwor zawsze jest na glowie i
              uszy sa zakryte... No ale jest moze cos co powoduje te ciagle zapalenia? Nie
              wiem czy to wada, uszkodzenie uszu...czy cos innego Co wy o tym myslicie? Tylu
              lekarzy i nadal efektow zbytnich nie ma?-no najwazniejsze ze od 3 tyg
              antybiotyku nie ma no ale te zapalenie to mnie juz wrecz PRZERAZA!!!!!
              • 1alicja580 Re: Nie wiem co o tym myslec.. :( 06.11.08, 22:48
                Cześć Moniko....
                A Twoja Mała to nie ma kataru, lub obrzęku błony śluzowej noska ???
                Może to katar tak komplikuje to ucho....
                Posmaruj Małej plecki, okolice ucha np. Wickiem...
                Może spróbuj z geranium do uszka.
                Organizm jest dalej osłabiony po antybiotykach ....
                Pozdrawiam
                • monika24lata Re: Nie wiem co o tym myslec.. :( 06.11.08, 23:24
                  No wlasnie o to chodzi ze od 3 tyg mala nawet kataru nie miala...sad Jest zdrowa
                  jak ryba poza tym ze czasem stany podgoraczkowe sie pojawialo i czasem z
                  zoladkiem nie tak tzn nie raz biegunka nie raz zatwardzenie Zawsze przy
                  przeziebieniu smaruje ja Pulmex Baby-specjalnie na zapas zawsze przywoze go z
                  polski Teraz przez 3 tyg niby ,,zdrowa jak ryba" a zapalenie nadal jest!!! Nie
                  rozumiem tego... Ani kataru ani nawet najmniejszego przeziebienia nie bylo-a
                  nastawialam sie na fale chorubsk po tym leczeniu antybiotykowymsad
                  Lekarz zagladal do gardla(3 migdala niema) zerkal do noska-wszystko oki takze
                  problem jest w samych uszach...
                  Nie wiem co dalej z tym robic... Czekac do stacznia? a jak faktycznie ,,cos tam
                  sie stanie" i mala straci niodwracalnie sluch? Dziewczyny blagam doradzcie mi
                  cos-mam strasznego dolkasad Wiem wiem...bedzie dobrze...przerabialam kiedys
                  zalamki ze starsza corka no ale wiecie...boje sie ze ona straci sluch jak tak
                  dalej pujdziesad Od konca lipca ciagle zapalenia uszu...przeciez to jest
                  nienormalne!!!
                  • fogito Re: Nie wiem co o tym myslec.. :( 09.11.08, 21:06
                    Pisałam juz o tym na początku i powtórzę jeszcze raz - dziecko
                    kwalifikuje się do założenia drenów w uszach, które wreszcie
                    załatwia za jednym zamachem problem zapaleń + ewentualnego
                    niedosłuchu. Nie ma innej opcji. Już to przerabiałam z synem i odkąd
                    ma dreny zapaleń uszu nie miewa.
                    Co do 'trzeciego' migdała - to nie można naocznie stwierdzić jego
                    obecności. Jeśli jakis lekarz tak mówi to bzdury klepie. Sprawdzic
                    można jedynie przez sondę w nosie, którą wprowadza się dziecku w
                    czasie narkozy. No chyba, że ktos spróbuje na żywca - ale mam
                    nadzieję, że nie.
                    Reasumując znajdź lekarza, który dzieku dreny założy i to jak
                    najszybciej. Innej rady nie ma w waszym wypadku. Ale to jest moje
                    skromne zdanie...
    • edyta.bujak Re: Nie wiem co o tym myslec.. :( 07.11.08, 09:11
      Hej Monika, szczerze mowiac mialam nadzieje, ze wreszcie skonczyl
      sie Wasz problem z uszami...

      Co by jeszcze moglo pomoc na uszy:
      -nagrzewanie uszu "czerwona lampa", nie wiem, jak ona sie nazywa
      fachowo, to taka lampa lecznicza na podczerwien, napewno wiesz, o co
      chodzi. Ja rok temu nagrzewalam synkowi bolace ucho, nie wiem, czy
      to lampa pomogla, ale ucho przestalo bolec.
      Jesli sie zdecydujesz na taka lampe, przy zakupie spytaj, czy
      dziecko nie jest za male i ile czasu mozna nagrzewac uszy u tak
      malego dziecka.

      Jesli chodzi o szczepienie, to moglas sie jeszcze wstrzymac, ale
      teraz juz za pozna na "gdybanie", czy dobrze zrobilas szczepiac.
      Napisz, czy mala miala goraczke po szczepieniu i jakie to bylo
      szczepienie.

      Pozdrawiam
      Edyta
      • edyta.bujak Monika 09.11.08, 14:25
        Napisz, co u Was?
        • aqua_77 Re: Monika 10.11.08, 16:04
          Monika niestety z zapaleniami uszu tak to jest. Czasem trudno je
          wyleczyc i trwa to wszystko bez konca. My teraz bierzemy trzeci w
          tym miesiacu antybiotyk z powodu zapalenia. Moj synek bedzie mial w
          koncu zakladane dreny, ale ma juz 4 lata. Pierwsze zapalenie uszu
          mial w wieku 4 miesiecy i standardowo mial potem ok. 10 zapalen w
          roku. OK. 3 roku zycia sie wyleczyl, ale teraz niestety wszystko
          wrocilo.

          Co do drenow sa one zakladane w narkozie i nam lekarz mowil, ze
          zabieg ten sie robi dopiero po ukonczeniu 3 lat.
          • fogito Re: Monika 10.11.08, 18:27
            Mój syn miał mieć zakładane dreny w Kajetanach w wieku 22 miesięcy -
            wycięto mu wtedy tylko migdał co niestety nie pomogło. Dreny w końcu
            zostały założone w Stanach w wieku 2,5. Dziecko nie musi mieć
            skończnych 3 lat więc nie wiem skąd lekarz wymyślił taką teorię.
            • aqua_77 Fogito 11.11.08, 11:13
              Lekarz twierdzil, ze to ze wzgledu na narkoze.
              Moze to zalezy od stanu i po prostu moze lepiej nie robic narkozy do
              pewnego wieku, a potem nie jest to juz przeszkoda.
              • fogito Re: Fogito 11.11.08, 17:39
                Nie znam lekarza, ale dziwne teksty wali. Narkoza nie ma żadnego
                znaczenia w tej kwestii. Jest to zawsze konieczność niezależnie od
                wieku dziecka i zabiegu, który jest wykonywany. Oczywiście jesli
                mozna uniknac jakiegoś zabiegu to dobrze, ale zwykle jest to
                absolutnie niezbędne. U dziecka, które od pół roku buja się z
                zapaleniami uszu i płynem należy załozyc dreny i wiek nie ma tu
                znaczenia. A drenów bez lekkiej narkozy się nie założy. Zwykle trwa
                to 20 minut i jest mniej szkodliwe niż te antybiotyki, które dziecko
                juz wzięło. Zwłaszcza powyższy przypadek pokazuje, że faszerowanie
                dziecka antybiotykami może doprowadzić do zagrożenia jego życia.
                Założenie drenów w narkozie to mały pikuś w porównaniu z tym, co to
                dziecko juz przeszło. Mój syn dwie godziny po zabiegu zawsze
                wychodził do domu. Ma 4 lata i miał juz w swoim życiu 4 razy
                narkozę. Wcale mnie to nie cieszy, ale nie było innego wyjścia.
                A powikłania po narkozie zdarzają się również dorosłym - wszystko
                zależy od przypadku jednostkowego i od anestezjologa. Ważne tylko,
                żeby dziecko było pod obserwacją do dwóch godzin po zabiegu.
                • monika24lata Znow wracamy do punktu wyjscia...:( 12.11.08, 11:06
                  Nie odzywalam sie bo mam urwanie glowy... Rodzina z polski przyjechala a na
                  domiar zlego dzieci chore Starszy cora tylko przeziebienie jak narazie a melanie
                  straszny katar i do tego stan podgoraczkowy... Zaczelo sie wczoraj popoludniu, w
                  nocy masakra bo co troche sie budzila z wielkim placzem-podejrzewam ze to uszy
                  ale sprawdze to dopiero jutro bo lekarz dzis jest zamkniety a do innego nie chce
                  isc bo nie chce antybiotykusad Daje jej nurofen i czopki na zmiane bo okropnie
                  marudzi, lapie sie za uszy,kiwa ciagle glowa na boki a wiec jestem pewna na 100%
                  ze ma jakies powazne zapalenie uszu.. Kurcze nie wiem co zrobic, jak jej pomocsad
                  Jak dam cos przeciwbolowego to pomaga ale nie na dlugosad Prubowalam sie z moim
                  lekarzem skontaktowac ale nie odbiera telsad( Co moge jej jeszcze dac? Mozna
                  smarowac olejkiem kamforowym kolo uszu badz mas<cia rozgrzewajaco? Nie wiecie
                  czy to cos pomaga?
                  Prosze o rady bo jestem wykonczona-nie dosyc ze noc ciezka to dzien nie lepiej
                  wygladasad(
                • monika24lata do aqua_77 12.11.08, 11:08
                  Jesli chodzi o zapalenie uszu u corki to jest nie mal bez przerwy od ponad 3
                  miesiecy (mialysmy tylko raz 2 dnie przerwy i raz sie udalo tydzien) Tu w
                  niemczech robia takim malym dziecio jak moja corka (rok) drenaze i nie widza co
                  do tego zadnych przeszkod Jesli kolejny lekarz zadecyduje ze to jedyne wyjscie
                  (narazie leczymy kroplami i jakos efektow zbytnio nie ma) to bez zadnych
                  skrupolow sie tego podejme Mam dosc patrzenia jak mala cierpi!!
                  pozdrawiam i dzieki za rade
                  • adka213 sorry ale... 12.11.08, 14:22
                    na co ty dziewczyn czekasz.twoje dziecko juz tyle przeszlo a ty nadal sugerujesz
                    sie opliniami innych lekarzy.tym bardziej ze wogule nic nie zdzialali.
                    fogito ma racje od poczatku. moje zdanie jest takie .jesli masz okazje wracaj do
                    polski i niech pozadni specjalisci wezma sia za twoje dziecko.zrob
                    cos.dzialaj.nie siec na forum i nie czekaj na cud.(chociaz zycze tego twojemu
                    dziecku)jesli ty mu nie pomozesz to kto.powodzenia.trzymam kciuki za ciebie i
                    twoje dzieciatko
                    • monika24lata Re: sorry ale... 12.11.08, 15:10
                      A twoim zdaniem czyimi opiniami mam sie sugerowac?? Latalam od lekarza do
                      lekarza, ciagle miala przepisywane antybiotyki! Laryngolog tez w nia antybiotyki
                      ladowal przy czym ,,wyczyscil" jej uszy czego sie nie robi, a do tego po
                      pierweszej wizycie bez zadnych konkretnych badan stwierdzil ze musi miec
                      dreny-wiec mysle ze chyba cos nie tak jest... Znalazlam wreszcie odpowiedniego
                      lekarza,nie laduje antybiotykow...ciesze sie okropnie-no ale jednak te zapalenie
                      nadal jest Jutro do niego jade i postawie na swoim!!
                      A twoim zdanie co ja niby mam zrobic? Nie siedze przeciez z zalozonymi rekoma,
                      prubuje zrobic wszystko co w mojej mocy!! Nie jestem przeciez lekarzem i nie
                      wiem jak jej pomoc!! To powiedz mi czyimi opiniami mam sie sugerowac jak nie
                      lekarzy?
                      • adka213 wlasnie w koncu postaw na swoim... 12.11.08, 15:18
                        bo to juz naprawde za dlugo sie ciagnie..
                  • aqua_77 Monika i Fogito 12.11.08, 14:56
                    Obawiam sie, ze na zapalenie uszu nie pomoga zadne domowe metody...

                    A co do drenów to tylko lejecie miod na moje serce, bo jestesmy
                    umowieni w najblizszy poniedzialek na zabieg: dreny plus migdalki. I
                    mam nadzieje, ze skonczy sie wieczne chorowanie.
                    • monika24lata Re: Monika i Fogito 12.11.08, 15:05
                      Aqua_77 zycze ci z calego serca aby tak bylo!!! smile
                      Z mala troche lepiej-przestalam jej dawac leki przeciwbolowe, o 10 posmarowalam
                      jej pilmikortem kolo uszu-mala zasnela i dopiero wstala o 13.30 -usmiechnietasmile
                      Narazie do tej pory cisza-zero placzu-rozrabia, a za uszy lapie sie tylko od
                      czasu do czasu, stanow podgoraczkowych nie ma i oby tak dalej-byle do jutra!!
                      Tzn najlepiej zeby wogole tak bylo-no a jak nie to choc do jutrzejszej wizyty u
                      lekarza...
                      Nie wiem co ja jutro zrobie ale normalnie nawciskam temu lekarzowi i powiem mu
                      zeby zrobil jej odpowiednie badania a nie do cholery nic...tylko czekac! Za
                      dlugo sie to ciagnie! Mam nerwy w strzepach.. Ale ja to ja...w koncu nie ja sie
                      mecze tylko mala...
                      • fogito Re: Monika i Fogito 12.11.08, 16:20
                        sorki, że tak bezobcesowo, ale to własnie dziecko się męczy od kilku
                        miesięcy. A Ty męczysz się psychicznie smile I znajdź wreszcie lekarza,
                        który załozy te nieszczęsne dreny.
                        • aqua_77 O uszach... 12.11.08, 16:27
                          A tak generalnie to z mojej wiedzy wynika, ze na ostre zapalenie
                          uszu sa tylko dwa rozwiazania: antybiotyk albo dreny. I w przypadku
                          ostrego zapalenia uszu ten antybiotyk trzeba podac i to co najmniej
                          przez 10 dni niestety... I czesto i tak to nie pomaga i kuracje
                          trzeba powtarzac...
                          • fogito Re: O uszach... 12.11.08, 20:45
                            Niestety tak jest i jak mój syn dostał 5 antybiotyków jeden po
                            drugim, to nie miałam zadnych wątpliowści co do konieczności
                            założenia drenów.
                      • edyta.bujak Re: Monika i Fogito 17.11.08, 18:09
                        Dlugo nie zagladalam do watku, bo lezalam ponad tydzien w szpitalu,
                        mam nadzieje, ze u Was wszystko dobrze?
                    • fogito Re: Monika i Fogito 12.11.08, 16:24
                      U nas się skończyło wraz z założeniem drenów. Od 2,5 roku mamy
                      spokój z zapaleniami uszu. Zresztą przy drenach łatwiej leczyć
                      ewentualne infekcje, bo podaje się antybiotyk w kropelkach do
                      ucha smile Kiedy synowi wypadł po 1,5 roku jeden z drenów od razu miał
                      płyn w uchu i ekspresowo zakładaliśmy drugi dren. Trzeba tylko
                      pamietać o zatyczkach podczas mycia głowy i na basenie smile
                      • fogito Re: Monika i Fogito 12.11.08, 16:25
                        powyższe było do aqua 77
                      • asiam10 Fogito 12.11.08, 18:49
                        Z ciekawości zapytam, jeśli można- dlaczego po wypadnięciu drenów u
                        dziecka znowu pojawiły się kłopoty z uszami? Pytam, bo nas 22 czeka
                        właśnie podcięcie 3-go migdałka i drenaż. Z info. od lekarzy dreny
                        po kilku miesiącach powinny wypaść, a płyn po usunięciu migdała już
                        nie wracać.
                        • fogito Re: Fogito 12.11.08, 20:29
                          Ech gdyby tak było to było by pieknie. Mój syn miał najpierw usuwany
                          migdał w Kajetanach. Profesor nie złożył drenów - pomimo planowanego
                          zabiegu - bo uznał, że wycięcie wystarczy. Nie wystarczyło. Dziecku
                          zakładalismy dreny pół roku później w Stanach, bo z powodu braków w
                          diagnozie do profesora nie wrócilismy. Dziecko miało wrodzony
                          niedosłuch, którego nie wykryto pomimo wielu wizyt tamże. I
                          oczywiście ciagle płyn w uszach. Jeden z drenów wypadł po 1,5 roku i
                          od razu zaczął się pojawiać płyn - z ucha z drenem ciekło a z ucha
                          bez drenów nie - ale wiadomo było, ze płyn jest. Był to marzec więc
                          sezon infekcyjny. Decyzję podjęlismy szybko w czasie kontrolnej
                          wizyty w Stanach i juz na drugi dzień dziecko znów miało dren w
                          uchu, który siedzi juz rok.
                          Piszę ci o tym tak dokładnie, żebyś wiedziała, ze nie zawsze to co
                          mówia lekarze jest zgodne ze stanem faktycznym.
                          Owszem zdarzają się przypadki, keidy wycięcie migdała załatwia
                          sprawę i wtedy nie trzeba zakładac drenów. Jednakże w naszym
                          przypadku brak przerosniętego migdała nie miał wpływu na wysięk.
                          Niektóre dzieci po prostu maja tendencję do zapaleń uszu i ciagłego
                          wysięku. Mój synek miał podejrzenie alergii ale testy z krwi i
                          skórne nic nie wykazały. Dostaje jednakże w sezonie zimowym aerius
                          antyhistaminowy, który dobrze 'obsusza uszy'. Jest tez teoria, że
                          ograniczenie nabiału dobrze wpływa na obsuszanie ucha, bo produkty
                          mleczne powoduja nadprodukcję śluzu. Mój syn był długo na diecie,
                          ale teraz dostaje trochę mleka, żeby dostarczyć wapnia.
                          W każdym razie dreny to wybawienie w przypadku dzieci, które maja
                          tendecje do zapaleń uszu i wysięku. I podobno jak twierdzi nasz
                          amerykański laryngolog dzieciaki z tego wyrastaja około 6-7 roku
                          życia. Pożyjemy zobaczymy... pozdrawiam smile
                          • asiam10 Re: Fogito 12.11.08, 20:52
                            To chyba I niepochlebna opinia o Kajetanach, jaką czytam. I może
                            słuszna- my jakiś czas jeździliśmy z dzieckiem tam na wizyty. Inni
                            lekarze widzieli płyn, mówili, że mały ma objawy zw z przerostem 3-
                            go migdała. A tam zawsze słyszałam, że wszystko jest ok. Od lekarza,
                            do lekarza, potem trafiłam do Krajmedu. Tam ponownie potwierdzono
                            płyn. No i za 10 dni zabieg. Nawet przepytałam lekarzy na
                            okoliczność drenów. Wydawało mi się logiczne, że skoro powstawanie
                            płynu związane jest z przerostem i uciskiem 3-go migdała na trąbki,
                            to po jego wycięciu płyn sam zejdzie. A tu lekarze mnie uświadomili,
                            że nie zawsze sam schodzi i na wszelki zawsze zakładają dreny.
                            • fogito Re: Fogito 12.11.08, 21:57
                              No cóż ja nie kryję swojego rozczarowania (czytaj wściekłosci)
                              brakiem zdiagnozowania dziecka pomimo kilkukrotnych wizyt w
                              Kajetanach u samego profesora. Zresztą opinię o całym zdarzeniu
                              wyraziłam juz kilkakrotnie na forum 'zaburzenia słuchu i mowy'. Ja
                              mogłam wyjechać do Stanów i zrobić w ciągu dwóch dni to czego nie
                              zrobili lekarze z Kajetan przez kilka miesięcy, ale przecież nie
                              każdy ma możliwość pójsc z dzieckiem gdzieś indziej i wiekszośc
                              ślepo wieży w diagnozy tam stawiane. Ja już się dawno nauczyłam, że
                              tytuł profesora nie gwarantuje sukcesu diagnostycznego. Przypadek
                              syna należał do tych banalnych i został kompletnie zignorowany a
                              wystarczyło zrobić badanie słuchu i tomograf uszu. W efekcie mając
                              Kajetany pod nosem musiałam wywieźcć dziecko za ocean, żeby tam
                              założono mu aparaty słuchowe. A audiolodzy i laryngolodzy patrzyli
                              na nas jakbysmy z Trzeciego Świata przyjechali surprised Porażka na całej
                              linii jednym słowem.
                              I na dodatek ku przestrodze - mój synek niecały miesiąc po usunięciu
                              migdała trafił na OIOM z ostrym zapaleniem krtani i był zaintubowany
                              przez 2 doby. Więc obserwuj dziecko po zabiegu, bo przez około
                              miesiąc odpornosc jest obniżona. Ale tego nam też profesor nie
                              powiedział - pewnie uznał to za fakt oczywisty uncertain

                              A w Krajmedzie pracuja dobrzy lekarze i ciesz się, ze za jednym
                              zamachem załatwia migdał i dreny, bo to zawsze jedna narkoza mniej.
                              My też tak mieliśmy zrobić w Kajetanach, ale w czasie zabiegu płyn
                              spłynął i profesor uznał, że to wystarczy. Jak się okazało później
                              dreny i tak trzeba było załozyc, a dziecko musiało w efekcie przejśc
                              przez kolejną narkozę.

                              W każdym razie życzę powodzenia. Pozdrawiam
    • edyta.bujak Monika, napisz, co u Was? 02.12.08, 22:14
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka