Wiem że to nie na temat. Jestem straszna gapa. Synek miał mieć
robione badanie stawów biodrowych 24.10 a ja myslalam ze 24.11. Boje
sie ze to ze synek bedzie mial pozniej robione badanie moze miec
jakis wplyw na jego zdrowie bo za nim mnie znowu przyjma mina znowu
jakies dwa miesiace. Czy powinnam sie tak strasznie przejmowac? A
moze jak bym do nich zadzowinla to przyjeli by mnie tego 24.11.
Prosze pomozcie bo jestem na granicy rozpaczy