podrażniona pupa

24.11.08, 13:22
Drogie mamy! Moja 2 latka ma zaczerwienioną pupę. Nie nosi już dawno pampersa,
codziennie jest kąpana, nawet po siusianiu wycieram ją chusteczką. Smarowałam
maścią na odparzenia z antybiotykiem zresztą i było lepiej ale jak tylko nie
posmarowałam to odrazu podrażniona skóra, jakby grudki. Mała nie skarży się na
ból. Nie wiem od czego, czy może mieć jakąś bakterię i trzeba zrobić badanie
moczu. Nie mam innego pomysłu. Proszę o radę jeśli ktoś miał podobną sytuację.
Dodam że martwi mnie jeszcze brzydki zapach z ust rano, później już nie.zęby
myjemy pozdrawiam
    • neptunka Re: podrażniona pupa 24.11.08, 14:05
      to mogą być objawy grzybicy przewodu pokarmowego? jaki córka ma
      język? brała antybiotyki?
      • madzian.pl Re: podrażniona pupa 24.11.08, 14:46
        antybiotyk brała ostatnio w kwietniu a język raczej lekko białawy. jakie mogę
        wykonać badania żeby potwierdzić taką chorobę czy udać się lepiej do pediatry.
        będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi
        • neptunka Re: podrażniona pupa 24.11.08, 15:00
          niestety, mcie już 3 objawy: nalot na języku, brzydki zapaszek z
          buzi i podrażniony odbyt
          co możesz zrobić? badanie kału w kierunku candida i pasożytów w
          DOBRYM laboratorium
          jednakże objawy córki bezsprzecznie wskazują na candidę
          można w początkowej fazie leczenia podać lek grzybobójczy, jednak
          czy zostanie on podany, czy nie, podstawą jest odpowiednia dieta
          i "przewlekłe" podawanie probiotyków
          • sabea1521 Re: podrażniona pupa 24.11.08, 23:31
            witam! dołączę się do rady badania w kierunku candida. Jeśli mogę
            coś doradzić to grzyby hodujemy cukrem w naszym organiźmie i jeśli
            go z pokarmu nie wyeliminujemy to lekarstwa nie pomogą. Najpierw
            odstawić cukier ("zagłodzić " grzyba) a później lekarstwo. smile
          • madzian.pl Re: podrażniona pupa 25.11.08, 10:04
            dziękuję za odpowiedzi. chcę jeszcze zapytać czy można się tego pozbyć w sposób
            trwały tzn. czy to nie jest choroba przewlekła. ałodycze niestety w sporej
            ilości dawane przez dziadków mimo moich usilnych próśb od bardzo dawna. niestety
            z powodu pracy mała musi z nimi przebywać
Pełna wersja