Dodaj do ulubionych

matematyka

07.12.08, 17:51
jak uczycie wasze dzieci matematyki. ja juz nie mam sily ani
pomyslow. kazde siadanie do zeszytow to dla mnie i Szymka kara. byly
juz patyczki, fasolki, liczydla, kuleczki, palce.... prosze,
poradzcie mi cos
Obserwuj wątek
    • mama2skarbow Re: matematyka 07.12.08, 20:34
      Ja wielkiego doświadczenia nie posiadam, bo mój Michaś niedawno
      skończył 5 lat, więc do szkoły mamy jeszcze trochę czasu, ale
      liczenie do 10 wałkujemy na paluszkach, tzn. jak Michaś dobrze
      policzy to dostaje policzoną ilość w nagrodę. Ponieważ jeść lubi
      bardzo, więc potrafi się naprawdę zmobilizować. Na razie to działa,
      ale co będzie dalej to nie mam pojęcia. Śmiejemy się z Mężem że
      zostanie kucharzem, bo bardzo Go kuchnia interesuje.
    • asia111268 Re: matematyka 08.12.08, 13:53
      Nasze dzieci mają problemy z myśleniem abstrakcyjnym.Matematyka to
      wielki problem zarówno dla dzieciaków jak i rodziców.Mój 16 letni
      syn dalej liczy na konkretach,używa też kalkulatora.Ten wynalazek to
      dobra pomoc dla naszych dzieci.Piotrek jest teraz w 3 klasie
      gimnazjum.Tam dopiero jest jazda z matematyką,geometrią.Największym
      problemem są zadania tekstowe.Piotrek nie zapisuje całej treści
      zadań,a my musimy się potem głowić o co chodzi.Pozatym jego pani
      wymyśla zadania,które wymagają ukończenia politechniki,bo trzeba
      zastosować wzory do obliczeń właśnie z stamtąd.Cóż taka jest
      szkoła.Żeby nauczyć się liczyć na konkretak trzeba poznać znaczenie
      cyfry,a później liczby.Myślę że to liczenie na palcach to dobry
      sposób.Później palce należało by zamienić na konkrety tzn.Zobacz tu
      masz jeden paluszek ,a tu jest jedna fasolka zamienimy teraz paluszk
      na fasolkę ,jedna fasolka jeden paluszek,drugi paluszek druga
      fasolka,trzeci paluszek trzecia fasolka,a teraz policzymy.Najpierw
      paluszki 1,2,3,a teraz fasolki 1,2,3 ile jest fasolek.Myślę,że to
      zadziała.Spróbuj najpierw do 5.Można takie ćwiczenie zrobić z
      pacynkami na paluszkach.Napisz czy coś z tego wyszło.Pozdrawiam.
    • rhalota Re: matematyka 09.12.08, 16:08
      my to jesteśmy dopiero na poczatku drogi, bo przecież Szymek to duży
      chłopak, ale my staramy się przy każdej okazji liczyć...np. za
      kazdym razem jak wracamy do domu liczymy schody, przy zabawie
      klocki, samochody itd. nie zawsze oczywiscie jest poprawnie ale do
      pięciu póki co wychodzi...
      • kaba21 Re: matematyka 09.12.08, 22:23
        Mój starszy ma syn 16l, pani psycholog stwierdziła u niego brak wyobraźni
        matematycznej. Nauka to wo gule ciężki orzech do zgryzienia. Matma czarna magia.
        Tabliczkę mnożenia pamięta około miesiąca czasu
        i odnowa musi się uczyć. Ułamki to wcale nie jest w stanie zrozumieć.
        Kroiłam z nim jabłka, kółka, co tylko nawinęło się pod rękę. Do dnia
        dzisiejszego nie jest wstanie wyznaczyć nawet połowy czego kol wiek.
        Kuba ma 4l, już stwierdzono u niego 1,5 roku temu brak wstępu do wyobraźni
        matematycznej. Liczymy wszystko co się da. Młodszego syna wcześniej
        rehabilitowałam, bo miałam już doświadczenie i sama zauważyłam, że coś jest nie
        tak i wydaje mi się,że on robi trochę większe postępy w nauce. Po prostu musimy
        się uzbroić w stalowe nerwy i ćwiczyć, i ćwiczyć, oraz podejść do matematyki z
        dystansem. moi synowie też lubią towarzyszyć mi w kuchni. Pozdrawiam. Kasia
        • asia111268 Re: matematyka 10.12.08, 16:06
          Znowu stoczyliśmy walkę z gupotą nauczyciel ,a dokladnie mówiąc z
          matematyką.Nasz syn przyniósł zadanie gdzie trzeba było obliczyć
          ułamki .On nie ma o tym zielonego pojęcia,a żeby pani nie wstawila
          mu następnej 1 .Obliczyliśmy je według wzoru,który znaleśliśmy w
          naszm starej książce .W treści było napisane oblicz i
          przykłady.Dzisiaj syn przyniósł wpis 'Piotrek miałeś tylko pomnożyć
          za pomocą kalkulatora liczniki i mianowniki.I bądz duchem świętym i
          domyśl się o co chodzi pani nauczycielce.Wcześniej już pisalam ,to
          nie pierwsze i nie ostatnie zapewne takie zdarzenie.Ma ci ta
          nauczycielka los z nami.Jednym słowem trudny orzech do
          zgryzienia.pozdrowionka Aśka
          • aniuta1009 Re: matematyka 10.12.08, 18:30
            Mamy kochane nie zrażajcie się, poprostu operacje matematyczne są
            trunością i już . Chciałam tylko zauważyć, że matematyczne myślenie
            to również orientacja w przestrzeni(stosunki przestrzenne),
            zależności przedmiotów wobec siebie, to podobieństwa i przeciwności,
            logiczne ciągi, wyodrębnianie zbiorów, porównywanie, różnicowanie -
            to wszystko ma wpływ na zdolność logicznego myślenia a w
            konsekwencji wykonywania operacji matematycznych. Jak słusznie
            zauważyła Asia ważne jest pojęcie liczby i przeliczanie wszystkiego
            a zarazem przyporządkowywanie do danej cyfry. Proponuję podstawy
            zabaw matematycznych dla najmłodszych. Można takie fajne ćwiczenia
            dostać w kiosku.
            Trudność abstrakcyjnego myślenia pokutuję również przy czytaniu ze
            zrozumieniem, ale to już inny temat.
    • sama0 Re: matematyka 28.12.08, 10:41
      Do aniuty. Wydaje mi się, że znasz temat bo posługujesz się fachowym
      nazywnictwem, tosuper, że dajesz te wszystkie wskazówki bo wiem jak
      sama wymagałam by mój przeliczał a nie wiedział gdzie jest więcej a
      gdzie mniej (nie róznicował jak to nazywają) Wielka buźka. ozdrawiam
      wszystkie mamy i nie denerwujcie się na dzieciaki ,że nie pojmują
      matematyki- to jedna z cech zespołu i większa z nieą trudność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka