dorotaj29
08.12.08, 19:52
Witam,
Moja pięcioletnia córka od urodzenia była dzieckiem bardzo wrażliwym. Były chwile że jako niemowlę zrywała się po nocach, była przestraszona i wtedy jeździłam do pewnej kobiety, która wylewała dziecku wosk i dawała zioła po czym wszystko przechodziło.
Lecz co pewien czas to się wracało, córka nie chciała abym opuściła ją nawet na chwilę.
Natomiast od września poszła do przedszkola i zaczęło się od początku, tyle tylko że były bóle brzucha i zaraz wymiotowała.
U tej Pani byłam już trzy razy, (wosk + zioła) jest poprawa, ale nie do końca. Muszę zaznaczyć że po wymiotach córka się trzęsła.
Pani do której jeżdżę po zioła twierdzi że to może być krok od padaczki. CZy to może być prawda. Proszę o wskazówki, co robić? Czy udać się do lekarza i jakiego?