IP: 212.244.249.* 03.11.03, 20:17
mój prawie 1,6 roczny synek ma stulejkę, lekarz zaleca ściąganie skórki w
wanience co naszym zdaniem jest zupełnie niewykonalne dlatego też robimy to
po kąpieli i tu pojawia sie problem ponieważ skórka pęka leci krew i tworzą
się zrosty, chciałam zapytać czy ktoś miał podobny problem, może lepiej w
takim wypadku po prostu to zostawić, w końcu stulejka do 2 roku życia jest
stanem fizjologicznym, czasami lepiej może nie słuchać lekarzy a zachować
zdrowy rozsądek, dziecko na pewno też się uspokoi
Obserwuj wątek
    • Gość: Ag Re: stulejka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 01:30
      Ostatnio tu byl już pouszany ten temt , możesz
      poczytać:www2.gazeta.pl/edziecko/1,43998,1335625.html
    • Gość: MADASO Re: stulejka IP: 62.233.176.* 10.11.03, 18:10
      Mój synek też miał stulejkę, ściąganie skórki nic nie dało bo po prostu nie
      dało się jej ściągnąc a przy tym mały płakał w niebogłosy w końcu jak miał 23
      miesiące przeszedł zabieg operacyjny. Teraz ma 6 lat i wszystko jest ok.
    • Gość: AniaSK Re: stulejka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.03, 19:12
      Wiem, że jest jakas maść hormonalna wspomagająca odklejanie - poszukaj na
      edziecku
      • tomekmkk Re: stulejka 12.11.03, 14:31
        ludzie, dajcie spokoj z masciami hormonalnymi, to przeciez szkodliwe. Moj syn
        tez ma stulejke, sciaganie napletka nic nie pomaga, a on ma juz 3.5 roku i
        lekarze nadal swoje - w cieplej wodzie odsuwac napletek. Robie to mu
        systematycznie od urodzenia i efektow nie widac. Tez mnie to denerwuje, ale po
        hormony nie siegam, to juz wole, zeby mu ktos za pare lat zrobil zabieg - sam
        taki mialem, jak mialem 6 lat. Troche boli, ale potem dostalem w nagrode auto
        czy jakias inna zabawke i bylo po bolu wink
        • Gość: Dorota Popieram :) IP: 5.4R2D* / *.tiscali.be 12.11.03, 16:37
          Moj synek ma dwa latka i tez sie przejmowalam, ze skorka sie nie daje
          odciagnac. Kapiele tez bez wiekszego skutku. Poza tym facecik unieruchamial
          moje proby swoim "au..." wypowiedziane mieciutkim, smutnym i lekko
          protestujacym glosem. W koncu, zdesperowana, zapytalam mojego pediatre (wiem,
          ze w PL sie czeka do 2-3 lat, a potem MUSI sie dac; jak nie - zabieg), a ona,
          zdziwiona, powiedziala, ze ma na to jeszcze czas do 5-6 roku zycia. Czyli
          jednak nie trzeba meczyc naszych pociech. Ja w kazdym razie przestalam. A jak
          potem trzeba jednak bedzie cos z tym fantem zrobic, to sie zrobi, na to zawsze
          jest czas. Moze jednak okaze sie to zbedne.
          • tomekmkk Re: Popieram :) 12.11.03, 16:49
            Dzieki za wyrazy poparcia w tak wrazliwym problemie wink
            Jedna uwaga: ja nie przestalem z dzieciakiem cwiczyc, nadal to robie w kapaniu,
            ale delikatniutko!!! Bron boze za mocno, ktos tu wyzej pisal, ze skora peka do
            krwi - na BOga, przeciez tego nie wolno robic na sile! Nie chodzi o to, zeby
            sciagnac "na chama" napletek, tylko zeby te skore systematycznie napinac - ale
            z czuciem! Ja rozumiem, ze mlode mamusie moga sie nie orientowac w zawilosciach
            meskiej fizjologii, ale przeciez chodzi o wspolne dziecko, wiec, dziewczyny,
            bez skrepowania proscie meza o "lekcje pogladawa"!
            A jak nie potraficie, to chyba jednak lepiej dac dzieciakowi spokoj i czekac na
            zabieg operacyjny, niz rozszarpywac skore do krwi takiemu maluchowi. Brrr... az
            mnie ciarki przeszly,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka