dorotolda
05.03.09, 18:57
Co do herbatek owocowych, przyznaję, że kiepską sprawą jest
odzwyczajenie dziecka od ich picia. Moja córka (teraz 11 m-cy)
uwielbia herbatki owocowe HIPP oraz soki i woda może dla niej nie
istnieć. Przekonałam się kilka dni temu jak okrutne w skutkach może
być to przyzwyczajenie: dziecko miało biegunkę i ostre wymioty,
również po napojach, nawadniane było w szpitalu pod kroplówką i
zamykało buzię przed wodą (a tylko wodę lub zwykłą herbatę bez cukru
wolno było). Gdy najgorsze minęło, napoiłam małą lekką herbatą
owocową, już było super, piła ile wlazło, nawodniła organizm i
doszła do siebie. Zauważyłam, że podobny problem miała większość
rodziców na oddziale i to z kilkuletnimi pociechami, każdy trzymał
herbatkę HIPP, ale mógł ją podać dopiero po ustaniu objawów. Nie
twierdzę, że takie herbatki są niezdrowe, w końcu są dla maluchów,
ale ich picie prowadzi do kiepskich przyzwyczajeń, czyli picia
wyłącznie osłodzonych napojów a nie zwykłej czystej wody, co w
awaryjnych sytuacjach (jak wyżej opisana) może mieć niemiłe
skutki... Po całkowitym wyzdrowieniu córeczki, chciałabym nauczyć ją
picia wody, ale obawiam się, że może się nie udać. Czy ktoś ma
sprawdzone sposoby?