Dodaj do ulubionych

alergia-lamblie

16.12.09, 09:27
Moja 4 letnia córka wczoraj dostała zentel 20 ml (na Lamblie), za
tydzień mamy dawke powtórzyć. Ponoć est alergikiem i podaje jej
ProMonte, Alertek i robimy inhalacje z Pulmikortu. W związku z tym,
że czytałam gdzieś na forum, że jeśli się dziecko odrobacza nie
można podawać dodatkowych leków, to jej wczoraj tych alergicznych
nie dałam - tylko nie wiem czy dobrze zrobiłam.
Obserwuj wątek
    • antyka Re: alergia-lamblie 16.12.09, 11:03
      Slonce Ty moje, zentel nie jest na
      lamblie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • magdulka26 Re: alergia-lamblie 16.12.09, 13:24
      Metronidazol podaje się na lamblie.
      • antyka Re: alergia-lamblie 16.12.09, 13:43
        Metronizadol to najgorsze swinstwo.
        Podaje sie je w ostatecznosci.
        Jesli nie masz pelnej wiedzy na temat leczenia lamblii,
        to sie nie wypowiadaj prosze.
    • sba1 Re: alergia-lamblie 16.12.09, 17:38
      lekarzem nie jestem, taki lek przepisała nam pediatra - nie
      otrzymałam odpowiedzi, czy przy odrobaczaniu nie powinno się
      przyjmować żadnych leków
      • mammajowa Re: alergia-lamblie 16.12.09, 18:46
        zentel wytępi glistę i inne obłe. poproś o skierowanie do parazytologa albo
        gastrologa. na lamblie to już lepiej furazolidon. zentel nic nie da.
        • letizia2 Re: alergia-lamblie 16.12.09, 18:53
          Czytałaś ulotkę, nie ma tam słowa o lambliach.
          Wskazania do stosowania Zentelu:
          -Owsica
          -zarażenie tęgoryjcem dwunastniczym
          -zarażenie tęgoryjcem amerykańskim
          -zarażenie węgorkiem jelitowym
          -glista ludzka
          -włosogłówka
          -tasiemcem
          • mama0303 Re: alergia-lamblie 16.12.09, 19:27
            czasami zapomnimy o lekach na alergię też ProMonta i inne jeszcze,i
            nic się nie dzieje. myślę że jak zrobisz dzień przerwy to nawet nie
            odczujecie,ale tak jest u nas(przy silnej alergii)i takie jest moje
            zdaniesmile
            • e-kasia_mm9 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 00:04
              Jest szansa, że pediatra działa prawidłowo. Najpierw tępi się robaki obłe, a
              dopiero potem lamblie.
              • sba1 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 08:05
                Irena Wartołowska
                Lekarz pediatra alergolog

                Miejsce pracy : Poradnia
                Alergologiczna dla Dzieci
                Z.O.Z. W-wa Śródmieście
                ul.Rutkowskiego 12

                Metabolity pasożytów
                jako główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy

                ( Blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom,
                dają stany spastyczne dróg oddechowych, powodują zwiększoną
                przepuszczalność naczyń. Są mocnym alergenem, dającym ekspozycję do
                wszelkich następnych uczuleń )
                Przez 13 lat prowadziłam Poradnię Alergologiczną dla Dzieci z Woj.
                Warszawskiego. W tym czasie przez Poradnię przeszło 1748 ciężko
                chorych dzieci.
                Przed objęciem tej placówki pracowałam w Rabce - dzieci z woj.
                warszawskiego uważano za najciężej chore z całej Polski.
                Przyjeżdżały w stanie duszności, wyjeżdżały z niewielką lub zupełnie
                bez poprawy.
                Po wprowadzeniu rutynowego odrobaczenia każdego dziecka chorego na
                astmę, ustępowały objawy duszności niezależnie od tego, czy dziecko
                chorowało od 2 czy od 10 lat. Astma ustępowała u dzieci, ich
                rodziców i dziadków. Leczeniem obejmowałam cała rodzinę.
                Nie było potrzeby wysyłania dzieci do uzdrowisk, jeżeli wyjeżdżały
                to ze
                względów społecznych : matka szła do szpitala a w domu nie było
                opieki.
                Po powrocie z sanatorium każde dziecko było ponownie odrobaczone.

                Jak do tego doszłam

                Już na początku mojej samodzielnej pracy zauważyłam, że - tam gdzie
                znalazłam jaja pasożytów - po podaniu odpowiednich leków dziecko
                przestawało chorować, ustępowały stany nawrotowej duszności.
                Zaczęłam intensywnie szukać pasożytów, ilość badań koprologicznych
                sięgała 20, 40 a nawet 60 razy. Na 1000 dzieci w ten sposób
                przebadanych zaledwie u połowy znaleziono pokrycie laboratoryjne.
                U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała
                duszność, ale obserwowałam ustępowanie takich objawów jak : szerokie
                źrenice, ślinotok, potliwość, ogryzanie paznokci, zgrzytanie zębami,
                mowa przez sen, lęki nocne, krzyki, w nocy (obserwowałam trzy
                przypadki) -moje spostrzeżenie : choroba lokomocyjna spowodowana
                jest inwazją glisty ludzkiej. Były to objawy charakterystyczne dla
                robaczycy. Jady robaków są wagotropowe.
                Wszystkie dzieci chore na astmę mają objawy kliniczne zarobaczenia -
                objawy podrażnienia układu błędnego. Wszystkim dzieciom chorym na
                astmę zaczęłam podawać leki przeciw pasożytom w oparciu o ich
                kliniczne objawy.
                W miarę upływu czasu zauważyłam, że :
                1. dzieci chore na astmę, po podaniu leków przeciwrobaczycowych nie
                tylko przestają chorować na nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, ale
                są odporne na choroby zakaźne. W czasie epidemii w szkole nie
                chorują na świnkę, odrę, ospę wietrzną, razem z całą rodziną po
                kuracji przeciw owsikom i lambliom, nie chorują na grypę. Chciałoby
                się odważnie powiedzieć : pasożyty torują drogę wirusom.
                2. robaki obłe, będąc jadami wagotropowymi, dają stany spastyczne
                oskrzeli. Po podaniu leków przeciw owsikom, gliście i włosogłówce
                mija kaszel o charakterze spastycznym.
                O słuszności wyżej podanych spostrzeżeń mówią doświadczenia
                wykonywane na zwierzętach : drażnienie za pomocą elektrody gałązki
                zstępującej nerwu błędnego daje stan spastyczny oskrzeli, po odjęciu
                elektrody mija duszność bez żadnych następstw. Natomiast blokada
                tejże gałązki nerwu błędnego, której dokonywał w swoim czasie św.p.
                prof. Radliński, powoduje ustępowanie ciężkich ataków astmy
                (obserwowałam dwa takie przypadki), ale pozostają objawy zatrucia
                organizmu:
                szarość powłok, sinica warg, potliwość, mocna akcja serca, falowanie
                naczyń szyjnych, męczliwość.
                Po lekach przeciw pasożytom mijają nie tylko ataki duszności, ale
                ustępują objawy ciężkiego zatrucia wyżej wymienione, spowodowane
                jadami pasożytów. Mija powiększona wątroba, często występująca na 3 -
                4 cm spod łuku żebrowego, chowa się pod łuk żebrowy powiększona
                śledziona - 3 razy obserwowałam u niemowląt.
                Dr Kowalski (Wiad. Parazytologiczne) stwierdzał degenerację komórek
                wątroby przy istniejącej infestacji glistą w przewodzie pokarmowym u
                trzody chlewnej. Antygenowo jady glisty zwierzęcej są podobne do
                glisty ludzkiej. Zarzuty w stosunku do mnie, że stosuję szkodliwe
                leki przeciw pasożytom bez ich potwierdzenia w kale są niesłuszne.
                Gdyby nawet leki były toksyczne (tego nie zauważyłam), działają one
                krótko, a metabolity pasożytów całymi latami zatruwają organizm.
                Obserwowałam kilka razy tzw. "pogorszenie", po pierwszej kuracji
                przeciw owsikom i gliście, w sensie przyspieszenia spodziewanego
                terminu ataku duszności, a jeden raz obserwowałam po raz pierwszy
                wyzwolenie się ataku astmy tam, gdzie dotąd nie występowała
                duszność. Było to u dziecka z ciężką postacią dermatitis atopica.
                Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukasiewicza - Hertzheimera na
                skutek uwalniania się większej ilości toksyn przy usuwaniu
                pasożytów. Dobrze o tym wiedzieć, uprzedzić matkę, dać leki
                przeciwalergiczne i po ustąpieniu objawów chorobowych od początku
                rozpocząć kurację. W wyżej
                wymienionym przypadku ponowne zastosowanie rutynowych leków dało
                ustąpienie ciężkich zmian na skórze i nie powtórzyły się napady
                duszności.
                Po odrobaczeniu normalizują się wyniki laboratoryjne: Odczyn
                Biemackiego, A, S, O. Mijają wzmożone odczyny po ugryzieniu przez
                owady. Mijają wzmożone dczyny po szczepionkach bakteryjnych.
                Wybitnie poprawia się pamięć: dzieci z trójkowych uczniów stają się
                piątkowymi, dzieci kwalifikujące się do szkoły specjalnej zostają
                dobrymi
                uczniami.Mijają bóle głowy - nie zawiodłam żadnej matki.
                Mija nadciśnienie po usunięciu robaków obłych, mija niedociśnienie
                po kuracji przeciw lambliom.

                Za etiologią pasożytniczą chorób układu oddechowego przemawia
                również doświadczenie dr Sprehna z Lipska. Obserwował on
                nowonarodzone liski, oddzielał je od matek, stwarzał im jałowe
                warunki i co pewien czas powodował u nich inwazję pasożytami, coraz
                to innym gatunkiem robaka.
                Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski nie zdradzały żadnych
                objawów chorobowych : wesołe, ruchliwe, łaknienie bardzo dobre.
                Po inwazji drugim gatunkiem robaka, traciły łaknienie, były mniej
                ruchliwe.
                Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta stawały się osowiałe,
                zaczynały
                chorować.

                Na co?

                Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc. Załamywała się odporność
                obserwowanych lisków z jakimś powinowactwem.

                Podsumowując : głośny kaszel spastyczny mija po lekach przeciw
                robakom obłym, zwłaszcza po owsikach i gliście; cicha duszność
                ustępuje po zastosowaniu leków przeciw lambliom.
                Wydaje się, że cicha duszność związana jest ze zwiększoną
                przepuszczalnością naczyń układu oddechowego.
                Lamblie, do pewnego czasu nieszkodliwe, albo mało zauważalne w swym
                patogennym działaniu, w pewnym momencie - może pod wpływem
                wtargnięcia nowych pasożytów, może pod wpływem zaistnienia infekcji
                bakteryjnej zewnątrz- lub wewnątrzpochodnej (namnożenie się bakterii
                w zatokach, migdałkach, w zębach pod wpływem zmniejszonej odporności
                organizmu) -mogą nabrać właściwości antygenowych.
                Fenomen łączenia się antygenu z przeciwciałem, w tym wypadku może
                nastąpić w ścianie naczyń układu oddechowego, uszkodzonego
                kilkakrotnymi infekcjami, przy spółistniejących wadach wrodzonych,
                wreszcie przy obciążeniu dziedzicznym atopii. Układ oddechowy może
                stać się narządem wstrząsowym jako locus minoris resistentiae.
                Za etiologią pasożytniczą zwiększonej przepuszczalności naczyń
                przemawia ustępowanie nawrotowych obrzęków Quirecke'go, nawrotowych
                ostrych zapaleń krtani po lekach przeciw lambliom. Trzy razy
                obserwowałam ustąpienie płynu przesiękowego z jamy brzusznej po
                podaniu metronidazolu (po trzech dniach).
                Dobre lub złe wyniki leczenia astmy również potwierdzają
                pasożytniczą
                etiologię cierpienia.
                Nie ma poprawy, gdy dziecko oddawane jest do żłobka lub przedszkola,
                gdzie narażone jest na inwazję owsików.

                Obecność owsików i lamblii jest zawsze związana z człowiekiem od
                jego
                • sba1 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 08:16
                  Obecność owsików i lamblii jest zawsze związana z człowiekiem od
                  jego
                  pierwszych miesięcy życia.
                  Dr Batko w 80 % przypadkach stwierdził jaja owsików w kurzu domowym.
                  W woj.
                  Poradni Alergologicznej stwierdziłam, że kichanie jest patogennym
                  objawem
                  owsicy.

                  Któż z nas nie kicha ?
                  Drugim pasożytem, który stale towarzyszy człowiekowi, są
                  lamblie. Stacja SAN-EPID na Pradze II w Warszawie u niemowląt w
                  żłobkach, na swoim terenie, znalazła lamblie w 80 % przypadków.
                  Wprowadzenie trzeciego, a nawet czwartego gatunku pasożyta (larwa
                  glisty, jaja włosogłówki) z jarzynami podanymi w surówkach, co
                  zdarza się najczęściej w żłobkach i przedszkolach stwarza warunki do
                  powstawania zapaleń dróg oddechowych.
                  Cykliczność nieżytów dróg oddechowych, potem cykliczności napadów
                  duszności można tłumaczyć cyklicznością jajeczkowania i cystowania
                  pasożytów. Lamblie cystują co 26 dni, co 28 dni jajeczkują owsiki,
                  glista jajeczkuje co 2,5 miesiąca ( jaki jest cykl jajeczkowania
                  włosogłówki nie znalazłam w literaturze).
                  Niewytłumaczalne dotąd przyczyny samoistnego ustępowania astmy i
                  niezrozumiałe powtórne jej nawroty można tłumaczyć wiekiem przeżycia
                  robaków (glista żyje 2 lata, włosogłówka 5 lat) o powtórną ich
                  inwazją.
                  Nie ma również poprawy, gdy chory na astmę jada w punktach
                  zbiorowego żywienia, gdzie zagraża mu inwazja larwą glisty ludzkiej
                  lub jajami włosogłówki z powodu źle umytych jarzyn i owoców (
                  najbardziej groźna jest truskawka i zielone pędy marchewki).
                  Nie ma poprawy tam gdzie ojciec lub któreś z dorastającego
                  rodzeństwa nie przyjmuje leków przeciw owsikom i lambliom, lub tam
                  gdzie nie przestrzega się rygorystycznie zalecanej przez lekarza
                  higieny osobistej.
                  Nie ma ustąpienia objawów duszności u dzieci pracowników służby
                  zdrowia: lekarzy, pielęgniarek, ponieważ mają oni stały kontakt z
                  zakażona bielizna pacjenta. Jedna samiczka owsika wychodząc z kiszki
                  stolcowej rozpada się i uwalnia 20 tys. jaj.
                  Podam schemat leczenia wypracowany w Wojewódzkiej Poradni
                  Alergologicznej.
                  W czasie duszności szczególnie przedłużającej się i nie ustępującej
                  pod wpływem leków przeciwalergicznych podawano antybiotyk o szerokim
                  wachlarzu działania przez 10 dni, potem sulfonamidy przez 7 dni. Po
                  ustąpieniu gorączki i stanu duszności zalecano polivaceinę słabą
                  podskórnie metodą odczulającą, a w 3-4 dni
                  po odstawieniu sulfonamidów podawano leki przeciw pasożytom w
                  ustalonej kolejności, przeciw owsikom i gliście, potem leki przeciw
                  włosogłówce i wreście metronidazol na zmianę z chlorchinaldiną lub
                  furazolidem.

                  Dokładną metodę podam oddzielnie, ale tutaj chcę mocno zaakcentować:
                  Nie wolno na początku kuracji podawać leków przeciw lambliom, gdyby
                  nawet w kale pacjenta znaleziono cysty lamblii, a nie wykryto larw
                  glisty czy włosogłówki.
                  Zachodzi zła tolerancja na leki przeciw pierwotniakom, lub nawet
                  ujawnia się ciężka choroba ( w 16 % - pisze o tym dr Batko, a w tym
                  samym procencie zauważono to zjawisko w Wojewódzkiej Poradni
                  Alergologicznej).
                  Obserwuje się niechęć do leków, aż do występowania wymiotów,
                  pojawiają się wykwity skórne, notowano ropne anginy.
                  W czasie ciężkich duszności u ludzi dorosłych – działo się to w
                  rodzinie pacjenta – jeśli duszność nie ustępowała po antybiotyku i
                  środkach przeciwalergicznych, zalecano głęboki wlewki przez 5 minut
                  z jednego litra wywaru z czosnku ( 6 ząbków czosnku zmiażdżonych i
                  gotowanych przez 5 minut w 1 litrze wody codziennie wieczorem przez
                  40 dni).Znalazłam w literaturze, ze głębokie wlewy z czosnku
                  stosowane przez 40 dni usuwają nie tylko owsiki, ale i włosogłówkę,
                  która żyje w jelicie grubym.
                  Sama obserwowałam ustąpienie duszności już po 15-17 wlewach tam
                  gdzie sterydy nie pomagały, odstawiono je, bo po lewatywach nie były
                  potrzebne.
                  Dopiero w czasie ciszy nie obawiałam się podać kuracji przeciw
                  pasożytom.
                  Chciałabym przedstawić ciekawy i pouczający przypadek.
                  Zgłosił się do poradni z matką 17 letni pacjent w stanie bardzo
                  ciężkiej
                  duszności, cały pokryty strupem łuszczycowym, od czubka prawie bez
                  włosów głowy do palców u nóg. Lśniły oczy i bez strupów była
                  czerwień warg.
                  Tragiczny obraz człowieka !
                  Chorował od pierwszych lat życia. Miałam już doświadczenie w
                  leczeniu ciężkich przypadków: antybiotyk, leki przeciw owsikom i
                  gliście, w czasie drugiej kuracji leki przeciw włosogłówce. Po
                  drugiej kuracji, a w trakcie trzeciej stan bardzo dobry, nie było
                  śladu duszności, skóra oczyściła się, przepisałam leki przeciw
                  lambliom.
                  Na czwartą wizytę pacjent nie zgłosił się. Po trzykrotnym wezwaniu
                  listownym przyjechała matka. Pacjent wśród najlepszego zdrowia
                  dostał wstrząsu anafilaktycznego, prawdopodobnie przez ponowną
                  inwazje pasożytów: w ciągu 3 dni leżał w szpitalu na reanimacji i
                  nie chciał nawet słyszeć o dalszych próbach leczenia. Przekonałam
                  jednak matkę, zapisałam zaocznie od początku wszystkie leki, dodając
                  szczepionkę bakteryjną wieloważną do podskórnego stosowania metodą
                  odczulającą.
                  Po kilku latach w czasie, kiedy już byłam na emeryturze przyjechał
                  do mnie do domu ze śliczną żoną i pięknym zdrowym dzieciątkiem na
                  ręku. Przyjechał podziękować za "piękne życie&" Trafił do dobrej,
                  kochającej się rodziny.
                  Jaki błąd popełniłam przed kilku laty ?
                  W czasie pierwszej wizyty nie mogłam podać szczepionki bakteryjnej
                  podskórnie, bo nie było zdrowego miejsca na skórze, a po drugiej
                  kuracji w czasie trzeciej wizyty, przeoczyłam, zapomniałam.
                  Przy tak wielkim stanie uczuleniowym, w jakim znajdował się pacjent,
                  nie można było pozostawić go bezbronnego na ponowne, a nieuniknione
                  wtargniecie pasożytów do organizmu. Gdybym w czasie trzeciej wizyty
                  podała szczepionkę bakteryjną wieloważną od rozcieńczenia 1:1000
                  uzyskałabym nie tylko odczulenie na białko bakteryjne, ale
                  pobudziłabym organizm do wytwarzania ciał blokujących wszystkie jady
                  wnikające z zewnątrz organizmu i które zapobiegłyby wstrząsowi
                  anafilaktycznemu.
                  Nawet kuracje podane zaocznie dały pełne ustąpienie objawów
                  chorobowych bez nawrotów.
                  Chciałabym jeszcze opisać jeden przypadek, gdzie leki przeciw
                  pasożytom nie tylko dały pełne zdrowie, ale uratowały pacjenta od
                  pewnej śmierci. Jedyny przypadek w mojej praktyce uratowania życia
                  przez zastosowanie leków przeciw pasożytom.
                  Zgłosiła się matka, która w swoim czasie była moją pacjentka, z
                  prośbą, abym odwiedziła jej 8 letniego synka.
                  Od urodzenia chorował, a ostatnio okresy choroby nabrały bardzo
                  ciężkiego przebiegu: cykliczne coraz bardziej wysokie temperatury,
                  którym towarzyszyły obrzęki obu ślinianek. Lekarz laryngolog
                  zastosował wszelki możliwe sposoby leczenia, ale nie mógł przerwać
                  cyklu powtarzającej się choroby.
                  Z wielkim niepokojem przyjęłam wezwanie: zastałam chłopca po świeżym
                  rzucie choroby, po podaniu antybiotyku.
                  Z objawów chorobowych: rozszerzone źrenice, dłonie wilgotne, wyraźne
                  falowanie naczyń szyjnych, migdałki duże, rozpulchnione, próchnica
                  ząbków, rąbek czerwony dziąsła w miejscu styku ze zdrowym zębem.
                  Akcja serca mocna, tony czyste, wątroba wystawała na 2 cm spod łuku
                  żebrowego. W karcie choroby (lekarz domowy
                  dal do wglądu) były zaznaczone cykliczne podskoki temperatury od
                  stanów podgorączkowych do ostatnio dochodzących do 40 stopni, którym
                  towarzyszyły obrzęki ślinianek. Rzutów naliczyłam 17, a powtarzały
                  się regularnie, co 20 dni. Po za cyklicznością choroby w wywiadzie:
                  zgrzytanie zębami, krzyki nocne.
                  Istniało na pewno zarobaczenie z objawami toksenii.
                  W tym czasie rodzice zdobyli lek verni-cyn, proteolityczny preparat,
                  wyciąg z dyni indyjskiej, w trzy dni usuwający wszystkie obłe
                  robaki. Preparat ten podałam, a po nim poleciłam leki przeciw
                  lambliom – nie powtórzyły się więcej incydenty gorączkowe – chłopiec
                  był uratowany!
                  Miał jeszcze dwa razy powtarzające się cykle chorobowe, co kilka
                  lat, ale
                  powtórzone leki przeciw
                  • sba1 ciąg dalszy 17.12.09, 10:22
                    Miał jeszcze dwa razy powtarzające się cykle chorobowe, co kilka
                    lat, ale
                    powtórzone leki przeciw pasożytom, (chociaż nie to samo)
                    wyprowadziły z choroby. Jest zdrowy, prowadzi normalny tryb życia.
                    U omawiającego pacjenta stwierdziłam rzadko opisywany i niedoceniony
                    objaw czerwonego rąbka na śluzówce dziąsła w miejscu styku z zębami.
                    Występuje on w ciężkim toksycznym stanie zarobaczenia, mija po
                    przeprowadzeniu kuracji przeciw pasożytom.
                    Konsultowałam się z lekarzem leczącym, laryngologiem, w sprawie
                    wyżej opisanego pacjenta, znał z literatury podobne przypadki, gdzie
                    zdjęcie kontrastowe przewodów ślinowych wykazywało rozszerzenie tych
                    przewodów, a ślinianka wyglądała jak drzewo na jesień, na którym
                    pozostało zaledwie kilka liści.

                    Podsumowanie
                    Praktyka czasami wyprzedza naukę. Sprawa pasożytów, ich szerokiego
                    patogennego znaczenia musi znaleźć zainteresowanie nie tylko wśród
                    lekarzy internistów, ale także immunologów.
                    We wszystkich nawrotowych chorobach przebiegających z klinicznymi
                    objawami zarobaczenia, do których należy miedzy innymi i astma,
                    powinno się brać pod uwagę współistniejącą inwazję pasożytami i
                    usuwać je w oparciu o objawy kliniczne, nie tracić czasu na badania
                    koprologiczne.
                    Nikt przy stawianiu diagnozy kokluszu nie szuka pałeczek Bordet-
                    Gengeou, ponieważ trudne są do wykrycia.

                    Metoda leczenia w Poradni Alergologicznej dla dzieci.

                    Rozpoczynam od usuwania:
                    Owsików. Podaje pyrantelum przed pierwszym śniadaniem jednorazowo i
                    po 12
                    dniach powtórnie, w dawkach zależnych od wieku i wagi:

                    Od 6 miesiąca życia syrop - ½ łyżeczki
                    Od 6 miesiąca życia syrop – 2/3 łyżeczki
                    Od roku życia syrop – 1 łyżeczka
                    Od 2-6 roku życia – ½ - 2 tabletki
                    Od 10 roku życia – 2 i ½ tabletki
                    Od 40 kg do 60 kg wagi – 3 tabletki
                    Powyżej 70 kg – 4 tabletki

                    Lek podaje się przed śniadaniem, tabletki należy rozetrzeć dokładnie
                    na puder i wymieszać z małą ilością wody. Leczeniem obejmuję całą
                    rodzinę. W przeddzień kuracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na
                    czas kuracji zaleca się chodzenie i spanie w dodatkowych obcisłych,
                    bawełnianych majtkach, które trzeba oddzielnie gotować. Bardzo ważne
                    jest codzienne podmywanie się i obfite smarowanie wazeliną okolic
                    odbytu. Taką higienę zalecam w ciągu 5 tygodni.
                    Czasami stosuję lewatywy z czosnku (6 ząbków czosnku zmiażdżyć i
                    gotować 5 minut w 1 litrze wody). Lewatywy stosuję się w wypadku,
                    kiedy nie mogę uzyskać poprawy w stanie duszności po lekach
                    konwencjonalnych. Po ustąpieniu rozpoczynam podawanie leków
                    przeciwrobaczycowych.

                    Glista. Stosuje również pyrantelum, ale podaje ten lek czterokrotnie
                    w
                    odstępach 12-to dniowych.
                    Włosogłówka. Leczenie vermoxem:

                    Od 2 roku życia - 2 x 1 tabletka
                    Starszym dzieciom – 2 x 2 tabletki
                    Dorosłym – 2 x 2 tabletki lub 2 x 3 tabletki

                    Vermox podaje po jedzeniu w ciągu 3 dni, powtarzam je czterokrotnie,
                    co 12 dni.

                    Lamblie. Przed kuracją przeciw pierwotniakom podać antybiotyk w
                    ciągu 5 dni. U niemowląt i dzieci do 2 roku życia stosuję
                    furazolidon:
                    2 x 1 mała łyżeczka do roku życia
                    3 x 1 mała łyżeczka do 2 lat życia
                    4 łyżeczki dziennie do 3 roku życia.
                    przed jedzeniem przez 7 dni co 10 dni, 3 razy powtórzyć.

                    Starszym dzieciom metronidazol 2 x pół tabletki przed jedzeniem
                    przez 7 dni.

                    Od 10 lat i dorosłym 2 x 1 tabletka – jeden dzień przerwa
                    W ciągu 7 dni chlorchinaldin 2 x 1 tabletka lub 3 x 1 tabletka po
                    jedzeniu 2
                    dni przerwa.
                    W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
                    W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej - 2 dni przerwa.
                    W ciągu 7 dni metronidazol w dawkach jak wyżej- jeden dzień przerwa.
                    W ciągu 7 dni chlorchinaldin jak wyżej.

                    Od ostatniego dnia trzeciej kuracji mertronidazolem, co 25 dni 2 x
                    metronidazol w ciągu 3 dni w dawkach podawanych jako kuracja
                    przypominająca w czasie 6, a jeszcze lepiej 12 miesięcy.

                    W przypadku stwierdzenia u pacjenta ogniska zapalnego odrobaczenie
                    odkładamy do momentu jego zlikwidowania.

                    W czasie usuwania lamblii należy pamiętać, że podawanie
                    metronodazolu daje biocenozy w jelitach, w związku, z czym następuje
                    wzrost patogennych bacterium coli, które zawsze towarzyszom
                    pierwotniakom.
                    Doc. Żeligowska polecała przez 5 dni V-cylinę w dawkach odpowiednio
                    do wieku przed usuwaniem lamblii.

                    Przykład. Przy usuwaniu pasożytów jako pierwsze znalazłam lamblie i
                    zajęłam się ich usuwaniem. Sześciomiesięcznemu dziecku podałam leki
                    według metody Grota.
                    Przyjeżdża zatroskana matka: stany duszności minęły, ale zjawiły się
                    ciężkie anginy ropne, co a tygodnie. Niech ten przypadek będzie
                    przestrogą jak ważna jest kolejność podawania leków przy usuwaniu
                    pasożytów. Prof. Groer uczył na wykładach: czasami usuwanie
                    pasożytów jest niebezpieczne, czasami lepiej ich nie ruszać. Dr
                    Batke w swej monografii o lambliozie nigdy nie radziła usuwać
                    pierwotniaków przed zlikwidowaniem robaków obłych. W 16 % przypadków
                    istnieje
                    złą tolerancja leków przeciw pierwotniakom, jeśli niedostatecznie
                    były usunięte robaki obłe.

                    Przykład z mojej praktyki: dziecko po 2-krotnej kuracji Vermoxem
                    otrzymuje Furazolidon. Przy każdej dawce oponuje przeciwko
                    przyjmowaniu lekarstwa.
                    Zrozumiałam, ze niedostateczna była kuracja przeciw włosogłówce, bo

                    najtrudniej usunąć. Jeszcze raz wróciłam do odpowiedniego leku, po
                    którym ponownie podany furazolidon okazał się bardzo smacznym
                    lekiem. W nieodpowiednim czasie podane leki przeciw pasożytom
                    czasami zaostrzają wykwity skórne, czasami powstają nowe, dotąd nie
                    występujące, może zjawić się zadyszka, a nawet atak
                    astmy. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukaszewicza- Kertzheimera.
                    Środek docelowy niszczy pasożyty i zwiększa poziom toksyn we krwi.
                    Trzeba o tym pamiętać, uprzedzić rodziców i warunkowo zalecić
                    fenasolinę 2 x dziennie w dawce odpowiedniej do wieku.

              • slonko1335 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 08:33
                e-kasia_mm9 napisała:

                > Jest szansa, że pediatra działa prawidłowo. Najpierw tępi się robaki obłe, a
                > dopiero potem lamblie.

                Być może tylko fajnie by było gdyby wytłumaczył to a nie po prostu przepisał lek
                który lekiem na lamblie nie jest. Sba co dalej kazał lekarz potem coś jeszcze
                podać?

                Acha ja odstawiałam zyrtec w czasie kuracji ale moja miała tylko na lamblie leki
                więc nie wiem jak w przypadku innych robali.
                • sba1 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 10:14
                  kazała jej dać jedną dawke we wtorek a drugą za tydzień, więc tak
                  zrobie. Po tygodniu pójdę do niej po lek na lamblie.
                  Na razie odstawiłam inne leki, zobaczymy jak się będzie czuła
                  • slonko1335 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 10:27
                    może źle sie czuć przy odrobaczaniu więc jakby co pamiętaj, ze to normalne
                    • sba1 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 12:01
                      też o tym gdzieś czytałam, ale nie wiem, jakie mogą być objawy tego
                      samopoczucia. Zawsze ją boli brzuszek, główka.
                      • slonko1335 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 13:18
                        kaszel, katar, silne bóle głowy, brzucha, pokrzywka to najczęstsze.
                        • sba1 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 13:53
                          Ona wszystkie te objawy ma dlatego podejrzewam lamblie. Do tego
                          dochodzi duża potliwość, obgryzanie paznokci, nerwowość, suchy
                          kaszel nocny. Pani alergolog stwierdziła alergie,ale ja się z tym
                          nie zgadzam. Prawie wszystkie objawy ma od ponad roku, środki
                          alergiczne nie pomagają - nie wiem poco je podawać/
                          • antyka Re: alergia-lamblie 17.12.09, 14:10
                            Pot wskazuje na lamblie, ale kaszel juz na gliste. Ja akurat ciezko wykryc w kale sad
                          • slonko1335 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 14:19
                            w trakcie odrobaczania te objawy będą bardzo nasilone
                            • sba1 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 15:29
                              glisty ludzkiej na pewno nie ma bo robiłam badanie z krwi
                              • letizia2 Re: alergia-lamblie 17.12.09, 17:05
                                Nam lekarz kazał podawać cały czas leki antyhistaminowe w czasie leczenia pasożytów.
                                • sba1 Re: alergia-lamblie 18.12.09, 07:50
                                  jakie to są
                                  • letizia2 Re: alergia-lamblie 18.12.09, 08:48
                                    Np.alertec jest lekiem przeciwhistaminowym.
                                • pszczolaasia Re: alergia-lamblie 18.12.09, 13:06
                                  no ja odstawilam zyrtek, ale mloda miala takei ataki ze dalismy jej za rada
                                  pediatry fenistil. teraz czeka nas jednak druga tura odrobaczenia. ale chce sie
                                  najpierw solidnie wziasc za inne pasozyty tez. zwlaszcza po tym artykule ktory
                                  ktos tu wkleil...sad
    • mami7 Re: alergia-lamblie 18.12.09, 14:02
      mnie lekarz zalecił podawanie leków przeciwhistaminowych w truciu robali. leki
      ułatwią dziecku przejście przez pozbywanie się toksyn. ale nie wiem czy kazdy
      lek mona, syn wtedy brał claritine.
      rano przeciwrobakowe, na noc przeciwhistamina -tak podawałam.

      a ja myślę, ze ten Zentel jest podany na lamlie wink mnie epdiatra tez proponował
      właśnie Zentel na ewentualne lamblie.
      Zentel osłabia lamblie i jesli one sa zaraz po nim podaje sie leki celujace w
      same lamblie.

      • sba1 Re: alergia-lamblie 18.12.09, 15:21
        też mi się tak wydaje i we wtorek po podaniu 2 serii leków pójde do
        pediatry już po same leki na lamblie
        • letizia2 Re: alergia-lamblie 18.12.09, 18:03
          U mnie jedna bierze claritnine, a druga ketotifen. To chyba nie ma znaczenia.
          • antyka odszczekuje 05.01.10, 12:12
            Zentel jest na lamblie.
            Ma w skladzie albendazol, czyli jak najbardziej jest na lamblie.
            www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC88965/table/T1/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka