testy z krwi

05.05.10, 14:48
Powiedzcie mi drogie mamy czy warto wykonać u 4-miesięcznego niemowlęcia testy
z krwi ? Pytam bo co chwilę słyszę inne diagnozy a sączące się rany na
policzkach jak były tak są nadal.Ostatnio dermatolog stwierdziła że według
niej to na pewno reakcja na nikiel zawarty w zatrzaskach na ubrankach
(oczywiście obszyłam wszystko co tylko ma kontakt ze skórą małego ... a
poprawy brak, choćby najmniejszej).Wcześniej mówiono ze to skaza białkowa,
potem że to na pewno od pokarmu dla rybek .Malutki od 3 miesięcy je preparaty
mlekozastępcze . skórka na rączkach i nóżkach poprawiła się, a na twarzy to po
prostu masakra. Smaruję go tylko oilatum , piorę w płatkach mydlanych.
Przepisane leki to pimafucin ,mupirox potem kwas borny i travocort.Wystarczy
na jeden dzień odstawić i znowu pojawiają się sączące grudki.Normalnie ręce
opadają...sad
    • majda12 Re: testy z krwi 05.05.10, 14:51
      sprobuj zwyka wazelina smarowac smile
    • magda863 Re: testy z krwi 05.05.10, 15:24
      Próbowałam wazeliną , kremem lipobase a nawet linomagiemsmile
      pod spodem umieszczam zdjęcie mojego skarba z widoczną zmiana na
      policzkuhttps://mfzl.w.interii.pl/kbb.JPG
      • kruffa Re: testy z krwi 05.05.10, 18:48
        Poszukaj bardzo dobrego dermatologa oraz miejsca gdzie zrobią ci wymaz z tych
        zmian. Leki, które twoje dziecko dostaje są lekami przeciwgrzybicznymi. Zresztą
        zmiany wyglądają na typowe nadkażenia, a nie zmiany alergiczne. Mogły powstać na
        bazie uczulenia, ale w tej chwili coś się tam przyplątało. Ja bym szła w tym
        kierunku.

        Kruffa
        • wilgga Re: testy z krwi 05.05.10, 21:22
          Myśmy mieli podobnie. Ciałko się wygoiło a twarzy za nic się nie dało. Był okres
          że buźka wyglądała jeszcze gorzej niż u was.

          Nam pomogła przede wszystkim gencjana na wodzie. Pozwoliła wygoić sączenia.
          Trzeba po umyciu posmarować delikatnie gencjaną i pozwolić wyschnąć. Może to
          potrwać nawet 2-3 godziny jeśli powierzchnia sączenia jest większa. W tym czasie
          niczym nie smarować. Jak wyschnie to zrobi się taki fioletowy strup. Jak się
          wygoi to odpadnie i powinna zostać zdrowa skóra. Jak już strup dobrze wyschnie
          to trzeba to smarować bephanetnem w maści lub kremie. Na maść może już za ciepło
          i mogą robić się potówki co tylko pogorszy sprawę. Może krem będzie lepszy a
          maść tylko od czasu do czasu.

          Tyle że to w teorii, w praktyce to dziecko ciągle się drapało mimo skrpetek na
          rączkach i ich pilnowania. A to znacznie wydłuża czas leczenia. Ale gencjana
          jest super, najbardziej nam pomogła. I jeszcze taka maść robiona od dermatologa
          z kwasem bornym i pastą cynkową. Jak chcesz to poszukam, powinnam mieć gdzeiś
          recepturę.
          • magda863 Re: testy z krwi 05.05.10, 21:40
            Byłabym bardzo wdzięczna, a jeśli można wiedzieć to co było przyczyną tych
            problemów?Nie wiem...może popełniłam jakieś błędy przy pielęgnacji.Na początku w
            tym miejscu była bardzo sucha łuszcząca się skórka-zgodnie z zaleceniem pediatry
            natłuszczałam, potem pojawiły się sączące grudki, które po pewnym czasie zlały
            się w całość i efekt jak na zdjęciu. Na rączkach i nóżkach pozostały jeszcze
            ślady tzn wyczuwa takie zgrubiałe suche miejsca ale tak naprawdę są prawie
            niewidoczne jedynie na łydkach czasem mają pomarańczowy odcień.
            • wilgga Re: testy z krwi 05.05.10, 21:58
              U nas przyczyną była alergia która mocno nasiliła się po szczepieniu. Dosłownie
              koszmar. Ale przeszłam na ścisłą dietę i zaczeło się poprawiać. Twarzyczka też
              się przygajała, ale wolniej i wtedy alergolog zapisała nam maść bactroban,
              antybiotyk. Niewiele pomógł, a po jego odstawieniu twarzyczka mocno się
              pogorszyła, zaczeły się sączenia strupy, a wcześniej tylko wysypka była.
              No i drapanie się dziecka. Dbałam o higienę, codziennie zmieniałam pieluszki
              flanelowe pod główką, gotowałam je i prasowałam. A z twarzyczką było i tak źle.
              No ale trafiliśmy na super dermatologa, co prawda trzeciego z kolei, ale w końcu
              ktoś nam pomógł. Jak mówię gencjana bephanten i ta maść.
              To jej skład:
              Vitaminum E krople x 2.0000 g
              acidum boricum x 0,9000 g
              aqua destilata x 29,1000 g
              zincum oxydatum x 30,0000 g
              paraffinum liquidum x 30,0000 g
              lanolinum anhydricum x 30,0000 g
              vaselinum flavum x 30,0000 g
              ung. cholesteroli x 28,0000 g

              Jeszcze dobra jest kalia do przemywania, super odkaża, tylko musi być bardzo
              blada, bo za mocna wysuszy skórę i tylko pogorszy. Ale słabiutka jest super.
              • mikaaan Re: testy z krwi 06.05.10, 10:43
                Według mnie testy z krwi tak wcześnie to strata kasy.
                Sama mam 4,5 miesięcznego alergika - mam wrażenie że uczula go
                wszystko. Ciągle walczę ze skórą. Zrobiłam tydzień temu na początek
                IgE całkowite i wyszło ujemne uncertain
                • donka.b Re: testy z krwi 09.05.10, 15:23
                  Będę próbowała Cię pocieszyć, bo doskonale wiem co znaczy jak dziecko się drapie
                  o każdej porze dnia i nocy i szlag trafia przy tym człowieka, ręce opadają i łzy
                  pokazują się w oczach z tej całej niemocysad
                  U mojej córki pierwsze objawy AZS pojawiły się, gdy miała 5 miesięcy. Gdy miała
                  pół roczku (w marcu) przeszła zapalenie oskrzeli i na dwa tygodnie wylądowałyśmy
                  w szpitalu, a tam w czasie antybiotykoterapii AZS zaatakowało ze zdwojoną siłą -
                  to była masakra!!! Ciałko wyglądało jak czerwony papier ścierny (podobnie jak u
                  Twojej pociechy na zdjęciu, ale bez tych strupów).
                  Walka z AZSem trwała do lipca, i tu nastąpił zwrot akcji, bo gdy córka lżej była
                  ubierana i z racji wakacji dłużej przebywała na świeżym powietrzu jątrząca się
                  czerwona skórka robiła się bledsza a jak wyjechaliśmy nad morze, to po paru
                  dniach zrobiła się piękna, jasna, bez tych szpecących plam.
                  Na jesień problem wrócił, ale córa kończyła już roczek i ewidentnie było widać,
                  że z AZSu wyrasta.
                  Życzę Twojemu maluszkowi też szybkiego wyrośnięcia z tego cholernego
                  schorzenia!smile Na pewno tak będzie!
                  • donka.b Re: testy z krwi 09.05.10, 15:26
                    Aha i jeśli chodzi o leki, to były to: kąpiel w emolientach, Zyrtec i niestety
                    steryd Elocom (ale bardzo sporadycznie stosowany, jednakże muszę stwierdzić, że
                    był niezbędny).
              • adzioch75 Re: testy z krwi 10.05.10, 09:30
                MOja córa miała to samo...jej sączyła sie rana na twarzy i na tylnym
                ciemiączku. dermatolog-alergolog stwierdziła skazę białkową,
                zaleciła dosyc restrykcyjna diete dla mnie (karmiłam piersią) i
                także gencjane na wodzie (powiedziała że jest zasada-na mokre stosuj
                mokre....i to sie rzeczywiscie sprawdza...genacjana jest u nas
                zawsze).Dodatkowo przepisała maść stedrydową advantan ale tylko
                miejscowo i przez krótki czas stosowaną...
                A poza tym ciałko trzeba było dwa razy dziennie smarować kremem
                Cetaphil-świtny dla atopowców. Moja córa pieknie z tego
                wyszła...dziś ma 3,5 roku i zajada niabiał...a jedyną informacją że
                przesadziła jest sporadyczne wysuszenie skórki...wtedy na jakis czas
                ograniczamy i znowu jest OK.
    • awra1 Re: testy z krwi 17.05.10, 22:36
      zrob testy i z krwi i z kalu . Moze to gronkowiec zlocisty
    • mamamalegobobaska Re: testy z krwi 25.09.13, 13:27
      Witaj, podbijam temat, ponieważ mam dokładnie taki sam przypadek i niestety nikt nie jest w stanie mi pomóc. Widzę że temat jest z 2010 roku, ale to daje mi nadzieje na to iż rozwiązałaś problem swojego maluszka i już znasz sposób na zagojenie się tej ranki. Daj proszę znać jak potoczył się twój przypadek.
      • mammajowa Re: testy z krwi 25.09.13, 21:58
        gencjana wodna 2% jest niezawodna. plus jakiś krem łagodząco-natłuszczający jak wyschnie - trochę gencjana wysusza. to na zdjęciu to ewidentnie nadkażenie. gencjaną leczy nasza dermatolog z dużym powodzeniem.
        • vivianna_82 Re: testy z krwi 26.09.13, 12:09
          Wymaz, wymaz, wymaz!!!

          z sączących się ran trzeba przede wszystkim zrobić wymaz...
          moja corka tez w wieku 3-4 mies miała takie rany na buzi. Przeróżne maści, smarowidła, nawet ze sterydami, na chwilę znikały, po odstawieniu leków nawrót. Lekarze zupełnie nie wiem czemu nie wpadli na to by zrobić wymaz... poradzilami to kolezanka pielęgniarka. robiłam prywatnie.
          Okazało się ze ranka jest nadkażona gronkowcem - ponoć pospolite, ponoć szybko się pojawia, ponoć nie ma powodu do zmartwień... tygodniowa kuracja maścią z antybiotykiem i rany zeszly i wiecej nie wrócily!!!!

          róbcie wymazy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja