nitka41
10.08.11, 12:48
Witam, moj synek ma 12 miesiecy , do 6go miesiaca karmiony byl wylacznie piersia, do tego czasu mial gladziutka buzie mimo ze jadlam naprawde wszystko. Pozniej zaczelismy powoli rozszerzac diete lacznie z wprowadzeniem mm i pojawily sie drobne krostki na policzkach , raczkach i troche na udach.nasz lekarz ( mieszkamy ze francji) od poczatku twierdzil ze to nie alergia, ze samo przejdzie. niestety nie przechodzilo a doszedl do tego rumien tzn wieczorami policzki synka byly mocno czerwone. lekarz dalej twierdzil ze to nie alergia i przepisywal nam rozne masci ktore nie pomagaly. po przyjezdzie do polski od razu wybralam sie do pediatry ktory stwierdzil skaze bialkowa, przeszlismy na bebilon pepti, rumien znikl niestety lekko zaczerwienione krostki zostaly. robilismy badanie wspolczynnika ige ktore wyszlo Zero i panel pediatryczny, gdzie klasy wyszly zero przy czym intensywnosc przy niektorych alergenach wyszla 1 lub 2.pediatra kazal ograniczyc te skladniki przy ktorych intensywnosc wyszla 2 niestety to nic nie daje!! maly bral juz zyrtec , smarujemy buzie emolientami i ciagle bez zmian. Mam STRASZNE wyrzuty sumienia ze posluchalam sie francuskiego lekarza i ze skrzywdzilam moje dziecko!! dlatego zastanawiam sie czy byloby mozliwe u tak duzego dziecka powrocic na 2 tyg do karmienia wylacznie mlekiem a pozniej ( jesli krostki by zniknely)stopniowo wprowadzac inne produkty?? Dodam ze maly uwielbia jesc i boje sie troche ze mleko mu nie wystarczy??