rupiowa
28.09.11, 13:57
Moze ktos z Was spotkal sie z podobnym przypadkiem i podpowie gdzie szukac. Moj prawie trzyletni syn od dwoch miesiecy skarzy sie na bol brzucha. Na poczatku bagatelizowalam z czasem zaczelam sie zastanawiac o co chodzi. Co jakis czas pojawia sie biegunka, ostatnio tez goraczka (w niedziele nawet 40 st). Nie patrzylam na to pod katem alergii wiec ciezko mi powiedziec czy po jakims jedzeniu jest gorzej czy nie, probiotyki dostawal prawie od poczatku kiedy sie zaczal skarzyc ale nie dawaly one nic. W niedziele trafilismy do szpitala, moglabym ksiazke napisac o tych pajacach ale trudno. Generalnie dopiero po ponad dobie w szpitalu do lekarki dotarlo ze nie jestem rozhisteryzowana mamusia ktorej dziecko sie posralo i dostalo goraczki, ze to trwa juz ponad dwa miesiace i uznala ze to chyba cos powaznego. Zlecono nam cala mase badan. W niedziele przed szpitalem sama zdecydowalam postawic kupe do badania na rota, adeno, lamblie i na posiew, wiem juz, ze wszystkie wyniki sa ujemne. Usg ok, morfologia i mocz bez zmian (od zawsze ma niewielka anemie). Mamy zlecone badania na celiaklie, nietolerancje laktozy, posiew jeszcze raz z kupy - wyniki beda za kilka dni dopiero. Kupy sa juz nieco lepsze niz w niedziele/poniedzialek ale caly czas zadkie, troche strzelajace, smierdzace jak nie wiadomo co, raczej zolte/zielone niz kupowate. Podejrzewaja ze to alergia ktora dotychczas byla utajniona a teraz przez jakas infekcje byl oslabiony i alergia dala o sobie glosno znac. Moze to byc? Czy moze miec bardzo zniszczone jelita przez to, ze tyle czasu nie stosowal zadnej diety? Zalecenie mamy takie, ze mamy poczekac na wyniki i z nimi zglosic sie do gastroentologa.