swojej rodziny. Jestem wlasnie po zjezdie rodzinnym. Rodzina widzi mnie raz
na kilka miesiecy, to moga rzeczywiscie byc w szoku widzac mnie o rozmiar
mniejszą. Juz mam dosyc tych tekstow, ze dorobie sie bialaczki, osteoporozy
itp.I tego litowania sie, ze tak cierpie i nie moge jesc tego co inni- tym
bardziej, ze wcale nie cierpie- w koncu moj wybor.Juz mi sie nawet nie chce
rozmawiac na ten temat. Takie stwarzanie psychozy choroby doprowadza mnie do
wscieklosci. W koncu sama sie zaczelam zastanawiac czy rzeczywiscie zle
wygladam- ale zawsze bylam troche zatuczona i dopiero teraz mam normalna
wage.Albo zeby maly jadl wszystko, to na pewno sie w koncu przyzwyczaji do
jedzenia. Nowe teorie medyczne

). Szok, dobrze, ze mieszkam daleko