pomocy, czerwony dekold

04.12.13, 14:47
Witam!
mam problem z moim 5-cio miesięcznym synkiem. Otóż, jakieś półtora miesiąca temu strasznie mu się ulało, zamokła bluzeczka na dekoldzie, po czym na drugi dzień wyskoczyły czerwone plamki na dekoldzie. Sypałam mąką ziemniaczaną, gdyż myślałam, że ulane mleko podrażniło skórkę. Jednak to nie schodziło, więc udałam się do doktora. On przepisał cutivate, którego nie wykupiłam (bo steryd) i smarowałam sudocremem. Po ok. 2 tyg. od pojawienia się plamek rozeszło się na rączki i szyjkę i to już były czerwone suche placki. Lekarz orzekł podejrzenie azs - alergia na mleko, odstawić mleko na dwa tyg. Mleko odstawione - reakcji brak, dalej czerwone plamki na dekoldzie, rączkach trochę na szyjce są. Po ok. 3 tyg. od pojawienia się plamek byliśmy na szczepieniu i lekarz skierował nas do dermatologa, gdyż zmiany nie schodził. Po szczepieniu (nie wiem czy to zbieg okoliczności) na rączkach wysypało synka drobnymi kaszkowatymi krostkami. Udaliśmy się do dermatologa - potwierdziła alergię na mleko i zleciła IgE oraz oraz IgE specjalistyczne. Wynik: IgE: 1,9 IU/ml (norma 1,0-29,0),a specjalistyczne (dorsz, białko jaja kurzego, krowiego, pszenica, orzeszki ziemne, soja) < 0,1 IU/ml. Kazano nam wykupić cutivate i kontynuować dietę bezmleczną. Oczywiście po 3 dniach smarowani plamki zniknęły, pojawiły się po kolejnych dwóch dniach. znowu posmarowałam, znowu zniknęły i tak w kółko. Na kolejnej wizycie dermatolog widząc wyniki badan powiedziała, ze z tych badań alergii nie ma, co nie znaczy, ze jej nie ma. Jeśli chodzi o smarowanie cutivatem to właśnie tak ma być, ze raz smaruję, raz ich nie ma, a zaraz są - znaczy się, ze lek pomaga. Jednak przepisała nam protopic i powiedziała, ze to walka z wiatrakami. Ja oczywiście zmieniłam proszek z loveli na płatki mydlane, ponownie przywitałam się z żelazkiem i wróciłam do prasowania ubranek, ale nie widzę efektów. protopic tak jak cutivate - zlikwiduje plamki, one za dwa dni wychodzą. Nie wiem co mam o tym myśleć, synek się absolutnie nie drapie, jest spokojny, dobrze je i śpi. Zaczęłam nawet mu wodę gotować do kąpieli, bo możne to woda podrażnia - bez zmian.Powiem jeszcze, że bezmleczna dieta wpłynęła na jego kupi - nie są pieniste i wodniste, choć czasem śluz się pokazuje w nich. Mąż mnie krzyczy, że u syna wynajduje jakieś alergie, skoro z badania nic mu nie wyszło. Czy któreś mamy miały taki problem, ze były na dekoldzie i szyjce czerwone plamy, które jak nie nawilżane to robią się suche, ale nie swędzą? Smaruję synka A-dermą, maścią cholesterolową i maścią z wit. A i E i lekobazą. Pomocy, bo zwariuję.
    • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 04.12.13, 15:07
      Dodam jeszcze, że nie jem jabłek, ograniczyłam prawie do minimum jajka. Synek prawie od urodzenia miał po kolankami takie czerwone krechy, żeśmy myśleli, że to od grubych nóżek i za jednym uszkiem taka skorupka niezbyt ładnie pachnąca mu się zbierała. Skorupki już nie ma po intensywnym nawilżaniu, a pod kolankami czasami te paski się pojawiają. Wiem, że są to miejsca typowe dla alergii.
      Czy wykonywać szczegółowe badania na alergię pokarmową? Jestem z Olsztyna, może ktoś poleci dobrego specjalistę...
      • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 08.12.13, 22:40
        U nas też za uszkiem się robiło- pewnie od jajka lub glutenu.
        Też początkowo w testach nie wychodziła alergia..
        Też był śluz w kupach jak jadł alergeny.
        A zaczął się drapać kolo 9 m-ca.

        Miejmy nadzieję,że twój nie będzie alergikiem...bo to uciążliwa choroba, tak samo jak azs.
        Jedyne co mogę polecić- to dieta, dieta, dieta i obserwacja i koniecznie zapisuj co Ty jesz, jak reaguje i jak będziesz mu rozszerzać dietę to też zapisuj i baaardzo powoli od jednoskładnikowych produktów.
        • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 09.12.13, 09:54
          Dzięki za pocieszenie wink
          Niestety, po weekendzie jest tragedia, wszędzie ma czerwone suche placki, na całym ciałku nawet pod paszkami. O zgięciach nie wspomnę sad
          Idziemy dziś do nowego lekarza i rozpoczynam dietę, w końcu mąż mi uwierzył, że to może być alergia... Choć byliśmy u rodziny i tam dziewuszka też ma takie na dekoldzie, ale ona ma od potówek i już się ucieszyłam, że może nasz Synyś też, ale powyłaziło dziadostwo.
    • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 10.12.13, 14:23
      Byliśmy wczoraj prywatnie u nowej pani dermatolog pediatry. Mały ma alergię pokarmową, nie ustalimy na co, bo alergenów jest za dużo. Dostaliśmy nowe smarowidła, ketotifen na noc. Dieta dalej bezmleczna, bez jajka (choć od czasu do czasu żółtko mogę zjeść), bez bananów, bez cielęciny i wołowiny. Według pani dr. mam jeść zupy: buraczkową, brokułową, kalafiorową, jeść wieprzowinkę smażoną, gotowaną, pieczoną, jabłko tylko gotowane lub pieczone, chleb, paluszki, herbatniki... Taka dieta niezbyt rygorystyczna, bo dziecko ma dostawać w niedużej ilość alergeny, aby się na nie uodpornić. Mały według dr. nie wygląda tak źle. A jak nie będzie przechodzić (UWAGA), to po 6 miesiącu przejdziemy na mleko bebilon pepti!!! Jak na nią spojrzałam, to mówi: A co chciała pani jak najdłużej karmić?? 6 miesięcy to wystarczy, bo potem to mleko jest już nic nie warte, a po co ma się dziecko męczyć. Ja do niej, to nie znajdziemy tego co go uczula?? Powiedziała, że nie da się tego znaleźć, testy wychodzą po 3 roku życia dopiero.
      Może i byłoby wszystko ok na tej wizycie, gdyby nie ten temat z mlekiem... Baaaardzo mnie zdenerwowała i rozczarowała.
      Od wczoraj jestem na diecie bezglutenowej, bezmlecznej według jednej z dziewczyn z forum i będę na własną rękę szukać co mego synka uczula. Szkoda tylko, że to okres przed świętami tongue_out
      Dziś już odwiedziłam sklep ze zdrową żywnością, zakupiłam kaszę jaglaną, amarantusa, mąkę kukurydzianą, płatki kukurydziane tylko z kukurydzy.
      Będę szukać, a co ! No chyba, że zna ktoś z Olsztyna jakiegoś dobrego specjalistę...
      • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 10.12.13, 19:28
        A może spróbuj też bezglutenowo.
        Albo wersja dla odważnych odstaw wszystko na kilka dni i jedz tylko np ryż i indyka i zobacz czy będzie lepiej. Ale trzeba trafić dobrze z tymi 2-3 produktami do jedzenia, bo u mojego np ryż uczula.
        Ja chyba bym tak zrobiła. Wolę tydzień ostrej dietki niż 6 m-cy poszukiwań.
        Albo dać mu tylko Pepti i zobaczyć czy sie polepszy (wątpie), ale może akurat.
        Ciekawe co inne mamy by Ci doradziły.


        • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 11.12.13, 14:08
          Anushia, dziękuję za zainteresowanie smile Śledzę Twój wątek i przyznam, że Twój Synuś ma przekichane.
          Od poniedziałku jestem na następującej diecie:

          - ryż i jego przetwory typu: płatki ryżowe, kleik ryżowy, wafle ryżowe, napój ryżowy
          - kukurydza i jej przetwory typu: mąka kukurydziana, płatki kukurydziane (bez słodu jęczmiennego ze sklepu ze zdrową żywnością), chlebek kukurydziany, chrupki kukurydziane, popcorn, kukurydza w puszce
          - kasza jaglana, kasza gryczana
          - amarantus popping
          - wieprzowina duszona, smażona, pieczona, gotowana
          - buraki, brokuł, cebula (wyrzucam), do wczoraj jeszcze ziemniak, ale chyba po niem nie jest dobrze
          - do picia woda, herbata lipton i herbata ergley, herbata na laktację herbapol z owocu anyżu, liść melisy, owoc kopru włoskiego, kwiatostan lipy, cykoria instant do picia (bezglutenowa)
          - sól, pieprz, majeranek, cukier.

          Od ponad tygodnia jem tylko własnoręcznie upieczone mięso. Po jabłkach i gruszce w kupce synka był śluz, a może i po dyni... bo jadłam to wszystko naraz.

          Największe moje obawy, to to, że będąc na tej diecie dalej go będzie uczulać, bo może to ryż, a może kukurydza uczula, co czytając forum, zdarza się dość często.

          W tej chwili smaruję Małego travecortem i protopikiem.

          Poradźcie Mamy co mogę zmienić w moim jadłospisie!
          • porzeczka_mocna Re: pomocy, czerwony dekold 11.12.13, 15:44
            Jesli dalej będa problemy, to w pierwszej kolejności warto odstawić herbatke na laktację.
    • asfo Re: pomocy, czerwony dekold 11.12.13, 15:18
      Dekolt. Przez "t".
      • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 11.12.13, 15:59
        asfo napisała:

        > Dekolt. Przez "t".

        Chyba nie to jest istotne czy dekold przez "d" czy dekolt przez "t". Masz asfo jakieś porady na temat alergii, to bardzo proszę, napisz i podziel się swoją wiedzą, bo wiedza interpunkcyjna teraz mnie nie interesuje.


        Dalej w temacie, jadłam Falvit mama, może tam jest coś z mlekiem, nie mogłam znaleźć składu, bo mi się skończyło, no i jem Osteovit (wapń), ale tam jest info, że nie zawiera glutenu i laktozy.

        Czy jak przestanę pić ziółka na laktację, to będę mię mleczko przy tak ubogiej diecie?

        A co z dynią? Bo marchew może uczulać (beta karoten), a w dyni jest jeszcze więcej beta karotenu.
        • asfo Re: pomocy, czerwony dekold 11.12.13, 20:29
          Ortograficzna, nie interpunkcyjna.

          Jeśli ktoś za często czyta nieprawidłowo napisane słowa, zaczyna mieć problemy z ortografią, nawet jeśli ich wcześniej nie miał - szczególnie jeśli czyta wypowiedzi, w których jakiś błąd jest wielokrotnie powtarzany.

          Większość przeglądarek internetowych w wersji polskiej podkreśla błędy ortograficzne, więc poprawienie po sobie w trakcie pisania nie stanowi problemu, nawet jeśli ktoś cierpi na dysleksję.
        • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 12.12.13, 21:46
          Na laktację takie ziółka Ci nie pomogą zbytnio-podstawowa zasada sprawdzona przeze mnie przez 20 miechów to dużo pić zwłaszcza wody i dużo jeśćsmile
          • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 13.12.13, 09:41
            Wody piję dużo, zawsze dużo piłam, no może na początku ciąży nie tongue_out
            Dieta eliminacyjna może wydaje się monotonna, ale naprawdę jem na niej duuużo. Rano gotuję gar ryżu, gar kaszy jaglanej bądź gryczanej i hulaj dusza big_grin

            A powiedz mi Anushia, jak już minie ok. 2-3 tyg. i będę chciała wprowadzać nowe produkty, to mam to robić tak: jednego dnia spróbować czegoś w niewielkiej ilości, jak nie ma reakcji to następnego dnia też w niewielkiej ilości, a po tygodniu można nowy próbować. Ale czy trzeciego dnia od spróbowania to już można większą ilość tego nowego produktu jeść i można go już codziennie jeść? Czy lepiej poczekać od spróbowania jeszcze kilka dni, np. 3 dni od spróbowania, czy nie wystąpi reakcja, bo może będzie reakcja opóźniona.

            • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 13.12.13, 17:49
              Po pierwsze sobie zapisuj co kiedy dajesz i ile.

              Ja bym stopniowo zwiększała dawkę, bo czasem tak, że pół łyżeczki nie uczula a dwie łyżeczki już tak. Ze trzy dni dawaj. Zrób z dzień przerwy i potem nowy produktsmile
              Nie spiesz się, bo wtedy lepiej zaobserwujesz reakcje.

              Oby było OK.
              • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 13.12.13, 21:34
                Jak na razie to jeszcze dieta podstawowa u mnie, rozszerzanie w okolicy Świąt. Bo my tylko na piersi jesteśmy, więc to ja będę jeść nowe produkty wink A od czego zacząć? Ziemniak, gluten, jabłko, marchewka... Jest jakiś schemat wprowadzania nowych produktów?
                • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 14.12.13, 21:18
                  Te co wymieniłaś to najczęstsze alergeny...
                  Może kalafior, brokuł widziałam słoiczki z tymi produktami jednoskładnikowe. Dynia też powinna być ok.
                  Pierw warzywa, potem owoce.
                  Poczytaj diety e-kasi są super i można się dużo dowiedzieć.
                  Daj znać jak Ci pójdzie z rozszerzaniem diety.
                  • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 15.12.13, 08:10
                    Niestety, po 6 dniach diety na brzuszku wyszły czerwone placki, skórka na całym ciele suchutka, pod szyjką też już coś wyłazi sad I nie wiem co teraz wyeliminować ryż czy kukurydzę ? Ostatnio jadłam dużo ryżu, ale jak go wyeliminuję to praktycznie oprócz jaglanki i kaszy gryczanej dużo do jedzenia mi nie pozostaje. Przypomnę, że jem:

                    - ryż i jego przetwory typu: płatki ryżowe, kleik ryżowy, wafle ryżowe, napój ryżowy
                    - kukurydza i jej przetwory typu: mąka kukurydziana, płatki kukurydziane (bez słodu jęczmiennego ze sklepu ze zdrową żywnością), chlebek kukurydziany, chrupki kukurydziane, popcorn, kukurydza w puszce
                    - chlebek kukurydziano-ryżowy
                    - kasza jaglana, kasza gryczana
                    - amarantus popping
                    - wieprzowina duszona, smażona, pieczona, gotowana
                    - buraki, brokuł
                    - do picia woda, herbata lipton i herbata ergley
                    - sól, pieprz, majeranek, cukier.

                    Co wyrzucić ? Pomocy, bo mój nastrój znowu się przez to pogorszył sad
                    • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 15.12.13, 22:10
                      no chyba sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie, pewnie uczula to czego jest najwięcej, ale niekoniecznie...
                      ja bym obstawiała ryż... ale może to być cokolwiek innego...niestety na tym polega cała złożoność tej choroby no i może to też być kontaktowe lub z powietrza...
                      • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 16.12.13, 08:27
                        heh, już zjadłam dziś ryż. Po nocy Synek wygląda paskudnie sad drapie się po brzuszku i nóżkach,jest niespokojny. Nie mam siły na takie szukanie. A co myślisz Anushia o testach ALCAT? Czy u mojego 5,5 miesięcznego dziecka coś wykaże?
                        • mammajowa Re: pomocy, czerwony dekold 16.12.13, 09:54
                          po pierwsze spróbuj przyjrzeć się otoczeniu - pokarmówka swoją drogą, a wziewne i kontaktowe alergeny swoją. u nas mieszał kot. odkąd go nie ma dziecko jest niemal zdrowe.
                          • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 16.12.13, 10:05
                            nie mamy kota ani psa; w piątek byliśmy u rodziców gdzie jest pies... a mama jest częstym u nas gościem. Staram się odkurzać dwa razy w tygodniu. Zmienialiśmy już proszki do prania, płuczę pranie dwukrotnie, jednak nasze dorosłe pranie piorę w płynach do prania i proszku rex. Nie balsamuję się niczym, myję się białym jeleniem.
                            Mam sporo kwiatów w domu, trzymamy drewno na opał w mieszkaniu.
                            Na co jeszcze zwrócić uwagę? Nie mm pomysłu... Rano tak się pobeczałam, że aż Mały ze mną płakał sad
                            • mammajowa Re: pomocy, czerwony dekold 16.12.13, 11:02
                              Psa bym obserwowała. A proszek musi być dla wszystkich ten sam być dla( w pracę tworzą się osady i krążą).poza tym plukanie podwójne conajmniej.więcej wieczorem napisze. Trzymaj się i nie strasuj , dojdziesz co go uczyła, ale to na spokojnie.
                              • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 16.12.13, 13:35
                                Mammajowa, dziękuję za pocieszenie. Czekam na Twoje sugestie.
    • dessma Re: pomocy, czerwony dekold 16.12.13, 17:37
      Witaj,
      mój Wojtek ma w tej chwili 6,5 miesiąca. Zaczęło się od wysypki (ok.2 m-c), potem zaczerwienienia pod kolankami, zgięciach łokci, nadgarstkach. Następnie zmiany sączące się (3,5 m-c) - istny koszmar. Pediarta, jeden dermatolog, inny pediatra, aż w końcu trafiłam na dobrego dermatologa. Rozpoznanie po prawie 30-minutowym wywiadzie i baaardzo dokładnych oględzinach (zaglądała mu WSZĘDZIE) - AZS.
      Niestety jak twierdzi moja pani doktor sterydy są niezbędne, choć przepisuje je bardzo ostrożnie (dawki minimalne) i stosujemy je 3-5 dni.
      Dieta bardzo restrykcyjna: ryż, ziemniaki, marchew, buraki, pietruszka, indyk, królik, jagnięcina, jabłko (po obróbce termicznej - a teraz już i surowe), dynia, kukurydza (jem płatki). Mam dopuszczony gluten i masło (jedyny produkt zawierający białka mleka krowiego). Wiem absolutnie co przechodzisz, jest gorzej niż trudno. Kryzys miałam po ok. 3/4 tyg. teraz jest całkiem spoko. Mały zaczyna już jeść inne rzeczy niż moje mleko, choć bardzo powoli. Ale dzięki temu wiem, już że uczula go np. brokuł. A może zjeść bez problemu banana, gruszkę, kalafiora - więc ja też. Mi łatwiej niestety "testować" jego alergię na nim samym - reakcje jeśli są, są natychmiastowe (z moim mlekiem mogły pojawiać się i po 2-3 dniach).
      Przestrzegam cię (w sensie ostrzegam wink przed szczepieniami - w naszym przypadku bardzo nasilają objawy. Zwykle po sczepieniu musimy wprowadzić steryd. Nasz rekord bez takich specyfików to aż 5 tyg. smile))) Wtedy tylko zwyczajnia pielęgnacja, czyli smarowania suchej skóry przy każdym przewijaniu crying ale i tak uważam, że to sukces.
      Niestety mam inne zdanie na temat karmienia piersią, ja już małego przyzwyczajam do Nutramigenu i butli. Nie chcę go tak męczyć, jeżeli wiem, że choć częściowo mogę ulżyć mu w tym wszystkim.
      Stosujemy: maść z wit. i cholesterolem, Lipikar AP, Lipobase, Balnemu do kąpieli + wszystkie maście ze sterydami i antybiotykami nie wchłaniającymi się przez skórę. Nasza pani do doktor do kąpieli poleca też Der-Med ale jeszcze tego nie próbowaliśmy.
      No to tak w skrócie - chętnie podzielę się jeszcze jakimiś uwagami. Pozdrawiam
      • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 16.12.13, 18:34
        Dessma, dziękuję za wsparcie.
        Dwóch dermatologów też orzekło, iż sterydy teraz są bezpieczne i należy je stosować, aby dziecku ulżyć. Wiesz, chciałam dietą znaleźć co Synka uczula, bo wiadomo, że po lakach będzie poprawa i nie będę wiedziała czy dieta skutkuje. A i muszę przyznać, że żaden lekarz jeszcze dokładnie Syna nie obejrzał tylko rzucił okiem na skórkę.
        My na szczęście nie mamy zmian sączących. I pewnie łatwiej szukać alergenu bezpośrednio na dziecku niż przez matkę karmiącą. Po 6 misiącu coś mu wprowadzę.
        • sylgu Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 14:08
          Pozwole sobie napisac kilka słów z mojego doświadczenia, a miałam podobnie, bo wiem, jak ciężko jest w pierwszym okresie alerii i ile to nerów kosztuje - i z góry przepraszam, że nie przezytałam wszystkich powyższch postów i nie wiem jakie rady otrzymałaś:
          po pierwsze: mimo, ze dzieciątko jest małe troche testów z krwi można wykonać i chociaż częściowo poznac alergeny i weliminować je z diety twojej skoro karmisz piersią - u mnie przede wszystkim mleko i przetwory oraz białko jaja
          po drugie - i to nie jest pocieszające - nie dojdzie sie do wszystkiego, bo skóra w pierwszych miesącach jest tak wrażliwa, że reaguje nawet na produkty, które w testach nie wychodzą albo nie ma takich testów i będziesz sie wkurzać, dlaczego wciąż są wysypki itp. i tak będzie dopóki skóra sama się nie wzmocni - u nas po roku
          po trzecie - dieta to jedno a drugie to właściwa pielęgnacja - którkie kąpiele w emolientach ( u nas nie sprawdziły się kosemtyki z parafiną, chyba to było oliatum - skóra czerwieniała i swędziała), po każdej kąpieli lekko wytrzeć ręcznikiem i póki jeszcze skóra jest wilgotna wmasować balsam emolentowy np. A-derma. Co mnie zdziwiło, seria Ziaji dla skóry z azs jest naprawdę niezła. Rano po przebudzeniu też smarowac całe ciało balsamem. I tak kilka miesięcy, my teraz smarujemy tylko po kąpieli (syn ma 2,5 roku). Maście sterydowe na miejsca szczególnie zmienione 15 min po wklepaniu balsamu - nigdy bezpośrednio na "gołą" skórę. Jak zmiany sa łagodne to można stosować protopik, ale dawki najlepiej żeby ustalił alergolog, bo my mieliśmy szczegółową rozpiskę kiedy i jak długo smarować.
          po czwarte - ja diety eliminacyjnej nie byłam w stanie wytrzymać dłuzej niż 7 miesiecy, potem przeszłam częściowo na nutramigen, a potem pod okiem alergologa na bebilon pepti 2. Przez peirwszy rok syn był uczulony na wiele pokarmów, po pierwszej marchewce wysypało co na całym brzuchu (teraz pozera marchewki bez problemusmile, żołtko jaja wprowadzaliśmy po 10 miesiacu po malutkim kawałku, nie jadł glutenu - śluzowate kupy, uważać trzeba na woele potencjalnych alergenów, o których można poczytać w necie
          i pocieszenie - będzie lepiej, zobaczysz, mój syn je już normalne pieczywo, około 20 miesiaca zaczęłam próbować pieczywo żytnie, po kilku miesiacach podawania malutkich ilości białka może jesc już całe jako, teraz pije już 4 ml mleka zwykłego i powoli będziemy zwiększać dawkę, także MOŻNA smile
          i warto mieć stałego, dobrego alergologa i pediatrę.
          pozdrawiam
          • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 14:42
            Dziękuję Sylgu za rady.
            Testy IGe całkowite i swoiste robiliśmy i nic nie wyszło. Oczywiście pielęgnacja u nas to podstawa. Tak jak piszesz, po przebudzeniu smarowanie A-Dermą, kilka razy w dniu jeszcze smaruję kremami - robionymi maściami lub innymi nawilżaczami, kąpiel króciutka tylko w oliwie z oliwek. Po ziajce coś mi się wydawało, że Mały ma krostek więcej.
            A skąd wiesz, że maści sterydowe na balsam, a nie przed balsamem? Mi dermatolog najprzód kazała maznąć sterydem, a potem nawilżaczem. Swoją drogą jeszcze nie znalazłam dobrego lekarza u mnie w mieście. Protopic stosujemy teraz tylko na twarz - takie zalecenie, ale na twarzy synek nic nie ma. I w ogóle na twarzy to mu nic nie wyskakuje.
            Trochę mnie pocieszyłaś, że jak dziecko nabierze odporności to nie będzie tak wszystkiego skóra łapać. Ale co jeśli nie nabierze? Będzie coraz gorzej? Choć na Twoim przykładzie widać, że jest znacznie lepiej niż na początku smile
            • mammajowa Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 19:36
              zdecydowanie przyjrzyj się temu w czym pierzesz - dla wszystkich musi być to samo. i czy szalik nie zawiera wełny. to ze środowiskowych spraw. steryd na balsam pielęgnacyjny się stosuje. jak chcesz to podam recepturę na dwie maści, które u nas zdziałały cuda (jedna pielęgnacyjna, druga lecznicza z prednizolonem i gentamycyna). może skóra juz sie nadkaziła? zresztą nie należy przesadzać ze smarowaniem też - u nas kazała dermatolog kąpać w allerco raz na 2 dni, w chłodnej wodzie i krótko. potem te dwie maści a w fałdkach fiolet gencjany i na to cynk z oliwą. działało pięknie.
              z dietę to najważniejszy jest dzienniczek tego co jesz i obserwacja. żmudna raca niestety.
              • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 21:22
                czesc, interesujące metody i maści podajesz... możesz dokładnie napisać jakie to maści i jak je stosować i w jakich przypadkach i w jakiej kolejności.. z góry dzięki.
                • mammajowa Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 21:30
                  receptury muszę znaleźć w archiwach ale robione były na bazie oleju rzepakowego - bez parafiny itp.
                  • mammajowa Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 21:37
                    maść pielęgnacyjna (przy azs)
                    vit A 80 000 j.
                    vit D3 6 000 j.
                    Aq. destil. 20,0
                    Ol. rapae 30,0
                    Eucerini ad 200,0

                    zewnętrznie 2x dz.

                    tej z prednizolonem muszę poszukać
                    • mammajowa maść z prednizolonem 07.02.14, 21:21
                      gentamicini 0,08
                      prednisoloni 0,5
                      aq. destil. 10,0
                      ol. rapae 15,0
                      eucerini ad 100,0
              • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 21:45
                Mammajowa, a powiedz po czym poznam, że skóra się nadkaziła?
                Nam z kolei kazano codziennie kąpać.
                Szalika jeszcze nie stosujemy, a pranie to rzeczywiście zacznę w jednym proszku od następnego prania prać.
                Od tygodnia prowadzę dzienniczek, w którym zapisuję co jem i co się z Synem dzieje, ale nie zauważam jakiś specjalnych powielań, z których mogłabym wywnioskować co go uczula. Od dziś wykluczyłam ryż i elgrey herbatę.
                Jak znajdziesz przepis na t maść z predizolonem to możesz podać smile
                • mammajowa Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 22:42
                  czy te zmiany się paprzą? leci z nich żółtawy płyn, troszkę podśmierdują? jak tak to pewnie się nadkaziły. wtedy sama dieta i pielęgnacja nie pomogą. co do dermatologa to przerobiłam tłumy - ta jest zdecydowanie najskuteczniejsza.
                  • anushia Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 22:56
                    dzięki za przepis na maść, muszę wypróbować bo do tej pory mamy taką z euceryną i woda tylko i nam najlepiej podchodzi... a powiesz jeszcze o co chodzi z tą gencjaną? jak jej użyć i kiedy i na jakiego typu zmiany?
                    • mammajowa Re: pomocy, czerwony dekold 17.12.13, 23:18
                      fiolet gencjany 1lub 2% koniecznie wodny a nie na spirytusie - stosuje się do odkażania - dość skuteczne choć jak się można domyśleć barwi. czyli dziecko jest fioletowe. zmywa się kilka dni zazwyczaj, ale jeśli ma działać to musi być fiolet na skórze. stosuje się na balsam/krem pielęgnacyjny 2x dziennie na zmiany. najlepiej takim patyczkiem do uszu malować, bo lubi brudzić inaczej np. palce mamysmile.
                      • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 18.12.13, 08:30
                        Uff, na szczęście nic Synkowi nie leci i nie podśmiarduje wink Więc się nie nadkaziło.
                        Doszło do mnie, że śpimy pod wełnianą kołdrą, a razem z nami Synek, no i leży sobie na tej kołdrze codziennie. Zmieniam od dziś kołdrę. Ale jak schowam tą kołdrę do drugiego łóżka i nie będę jej używać to tak też można?
            • sylgu Re: pomocy, czerwony dekold 18.12.13, 12:54
              spokojnie - nabierze odporniści i skóra się poprawi. Koleżanką ma synka z gorszymi niż u nas zmianiami i, wylądowali nawet w szpoitalu z gronkowcem, teraz mały ma już nieco ponad rok i skóra już jest naprawdę w znacznie lepszej kondycji. I ponawiam swoją radę - steryd 15 min po balsamie - skóra maluchów jest zbyt wrażliwa na tak silne leki, my nawet jak zmiany nie były duze mieszaliśmy sterdyd z balsamem w stosunku 1:5 i wtedy można od razu na skórę - wszystko za radą naszego alergologa i naprawde jej ufam. Czasem jak sie smaruje sterddem długo jedno miejsce to skóra staje się jaśniejsza ale z czasem się wyrównuje.
              Takze spokojnie, uważnie, obserwacja, pielęgnacja i dużo cierpliwości - czego zyczę przy okazji swiąt smile
              Aha - i my już dzisiaj zaczynamy, znaczy syn zaczyna pić 4 ml. mleka 2% i jak pani dotor powiedziała - na święta może zjeść ciasto hehe
              • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 18.12.13, 13:48
                Wiesz, będę musiała jakoś zmienić mój plan działania z tym sterydem bo było tak: kąpiel, po kąpieli smarowanko, cycuszek i spanie. I Syn już się przyzwyczaił do tej kolejności. Najbardziej odpowiada mi w tym wszystkim opcja wymieszania sterydu z kremem, za jednym zamachem nawilżanie i leczenie.
                Trzymam już 10 dzień dietę, efekty mizerne. Wykluczyłam ryż, a jak to nie pomoże wykluczę kukurydzę i będę samą kaszę jaglaną jeść. Pluję sobie w brodę, że tak późno się zdecydowałam na tą dietę, bo za tydzień Święta i będę jeść samą kaszę i kukurydzę, no i mięsko.
                Za radą Chalsi czekam jeszcze jakiś czas z dietą, a jak nie będzie efektów to sobie odpuszczę, bo już fiksuję na tym punkcie; dziecko płacze jak tylko zobaczy tubkę z kremem, a ja wtedy myślę, że on na mnie zły, że go tak męczę.
                Aha, już mieniłam kołdrę z wełnianej na poliestrową i od dziś piorę WSZYSTKIE nasze rzeczy w dziecięcym proszku.
                • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 20.12.13, 20:08
                  kończy się powoli tydzień, moja dieta dobiega do dwóch tygodni, od 2 dni wykluczyłam ryż. Przez 4 dni używałam sterydu. Niestety, na brzuszku są nowe zmiany sad Wywaliłam dziś poduszki z pierza. Czy w ogóle moja dieta i to przed Świętami ma sens? Co jak po nawet 3 tygodniach zmiany będą się pojawiać? A czy po 6 miesiącu mogą same zmiany się cofnąć ze względu na bardziej rozwinięty układ immunologiczny i pokarmowy? I jak ja mam Synkowi dietę rozszerzyć?
                  a możę ja bym piła przez kilka dni tylko bebilon pepti lub nutramigen i zobaczyła czy to pokarmówka?
                  Już trochę odpuściłam i tak się nie smucę jak widzę nowe zmiany, bo dziecko łapie mój nastrój i też jest wtedy smutne.
              • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 14:26
                > I ponawiam swoją radę - steryd 15 min po balsamie - skóra maluchów jest zbyt
                > wrażliwa na tak silne leki, my nawet jak zmiany nie były duze mieszaliśmy sterd
                > yd z balsamem w stosunku 1:5 i wtedy można od razu na skórę - wszystko za radą
                > naszego alergologa i naprawde jej ufam.

                To mi poradziła również znajoma, która jeździ ze swoim synkiem do znanego profesora Zawiszy z Warszawy. Na razie smaruję tylko Protopikiem, ale to w ostateczności.

                W zasadzie myślałam, że już coś się zmieniło, po Świętach dwa dni było idealnie, potem znowu dekolt i inne części ciałka się zasyfiły. Od niedzieli był spokój, a dziś już powyłaziło to cholerstwo.
                Wczoraj byliśmy u rodziców, gdzie jest pies, ale również Mały mi się zgrzał, więc nie wiem czy wiązać to z psem czy z przegrzaniem. A na diecie bez ryżu już dwa tygodnie jestem i myślałam, że to ten ryż Małego uczula, a tu znowu wyszło.

                I teraz mam pytanie: jutro kończy Synek 6 miesięcy. Co z rozszerzaniem Jego diety? Co z oswajaniem z glutenem, żeby celiakii nie miał? Widzę, że rwie się do dorosłego jedzenia, więc jest już gotowy na nowe smaki, ale ja kompletnie nie wiem jak to robić ze względu na te uczulenie. Wiem, że teraz muszę znowu doprowadzić skórkę do czystości, a co dalej? Jakie warzywo? I jak przejdzie u niego mam rozumieć, że ja też to mogę jeść.
                Proszę o pomoc w tej sprawie.
                • brzuzia Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 17:15
                  a Ty jesteś na diecie bezglutenowej?
                  nie jestem pewna, czy gluten to dobry pomysł. Lepiej zacząć od warzyw (brokuł, dynia) i kasz np. jaglanej.
                  • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 17:27
                    Tak, jestem na diecie bezglutenowej. Sama jem brokuły i buraki. Ale teraz analizując kiedy następuje pogorszenie to na drugi dzień od zjedzenia buraków. Może to przypadek.
                    To teraz czekać na poprawę i dac brokula i co dalej? A ta kasze jaglana to jak dac, tam jak sobie robię-ugotowac w wodzie?
                    W środę mamy szczepienie to od razu się pod pytam z tym rozszerzaniem, ale jestem pewna, ze lekarz potraktuje nas jak zdrowe dziecko i każe dać zupke jarzynowa.
                    • brzuzia Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 17:56
                      zasada jest taka, że wprowadza się jedną rzecz przez kilka dni w małych ilościach. Najlepiej wprowadzać, to co sama jesz. Buraki możesz odstawić i zaobserwować, czy nie jest lepiej.
                      Ja swojej Córeczce podawałam kaszkę jaglaną firmy Holle, rozpuszcza się ją w mleku lub w wodzie.
                      • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 18:12
                        brzuzia napisała:

                        > zasada jest taka, że wprowadza się jedną rzecz przez kilka dni w małych ilościa
                        > ch. Najlepiej wprowadzać, to co sama jesz.

                        Dziękuję za podpowiedź, trochę tu czytałam na forum właśnie, że wprowadza się jeden składnik i czeka na reakcję, tylko skąd ja będę wiedzieć, że to od tego składnika? Skora 4 dni było ok, a tu nagle znowu wyskoczyły plamki...Dopowiem, że Synek nie ma problemów żołądkowych - kupki są super, gęstawe o musztardowym kolorze, czasem trochę ciemniejsze. Nie ma w nich już śluzu od ponad dwóch tygodni.
                        • brzuzia Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 19:10
                          no wiem, z tego właśnie powodu nam się nie udało, jakoś sensownie ułożyć diety. trudne to i tyle.
                          • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 20:20
                            Brzuzia, to dalej nie wiesz na co Twoje Dziecko ma alergię?
                            • brzuzia Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 20:32
                              trochę wyszło w testach, ale nadal jest chora skóra i świąd przy ubogiej diecie
                              • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 20:47
                                Ja chciałam zrobić testy dodatkowo bo w panelu pediatrycznym.na 5 produktów nic nie wyszło i chciałam na ryż kukurydzę marchew jabłko ziemniaka. Ale na razie chyba i tak by mu nic nie wyszło. .. a Twoje Dziecko w jakim wieku? I co myślisz o testach?
                                • brzuzia Re: pomocy, czerwony dekold 02.01.14, 20:58
                                  moja ma 16 miesięcy, u nas z krwi dużo rzeczy wyszło. najbardziej bym Ci radziła kombinowanie z dietą, dopóki karmisz, masz duże możliwości
                • kruffa Re: pomocy, czerwony dekold 03.01.14, 08:05
                  Nie czytałam całego watku, ale czy sprawdziłaś alergie kontaktowe?
                  Pomyśl, czy nie ma jakiejś regularności w tym kierunku.
                  Kiedyś "kręciłam się już wokół własnego ogona", aż w końcu wpadliśmy a to iż dziecko uczulają ubrania z polaru, zbyt duża ilość płatków mydlanych dodana do prania i nitka mocująca golf do bluzki (ale tylko w jednym ubranku).

                  Kruffa
                  • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 03.01.14, 08:34
                    Podejrzewam psa rodziców. Chcę taki eksperyment przeprowadzić: podleczyc skórkę i pojechac do rodziców. I obserwować. Nie zapisywalam w co Malego ubieram, od dziś zacznę. No i te buraki mi sie powtarzają - na drugi dzień po ich spożyciu są zmiany. Dziś Synek strasznie się drapal pod dekoltem i zaczął mi 4 razy w nocy wstawać. A wstawal 2.
                    • sylgu Re: pomocy, czerwony dekold 03.01.14, 11:32
                      Jeśli podejrzewasz buraki to chwilowo je odstaw. Co do glutenu szkoły są dwie - podawanie w wieku 5-6 miesiecy lub około 10 - 11 miesiąca. Na razie zapomnij o cekali, takie rzeczy sprawdza się po 3 roku życia i po jedzeniu glutenu. Jak wspomiałam u mnie gluten nie przeszedł w 6 miesiącu - po podawaniu owsianki była wysypka i śluzowate kupki, nie przeszedł takze po 11 miesiacu - druga próba, ale około 20 miesiaca zaczął jadac pieczywo żytnie, potem przeszło i pszenne i tak oto spokojnie je gluten hehe. Takze czasem to kwestia czasu.
                      A pierwsze pokarmy tak jak już wiesz - próba i 3-4 dni czekania. Nam marchew wylazła na drugi dzień - teraz oczywiście je garściami smile Mozesz zacząć od bezglutenowych słoiczków z obiadkami, owoce i warzywa np. jabłko, dynia, gruszka, ziemniak, mięso drobiowe - najlepiej indyk, królik. Do tego na kolacje czy śniadanie kszaki bezgutenowe (jaglana, ryżowa, kukurydziana, ja dodawałam też trochę kaszki do mleka coby bardzie treściwe było) same lub z owocami. Z czasem jak sprawdzisz kilka składników mozesz gotowac proste zupki - tylko nie na wywarze mięsnym, mięsko osobno i dodajesz do ugotowanej zupy - miksujesz i podajesz, można dodać masła klarowanego. Do zupek możesz dodawać kaszkę jaglaną (tą w kulkach, gotowana odzielnie - jest bardzo wartościowa, nie błyskawiczną)
                      Generalnie czasochłonne to strasznie i męczące hehe ale da sie przeżyć. I jeszcze trzeba zostawić sobie sporo cierpliwości na karmienie - narobisz sie a mały blee, jeść nie chce smile Ja kupowała sporo rzeczy w sklepach internetowych i wybierałam dużo kasz np. gryczaną w płatkach, gryczaną błyskawiczną, amarantus, jaglaną, komasę ryżową i dodawałam gdzie sie da - są bezpieczne i wartościowe. Z czasem podawałam pieczywo bezglutenowe i przekąski typu chrupki, wafle ryżowe.
                      A, i zabawa jeszcze była z jajkiem - ostrożnie z nim, ja już podejrzewałam biało jak karmiłam - wysypki na dekoldzie, potem wyszło w testach uczulenie, więc dopiero po 10 miesiacu pod okiem alergologa podawaliśmy malutkie porcje żółtka, z czasem zwiększając i regularnie podajać kilka razy w tygodniu, po około 3 miesiacach mógł jesć zółtko, ale białko próbowaliśmy dopiero po 18 miesiacy, też od milimetrowych kawałeczków, po około pół roku mógł jeść pół jajka łącznie z żótkiem, teraz w zasadzie moze zjęśc całe jako tylko skubaniec nie chce i muszę kombinować, a to naleśniczki, a to gdzieś w innym jedzeniu i taka zabawa smile A właśnie, naleśniki można robić na mleku ryżowym, w ogóle dużo rzeczy można z nim robić. I kolejne rzeczy które mogą uczulać przy uczuleniu na mleko - soja i jego przetwory i mleko kozie. U nas nie przeszło, do tej pory nie podaję bo po co. Ale mleko ryżowe spokojnie może pić i pije chętnie - są takie małe ze słomką jak soczki i wciąga bez problemy.
                      Rozpisałam się więc kończę, ale mam nadzieję, ze coś ci się przyda z tych moich wypocinsmile
                      pozdrawiam
                      • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 03.01.14, 14:17
                        sylgu napisała:
                        Mozesz zacząć od bezglu
                        > tenowych słoiczków z obiadkami, owoce i warzywa np. jabłko, dynia, gruszka, zie
                        > mniak, mięso drobiowe - najlepiej indyk, królik. Do tego na kolacje czy śniadan
                        > ie kszaki bezgutenowe (jaglana, ryżowa, kukurydziana, ja dodawałam też trochę k
                        > aszki do mleka coby bardzie treściwe było) same lub z owocami.

                        A jeśli nie jem teraz ryżu i owoców to mam rozumieć, że podając Małemu mam swoją dietę rozszerzyć, oczywiście jeśli przejdzie. Któraś z Mam pisała, żeby zaczynać od samych warzyw. Piszą też, że jabłka często uczulają, a gruszki są pokrewne do jabłek. Po prostu boję się tego wszystkiego, tyle informacji o rozszerzaniu diety...Szukałam słoiczka z samą dynia, samymi ziemniakami, ale niestety nie znalazłam.

                        > Rozpisałam się więc kończę, ale mam nadzieję, ze coś ci się przyda z tych moich
                        > wypocinsmile

                        Dziękuję za rady smile

                        • sylgu Re: pomocy, czerwony dekold 03.01.14, 15:02
                          Jak nie będziesz próbować to nie dojdziesz i coś musisz jeśc i ty i dziecko, oczywiscie ze jabłko moze uczulac i inne owoce czy warzywa ale to nie znaczy ze musi - próbuj. Poczytaj o największych alergenach i z tymi ostożnie np. mleko, jaja, itp. itd, nie można dac sie zwriować bo z głodu padniecie smile
                          życze powodzenia
                      • ania8385 Re: pomocy, czerwony dekold 18.03.14, 00:32
                        Mialam powazna alergie, na twarzy, szyi i dekolcie z niewiadomo jakich powodow, nic mi nie pomagalo, zadne masci ani tabletki, wygladalam strasznie, bylo to bolace oraz swedzace nie moglam pracowac, po prostu masakra, nie jestem w stanie okreslic powagi mojej sytuacjii. Pisze po to aby zaproponowac pozbycie sie tego strasznego paskudztwa. W szpitalu w Irlandii Polnocnej otrzymalam lek Deltacortril 40mg, tylko 3 tabletki na 3 dni i powinno byc po wszystkim,
    • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 03.01.14, 14:18
      maddy.pe napisał(a):

      > kasza jaglana - ostatnio jem ją coraz częściej, polecam
      > Dlaczego warto jeść kaszę jaglaną

      Ja ją jem już prawie miesiąc dzień w dzień i szczerze, to już mi trochę zbrzydłą tongue_out ale wiem, że to skarbnica witamin wink
      • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 10.01.14, 10:59
        czy po szczepieniu może być pogorszenie stanu skóry, tzn. krostki i zaczerwienienia oraz bardzo sucha skórka?
        • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 27.01.14, 17:42
          słuchajcie, byłam dziś u alergologa. Jako pielęgnacje zalecił kąpiel co drugi dzień, a raczej prysznic - szybkie obmycie ciałka. Bez niczego, ewentualnie mydłem. Wcześniej dermatolog zaleciła codziennie krótkie kąpiele.
          Co Wy o tym sądzicie? Codzienne kąpiele czy prysznic co drugi dzień?
          No i zalecił nanobase, tylko, że ten krem to tubka 30g, a koszt 30 zł, a mi jedna tubka lipobasy (100g) na tydzień idzie!
          I co myślicie o przeciwciałach IgG? Czy ktoś z Was je badał?
          • sylgu Re: pomocy, czerwony dekold 28.01.14, 09:43
            To wyczytałam: Najważniejszym elementem kontroli stanu chorego z alergią pokarmową jest ocena, czy nadal występują jej objawy. Badania kontrolne, zwłaszcza takie jak testy skórne czy oznaczenie miana IgE swoistych, mają niewielką wartość.
            I nie myj mydłem tylko emolientami, delikatnie osuszaj ręcznikiem i zaraz smarować balsamem, nigdy nie używałam nanobsy albo lipobazy, tylko balsamy dla skóry atopowej i jest okej.
            Szkoły na temat częstotliwości mycia są dwie - rzadko i codziennie, ja stosuję wersję codziennie i jestem jej zwolenniczką - krótka kąpiel w letniej wodzie z dodatkiem olejku dla skóry atopowej i potem dobry balsam, ale najlepiej sama sprawdź jaka metoda sprawdza się u was lepiej
            • slomciaaa Re: pomocy, czerwony dekold 28.01.14, 10:07
              ja też codziennie kąpałam ze względu nawet, że jak smaruję ciałko kilka razy dziennie to trzeba te mazidła ze skórki zmyć. No ale przetestuję tą metodę z prysznicem prze ok 2 tyg i zobacze jak będzie. A co do mydła to sama nie wiem, bo przecież mydło wysusza... chyba, że kupić taką specjalną kostkę myjącą do skóry atopowej.
              • sylgu Re: pomocy, czerwony dekold 13.02.14, 11:02

Pełna wersja