slomciaaa
04.12.13, 14:47
Witam!
mam problem z moim 5-cio miesięcznym synkiem. Otóż, jakieś półtora miesiąca temu strasznie mu się ulało, zamokła bluzeczka na dekoldzie, po czym na drugi dzień wyskoczyły czerwone plamki na dekoldzie. Sypałam mąką ziemniaczaną, gdyż myślałam, że ulane mleko podrażniło skórkę. Jednak to nie schodziło, więc udałam się do doktora. On przepisał cutivate, którego nie wykupiłam (bo steryd) i smarowałam sudocremem. Po ok. 2 tyg. od pojawienia się plamek rozeszło się na rączki i szyjkę i to już były czerwone suche placki. Lekarz orzekł podejrzenie azs - alergia na mleko, odstawić mleko na dwa tyg. Mleko odstawione - reakcji brak, dalej czerwone plamki na dekoldzie, rączkach trochę na szyjce są. Po ok. 3 tyg. od pojawienia się plamek byliśmy na szczepieniu i lekarz skierował nas do dermatologa, gdyż zmiany nie schodził. Po szczepieniu (nie wiem czy to zbieg okoliczności) na rączkach wysypało synka drobnymi kaszkowatymi krostkami. Udaliśmy się do dermatologa - potwierdziła alergię na mleko i zleciła IgE oraz oraz IgE specjalistyczne. Wynik: IgE: 1,9 IU/ml (norma 1,0-29,0),a specjalistyczne (dorsz, białko jaja kurzego, krowiego, pszenica, orzeszki ziemne, soja) < 0,1 IU/ml. Kazano nam wykupić cutivate i kontynuować dietę bezmleczną. Oczywiście po 3 dniach smarowani plamki zniknęły, pojawiły się po kolejnych dwóch dniach. znowu posmarowałam, znowu zniknęły i tak w kółko. Na kolejnej wizycie dermatolog widząc wyniki badan powiedziała, ze z tych badań alergii nie ma, co nie znaczy, ze jej nie ma. Jeśli chodzi o smarowanie cutivatem to właśnie tak ma być, ze raz smaruję, raz ich nie ma, a zaraz są - znaczy się, ze lek pomaga. Jednak przepisała nam protopic i powiedziała, ze to walka z wiatrakami. Ja oczywiście zmieniłam proszek z loveli na płatki mydlane, ponownie przywitałam się z żelazkiem i wróciłam do prasowania ubranek, ale nie widzę efektów. protopic tak jak cutivate - zlikwiduje plamki, one za dwa dni wychodzą. Nie wiem co mam o tym myśleć, synek się absolutnie nie drapie, jest spokojny, dobrze je i śpi. Zaczęłam nawet mu wodę gotować do kąpieli, bo możne to woda podrażnia - bez zmian.Powiem jeszcze, że bezmleczna dieta wpłynęła na jego kupi - nie są pieniste i wodniste, choć czasem śluz się pokazuje w nich. Mąż mnie krzyczy, że u syna wynajduje jakieś alergie, skoro z badania nic mu nie wyszło. Czy któreś mamy miały taki problem, ze były na dekoldzie i szyjce czerwone plamy, które jak nie nawilżane to robią się suche, ale nie swędzą? Smaruję synka A-dermą, maścią cholesterolową i maścią z wit. A i E i lekobazą. Pomocy, bo zwariuję.