alicja_wk
27.03.14, 15:05
Pisałam jakis czas temu o 5,5 m-cznej córce, która od 4 mż robi zielone kupy ze śluzem (w badanich równiez krew utajona). Przez 2 tyg. stosowałam dosc restrykcyjna diete (ryz brazowy, kasza gryczana, jaglana, indyk, dynia, cukinia, kukurydza, ogórek, czasem kapusta pekinska, rzodkiewka, bataty, buraki, szpinak, jagody, banany, daktyle, słonecznik, pestki dyni).
Efektów jakichkolwiek brak.
W zeszłym tyg. postanowiłam zrobic małej badania w kierunku lamblii i niestety potwierdziły moje przypuszczenia, bo wynik wyszedł dodatni (bad. z krwi na przeciwciała).
Nie wiem co dalej z tym robic, bo juz raz przez to przeszłam z synkiem i zdaje sobie sprawe, ze z tym scierwem nie ma szans wygrac, wiec jestem zrezygnowana i załamana, bo wolałabym zeby to była ta nieszczesna alergia niz pasozyty + candida.
No, ale moje podstawowe pytanie dotyczy dalszego odzywiania: czy jest dalej sens katowac sie i trzymac diete, jesli przyczyna nie jest alergia i po 2 tyg stosowania nie było zadnej poprawy w kupach?