Witam serdecznie,
jestem mamą 14-sto miesięcznego alergika.
Synek jest uczulony na nabiał, gluten, jajka. Żółtko podałam mu podczas rozszerzania diety, gdy miał 7 lub 8 miesięcy(nie pamiętam dokładnie). Od tej pory minęło już pół roku, więc pełna nadziei podałam mu ponownie żółtko. Jeden dzień nic, drugi nic, trzeci leciuteńka prawie niezauważalna wysypka, dziś już troszkę większa...

smutno mi się zrobiło, że jednak jajko też odpada. Boję się, że młody ma jakieś niedobory witamin w związku z ubogą dietą.
Gluten to akurat najmniejszy pikuś, ale żal mi nabiału i jajka... co powinnam mu podawać by wyrównać straty witamin?
Codziennie na śniadanie i kolacje je na zmianę płatki jaglane, amarantusowe, ryżowe, kaszkę kukurydzianą z różnymi owocami. Czasami podaje mu gryczane płatki, ale nie je ich za dużo.
Na obiad standardowe zupki mięsno-warzywne. Między posiłkami chlebek gryczano-ryżowy lub kukurydziany, owoce oraz mleko (karmię piersią).
Na dodatek witaminę D miał podawaną krótko, 6 czy 7 tygodni. Pediatra kazała odstawić z powodu szybko zarastającego ciemiączka.
Proszę o rady, pozdrawiam