Tak wiele jest tu wątków, że nie mogłam znaleźć informacji na ten temat. Czy
któraś z Was miała ten zabieg i mogłaby się podzielić wiedzą? Proszę

Nie planujemy in vitro, ani nawet inseminację, ale lekarz po kilku miesiącach
leczenia mnie Proverą (progesteron) stwierdził, że jak wyniki męża będą ok, to
on wysłałby mnie na zrobienie laparoskopii. A ja się boję! Na ile jest to
skuteczne? Czy po tym zabiegu rosną zdecydowanie szanse na zajście w ciążę? Czy
są skutki uboczne, czy zabieg jest bolesny? Wiem, że się robi pod narkozą, ale
podobno już po wszystkim nadal boli... Jak technicznie przebiega i ile trwa?
Napiszcie proszę, co wiecie na ten temat!