Dodaj do ulubionych

Czy ta teoria się sprawdzi????

13.09.04, 11:29
Od jakiegoś czasu rozmawiam z rodzicami dzieci alergicznych i przyszła mi
pewna teoria do głowy. Otóż zauważyłam, że zdecydowanie więcej uczuleń
występuje u dzieci, których mamy kilka lat przed ciążą i już w trakcie żywiły
się głównie warzywami i owocami w połączeniu z chudym mięsem, olejami i
margarynami. To są na razie obserwacje małej grupy dzieci (ok 15). Dlatego
proszę Was o pomoc. Czy możecie mi odpowiedzieć na pytanie co jadłyście przed
ciążą? Jaki to był (mniej więcej) schemat żywienia? Oraz czy dziecko jest
uczulone na pojedyncze rzeczy, czy raczej "hurtowo" smile))
Pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • setia Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 12:08
      Nie, moim zdaniem – zły trop. Czy potrafisz jakos racjonalnie wytłumaczyć,
      dlaczego taka dieta miałaby być szkodliwa? (nie odbierz tego jako napaści – po
      prostu interesuja mnie Twoje argumeny).
      Pozdrawiam, Kasia.
      • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 12:22
        Dieta ma na celu dostarczenie organizmowi niezbednych elementów, z których
        zostaną "wyprodukowane" określone zasoby typu energia, odżywione kości, mięśnie
        itd. I nie ma siły, żeby określona dieta nie miała wpływu na nasz organizm. Ten
        wpływ jest szybciej lub wolniej widoczny. I dlatego dziecko, które rozwija się
        w mamie czerpie z tego co ma. Ja nie piszę tu, że taka dieta jest zła, ale
        zauważyłam tę prawidłowość, więc postanowiłam zadać tutaj to pytanie, aby
        uzyskać więcej informacji (większa grupa badanych). To jest tylko teoria a nie
        próba napaści na kogokolwiek.
        Pozdrowienia
        • setia Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 13:00
          Spróbuję jednak w miare wolnego czasu troche z Tobą podyskutowaćsmile

          ka1311 napisała:
          > Dieta ma na celu dostarczenie organizmowi niezbednych elementów, z których
          > zostaną "wyprodukowane" określone zasoby typu energia, odżywione kości,
          mięśnie
          > itd. I nie ma siły, żeby określona dieta nie miała wpływu na nasz organizm.
          Ten wpływ jest szybciej lub wolniej widoczny. I dlatego dziecko, które rozwija
          się
          > w mamie czerpie z tego co ma.

          Jak najbardziej się zgadzam.Tylko dlaczego uważasz, że osoby odżywiające się
          warzywami chudym mięsem maja mniej niezbędnych elementów do wymienionych
          procesów niż osoby jadające tłuste mięso i produkty mączne (bo taka dietę
          należałoby chyba przeciwstawić)?
          Myslę, ze jeśli ta teoria się częściowo sprawdza, to tylko przez zbieg
          okoliczności. Taki, ze osoby generalnie nazwijmy to zdrowo się odżywiające są
          zazwyczaj
          -mieszkańcami dużych miast
          -posiadającymi wyższe wykształcenie
          -bardzo dbającymi o czystość i higienę
          A to, ze częstotliwośc wystepowania alergii w powyższej grupie jest wieksza -
          udowodniono.
          A ponieważ siedze ostatnio w temacie „bakterie”, pare argumentów przeciwko
          Twojej teorii z tego zakresu:
          - dieta z dużym udziałem warzyw i owoców poprzez zakwaszenie treści jelita
          powoduje stworzenie dobrych warunków do rozwoju przyjaznej człowiekowi
          mikroflory jelit.
          - w wyniku spozywania dużej ilości miesa, tłuszczy dochodzi do nagromadzenia w
          jelitach drobnoustrojów gnilnych ( beztlenowych), działalnośc tych bakterii
          niekorzystnie odbija się na skórze (są np.głównymi sprawcami trądziku)
          - dobra flora jelitowa matki już w czasie ciązy = mniejsze problemy alergiczne
          u dziecka, to teoria, o której pisała kiedyś Kerstik
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=14329331&v=2&s=0
          Jak znajde czas dopisze wiecej.
          Pozdr. Kasia.
          • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 09:02
            setia napisała:

            > Spróbuję jednak w miare wolnego czasu troche z Tobą podyskutowaćsmile
            >
            > ka1311 napisała:
            > > Dieta ma na celu dostarczenie organizmowi niezbednych elementów, z któryc
            > h
            > > zostaną "wyprodukowane" określone zasoby typu energia, odżywione kości,
            > mięśnie
            > > itd. I nie ma siły, żeby określona dieta nie miała wpływu na nasz organiz
            > m.
            > Ten wpływ jest szybciej lub wolniej widoczny. I dlatego dziecko, które
            rozwija
            > się
            > > w mamie czerpie z tego co ma.
            >
            > Jak najbardziej się zgadzam.Tylko dlaczego uważasz, że osoby odżywiające się
            > warzywami chudym mięsem maja mniej niezbędnych elementów do wymienionych
            > procesów niż osoby jadające tłuste mięso i produkty mączne (bo taka dietę
            > należałoby chyba przeciwstawić)?
            No właśnie nie taką. Tłuszcz zwierzęcy tak (myślę, że z przewagą rybiego), ale
            już węglowodany w postaci cukru, mąki, pieczywa (zwłaszcza białego)
            niekoniecznie, podobnie owoc też raczej nie. Warzywa jak najbardziej, soki
            warzywne też, owocowe nie itd.
            > Myslę, ze jeśli ta teoria się częściowo sprawdza, to tylko przez zbieg
            > okoliczności. Taki, ze osoby generalnie nazwijmy to zdrowo się odżywiające są
            > zazwyczaj
            > -mieszkańcami dużych miast
            > -posiadającymi wyższe wykształcenie
            > -bardzo dbającymi o czystość i higienę
            > A to, ze częstotliwośc wystepowania alergii w powyższej grupie jest wieksza -
            > udowodniono.
            Też zauważyłam, że zbyt duża czystość (sterylna wręcz) oraz duże miasto to
            para, która powoduje alergie.
            > A ponieważ siedze ostatnio w temacie „bakterie”, pare argumentów pr
            > zeciwko
            > Twojej teorii z tego zakresu:
            > - dieta z dużym udziałem warzyw i owoców poprzez zakwaszenie treści jelita
            > powoduje stworzenie dobrych warunków do rozwoju przyjaznej człowiekowi
            > mikroflory jelit.
            A tylko warzywa nie zakwaszą tej flory? Pytam, bo nie wiem.
            > - w wyniku spozywania dużej ilości miesa, tłuszczy dochodzi do nagromadzenia
            w
            > jelitach drobnoustrojów gnilnych ( beztlenowych), działalnośc tych bakterii
            > niekorzystnie odbija się na skórze (są np.głównymi sprawcami trądziku)
            > - dobra flora jelitowa matki już w czasie ciązy = mniejsze problemy
            alergiczne
            > u dziecka, to teoria, o której pisała kiedyś Kerstik
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=14329331&v=2&s=0
            > Jak znajde czas dopisze wiecej.
            > Pozdr. Kasia.
            Część moich odpowiedzi znajdziesz niżej, część tu przepisałam, bo mnie to
            naprawdę interesuje i chętnie poddam się dyskusji i argumentom.
            Pozdrawiam
            • setia Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 13:04
              Jeśli chodzi o diete to uwazam : nic wbrew sobie. Mi bardzo odpowiada dieta z
              duza ilością warzyw i owoców, chudym mięsem i olejami roślinnymi, margaryny
              nigdy nie jadałam i nie zamierzam, ryb nie cierpię więc się nie zmuszam. W
              ciąży tez tak się odzywiałam, plus hektolitry mleka i przetworów (o alergii nie
              miałam pojęcia).
              Nie wiem dlaczego jesteś przeciwna owocom. Są zazwyczaj smaczniejsze od warzyw
              i mają mnóstwo cennych minerałów. Jeśli jednak ktos za nimi nie przepada – moim
              zdaniem nie powinien się zmuszać.
              No i fakt, że często jemy te zdrowe warzywa w dobrej wierze, a tymczasem są one
              tak nafaszerowane chemia, ze przynoszą więcej szkody niż pożytku.
              Pozdrawiam, Kasia.
              • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 15:15
                Jeśli chodzi o owoce to wg najnowszej tabeli żywieniowej nie są one wcale tak
                bardzo zalecane ze względu na dużą zawartość cukru. Właśnie warzywa są polecane
                jako te mniej słodkie.
                Jeśli zaś chodzi o dietę to ja nie twierdzę, że jest z założenia zła, natomiast
                po prostu zauważyłam taką prawidłowość i dlatego tu gdzie mam alergików jest
                najwięcej chciałam ją dlaej dyskutować.
                Pozdrawiam
    • wroc.aga Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 12:31
      Kasiu, Kasiu!
      Nas wypytujesz a sama nie mówisz co jadłaś?
      Ja bym pewnie bardzo pasowała do schematu, ale wiążę to raczej z gorszą
      jakością wędlin, pompowaniem mięsa różnymi świństwami, margaryna to też
      przecież sama chemia, a warzywa i owoce są strasznie nawożone. W ciąży łykamy
      coraz więcej leków, a to też nie jest naturalne. Może to raczej "chemizacja"
      żywności powodem alergii? Nie wiem, bo nie mam kontaktu z Mamami, które jadają
      tylko własnej produkcji mięsko, owoce, warzywa. Są tu takie Mamy?
      No i jeszcze jest u nas czynnik dziedziczny - mój mąż jest alergikiem po
      odczulaniu.
      • zosia888 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 12:54
        Przed pierwsza ciaza moja wiedza na temat zywienia w ciazy byla znikoma. Jadlam co popadnie, raczej niespecjalnie zdrowo i regularnie. Ba, wstyd sie przyznac, ale palilam papierosy, troche sie imprezowalo itd. Oczywiscie kiedy sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy staralam sie wszystko zmienic, dbalam o siebie itd, ale jadlam raczej "normalnie", czyli bez przesady z tymi dietami. Dziecko zdrowe jak rybcia. Do kolejnej ciazy przygotowywalam sie bardzo skrupulatnie, zazywalam witaminy, folik, zdrowo sie odzywialam, nie palilam, nie pilam, nie stresowalam sie (przynajmnej sie staralam) ... itd itp. Jednym slowem wszystko jak nalezy. Dziecko ma ciezkie AZS.
        Podsumowanie: jestem turbo alergikiem! Alergia objawila sie pierwszej wiosny po pierwszej ciazy.
        Wnioski: .....

        Moze wiecej mam sie wypowie i uda sie faktycznie wysnuc jakas teorie...
        Bede uwaznie sliedzic.

        Pozdrawiam.
    • kruffa Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 13:01
      Rozmawiałam na ten temat z alergolog. Z jej doświadczeń wynika, że ważniejsze
      jest co matka je w ciąży, a szczególnie po 11-12 tygodniu ciaży.
      Leczy całe rodziny pacjentów, często są to dzieci jej byłych pacjentów.
      Twierdzi, iż regułą jest iż każde kolejne dziecko ma większą skłonność do
      alergii - mamy często piszą o tym, że z pierwszym nie było problemu, albo
      niewielki, a z kolejmy tragedia.
      Wyjatkami od tej reguły są dzieci matek, które przy kolejnym dziecku stosowały
      dietę (ogólnie mówiąc bez syfów, chemi, silnych alergenów i słodkiego mleka)w
      ciąży. Zdaje się, że na swiecie sa juz badania na ten temat.
      Osobiscie przed ciążą odżywiałam się super zdrowo, ale w ciąży popłynęłam.... :-
      (.

      Kruffa
    • kruffa Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 13:07
      Acha! I powiedziała mi, ze lepiej jest nie zachodzić w ciążę w okresie kiedy u
      matki występują objawy alergii np. na pyłki. Oczywiście jeśli się tak da.
      Bo ja objawów alergii nie mam żadnych, choć jakies geny odziedziczyć musiałam
      (babka ze strony ojca - astma, moja mama - uczulenie na słońce). Na dodatek
      moja mała odziedziczyła to cholerstwo w głównej mierze po rodzinie ojca sad

      Kruffa
      • zosia888 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 13:34
        Acha, jeszcze jedno mi sie przypomnialo apropo's mleka.
        W pierwszej ciazy (dla przypomnienia dziecko niealergiczne), pilam duzo mleka (bo tak zdrowo!!) i przetworow mlecznych mimo, ze za nabialem nigdy nie przepadalam, ale sie zmuszalam, bo ... dla dobra dziecka.
        W drugiej (dziecko z AZS) bylam juz madrzejsza i nie pilam mleka wcale.

        I jeszcze jedno. Kiedys slyszalam, ze dzieci urodzone w zimie nie sa alergikami. Wowczas na to nie zwracalam uwagi, ale pierwsze jest faktycznie zimowe i niealergiczne. Przy drugim, staralam sie aby okres intensywnego pylenia przypadl na koniec ciazy, bo dziecko juz duze, wiec i mocniejsze (a ja musialam brac leki) wiec i lepiej zniesie, niz na poczatku ciazy kiedy nie mozna przyjmowac zadnych lekow. Dzieko urodzone na wiosne i alergiczne. Wiec ta druga teoria to u mnie akurat sie sprawdza.

        • kruffa Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 13:39
          Oj zmartwiłaś mnie sad.
          Widać nie u wszytskich ta dieta pomaga, choć ja spotkałam mamy alergików (kazda
          z nich miała 3 dzieci) u których dieta w ciąży pomogła.
          A oprócz mleka, jadłaś orzechy, czekoladę, wędliny ze sklepu i inne tago
          rodzaju rzeczy?

          Kruffa
        • lch74 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 23:40
          Ja urodziłam się pod koniec stycznia i jestem alergikiem od dziecka...
          Pozdrówkismile
    • patyska Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 13:40
      Jadlam wszystko, bez ladu, skladu a przede wszystkim ograniczen wink a moj syn
      jest uczulony najprawdopodobniej na to samo co ja (krajowe owoce, byc moze juz
      tez na pylki).

      Patrycja i Jeremi
      • zosia888 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 13:45
        Ja niestety tez jadlam orzechy, czekolade (oj duzo sad(), wedliny ze sklepu i tego typu rzeczy. I za pierwszym i za drugim razem. Nie pilam tylko mleka, bo nie lubilam. Mowiac o diecie mialam tutaj na mysli, ze zdrowo sie odzywialam, ze jedlam regularnie (zaczelam jesc sniadania!), ze jadlam owoce, warzywa, a nie jakies tam fast foody itd.
        • kruffa Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 14:00
          No własnie. Mi lekarka mówiła, że jogurty, biały ser się je (nie pytałam tylko
          do jakiego momentu), ale powinno się unikać (wręcz wykluczyć) wszytskiego co
          zawiera chemię/konserwanty (wedliny, słodycze, różne wynalazki ze sklepu),
          czekoladę, cytrusy, orzechy, jajka tylko w przetworach i dieta powinna być
          urozmaicona, czyli nie jeść jednego porduktu na okragło itp itd
          Może w takim razie mam szanse urodzić w przyszłości chociaż tylko takiego
          alergika jak moja mała. Powiem szczerze, że mam z tego powodu mały stres.

          Kruffa
    • ndowson Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 14:14
      Jadlam wszystko, pilam litrami mleko (na zgage), czekolada mniam, orzechy moze
      nie ale migdaly pychota. Do tego wszystko co najmniej zdrowe. No i co? alergia
      u corki.
    • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 14:23
      Dzięki za odzew! To, że powodem alergii jest miasto, zanieczyszczenia
      powietrza, sterylność mieszkań itp. to też wiem. Do tego typu teorii skłoniła
      mnie w zasadzie mama, która zaczęła się zastanawiać dlaczego ja mam umiarkowaną
      alergię i to raczej już w wieku dorosłym (słońce, chomik) a mój brat już jako
      dziecko był uczulony na czekoladę, orzechy, truskawki i poziomki, potem także
      część ryb, a teraz jako dorosły człowiek uczulony jest na pyłki. I doszła do
      wniosku, że różnica polegała na jej diecie, bo kiedy ze mną była w ciąży
      jeszcze nie mówiło się o olejach, maśle roślinnym i sokach owocowych. Być może
      to właśnie nie tyle te produkty same w sobie co właśnie zawarta w nich chemia
      powodują późniejsze problemy dzieci. Nie wiem. Zauważyłam tylko taką właśnie
      prawidłowość wśród moich znajomych. Przy czym nie chodzi mi tutaj o dietę
      opartą na węglowodanach i tłuszczach jako właściwą. Myślę tu o diecie opartej
      na warzywach, ale już nie owocach i na tłuszczach zwierzęcych (np. rybach
      tłustych) z małą domieszką nieoczyszczonych ziaren. Szczerze mówiąc tak właśnie
      się odżywiam oraz czasami "grzeszę" także wieprzowiną oraz tłustą śmietaną.
      Moje dzieciaki jak na razie nie mają alergii o oby tak dalej. Mając natomiast w
      rodzinie po prostu stada alergików (mama, tata i brat z mojej strony oraz mój
      mąż) po prostu temat mnie interesuje niejako hobbystycznie smile))))))
    • lch74 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 13.09.04, 23:35
      IMO to zły trop... ja jestem alergikiem, mój mąż jest alergikiem, moja mama jest alergikiem, moja teściowa jest alergikiem, moja babcia była alergikiem i... mój synek jest alergikiem. W olbrzymiej części skłonność do alergii jest dziedziczna.
      Pozdrówkismile
      • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 08:57
        Tak, ale to nie jest wyłącznie sprawa dziedziczenia. U mnie też jest stado
        alergików, a moje dzieci nimi nie są. Mam ich dwoje, jedno urodziło się w
        listopadzie, drugie w czerwcu i nie mają alergii. Po prostu szukam dalszych
        powodów smile
        • lch74 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 15:27
          To tak jak z dziedziczeniem, zależy czy odziedziczy się ten gen (geny) odpowiedzialny za skłonność do alergii czy nie, np. moja siostra nie jest alergikiem... Zresztą to,że twoje dzieci teraz nie mają alergii nie oznacza jeszcze, że w późniejszym wieku jej nie będą mieli, może jeszcze nie natrafili na swój alergenwink
          Pozdrówkismile
    • magda-lis Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 09:35
      Oczywiście, że trochę podociekać nie zaszkodzi, ale jak dotąd przeprowadzane
      badania nie wskazały jednoznacznie na zwiazek w odzywianiu się matki przed lub
      w czasie ciąży, a alergią jej dziecka. Tym bardziej że u co czwartego dziecka
      stwierdzono iż alergia odziedziczona jest po ojcu a zaledwie co szóste, albo co
      dziesiąte (nie pamiętam dokładnie) po matce.
      Może zatem należałoby się zaintetresować tym co jedzą ojcowie w "czasie
      ciąży" wink
      Pozdrawiam
      • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 09:39
        A co nam szkodzi się pomądrzyćwink))))? Może coś ciekawego wyjdzie. Prawdę
        powiedziawszy to my naprawdę mało wiemy o człowieku i dlatego w wielu chorobach
        pochodzenie jest nieznane, leczenie właściwie wyłącznie objawowe. Do kitu z
        taką nauką wink))))
        • magda-lis Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 09:45
          Jasne, jeśli masz czas i cierpliwość użerać sie z odpowiedziami nie na temat,
          to czemu nie, ale w tak małym gronie nie dojdziesz do konstruktywnych wniosków.
          Jśli Ci to pomoże to ja przed ciążą (długo) nie trzymałam żadnej specjalnej
          diety. Jeśli chodzi o warzywa to pewnie jadłam tony pomidorów bo je uwielbiam,
          ale pozatym nic specjalnego.
          Pozdr
          • setia Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 13:06
            > Jasne, jeśli masz czas i cierpliwość użerać sie z odpowiedziami nie na temat,


            A które odpowiedzi sa nie na temat?

            Pozdr
            • magda-lis Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 19:33
              setia napisała:
              > A które odpowiedzi sa nie na temat?
              >
              > Pozdr

              Naprzykład moje. Takie pytanie to coś w rodzaju badania statystycznego.
              Właściwa odpowiedź to konkretna usystematyzowane dane.
              Pozdrawiam
          • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 15:18
            No dobra a mleko, śmietana miały jaką zawartość tłuszczu? Używałaś masła czy
            margaryny? Smażyłaś na smalcu czy na oleju, czy może w ogóle nie jadłaś
            smażonego? Jadłaś dużo musli z mlekiem, czy może raczej jajecznicę na śniadanie?
            Z reguły mamy pewne przyzwyczajenia, których trzymamy się w doborze menu.
            • magda-lis Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 19:42
              Mleko 2%
              Śmietana 12% lub 18%
              Margaryna, najczęściej Masmix - z wygosy stosowania, oliwa z oliwek (do sałatek
              i smażenia)
              Na śniadanie pieczywo ciemne lub zwykłe z pomidorem i twarożkiem. Głównie drób,
              rzadko wieprzowina. Herbata i woda mineralna. Dużo kawy.
              Jesteś w stanie z tego wyciągnąć jakieś wnioski?
              • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 15.09.04, 14:49
                To jest właśnie to czym żywiły się te mamy, z którymi wcześniej rozmawiałam, a
                których dzieci są alergikami, czyli raczej chude mięso i nie za często, mleko
                (tu mi się nie zgadzasz smile) tylko odtłuszczone, śmietana wyłącznie chuda a
                najlepiej kefir, jak kanapka to z chudym serkiem albo z dżemem, na śniadanie
                płatki z mlekiem odtłuszczonym, takież same jogurty, serki itd. Do tego owoce,
                soki i warzywa żeby były witaminy. W skrócie wszystko ma być możliwie
                odtłuszczone i niskokaloryczne.
                Wniosków nie umiem wyciągnąć, bo nie jestem z zawodu dietetykiem ani lekarzem,
                ale właśnie taką zauważyłam prawidłowość.
                • kruffa Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 15.09.04, 15:01
                  Znaczenie ma zdaje się jednak nie ilość tłuszczu, ale jakość jedzenia. No bo
                  szczytem chemii był jogurt zdaje się Vinaitea (czy coś takiego)- dla mnie było
                  to gorsze od Nutramgenu (nie znosze snaku słodzika) - byłi bez cukru i podobno
                  tłuszczu uncertain

                  Kruffa
    • basia7216 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 09:47
      Moim zdaniem przyczyną jest właśnie chemia.Jeśli dodatkowo organizm matki nie
      radzi sobie z odtruwaniem to przechodzi ten syf na dziecko.Moje pierwsze
      dziecko z alergią,ale nieporównanie mniejszą,obecnie 11 lat zdrowe.Drugie 3,5
      roku okropne azs.Odżywiałam się w miarę zdrowo,wtedy tak myślałam:soki z
      kartonów,drób ze sklepu,pieczywo,owoce,mało warzyw,olejów.Niestety,myślę,że
      kumulacja chemii zktórą ja sama sobie nie radzę była chyba za duża dla
      rozwijającego sie dzieciątka i teraz są efekty.
    • enut czytalam o tym kiedys 14.09.04, 09:55
      nie podam Wam jednak linku, bo po prostu nie pamietam.
      Chodzilo o to, ze dzieci, ktorych matki w czasie ciazy unikaly alergenow, np.
      mleka, nie byly zapoznane z tymi alergenami i "wytwarzala" sie u nich alergia,
      natomiast te, ktorych matki jadly wszystko, zdazyly sie uodpornic.

      Jedna z Was wlasnie o sobie tak pisala: jadla wszystko - dziecko zdrowe, unikala
      mleka - AZS.

      Moze to prawda ???

      (ja jadlam w ciazy duzo nabialu, samego mleka zas malo, moj synek jogurty moze,
      mleka jeszcze nie...)

      Pozdrawiam
      • wroc.aga Re: czytalam o tym kiedys 14.09.04, 10:09
        Akurat to by się u mnie nie sprawdziło. Jadam sporo soi, bo lubię a jednak się
        nie "uodporniło" na soję ma właśnie uczulenie. Nie jadałam cytrusów przez
        calusieńką ciążę i też ich nie może. No i co z glutenem? Nie ma chyba mamy,
        która na codzień nie jada chlebka pszennego a jest to bardzo ostatnio częste
        uczulenie.
        Ja jednak "stawiam" na chemię.
      • lch74 Re: czytalam o tym kiedys 14.09.04, 15:42
        Eeeee... ja nie miałam zielonego pojęcia, że mam stosować w czasie ciąży jakąs dietę i jadłam zarówno przetwory mleczne (samo mleko sporadycznie, bo nie miałam apetytu na nie), orzechy, czekoladę, duuużo jajek (bo strasznie miałam na nie ochotę), miód, ryby, cytrusy i wszystko inne uważane za silne alergeny i... mój synek jest alergikiem m.in. na te rzeczy, które jadłam w czasie ciążysad
        Pozdrówkismile
    • bacha73 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 15:23
      Mam 9-miesięcznego syna. W ciąży wychodziłam z założenia - wszystko dla ludzi -
      z wyłaczeniem oczywiście alkoholu i papierosów. Nie pomogło. Wojtek jest
      alergikiem. Na pyłki traw i zbóż. To lato było fatalne. Mam nadzieję, że późnej
      będzie lepiej
      • zosia888 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 15:52
        Prawda jest taka, ze jakbysmy wiedzialy co moze sie stac i jakimi wielkimi alergikami beda nasze dzieci z pewnoscia zwrocilybysmy wieksza uwage na to co jemy. Przynajmniej jesli chodzi o mnie. Ja pierwsze dziecko mialam zdrowe, pojecia nie mialam co to AZS i alergia w wydaniu takim jak ma moje mlodsze. Moze gdybym wiecej wiedziala na ten temat...sad(. Mowilam o tym mojej Pani ginekolog, kilkakrotnie zaznaczalam ze jestem alergiczka, bo zblizala sie wiosna i trzeba bylo jakos sie zabezpieczyc. Nie zrobila nic pod kontem dziecka, nie wskazala zadnej diety przeciwalergicznej. Mam do niej ogromny zal o to. Mam ogromne wyrzuty sumienia i obwiniam siebie. Moze gdybym sie bardziej starala... W ciazy, a potem na poczatku karmienia. Wiem, ze geny itd. ale i tak sie obwiniam. Dlatego mysle, ze przy kolejnym dziecku, bez wzgledu na to, czy teoria sie sprawdzi, czy nie zdecydowanie oddalabym sie w rece dobrego dietetyka, ktory pod tym kontem poprowadzi moja ciaze. Dieta bardzo urozmaicona i wola od potencjalnych alergenow.
        Pozdrawiam i zycze zdrowia przyszlym mamom.
        • setia Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 16:14
          Wiesz Zosiu, ja tez należę do tych (może naiwnych), którzy wierzą, ze alergii
          da się w jakis sposób zapobiec. Nie wiem tylko czy dieta ma az tak duze
          znaczenie. Dziwie się lekarzom tudzież innym naukowcom, że tak mało robia w tym
          kierunku. I jestem wdzięczna autorce wątku, ze pokusiła się o takie statystyki
          (początkowo myślałam, ze chcesz nas namawiać na jakąś niezdrowa dietęsmile)
          Pozdrawiam, Kasia.
          • ka1311 Re: Czy ta teoria się sprawdzi???? 14.09.04, 16:25
            Absolutnie nie! Jak już pisałam interesuje mnie to, bo w rodzinie mam sporo
            alergików. Sporo także czytam a potem rozmyślam jak spać nie mogę wink)) A że
            nauka wie o człowieku niewiele to widać jak człowiek poczyta encyklopedię
            zdrowia. Większość poważnych chorób, które utrudniają lub uniemożliwiają
            człowiekowi życie jest leczona objawowo a ich pochodzenie niewyjaśnione. Tu na
            forum jest to akurat alergia, ale jest też reumatyzm, stwardnienie rozsiane,
            astma, cukrzyca, wszystkie choroby z autoagresji generalnie. I nauka jest
            bezradna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka